Gość: zen
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
11.10.08, 06:15
Chcemy wreszcie poznać treść projektu ustawy reprywatyzacyjnej,
którą napisały władze Warszawy. Projekt nie był konsultowany a
jednak przesłano go do ministerstwa finansów. Od wielu miesięcy o
prawo do przeczytania tego projektu walczą lokatorzy, dekretowcy,
kupcy warszawscy i nikt nie dostąpił tego zaszczytu. Miasto w
tajemnicy przed obywatelami napisało projekt prawa i ukrywa go. Mamy
przecież prawo do uczestnictwa w tworzeniu prawa. Prawo winno być
stanowione po konsultacjach. A tu nie tylko brak konsultacji ale
całkowita odmowa jakichkolwiek informacji. To biuro polityki
lokalowej i ZGN szykują sobie grunt pod nowe spółki miejskie. Chcą
za wszelką cenę przetrwać. Oczywiście, że zapłacą kary za nasze
pieniądze ale nadal nic nie zrobią. Ten Pan nie jest w tej grupie,
ktora ma odzyskać. Gdyby jednak sprzedał swoje roszczenia to pewnie
sprawy znacząco mogłyby przyśpieszyć. Tacy nabywcy dość szybko
odzyskują nieruchomosci. Reszta musi czekać na to co ich spotka.
Władza napisała i władza wie lepiej co jest dobre. Ponieważ mają
większość to przegłosują to co napisali i koniec. Panu sie będzie
zadośćuczyniało przez wiele lat z czynszów za nieruchomości
komunalne. Kto będzie płacił czynsze? Najemcy lokali mieszkalnych i
użytkowych. Kto będzie zadowolony? Urzędnicy, bo zachowają intratne
posady. I to posady, których sprawowanie łączy się z dużym stopniem
uznaniowości. Będą więc sobie nadal spokojnie administrować
nieruchomosciami, które powinny być prywatne przez zwrot albo
lokatorski wykup. Miasto jest złym zarzadcą mienia komunalnego a
armie utrzymywanych przez miasto urządnikow zbędne/