co sie dzieje?

14.06.05, 18:02
od jakiegos roku duzo kupuje na allegro. 99% to super transakcje i super
ludzie. ostatnio tez sprzedaje. i nie moge przestac sie dziwic: nikt
"normalnie" nie licytuje mojego przedmiotu,a codziennie mam ok. 3 wiadomosci
na maila, ze chca kupic, ale poza allegro i ze chca sie spotkac i ze pieniadze
dadza do reki, ze to pilne, najlepiej jeszcze dzis itp... Nie zgadzam sie na
to bo boje sie oszustow. osoby do mnie piszace- to przewaznie nowi
allegrowicze lub osoby z jednym komentarzem.
Czy zgadzacie sie na takie spotkania? tzn. nie tylko na osobiste przekazanie
"towaru", ale tez na wplate "do reki"?
    • rosmam Re: co sie dzieje? 14.06.05, 22:09
      Sprzedawanie poza Allegro jest ryzykowne. Ja tak sprzedalam kiedyś plytę ,ale
      to raczej kupujący ryzykował ,bo zupelnie poza Allegro ,znając tylko mój nr
      konta i maila wplacil mi pieniądze. Dobrze ,że nie trafil na oszusta tylko na
      uczciwą osobę:))ja bym się bała na jego miejscu. A odbiór osobisty ,nawet przy
      sprzedaży poza Allegro jest ok, przecież niczym nie ryzykujesz (jeśli nie
      umawiasz się w jakichś kosmicznych mijscach na peryferiach ,gdzie zagrożenia są
      innego rodzaju niż finansowe;-))Ja się zgadzam na odbiór osobisty ,bo rozumiem
      że ludzie chca zaoszczędzić na kosztach przesylki, a wtedy logiczniej jst
      placić od ręki.pzdr:)
    • dagal Re: co sie dzieje? 15.06.05, 12:34
      ja sprzedałam aparat fotograficzny poza allegro
      kupujacy na tyle mi zaufal, ze wplacil pieniadze na moje konto (calkiem spora
      sumke) a ja wyslalam paczka
      niesamowite a jednak prawdziwe
      obydwoje jestesmy zadowoleni:)
    • rychu_z_przemysla Re: co sie dzieje? 15.06.05, 13:12
      arboreas napisała:

      > od jakiegos roku duzo kupuje na allegro. 99% to super transakcje i super
      > ludzie. ostatnio tez sprzedaje. i nie moge przestac sie dziwic: nikt
      > "normalnie" nie licytuje mojego przedmiotu,a codziennie mam ok. 3 wiadomosci
      > na maila, ze chca kupic, ale poza allegro i ze chca sie spotkac i ze pieniadze
      > dadza do reki, ze to pilne, najlepiej jeszcze dzis itp... Nie zgadzam sie na
      > to bo boje sie oszustow. osoby do mnie piszace- to przewaznie nowi
      > allegrowicze lub osoby z jednym komentarzem.
      > Czy zgadzacie sie na takie spotkania? tzn. nie tylko na osobiste przekazanie
      > "towaru", ale tez na wplate "do reki"?





      Jeśli można wiedzieć, to co takiego sprzedajesz?


      • arboreas Re: co sie dzieje? 15.06.05, 15:58
        Dziekuje za odpowiedzi. Nie mam nic przeciwko odbiorowi osobistemu (ale tylko,
        gdy wczesniej mam na koncie kwote za wylicytowany przedmiot). A dzis jest
        ostatni dzien mojej aukcji (sprzedaje komorke) i juz mam 5 maili typu "odpalisz
        mi za paczke te komore to sie spikniemy gdzies i dam ci kasiore" :))) I to mnie
        tak niemile dziwi.
        Pozdrawiam
        • jk Re: co sie dzieje? 15.06.05, 20:43
          arboreas napisała:

          > A dzis jest
          > ostatni dzien mojej aukcji (sprzedaje komorke) i juz mam 5 maili typu "odpalisz
          > mi za paczke te komore to sie spikniemy gdzies i dam ci kasiore" :))) I to mnie
          > tak niemile dziwi.
          > Pozdrawiam

          nie umawiaj się, to komórka - łatwo cię okraść
          co innego np. płyta, książka czy bursztyny :)
Pełna wersja