Gość: Wojtek
IP: *.chello.pl
25.05.09, 18:53
Byłem w ostatni czwartek i piatek w godzinach przedpołudniowych na pływalni na
Grzybowskiej - i więcej tam nie pójdę. Miałem kilka pytań ale niestety o co
by tam nie zapytać to tam nikt nic nie wie . Każdy odsyłał do kierowniczki,
której nie było. Czy tak się teraz pracuje na pływalniach ???????