Dodaj do ulubionych

Zły naczelnik - jest ciąg dalszy

IP: *.acn.waw.pl 29.09.08, 23:13
Straż miejska? Najwięksi nierobotni w mieście.
Obserwuj wątek
          • Gość: str Re: Pan naczelnik to chyba... IP: *.aster.pl 30.09.08, 10:18
            Zieliniski, to właśnie jest osoba która już dawno powinna zostać usunięta z SM w
            Warszawie, to dzięki niemu wszyscy strażnicy postrzegani są jako ci co powinni
            zajmować się tylko i wyłącznie handlem, blokuje wszystkie zmiany, jak może, jest
            przeciwny wszystkiemu co nowe, ale czego można się spodziewać po człowieku
            któremu SM uratowało życie, a swą karierę w tej formacji zawdzięcza układom a
            nie wiedzy. Niestety jest nie do ruszenia. Wielu jeszcze pracuje w SM którzy
            pamiętają jaką ciapą na ulicy był Bartłomiej, i do czego się nadawał. Niestety
            mimo maksymy która ostatnio często jest cytowana "PODWŁADNY MA PRAWO BYĆ DOBRZE
            RZĄDZONYM" nic na to nie wskazuje, że SM doczeka się prawdziwych fachowców na
            wysokich stanowiskach.
    • Gość: Mocny Zły naczelnik - jest ciąg dalszy IP: *.chello.pl 30.09.08, 06:21
      takich "kwiatkow" w Warszawskiej SM jest wiecej... duzo wiecej!!!
      tylko ludzie milcza, boja sie... sposob zarzadania ludzmi pozostawia
      duzo do zyczenia a priorytety jakimi karmi sie ostatnio pracownikow
      sa po nizej krytyki i napewno nie zadowoli to spolecznosci lokalnej
      ktora nie chce widziec straznika ktory wiecznie gania babke z
      czosnkiem a woli tego samego straznika ktory pogania osiedlowego
      oprycha .....ale na to nie ma co chyba liczyc .....
      • Gość: MS Re: Zły naczelnik - jest ciąg dalszy IP: *.gprs.plus.pl 02.10.08, 01:47
        Takie traktowanie ludzi występuje nie tylko na OT4, ale i na innych oddziałach.
        Ludzie którzy ganiali złodziej zostali wygaszeni i poprzesuwani do ganiania
        staruszek. Ubliżanie i straszenie kontrolą wewnętrzną to praktyki codzienne.
        Niekompetencja kierowników to też norma. Liczą się tylko mandaty i wnioski do
        sądów - za byle co !
        Układy w SM to norma. Bez układu nic nie osiągniesz. Trzeba lizać "dupsko"
        kierownictwu a jakiekolwiek postawienie się skutkuje gnębieniem. Wróciły czasy
        komunizmu i stanowiska. strażnicy nie mają pomagać społeczeństwu jednak je karać
        i to stanowczo - jakoś to będzie. Naginanie prawa to codzienność - nawet przez
        całą komendanturę SM. Przecież nikt nie przyzna się że jest źle !.
    • Gość: K.G Zły naczelnik - jest ciąg dalszy IP: 213.25.91.* 30.09.08, 09:13
      Czyli sprawę załatwiono po "warszawsku": "wożnica zawinił ... konia powiesili". "Nowi Kierownicy mają trzymać Naczelnika w ryzach" - to po prostu KPINA!, ale taki "styl" sprawowania władzy jest po prostu normą w Straży Miejskiej. Na każdy zarzut pod adresem kierownictwa tej firmy, ze strony Związków Zawodowych czy poszczególnych pracowników, odpowiedź jest zawsze ta sama: "nie stwierdzono nieprawidłowości". Gratuluję! i ... współczuję ...
    • Gość: gośc Zły naczelnik - jest ciąg dalszy IP: *.aster.pl 30.09.08, 11:32
      Najwyraźniej Komendant Sraży Zbigniew Leszczyński nie wie co się
      dzieje na jego podwórku. W zeszłym roku do komendanta wpłyneły dwa
      pisma od funkcjonariuszy OT4. Pierwsze pismo dotyczyło mobbingu
      przez naczelnika Henryka Kulkę z dowodami. Było prowadzone
      dochodzenie przez wew. straży. I co? Nic. Czyżby Zas. Komendanta
      Bartłomiej Zieliński zataił pismo i dochodzenie przed Komendantem
      Leszczyńskim? Jak zwykle poleciała głowa ale kierownika. Dochodzenie
      przeszło bez echa i nawet funkcjonariusze nie otrzymali odpowiedzi.
      Wtedy wpłyneło drugie pismo w obronie kierownika z którym jak już
      wiemy zapoznał się Komendant Leszczyński
    • Gość: Sekator Zły naczelnik - jest ciąg dalszy IP: *.aster.pl 30.09.08, 13:04
      Słuchajcie ryba zawsze psuję się od głowy i to tylko Bartek
      Zieliński człowiek ledwo chodzacy jest winien tego ze Kuleczka tak
      się rozbuchał. Może i komendant chciałby go ruszyć po tylu latach
      pierdzenia w stołek.Może tak by przeszedł tor przeszkód dla
      interwencyjnej. Panie i panowie z gazety złapaliście dobry trop tak
      trzymać
    • Gość: str Zły naczelnik - jest ciąg dalszy IP: *.aster.pl 30.09.08, 13:29
      Wszyscy wiedzą, że szarą eminencją w SM jest Bartłomiej Zieliński i nikt mu nie
      podskoczy nawet 01 Leszczyński musi się z nim liczyć bo jak nie to
      aut....Zieliński robi co chce i robić będzie, Komendanci się zmieniają a on trwa
      i przyczyną tego nie są jego kompetencje, bo marny z niego fachowiec.
      Proponuje przyjrzeć się dokładnie jego karierze a szczególnie jego początkom w SM.
    • Gość: mosi Zły naczelnik - jest ciąg dalszy IP: *.chello.pl 30.09.08, 16:02
      Na woli nie ma mobbingu, jest natomiast kilku strażników, którzy myślą, że do
      pracy przychodzi się po to by pobumelować. Proszę zapytać tych co osiągają
      dobre wyniki w pracy, czy ktoś ich do tego zmuszał. Jest tez kilka osób, które
      maja wysokie mniemanie o sobie i mącą, nie maja więc dobrych wyników, gdyż
      zajmują się wszystkim innym tylko nie pracą. Szukają sposobów jak pracy
      unikać, jak unikać trudnych spraw i interwencji załatwianych skutecznie
      zgodnie z oczekiwaniami społeczeństwa. Nie można więc powiedzieć , że
      przypominanie tym osobom o ich obowiązkach i egzekwowanie ich jest mobbingiem.
      Niektórzy nie cierpią krytyki i uwag, nie wszyscy mają też predyspozycje do
      pracy w stresie, zwłaszcza gdy trzeba się określić po stronie regulaminu i
      zasad pracy. Zaprzeczam jakoby Naczelnik Kulka był osobą wulgarną,
      nieobiektywną i stosował siłę wobec pracowników, a karetka owszem była-różnie
      ludzie reagują na stres, a praca w straży to też praca w stresie, zwłaszcza
      gdy jest się obarczonym odpowiedzialnością za podwładnych . Cała ta nagonka
      stawia na głowie porządek świata - i daje podstawy do tezy- "że głupota jest
      mądrością, a mądrość jest głupotą". Mądrzy chcieliby mądrego dowódcy, głupcy
      zaś głupiego.
      • Gość: doświadczona Re: Zły naczelnik - jest ciąg dalszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.08, 17:19
        Mobbing,łamanie praw pracowniczych,rozbuchana biurokracja jest w całej straży miejskiej warszawskiej.Na Woli ukrywano tzw. postępowania wyjaśniające,gdzie indziej robi się ich aż nadto za byle co,pod presją różnych "wpływowych" wydziałów z Czerniakowskiej.Kodeks pracy, przepisy prawa pracy,przepisy BHP czy działalność niektórych związków zawodowych jest rzeczą zbędną.To władza ma patent na mądrość,a my wykonywujący czarną robotę-RUKI PA SZWAM- i do roboty.Co na to miłościwie nam panująca i podobno bardzo religijna PANI PREZYDENT W-WY.
        • Gość: mosi doswiadczona w braniu kasy za nic IP: *.chello.pl 30.09.08, 18:49
          O a jakim mobbingu ty mówisz? Chyba tych co kiedyś mieli w przeszłości po 1oo
          zatrzymanych, a teraz maja po kilku. Nikt nie ma do nich o to pretensji, z
          innymi wynikami to samo - straszny mobbing. Kiedy za każdego pijanego rowerzystę
          dostawali dodatkową kasę w postaci nagród, to było dobrze. Teraz kiedy im się
          mówi, że to są ich obowiązki w ramach regularnej pensji to są wielce zdziwieni i
          każda uwaga w tym zakresie wykorzystywana jest przez związkowych nierobów, jako
          mobbing. Kierowniczka z Woli, co ona wie o mobbingu. To dzięki Kulce jest
          kierownikiem, bo to on ją zaproponował na to stanowisko i pomimo przekazywanych
          jej uwag dał jej szansę i z p.o. kierownika zrobił kierownika. Jak można być tak
          niesprawiedliwym i ohydnym oskarżycielem. Dlaczego ludzie nie macie odwagi
          przyznać się do swych błędów tylko oczerniacie innych. Bo tak jest łatwiej. Bo
          Polak to taka nacja, która cieszy się z cudzego nieszczęścia.
      • Gość: gość Re: Zły naczelnik - jest ciąg dalszy IP: *.aster.pl 30.09.08, 18:53
        mosi mówisz że nie ma mobingu na woli?? dostałęś kiedyś od
        kierownika pismo do podpisu że w jakimś okresie nie wystawiłeś
        żadnego mandatu, nie skierowałeś żadnego wniosku do sądu?? i
        dlaczego te papiery trafiły tylko do zawistowskiego do czarnych
        teczek?? powiedz że ty masz dobrze u kulki bo co miesiąc dostajesz
        nagrody za wzorowe wykonywanie obowiążków służbowych a inni robiąc
        to co do nich należy nawet nie usłyszą "dobra robota"
        • Gość: exguard Re: Zły naczelnik - jest ciąg dalszy IP: *.centertel.pl 30.09.08, 20:11
          prawdę rzeczesz.Padło kolejne nazwisko. Z małej litery.Wojtuś powiedz coś na swą
          obronę, no powiedz.A poważnie: mottem SM było "służyć i
          chronić".Żałosne.Najlepsi ludzie odeszli sobie dawno.Zostali Ci ze złudzeniami,z
          kredytami,"świętym spokojem" i układowcy.Ciekawie dlaczego nikt nie powie,że
          "normą dzienną"były dwa mandaty, nie ważne jak zrobione.Inaczej - rozmowa
          dyscyplinująca i odebranie premii.Chyba nie tylko na Woli u Kulki.
      • Gość: kol Re: Zły naczelnik - jest ciąg dalszy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.08, 08:43
        widzę że kolega mosi to jeden z lizusów pana henia skoro pisze takie
        bzdury. mosi pisze o predyspozycjach do pracy w stresie. Czy praca
        musi być stresem???? ano musi jak sie ma heniusia i wojtusia.
        kolejny cytat: "Zaprzeczam jakoby Naczelnik Kulka był osobą wulgarną,
        nieobiektywną i stosował siłę wobec pracowników" - tego nie trzeba
        komentować bo inni się wypowiadali się na ten temat. kulka nie
        bluzga na swoich lizusów!!!!i ostatni cytacik: "a karetka owszem
        była-różnie
        > ludzie reagują na stres, a praca w straży to też praca w stresie"
        ten tekst pozostawie bez komentarza!!!!!Żenada!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Gość S.M. Mosi.. Widzę że lubisz "grę w kakaowe oko".. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.08, 16:30
      ... nie zmieniam zdaniam zdania. Taki post zamieściłem pod
      wcześniejszym artykułem, w odpowiedzi do postu z podpisem "młody".
      Sory że skopiowałem i wrzuciłem go teraz tutaj. Ale w/w posty, jakoś
      trafnie pasują mojego.
      "...Zapomniałeś tylko dodać o wykształceniu kadry kierowniczej i
      naczelnikowskiej. Prawdą jest że ludzie w warszawskiej straży
      miejskiej nie awansują za dobrze zrobioną robotę, tylko za lizanie 4-
      ech liter przełożnym, albo gdy ktoś jest po układzie. Jest wielu
      doświadczonych strażników miejskich, którzy praktycznie budowali
      warszawską straż mówiąc po swojemu "zjedli zęby w rejonie". Mało
      tego, mają stosowne wykształcenie (wyższe magisterskie, lub
      inżynierskie itp.) Niestety tacy ludzie są zagrożeniem dla
      niedouczonej kadry, ponieważ prawie wszyscy piastujący w/w
      stanowiska, albo dopiero zapisali się na studia i nie udolnie
      próbują je ukończyć i jakoś im to nie wychodzi, albo podchodzą
      dopiero do matury. To właśnie ludzie którzy znają pracę na ulicy,
      powinni być zamiast nich, a nie osoby, które nie zrobiły nawet kroka
      w rejonie. Pracujecie w SM więc wiecie że Komendant Leszczyński jest
      tylko pozorantem z opcji politycznej, a za sznurki pociąga jego
      zastępca Komendant Zieliński. Tak było już wcześniej, pozorant
      Komendant Marczuk i jego zausznik Komendant Wąsik, który wydawał i
      podpisywał wszystkie decyzje. Jedynym plusem wtedy było to, że Pan
      Komendant Zieliński, miał niewiele do powiedzenia. Teraz z powrotem
      obrósł w piórka. Niestety. Ci strażnicy którzy pracują tutaj po
      kilka, kilkanaście lat wiedzą, że nic się nie zmieni w tej firmie,
      dlatego już zaprzestali walki o swoje. Niedługo będzie zmiana opcji
      politycznej - za 2 lata - więc Pan Leszczyński awansuje i będzie
      piastował stanowisko w innych służbach, lub urzędzie, a Pan
      Zieliński pozostanie. Walka z wiatrakami, nie mająca najmniejszego
      sensu. Ale młody, jeżeli masz zacięcie i siłę.. Życzę powodzenia..."

      Jak najbardziej. Za rządów Pana Komendanta Zielińskiego,
      społeczeństwo może zapomnieć o tym, że straż miejska będzie w
      miejscach niebezpiecznych. Opcja Pana Zielińskiego to handel, handel
      i jeszcze raz handel i najlepiej, aby straż pracowała do godziny
      22.00.
      • Gość: onazwoli Re: Mosi.. Widzę że lubisz "grę w kakaowe oko".. IP: *.chello.pl 30.09.08, 18:29
        O jakim wykształceniu mówisz? O pedagogice?, o historii a może o marketingu albo
        biologii czy polonistyce.Kadrę macie wszechstronnie wykształconą ale można się
        nieźle uśmiać czytając ich pisma, tych wykształconych gamoni. Bardzo żądnych
        władzy.. Doskonale, teraz każdy bałwan może skończyć studia i wydaje mu się ze
        jest mądrzejszy od papieża. A co do pana Kulki to znam człowieka osobiście i nie
        wierzę w te obrzydliwe pomówienia. I mam nadzieję ze osoby które uknuły tą
        brudną sprawę odpowiedzą za to przed sądem ( łącznie z tym pismakiem z
        wybiórczej który ich wysłuchał i spisał)
    • Gość: JA Zły naczelnik - jest ciąg dalszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.08, 18:17
      Ten jest ewidentnym chamem do kwadratu,a inni pilnują tylko swoich wysokich
      zarobków i pozycji i całe dnie napierda.... pieczątkami po różnych papierach i
      na myślenie lub pracę koncepcyjną, ewentualnie kontakt ze "swoimi ludźmi" nie
      mają czasu.A co tu mówić o obronie pracownika. Za mało zarabiają ,żeby
      przejmować się "swoimi" ludźmi.A tak naprawdę to nie są faceci, i nie mają jaj
      ani godności ludzkiej.
    • Gość: gość 4400 Zły naczelnik - jest ciąg dalszy IP: *.acn.waw.pl 30.09.08, 18:57
      piszecie mówicie i myślicie że to coś zmieni będzie trochę huku niewielkie
      zmiany a potem wszystko wróci do normy i tak do najbliższych wyborów zmieni się
      komendant a starzy wyjadacze nadal pozostaną,zobaczcie kto przychodzi do straży
      ludzie którzy nie potrawią , mimo wykształcenia zaistnieć na rynku pracy są to
      na ogół kobiety ze wsi i wzrostu do 1,50 m nie czujcie się obrażone jak jak wy
      będziecie tępić przestępczość kiedy to Was trzeba chronić
    • Gość: Hattman Zły naczelnik - jest ciąg dalszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.08, 19:59
      Co Wy młodzi wiecie o mobbingu (a swoją drogą to dziwne jak szybko to obce słowo
      zrobiło karierę i to zawrotną)Trzeba było w latach 90 pracować na Pradze
      Południe pod rządami śp Taty Chądzyńskiego To była szkoła życia Jako młodzi
      mieliśmy g....o do powiedzenia a opier...ol był generalnie za wszystko Ale
      nauczył nas pracy i przyszedł okres że funkcjonariusze z Pragi zajmowali wiele
      kierowniczych stanowisk A dlaczego? Bo znali się na robocie I tego wam życzę
      funkcjonariusze z Woli
    • Gość: egostraży Zły naczelnik - jest ciąg dalszy IP: *.chello.pl 30.09.08, 20:21
      Ludzie! wypierzcie te brudy, walcie po nazwiskach, przypomnijcie sobie co wam
      kolega albo naczelnik zrobił 15 lat temu, a wszystko to po to żeby nasr... we
      własne gniazdo i żeby pan Lisiecki miał o czym pisać nawet jeśli jest marnym
      pismakiem i nie sprawdza czy to prawda. A dlaczego nic z tym wcześniej nie
      zrobiliście znajdy przebrzydłe? Bo staż to w większości odpady, kaleki życiowe i
      nieudacznicy ( przynajmniej młoda kadra)i mam nadzieję ze Was zlikwidują bo i
      tak was nikt nie lubi i szanuje.
      • Gość: S.M. Macie porównanie "jakości" pracy straży miejskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.08, 21:13
        Kiedyś przy kłótni na jakimś forum, ktoś wrzucił te linki. Chwała mu
        za to, ponieważ można porównać sobie lata 2005/2006 - gdzie Pan
        Zieliński nie miał nic do powiedzenia - z latami 2007/2008 - które
        według Pana Zielińskiego są wspaniałymi latami p/k wyników z
        podjętych interwencji - proszę.

        www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/warsz/ASSETS_przeglad_01_2005.pdf
        www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/warsz/ASSETS_przeglad_02_2005.pdf
        www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/warsz/ASSETS_przeglad_03_2005.pdf
        www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/warsz/ASSETS_przeglad_04_2005.pdf

        www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/warsz/ASSETS_przeglad_01_2006.pdf
        www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/warsz/ASSETS_przeglad_02_2006.pdf
        www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/warsz/ASSETS_przeglad_03_2006.pdf
        www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/warsz/ASSETS_przeglad_04_2006.pdf

        www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/warsz/ASSETS_przeglad_01_2007.pdf
        www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/warsz/ASSETS_przeglad_02_2007.pdf
        www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/warsz/ASSETS_przeglad_03_2007.pdf
        www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/warsz/ASSETS_przeglad_04_2007.pdf

        www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/warsz/ASSETS_przeglad_01_2008.pdf
        www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/warsz/ASSETS_przeglad_02_2008.pdf

        Wystarczy porównać dane z rozdziału XIV: bezpieczeństwo publiczne
    • Gość: exguard Zły naczelnik - jest ciąg dalszy IP: *.centertel.pl 30.09.08, 21:17
      Może ktoś oficjalnie zada wreszcie to pytanie:ile osób na stanowiskach
      kierowniczych w Strażnicy (miejskiej)ma emerytury resortowe, bądź renty.Czy to
      moralne,żeby pobierali dwukrotne wynagrodzenia? Jeśli ktoś ma rentę, czy
      emeryturę to dlatego,że nie mógł lub nie chciał dalej pracować w MO, SB, LWP,
      czy SW. To są ci wysokiej klasy specjalisci od porządku publicznego.Faktem
      jest,że to pytanie, podobnie jak zgodność wykształcenia kadry z ustawą o
      pracownikach samorządowych, ustawą o strażach miejskich,czy z rozporządzeniem o
      wymaganym na stanowiskach kierowniczych wykształceniu budzi silne emocje u
      kolejnych komendantów.
      Moim zdaniem dopóki tego się nie ogarnie, nic się nie zmieni.Pozostanie u władzy
      w SM ekipa emerytów i karierowiczów.Porządni ludzie idą dalej.Zostają zaplątani
      w otrzymywanie regularnej pensji i skazani na konformizm.Swoją drogą herr Kulka
      też ma rentę,miał w wojsku ciężki wypadek.Objawy ma dwubiegunówki,niestety panią
      psycholog, co miała pomysł żeby się zająć serio badaniami strażników wywalono z
      pracy jeszcze za kadencji ś.p. Marka Kujawy(ostatnio widziany zmartwychwstały
      jako wiceszef BBi ZK w mieście).Mnie osobiście żal tego pana, znaczy się Kulki,
      on zawsze wierzył,że dobrze czyni.Mentalnie znacznie się różni na plus od
      niejakiego równie wiecznego naczelnika Jerzego Andruchowa, co to jak sam
      rzekł(słyszałem)"za te pieniądze mógłbym wozem cyrkowym za clowna
      jeździć".Żenada.I prawda.To ci co im SM życie uratowała.Nasuwa się porównanie z
      "Kontrolerami".Polecam gorąco.
    • Gość: B.G. Toksykologia IP: 213.25.91.* 01.10.08, 13:30
      Z zainteresowaniem przeczytałem artykuł z wydania sobotniego "Gazety Stołecznej": "Zły naczelnik rządzi na Woli" i jego poniedziałkową kontynuację: "Zły naczelnik - jest ciąg dalszy".

      Ich treść, choć dotyczące konkretnej sprawy, wywołały sporo "zamieszania" w naszej firmie, o czym świadczą liczne komentarze, zamieszczone zarówno przez Czytelników, jak i, w znakomitej większości, przez samych pracowników Straży Miejskiej, o czym świadczy ich merytoryczna zawartość. Spontaniczność i różnorodność poglądów zawartych w komentarzach, świadczą też o podziałach i antagonizmach jakie panują wśród pracowników. Artykuły spełniły jeszcze jedną, bardzo istotną rolę. W komentarzach pracownicy wreszcie mogli się wypowiedzieć bez skrępowania i obawy, że spotkają ich za to szykany ze strony Kierownictwa. Tak właśnie wygląda "dialog społeczny" Szefostwa SM z pracownikami.

      Kadra Kierownicza w swojej arogancji, przejawiającej się kompletnym brakiem reakcji na krytyczne uwagi ze strony organizacji związkowych, jak i niektórych pracowników, daje tylko dowód swojej niekompetencji. Przejawem tego może być chociażby reakcja Komendanta na zarzuty zamieszczone w artykule, który decyduje się "wymienić kierowników (...) aby ukrócić dyktatorskie zapędy naczelnika ..." W samym tym stwierdzeniu widzę przejaw niezrozumienia istoty zarządzania. To jest tak, jakby w samochodzie wymienić silnik, bo układ kierowniczy jest niesprawny … paranoja!

      Na nic nie zdadzą się działania, mające na celu dowartościowanie samych siebie w lokalnym szmatławcu – "Strażnik", bo i tak nikt, odrobinę myślący, po prostu tego "bubla" nie czyta.
      W jakim celu organizowane są różne "dziwne wyjazdy" na, nikomu niepotrzebne, szkolenia, targi, czy inne "kurso-konferencje" dla Kadry, skoro Straż Miejska nie jest prywatną firmą produkcyjną, a jednostką budżetową, finansowaną z kieszeni warszawskich podatników?.

      Konkludując! Na uzdrowienie "toksycznej" sytuacji wewnętrznej w SM recepta jest bardzo prosta. Wystarczyło by tylko:

      1. Urealnić zarobki wszystkich pracowników i to zarówno w pionie operacyjnym jak i administracyjnym, zamiast prowadzić działania pozorne, polegające na dziadowskich dodatkach do pensji ... raz na kilka lat.

      2. Skończyć raz na zawsze z "układem wazeliniarsko-kolesiowskim", a oprzeć się na wiedzy i doświadczeniu ludzi, posiadających odpowiednie kwalifikacje. Zapewniam, że mądrych i wykształconych pracowników w tej firmie nie brakuje.

      3. Rekrutację prowadzić w sposób przemyślany, ponieważ „na okrągło” prowadzone szkolenia strażników, z których znaczna część i tak odejdzie z firmy w ciągu pierwszych kilku miesięcy, generuje niepotrzebne straty. Warto by było pomyśleć o przywróceniu stanowiska „psychologa zakładowego”, który, jak rzadko kiedy, przydałby się w Straży Miejskiej i to ... nie tylko w procesie rekrutacji.

      4. Racjonalnie gospodarować pieniędzmi, bowiem wydatki inwestycyjne, zarówno na modernizację i adaptację pomieszczeń, infrastrukturę informatyczną, czy inne, droższe zakupy inwestycyjne, winny być poprzedzone rzetelnie przeprowadzoną analizą potrzeb, profesjonalnie sporządzonym projektem, a następnie czytelnie napisanym wnioskiem do Działu Zamówień Publicznych. Tu też można wykazać się profesjonalizmem!

      To tylko tyle, albo ... AŻ TYLE!
      Pozdrawiam. B.G.
      • Gość: wkurzony Re: Toksykologia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 15:03
        mam wrażenie, że jesteś blisko wydz.logistyki. Jeśli nie to sorry. A co ty na to
        ,że duża część art. piśmiennych, nie nadaje się do użytku,np.suche przerywające,
        długopisy,flamastry, suche wkłady, najtańszy chiński papier do ksero , psujący
        co chwila drukarki i kserokopiarki.Rozwalające się sorty mundurowe (buty po 2
        godz.noszenia, i nie jedyny przypadek). Co na sprzęt elektroniczny,który
        funkcjonuje 10 i więcej lat .( przepisy mówią o trzech).A CO NA TEMAT
        PRZERŻNIĘTYCH ZAMÓWIEŃ PUBLICZNYCH. Pozdrawiam
        • Gość: B.G. Re: Toksykologia IP: *.chello.pl 01.10.08, 18:00
          Nie jestem blisko Logistyki, ale w pełni się z Tobą zgadzam. Miałem przede wszystkim na myśli wydatki inwestycyjne: "System Stanowiska Dowodzenia", kilka z rzędu programów na potrzeb Płac, kolejne serwery, komputery, czy koszty adaptacji siedzib SM, które czasami funkcjonowały zaledwie kilka miesięcy, po czym kolejny, nowy lokal, etc.
          Natomiast to o czym piszesz, kupowanie materiałów eksploatacyjnych (papier, długopisy, etc.), rozwalające się buty i inne złej jakości towary, to efekt wadliwego funkcjonowania całej procedury zamówień publicznych. Ustawa wprawdzie nie daje tu wielkiego wyboru, bo więcej szkodzi, niż pomaga, ale generalnie obowiązuje zasada: "byle więcej i byle taniej" Stąd taka, a nie inna jakość kupowanych artykułów.
          Co się zaś tyczy komputerów, to zasada jest podobna. Do niektórych zadań niewątpliwie powinien być kupowany sprzęt droższy, typu "heavy duty", tak jak drukarki o dużej obciążalności, np.: do drukowanie dużej ilości zdjęć. Inną jeszcze sprawą jest rozdział zakupionego sprzętu … najczęściej "po uważaniu".
          I na koniec piszesz, jak zrozumiałem, o uwalonych przetargach. Racja! Ale jeżeli specyfikacja sprzętu, jaki ma być zakupiony, zawiera bezsensownie dużo szczegółowych parametrów (być może pisana pod konkretnego dostawcę?) to trudno się dziwić temu, że potencjalni dostawcy gubią się w takim gąszczu wymagań (co do parametrów) i oferują sprzęt, który nie spełnia choćby jednego z nich, a więc ... nie spełniają tym samym, warunków przetargu. A do tego, jeżeli wymogiem jest, aby w przetargu wzięła jakaś określona, minimalna ilość kontrahentów, to w efekcie przetarg jest ... uwalony!
          Poprawne przeprowadzenie przetargu nie jest sprawą prostą, dlatego pisałem o profesjonalizmie. A na na to składa się, przypadku większych zakupów inwestycyjnych:
          - stwierdzenie i umotywowanie potrzeb;
          - rzetelnie, uczciwie i ... po polsku napisana specyfikacja, czy wymagania techniczne;
          - przetarg i wyłonienie dostawcy;
          - zakup i jak najszybsze wdrożenie.

          Pozdrawiam,
          B.G.
    • Gość: S.M. Zły naczelnik - jest ciąg dalszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 20:34
      Ja też byłem w pierwszych interwencyjnych. Z mojego oddziału nikt
      nie dostał nagrody za błachą interwencję. O innych oddziałach
      słyszałem np. za ratowanie funkcji życiowych egzotycznej tarantuli,
      która była pozostawiona w terrarium przy śmietniku - nagroda o ile
      się nie mylę 2500zł - każdy wie, kim był "dzielny strażnik". Fakt.
      Wąs rozdawał nagrody za fri, ale na początku i "plecakom". Osobiście
      nie znam żadnego strażnika, który przytuliłby nagrodę za pijanego
      rowerzystę. Fakt. Słyszałem o takich nagrodach, ale od Poli z WRD,
      ponieważ nie byli w stanie ogarnąć, dlaczego SM-y tak często "ich"
      łapią tzn. pijanych rowerzystów. A trochę w tej firmie pracuję -
      koło tuzina lat będzie - i na kilku oddziałach też byłem.
    • Gość: sds Zły naczelnik - jest ciąg dalszy IP: *.acn.waw.pl 01.10.08, 22:35
      Proszę zauważyć, że takiej rozpierduchy w S.M to jeszcze nigdy nie
      było. Wszystkiemu winny jest stary układ, który przejął kierownictwo
      nad figurantem Komendantem. To też jest powodem, że taki człowiek
      jak Henryk K. czuje się bezkarnie mało tego ma pełne poparcie
      Bartusia więc rączka rączkę myje. Oczywiście poprzednio też nie było
      wspaniale, bo otrzymaliśmy grupę spadochroniarzy, ale takiego
      rozpasania naczelników i kierowników to nie było. Teraz strażnik
      dla kierownictwa jest nikim, jeżeli dowiaduję się dzisiaj, że
      zastępca komendanta mówi o nas gó...zjady to Henryk tylko zachowuje
      odpowiednie standarty i nierozumie tego, że coś jest nie tak..
    • Gość: woś i po zmianach IP: 85.31.186.* 01.10.08, 22:39
      Gratuluję Pani Kierownik pozostania na oddziale.
      Rekomendacja Pana Naczelnika na to stanowisko według mnie bardzo trafna i myślę,
      że Pani Kierownik nie zawiodła.
      Podziękowania dla Pana Komendanta, za rozsądne dokonanie zmian w pionie
      kierowniczym, a nie całkowitą rewolucję.
      • Gość: rewoś policja Re:woś i po zmianach IP: *.chello.pl 03.10.08, 22:43
        najbardziej na tej dziennikarskiej nagonce ucierpieli kierownicy i sam oddział i
        firma, odchodzą fachowcy, którzy znali tą dzielnicę od podszewki, jej problemy ,
        potrzeby i niuanse, w policji liczy się znajomość terenu, zagrożeń itd, ci
        ludzie to znali, dobrym policjantem dzielnicowym jest się po 3-4 latach służby,
        dowódcą jeszcze dłużej, społeczeństwo dostało w dupę, prewencja też, żałuję, że
        nie będę już pracować z tymi wspaniałymi ludźmi, niestety u nas też dzieje się
        podobnie, pozdrawiam strażników z woli i życzę im by nowi dowódcy byli tak samo
        profesjonalni jak ci których dzisiaj żegnałem, już zazdroszczę moim kolegom z
        komend na Pradze
    • Gość: coolka-cola Zły naczelnik - jest ciąg dalszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 00:08
      Jeżeli chodzi o her Coolkę to pamiętam jak zbeształ młodą kursantkę,
      gdy prowadził zajęcia z musztry, moim zdaniem powinien powtórzyć
      badania sprawności psychicznejn np. "na Wołowskiej", a nie
      w "trepowskiej lecznicy", gdyż zachodzi podejrzenie, że jako były
      Wojskowy może mieć tam, dar przekonywania. Ponadto pan Coolka
      powinien poczytać Ustawę o Strażach Gminnych i Miejskich i doczytać,
      że nie jesteśmy formacją, na zasadzie "służby", więc wydawanie
      poleceń służbowych w formie rozkazów nie powinno mieć miejsca.
      Jeżeli tak bardzo grono "kadrowe" chce dowodzić,? To "jazda" do
      Sejmu ustawę zmieniać, a potem rozkazywać!!!
    • Gość: MS Zły naczelnik - jest ciąg dalszy IP: *.gprs.plus.pl 02.10.08, 02:12
      Wszyscy się boją i to nie tylko na OT4 ale prawie na wszystkich oddziałach.
      Ludzie są zastraszani. Jeśli nie pasujesz to wywalają z roboty lub do tego
      sami zmuszą. Robią wszystko aby zrobić z nas potulne baranki - zastraszają,
      znęcają się - zarazem kierownictwo a jak zgłosi się to do Leszczyńskiego to
      już można zapomnieć o wszystkim - to wyrok na samego siebie. Leszczyński
      kłamie prosto w oczy, Zieliński - też. To jest mafia. Kierownictwo ma ciche
      przyzwolenie na wprowadzanie wszystkich metod do wprowadzenia surowej
      dyscypliny. Naczelnicy oddziałów na stanowiskach kierowniczych mają swoich
      koleżków. Wszystkie brudy kierowników są natychmiast tuszowane lub przypisują
      to któremuś podwładnemu.
      Zmiany jakie zrobią to jedynie takie, że pozamieniają kierowników pomiędzy
      oddziałami i to jest zamiatanie brudów pod dywan - ot tak aby prasa się
      odpieprzyła - i tak będzie - ucichnie i znowu będzie to samo lecz ze zdwojoną
      siłą.
      • Gość: bsp Re: Zły naczelnik - jest ciąg dalszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 13:21
        To wszystko prawda.Powiedzcie, jak komendant ma się liczyć z ludźmi, jak nie
        szanuje własnego podpisu.Mam na myśli "Regulamin pracy SM".Masz niby
        zagwarantowaną wizytę u niego z pominięciem bezpośrednich przełożonych,ale nie
        zdążysz wrócić, a już jesteś na dywaniku u szefa.Toż to zwykła papla, a nie
        Komendant.I to prawda,że bezkrytycznie akceptuje wiele kretyńskich posunięć
        Zielińskiego, bo sam niewiele wie o naszej firmie .Szkoda panie Komendancie- bo
        tak Liczyliśmy,że rozwali Pan te kliki, a Pan się świetnie w nie wpisał.Tylko
        błagamy, niech pan nie opowiada bajek na spotkaniach z załogą,bo nie jesteśmy
        dziećmi.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka