kudlata1
12.07.09, 20:53
Komu zgłaszać takie rzeczy? policji, ZDM?
Dziś rano jadąc z Bemowa w kierunku Górczewskiej za światłami przy Statoilu ( z powodu robót jest tam teraz jednia dwukierunkowa)- zamarłam: zobaczyłam na swojej jezdni pędzący prosto na mnie samochodód "pod prąd". Nie wiem jakim cudem udało mi się wyhamować i go ominąć... Stwierdziłam, że albo pijany, albo "kompletny czubek", albo jadący na pamięć... Wracając z powrotem zwróciłam uwagę, że przy zjeździe z wiaduktu żółta podwójna linia jest kompletnie starta i rozjechana... a zakaz skrętu w lewo jest dopiero na sygnalizatorze świetlnym - to może być mylące. Tam naprawdę może dojść do tragedii!:(((