Dodaj do ulubionych

upierdliwi kontrahenci i niebezpieczni maniacy ;))

29.06.05, 16:12
Witam!!Spotkaliście sie z tego typu ludźmi?Mam na myśli ludzi nie wiedzących
czego chcą i kręcących nosem ot tak ,ale zasady?opowiem Wam moją historię:)
Facet zalicytował ,po czym na 4 godz poprosil o odwolanie oferty ,tłumaczac
to brakiem funduszy. Nie odwolalam jej ,bo za późno sprawdzilam pocztę ,ale
potem napisalam ,że ok ,możemy nie finalizować transakcji. Dobra. Dostaję za
jakiś czas maila ,że on jednak zdobył pieniądze i że chcę jednak ją
sfinalizować i pyta o koszty przesylki (dodam ,że jak wół podane na stronie
aukcji )Gdy mu napisdalam ,że 7 zl (bo książka duża i ciężka )dostalam odp że
czemu tak dużo ,on kupowal kiedyś już jakąś książkę i bylo 5
zl...aaaaaa......pisze mu ,że dlatego ,że na taką książkę muszę kupić większą
kopertę bąbelkową i książka jest dość ciężka i to dlatego. Facet napisał ,że
no nie wie ,ale wpłacil . Zaksięgowano mi przelew ok 15 w poniedziałek a we
wtorek grzecznie wysłalam przesylkę listem poleconym ,nie priorytetowym ,bo o
tym nie bylo mowy. Mail. A co z komentarzem ,wplacił ,a ja mu nie wystawilam.
Odpowiadam grzecznie ,że mam taki zwyczaj ,że wystawiam jako druga bo mam
wtedy gwarancję ,że klient jest zadowolony z transakcji ,a wcześniejsze
wystawianie odbieram jako swoiste wymuszanie pozytywya.Dostaję maila z
napastliwymi pretensjami ,że nie dość ,że opoźniam się z wysylką przesylki!!!
(sic!!na drugi dzień od przelewu -ludzie ,ratunku) to jeszce mu nie chcę dac
komantarza!!!Jezu ...ratunku!!!odpisuję ,że ja chcę mu dac komantarz i na
pewno będzie pozytywny i mu go wystawię jak już chce ,nie ma sprawy!!to w
odpowiedzi dostalam że on mi jak tak to nie da żadnego ,jak ja mu nie chcę
wystawić. Boze...czy coś ze mną jest nie tak ,czy to ja nie spalniam
standardów rzetelnego kontrahenta ,czy też gość nie ma co robić i pisze do
mnie maile w liczbie 4-5 dziennie?? zauważylam też taką rzecz ,że ludzie
stosunkowo świeży (bez urazy ) często nie mają świadomości ,jak dziala poczta
polska ,że sa przesylki zwykłe i priorytety ,że to że przesylka zwykla idzie
np tydzień tio na poczcie normalka itp.i potem są pretensje ,że np paczka
wyslana przeze mnie na drugi dzień od przelewu jest u nich za tydzień. Nie
zdają siobie sprawy te z,że przelew dokonany na poczcie idzie wolniej niż w
banku i np u mnie jest za dwa dni na koncie a nie w ten slbo na drugi
dzien...ufff...ile żalow i pretensji ;))
Macie takie doświadczenia??
Obserwuj wątek
    • orissa Re: upierdliwi kontrahenci i niebezpieczni maniac 29.06.05, 18:49
      Tak z ciekawości zapytam - dlaczego nie chciałaś mu wystawić komentarza, skoro
      on ze swojej części umowy wywiązał się, tzn. wpłacił Ci pieniądze z góry i
      widocznie wszystko było ok, skoro zgodziłaś się na finalizację transakcji i
      wysłanie książki? (Pomijam upierdliwość kupującego, bo znam takie sytuacje
      doskonale, po kilkanaście tego typu maili dostaję dziennie).
      • tereskab Re: upierdliwi kontrahenci i niebezpieczni maniac 29.06.05, 19:21
        Ależ ja bym mu go wystawila ,bez problemu ,tylko mnie facet wkurzyl!!!tak się
        cała sytuacja potoczyla ,że (aż sama się sobie dziwię ,bo wykazuję durne
        zaprzaństwo) ja mu go nie wystawię ,poza tym oprócz wplaty cenię sobie też
        atmosferę transakcji ,a tu pierwszy raz spotykam sie z czymś takim , najpierw
        facet nie chcial kupic i poszłam mu na rękę ,potem kwestionuje koszty
        przesylki.ogolnie do kitu i to dlatego .facet sam nie wie czwego chce i
        szczerze mówiąc już wolalabym ,żeby nie kupil.sorry. w koncu przecież moglam
        odwolac ofertę ,bo sma chcial. Dam mu w koncu pozytywa ,ale bez rewelacji
        • orissa Re: upierdliwi kontrahenci i niebezpieczni maniac 30.06.05, 14:31
          dziad_borowy napisał:

          > Jak dotad spotkalem sie z zasada, ze to kupujacy pierwszy wystawia,

          Gdzie ta zasada jest zapisana? Bo na pewno nie w regulaminie. Jest to samorodny
          wytwór sprzedających Do niedawna sama oczekiwałam pierwsza komentarza, gdyż
          traktowałam to jako potwierdzenie otrzymania towaru i braku zastrzeżeń. Jednak
          ostatnio zmieniłam zdanie, gdyż jestem w 100% pewna jakości sprzedawanych
          towarów i rzetelnego opisu aukcji i nie obawiam się, że kupujący będzie
          niezadowolony. Zaczęłam wystawiać komentarze odrazu po otrzymaniu wpłaty, gdyż -
          moim zdaniem, jak ktoś wywiązuje się ze swojej części umowy to należy mu się
          komentarz. W słuszności zmiany swojego zdania utwierdziły mnie ostatnie
          komentarze od sprzedających - dostałam kilka odrazu gdy wpłaciłam pieniądze a
          od kupujących którym wystawiłam pozytyw za wpłatę jakoś negatywów nie dostałam,
          tylko pozytywy.
          • dziad_borowy Re: upierdliwi kontrahenci i niebezpieczni maniac 30.06.05, 18:56
            Nie powiedzialem, ze ta zasada jest gdzies zapisana. Znam ja ze swojego
            doswiadczenia i nie przeszkadza mi ona. Choc racja jest, ze skoro kupujacy juz
            sie w pelni wywiazal to powinien dostac pozytywa. Ja jednak z tym walczyc nie
            bede. Bo mi sie nie chce:-)
            Niektorzy sprzedajacy sami zaznaczaja, ze komentarz wystawiaja jako drudzy.
            Wtedy nie ma nieporozumien. Ale wciaz mozna klocic sie co do slusznosci
            oczywiscie.
            Dzierżbór!!!
          • rok1978 Re: upierdliwi kontrahenci i niebezpieczni maniac 01.07.05, 08:43
            orissa napisała:
            Do niedawna sama oczekiwałam pierwsza komentarza, gdyż
            > traktowałam to jako potwierdzenie otrzymania towaru i braku zastrzeżeń.
            Jednak
            > ostatnio zmieniłam zdanie, gdyż jestem w 100% pewna jakości sprzedawanych
            > towarów i rzetelnego opisu aukcji i nie obawiam się, że kupujący będzie
            > niezadowolony.

            Czasem zdarza sie, ze kupujacy to po prostu konkurencja i w ten sposob masz
            negatywa pewnego. A to przesylka zbyt pozna, a to zle zapakowana, a to poszla
            na zly adres, a to zupa za slona...
          • tgosia44 Re: upierdliwi kontrahenci i niebezpieczni maniac 03.07.05, 00:12
            ja jako kupująca dodam, że kiedy dostaję pierwsza komentarz- to od razu zaufanie
            mi do sprzedawcy rośnie- widać, że to porządna firma, która ręczy za to co
            sprzedaje i nie boi się komentarza...
            ... a kiedy widzę zastrzeżenie, że sprzedający wystawia komentarz jako drugi, to
            dwa razy sprawdzę czy na pewno taka aukcja mnie interesuje...

            M
          • alexcomp Re: upierdliwi kontrahenci i niebezpieczni maniac 29.08.05, 03:21
            Radzę dokładnie przeczytać regulamin Allegro. Tam właśnie w zasadach
            wystawiania komentarzy jest napisane kto pierwszy wystawia komentarz -
            kupujący, a sprzedający drugi. Oczywiście w normalnych czytaj umownych zasadach
            pomiędzy kupującym a sprzedajacym można to stosować dowolnie. Ja kiedyś miałem
            taką historię. Sprzedałem zasilacz samochodowy do notebooka. Ustrojstwo to było
            w moim posiadaniu od wieków, nigdy nie używane, notebooka takiego nie miałem
            nigdy, więc na temat urządzenia niewiele wiedziałem. Aby być w zgodzie z
            własnym sumieniem i zasadami Allegro, sprzedałem go w dziale uszkodzone, w
            opisie informując zgodnie z prawdą, że nie znam jego stanu. Zresztą do tej pory
            sądzę, że wszystko było OK, co się miało świecić świeciło, napięcie też
            podawał, ale... . W każdym razie po około 3 tygodniach, nie widząc komentarza
            wysłałem do kupującego maila z zapytaniem, czy przesyłka doszła, no i czy
            jakieś komentarze będziemy sobie wystawiać. Otrzymałem odpowiedź, że owszem
            doszło, a co do komentarzy, to kupujący jeszcze nie miał czasu "przetestować"
            zasilacza, więc narazie nie napisał. I tak do dzisiaj zostało, aukcja bez
            komentarzy, ciekawe czy już przetestował?
          • mhl999 Re: upierdliwi kontrahenci i niebezpieczni maniac 20.09.05, 09:51
            orissa napisała:

            > Jednak ostatnio zmieniłam zdanie, gdyż jestem w 100% pewna jakości
            > sprzedawanych towarów i rzetelnego opisu aukcji i nie obawiam się, że
            > kupujący będzie niezadowolony. Zaczęłam wystawiać komentarze odrazu po
            > otrzymaniu wpłaty, gdyż [...]
            nie sadze aby kupujacy wywiazal sie z umowy po wplacie pieniedzy. z czesci
            umowy - owszem.
            sam niedawno bylem kupujacym za pobraniem, zreszta to byla pierwsza i jedyna
            jak dotad transakcja, na dodatek przez innego uzytkownika,
            z zerowym stanem komentarzy, w opcji kup_teraz

            przesylka miala dojechac do mnie do pracy, bo stwierdzilem, ze w domu i tak
            jej nikt nie odbierze, bo nie ma kto.

            - przesylka byla opozniona (miala wyjechac kurierem w poniedzialek,
            pojechala we wtorek po mojej interwencji ok godz 16:30)
            - w srode okazalo sie, ze kurier nie zabral jednej paczki (byly dwie)
            nie wplacilem kasy, bo niby za co, za obietnice, ze dowiezie?
            - w czwartek dojechalo. pozornie bylo ok, ale towar z okazal uszkodzony
            (2 rzeczy)
            - zglosznie reklamacji (bez problemow, na koszt dostawcy)
            informacja o zmianie adresu (na domowy) zarowno mailem jak i telefonicznie
            - w piatek zamowilem kuriera na poniedzialek, mimo ze w sobote mialem jechac
            na urlop :)
            - poniedzialek: zero kuriera, bedzie we wtorek (kolejny dzien urlopu z glowy)
            - kurier dojechal w srode :)
            nie do domu ale do pracy (ktos podobno sie pomylil;))
            - w piatek otrzymalem reklamowany towar, okazalo sie ze tylko jeden z dwoch
            reklamowanych przedmiotow
            - wkurwil** sie :) nie dosc, ze tydzien urlopu z glowy to jeszcze zapomnieli
            wyslac co nalezy. zastanawialem sie czy nie wycofac sie z umowy (w opcji
            kup teraz zgodnie z prawem mam taka mozliwosc)
            - tel. w piatek z ponowna reklamacja.
            - kurier dojechal we wtorek, tez do pracy (zalamanie nerwowe;))
            - transakcja zakonczona, wystawiam pozytywa i wzamian otrzymuje to samo

            i teraz powiedz mi czy sprzedajacy nie czul by sie "zawiedziony" gdyby dostal
            ode mnie negatywa. choc glownie nawalila moim zdaniem firma kurierska to
            jednak firma nie byla bez winy (pomylka w adresie, zalatwienie reklamacji
            na 2 raty, nie mowiac o urlopie w domu, za ktory nikt mi nie zwroci ani
            centa).

            trzeba jednak wykazac sie cierpliwoscia i spokojnie poczekac. pieklacy sie
            klient w wiekszosci wypadkow nie pojmuje zasad funkcjonowania poczty
            polskiej, firm kurierskich czy bankow. chce miec juz teraz i natychmiast.
            stad w wiekszosci wypadkow moim zdaniem wynikaja konflikty.

            twierdze jednak, ze obowiazkiem kupujacego jest wystawic w pierwszej
            kolejnosci komentarz, kiedy transakcja juz dobiegnie konca. przesylka
            dotarla i zostala sprawdzona. jest zgodna z opisem (tu tez pewnie czesto jest
            tak, ze malo kto czyta opis)

            pozdrawiam
            mhl999


            • elodia Re: upierdliwi kontrahenci i niebezpieczni maniac 23.06.06, 08:36
              Eeeech;)
              Ja wystawiam pierwsza jeśli sprzedaję, ale raz się "nadziałam" ;P
              Dostałam pieniądze, wystawiłam pozytyw, wysłałam.
              I dostaję maile - nie ma!!!
              Piszę grzecznie, że po 12 dniach roboczych mogę złożyć reklamację.
              Nie musiałam, paczka wróciła. Pisze - dwukrotnie awizowano!
              Piszę do kupującego, wysłałam paczkę na taki i taki adres, wróciła i pisze...
              Cooooo? To pani ma ten adres? Niemożliwe! Miałem go na allegro tylko jeden
              dzień! Niech pani wyśle na ten.
              Dobrze, wysłałam.
              Powtórka z rozrywki - maile z pretensjami, powrót paczki - dwukrotnie awizowano
              w dzień taki i taki.
              Piszę do kupującego - paczka wróciła i pisze...
              Faktycznie. Nie odebrałem bo wyjechałem.
              Wysyłam po raz trzeci.
              Zaraz po wysyłce piszę maila - "Mam nadzieję, że teraz Pan odbierze i nie będę
              musiała wysyłać po raz czwarty."
              Dostaję odpowiedź - "Pani mnie obraziła! Jak pani śmie!!!

              Na szczęście paczka nie wróciła, ufffffffffff!

              Komentarza nie wystawił - pewnie! Taki obrażony, przestał się odzywać;PPP
              • agnimi Re: upierdliwi kontrahenci i niebezpieczni maniac 28.06.06, 14:48
                przestałam wystawiac pozytywy po otrzymaniu wpłaty - ponieważ sama wpłata to
                jeszcze nie jest akończenie transakcji , klient musi towar odebrać ! wracające
                paczki już mnie wkurzają, poza tym ja jestem pewna mopjego towaru - ale co się
                z nim dzieje po drodze? za to nie odpowiadam - kulturalne załatwienie
                reklamacji to też podstawa do komentarza
          • paero123 Re: upierdliwi kontrahenci i niebezpieczni maniac 15.08.06, 15:52
            oczywiscie, tak jest na ebay - jesli kupujacy w terminie i bez problemow
            tj.upominania itp. wplacil pieniadze, to nie mozna nie wystawic mu pozytywa,
            niezaleznie od tego, jak on sie zachowa etc. Wywiazal sie ze swej czesci umowy
            i niedopuszczalne jest czekanie na jego komentarz i dopiero wystawienie swojego
            przez kupujacego. W nas dziala to w mysl zasady - jak kupujacy mi
            negatywa/neutralny komentarz to ja mu tez, tylko w ramach rewanzu, chocby
            zaplacil 1 min po zakonczeniu aukcji. Nie rozumiem, komentarze sa dobrowolne i
            kazdy moze wystawic jaki chce, jesli umotywuje sensownie komentarz a nie te
            bzdudy, ktore widze typu odpowiedz sprzedajacego na negatywa "towar wcale nie
            byl uzywany etc. ale skoro kupujacy wystawil mi negatywa to i ja mu tez, bo nie
            mam wyjscia" od tego sa komentarze do komentarza aby sie wytlumaczyc i ewent.
            zmusic kupujacego do zmiany komentarza...
            • paero123 Re: upierdliwi kontrahenci i niebezpieczni maniac 15.08.06, 16:05
              W sumie moze macie racje w przypadku "wyslanie za pobraniem" nie pomyslalem o
              tym, bo na ebay w zasadzie nie funkcjonuje ta forma sprzedazy; na ebay jesli
              kupujacy zaplacil za towar i koszta przesylki to w zasadzie sprzedajacy nie ma
              obowiazku odbierac i placic za nieodebrana przez kupujacego i zwrocona
              przesylke; jesli kupujacy skontaktuje sie z nim, ze prosi o powtorne wyslanie
              bo z jakichs przyczyn nie mogl odebrac i paczka wrocila, mozna go poprosic o
              zaplate za platny odbior i ponowne wyslanie przez sprzedajacego i dopiero po
              otrzymaniu dodatkowej platnosci odebrac zwrocona paczke i wyslac ponownie.
              Zwrot oplaconej paczki nie powienien wplywac na komentarz, bo towar nalezy juz
              do kupujacego - jesli nie odebral z prawidlowego adresu to jego sprawa. Jak
              wystawi nieuczciwy komentarz to trudno - w razie sporu jest dowod nadania i
              awizo, ze paczka nie podjeta w terminie itp.
    • syshda Re: upierdliwi kontrahenci i niebezpieczni maniac 04.07.05, 14:53
      Ostatnio zdarzyla sie taka historia: koles napisal maila, chce kupic jeden z
      wystawionych przedmiotow poza allegro (dal przy tym cene duzo nizsza niz cena
      wywolawcza). Oczywiscie nie zgodzilismy sie, a wowczas koles zalicytowal z
      dwoch swoich kont dwa najtansze z naszych przedmiotow i napisal maila z grozba,
      ze on je kupi i wytawi nam negatywy z powodu tego jak go potraktowalismy. Cala
      sprawa skonczyla sie na tym, ze jego maila wyslalismy do allegro i po kilku
      godzinach dostalismy prosby o odwolanie ofert. Wszystko dobrze sie skonczylo,
      ale napsul nam troche krwi swoim zachowaniem.
    • plesser Re: upierdliwi kontrahenci i niebezpieczni maniac 14.07.05, 16:34
      Niezupelnie jest tak, ze kupujacy wywiazal sie ze wszystkich swoich obowiazkow, gdy pieniadze sa na koncie. Obowiazkiem kupujacego jest zaplata ceny i odebranie towaru. Pomijajac cywilistyczne rozwazania, czy dana transakcja przez allegro to dlug oddawczy, czy odbiorczy (czy sprzedawca wolny jest przekazujac towar kurierowi, czy tez dopiero, gdy dojdzie on do nabywcy), wplyniecie pieniedzy to naprawde jeszcze nie koniec historii! Odczekanie przez sprzedawce z komentarzem na potwierdzenie otrzymania towaru wydaje mi sie wiec jak najbardziej na miejscu. Dodam tylko, ze sam raczej kupuje niz sprzedaje.
      • skibiusz Re: upierdliwi kontrahenci i niebezpieczni maniac 25.01.07, 14:29
        W pełni się zgadzam! Kupujący pierwszy wystawia komentarz, tak się na allegro
        przyjeło i nie rozumiem komu to przeszkadza! Zapłacenie za przedmiot i koszty
        wysyłki przez kupującego to nie koniec jego obowiązków! Dopiero kiedy odbierze
        przedmiot i potwierdzi to wystawieniem komentarza (wszystko jedno jakiej
        treści) sprzedający powinien wystawic komentarz (jestem w większości
        sprzdającym). Życzę sobie aby coraz więcej użytkowników allegro (zwłaszcza
        kupujących) miało takie podejście jak 'plesser'
        • agulha Re: upierdliwi kontrahenci i niebezpieczni maniac 28.01.07, 05:19
          Udzielam się na Allegro. Częściej kupuję. Odebranie przesyłki mogę potwierdzać
          emailem, a niekoniecznie wystawieniem komentarza. Uważam, że stawianie warunku
          przez sprzedającego "komentarz wystawiam jako drugi" oznacza "spróbuj tylko
          napisać komentarz inny niż pozytywny, to ja Cię tu zaraz oczernię". Poza tym
          zastanówmy się, czy odbiór przedmiotu jest moim OBOWIĄZKIEM? A czy mam prawo
          zapłacić za bułkę i zostawić ją przy kasie? No? Czy wystawienie komentarza jest
          moim obowiązkiem?
          Tak tytułem wyjaśnienia, komentarze powystawiałam chyba wszystkie albo prawie
          wszystkie i mam same pozytywy, ale "zdania mego to nie zmienia".
          • olga85 Re: upierdliwi kontrahenci i niebezpieczni maniac 30.01.07, 19:09
            Sprzedaje i kupuję na allegro i wcale nie uważam, że wystawianie komenta przez
            sprzedającego jako drugiego znaczy "no tylko spróbuj to taki ci negatyw wystawie
            ze sie kapciami nakryjesz"
            Nie widzę powodu dla którego nie miałabym wystawić pozytywa dla klienta który
            zapłacił, odebrał i ewnatualnie reklamował. Jeżeli spartaczyłam- to spartaczyłam
            i negatyw jest słuszny. I nie rozumiem dlaczego ktoś miałby mi wystawic negatywa
            za to ze zapłaciłam i odebrałam. Tylko dlatego, że paczka została wysłana po
            miesiącu od wpłaty, produkt był ewidentnie brudny i używany a w aukcji napisane
            było, że jak najbardziej- nowiutki?
            A bułka to nie to samo co towar z allegro- bułki nikt ci nie bedzie musial
            przysyłać, każda przesyłka to min 8 zł i wiele uprzejmości ze strony
            sprzedajacego który często nie chce dodatkowej zapłaty.
          • bitch.with.a.brain Re: upierdliwi kontrahenci i niebezpieczni maniac 11.04.07, 16:20
            Kiedyś wystawiałam komentarz jako pierwsza (sprzedaje)ale się tego
            oduczyłam.Wpłacenie pieniędzy to dopiero pierwsza częśc pozwalająca mi ocenić
            transakcję. Co z tego,ze ktoś np wpłacił, ale nie jest w stanie zrozumieć
            warunków sprzedaży, czepia się na drugi dzień po wpłacie dlaczego nie ma
            przesyłki, wyzywa mnie od oszustów itp mimo,że wyraźnie jest napisane kiedy
            wysyłam przesyłki.Takie zachowanie nie pozwala mi kogoś ocenić pozytywnie.
    • ohida Re: upierdliwi kontrahenci i niebezpieczni maniac 04.08.05, 20:51
      Heja - miało być o allegromaniakach a tu wszyscy znów o kolejności wystawiania
      komentarzy ;)

      No to ja trochę na temat, dodam, że obydwa kwiatki dotyczą konta sprzedwcy z
      kilkaset komentarzami, wszystkimi pozytywnymi:

      - primo, kupuje sobie towar nowicjusz, mimo iz takim osobom zgodnie z wlasnymi
      przyjetymi regulami nie wysyla sie towaru za pobraniem, zostaje ustalone
      mailowo, ze paczka wyjdzie przy odbiorze na adres z Allegro i tak tez się
      dzieje - osoba sprawia wierygodne wrażenie, jest dość rzeczowa i napewno nie ma
      13tu lat ;) Paczka wyrusza, a po dwu dniach przychodzi mail, że nic nie doszło,
      a obiecano, że dojdzie, i że co to ma być, wiarygodność firmy jest niska i tym
      podobne w stylu kawałki. W firmie wszyscy stają na głowie, szukają paczki,
      zanoszą podania o reklamacji na poczcie, generalnie pół Polski postawione na
      nogi ;) Każdego dnia mrożące krwe w żyłach maile, coraz więcej narzekań na
      skrzynkę i gróźb i tekstów, że niesłowność, obietnice etc, olewanctwo, jak tak
      mozna traktowac allegrowiczow, oczywiście groźby negatywów.. Na poczcie
      lokalizują paczkę i drżą na sam widok kogoś interweniującego w jej sprawie =)
      Tym niemniej nikt nic nie wie, nie mogą znaleźć przesyłki, w docelowym urzędzie
      pocztowym jej nie ma. Dobra, szuka się dalej, przeprasza klienta, już rusza
      decyzja, żeby wysłać ponownie towar, skoro na poczcie zginął, aż nagle...
      paczka znajduje się. Wróciła do firmy, bo adresat raczył popełnić literówkę w
      adresie, podając nieprawidłowy numer mieszkania. :) Ale to jeszcze nie
      wszystko, najlepsze było wytłumaczenie skruszonego już kupującego: "adres był
      dobry, TYLKO numer mieszkania był zły...". Heh :) Szkoda, że ktoś poswięcając
      tak dużo czasu na wypisywanie maili nie poświęcił nawet chwili na weryfikację
      własnych danych...

      - kupująca robi przelew w piątek popołudniu, dostaje w zamian maila, że stan
      konta jest aktualizowany dwa razy dziennie - rano i wieczorem, że towar czeka
      zapakowany i jeśli dojdzie przelew do tego czasu, to paczka wyjdzie w
      poniedziałek, kiedy działa firma kurierska. W sobotę koło południa w skrzynce
      ląduje mail, w którym kupująca straszy prokuraturą i zarzuca oszustwo, bo
      (uwaga) "od piątku nikt się z nią nie kontaktował". W tym przypadku
      sprzedającym też jest firma, nieczynna w weekendy... Tutaj najlepsza byłaby
      kamerka internetowa skierowana na paczkę, gdzie można byłoby podglądać jej
      żywot w magazynie przez 24 godziny na dobę :P

      - opisy towaru też bywają udane. Sprzedający zaświadcza, że ze sprzedawanych
      przez niego elementów da się złożyć całe produkty (chodziło, nomen omen, o dwie
      wieże) "i jeszcze zostaną części". Komentarz od kupującego - "Z tego co
      otrzymałem nie wiem za bardzo co się miało udać złożyć, ale faktycznie części
      zostały"... :]

      - no i jeszcze sprzedający z zastrzeżeniami typu: Towar do odebrania tylko i
      wyłącznie 15tego sierpnia między godziną 11.00 a 11.30, każdy inny termin nie
      wchodzi w grę, za niestawienie się w tym terminie wystawiam negatywa". Dodam że
      sprzedający sam prowadził w w/w miesjcu działalność, towar miał w stalej
      sprzedaży, a na propozycję wysyłki pocztą na mój koszt nie zgodził się.
      Normalnie mafia, albo pod nieobecność szefa czymś na boku handluje ;)
      • kasia2105 Re: upierdliwi kontrahenci i niebezpieczni maniac 05.08.05, 08:49
        Ja też miałam jeden szczególny przypadek gdy jedna pani uparcie twierdziła że
        paczka do niej nie dotarła - wysłałam poleconym priorytetem - a pani twierdzi
        że paczka nie doszła, proszę żey sprawdziła czy czasem nie ma awizo w skrzynce
        a ona dal upracie twierdzi że jej paczki nie wysłałam. E-mail po kilku dniach:
        znalazłam paczkę - mama schowała do szuflady...........
        • lubiacy_maj Re: upierdliwi kontrahenci i niebezpieczni maniac 05.08.05, 09:31
          A ja akurat musze pochwalic allegrowiczow z ktorymi robilem interesy Prawie
          zawsze sympatyczna atmosfera, na samym moim poczatku ( czyli jakies rok temu )
          spotkalem sie z oferta pomocy od jednego z uzytkownikow, jesli mialbym kiedys
          jakis problem. Na szczescie na razie nie mialem zadnego tak upierdliwego
          kontahenta jak Wy i mam nadzieje ze nie bede miec tej watpliwej przyjemnosci :)
          pozdrawiam
          • kristoos Re: upierdliwi kontrahenci i niebezpieczni maniac 28.08.05, 09:30
            A najgorsi sa Ci, co nie pracują. Wysyła jednego dnia 4 maile i w piątym
            wieczorem pisze, że poskarży sie allegro na brak kontaktu itp. A nie weźmie pod
            uwagę, że człowiek w tym czasie jest w pracy i nie ma dostępu do poczty. Miałem
            kilku takich nagrzanych.
            A gwiazdy, które zapomniały zajrzeć do skrzynki i wyjąć awizo przed pisaniem
            żałosnych do mnie maili, też się zdarzały.
            Pozdro dla uczciwych Allegrowiczow.
            PS. A komentarz zawsze wystawiam jak dostane kasę. Nie czekam na komentarz
            kupujacego.
          • profes79 Re: upierdliwi kontrahenci i niebezpieczni maniac 27.08.06, 23:54
            Ja dokladnie raz sie spotkalem z sytuacja, ze paczka wrocila. Zanim wrocila
            dostalem jednak info mailowe, ze niestety ale z przyczyn niezaleznych nie mogl
            odebrac, prosi o ponowne przeslanie i - uwaga - od razu przelal pieniadze na
            pokrycie kosztow przesylki! (Nawet nie musialem o to prosic). Paczka dwa dni
            pozniej rzeczywiscie doszla, przepakowalem ja (trasa przez cala POlske i z
            powrotem nie wyszla na bardzo dobre mimo ze byla porzadnie zapakowana) i
            poslalem drugi raz. Pelny pozytyw, zadnych klopotow, a przypadki losowe kazdemu
            sie zdarzaja.
            Co do wystawiania komentarzy - zawsze wystawiam jak dojdzie do mnie zamowiony
            przedmiot, zawsze oczekuje komentarza od kupujacego - dopiero jak on dostanie
            towar i stwierdzi ze jest ok transakcje mozna uznac za zamknieta. Jeszcze nie
            mialem problemow. Czesciowo wynika to na pewno z faktu ze jak handluje, to
            rzecami typu kolekcjonerskiego lub hobbystycznego, a ludzie z tego kregu zwykle
            sa "normalni" (nienormalni sie tym nie zajmuja :).
      • pphuadma Re: upierdliwi kontrahenci i niebezpieczni maniac 23.10.06, 10:17
        widze, ze nie tylko nasza firma ma takie problemy ;-)czlowieka czasami krew
        zalewa na tych upierdliwcow, ale z tego co zauwazylam przewaznie sa problemy z
        nowymi, tzn takimi co maja mala ilosc komentarzy, nie za bardzo chyba sie
        orientuja jak to wszystko dziala i jak dziala system bankowy i poczta polska.
        placa pieniadze z opoznieniem,na zwykle paczki potem maja pretensje ze za dlugo
        paczka idzie,ze jestesmy bezczelni...itd itp
        ciezka ta praca na tym allegro, ale kto tam tylko kupuje tego nie zrozumie
        pozdrawiam wszystkich sprzedajacych
    • margaretka02 Re: upierdliwi kontrahenci i niebezpieczni maniac 05.09.05, 01:54
      Ja się niestety spotkałam. Wczesniej byłam tylko kupującą i nie miałam żadnych
      problemów. Ostatnio postanowiłam pozbyc się kilku rzeczy i problemy od razu się
      znalazły.

      1. Sprzedawałam dość rzadko spotykaną książkę. Dostaję email od jakiegoś
      chłopaczka: On CHCE żebym ja natychmiast zakonczyła aukcję, bo one szuka tej
      książki od dawna i musi ja mieć. Odpisałam mu uprzejmie: Jest to niemożliwe,
      już mnie kilka osób o to pytało i im też powiedziałam "nie", bo nie kończę
      aukcji przed czasem. W odpowiedzi: no to spier... ty *długi ciąg wyzwisk*

      2. Sprzedałam inna książkę osobie z 2 zółtymi gwiazdkami. Trzy dni po
      zakończeniu licytacji dostaję email: Czy mogłabys wysłać za pobraniem.
      Odpowiadam, że nie. Podaję powody: nie przewiduję takiej formy płatności,
      zwłaszcza, że ma mało komentarzy. Potem zaczyna się trzydniowa wymiana maili, w
      których dziewczyna stara się mnie przekonac do wysłania książki za pobraniem,
      bo ona tak woli. Ja odpowiadam, że nie. W końcu pisze, że w takim razie
      zastanowi się nad rezygnacją, skoro nie może się ze mną dogadać, poskarży się
      Allegro i wystawi mi negatywa. Trochę mnie już zmęczyła, więć odpisałam jej a
      propos zawierania umów, warunków na które się zgodziła przystępując do umowy,
      łamania umów itp, że to nie jest zabawa i ja nie mam na to ochoty. Wpłaciła
      kasę, wysłałam towar, dostałam komentarz: Bardzo miła i szybka transakcja,
      żadnych problemów... ręce opadają. Ale pewnie dla niej nie było tam żadnych
      problemów.

      Były to moje sprzedaże numer 10 i 11, gdyby to się zdarzyło przy pierwszej i
      drugiej, to chyba bym się w życiu już nie odważyła niczego wystawić.

      Jak zaczęłam kupowac na Allegro, często spotkałam się z bardzo kategorycznym
      tonem sprzedających: że oni nie robią tego czy tamtego. Wtedy mnie to dziwiło i
      jakoś tak zniechęcało do takich ludzi, ale po moich ostatnich doświadczeniach
      jako sprzedającej już się tak nie dziwię.
      • pphuadma Re: upierdliwi kontrahenci i niebezpieczni maniac 23.10.06, 10:23
        no wlasnie jak ktos tylko kupuje to nie wie jaka czasami ciezka ta praca-
        sprzedawanie.ludzie sie czepaiaj o byle co i czasami czlowiek odpowie
        niegrzecznie komus co bogu ducha winny ;-)czasami ktos przeprosi jak sie czepi
        niepotrzebnie ale to rzadko sie zdaza.jezeli cos z naszej strony jest nie tak
        to potrafimy przyznac sie do bledow i przepraszamy. ale niektorzy tez nie
        rozumieja, ze czlowiek to nie maszyna...tak ostatnio jednej pani napisalam;-)
    • ru_ru Re: upierdliwi kontrahenci i niebezpieczni maniac 21.09.05, 00:25
      To ja wam opowiem o sprzedającym.
      Spodobał mi się ciuszek, ale był słabo opisany, nie było dokładnych wymiarów.
      Więc wysłałam maila z 3 pytaniami, dwa o wymiary i trzeci o koszty przesyłki.
      Dostałam odpowiedź na pierwsze pytanie. Więc wysłałam drugiego maila ponawiając
      pytanie 2 i 3. Dostałam odpowiedź na pytanie 2. Aukcja się kończyła, więc
      stwierdziłam, że koszty przesyłki nie mogą być astronomiczne i chyba się
      dogadamy. A jednak zaskoczyła mnie kwota, o którą okazało się, że musiałam
      dodatkowo pytać już po zakończeniu aukcji. Napisałam, że ok. placę, ale proszę
      o wyjaśnienie, czemu tyle. Dostałam maila z wyjaśnieniem, ale z wielką obrazą
      sprzedającego o co mi chodzi. Wpłatę zrobiłam tego samego dnia, którego
      zakończyła się aukcja. Ciuszek, który dotarł, okazał się poplamiony i miał inne
      kolory niż w opisie (nie chodzi o odcienie widoczne na zdjęciu tylko kolory
      podane w opisie przedmiotu - wzór był podany jako szary a okazał się
      niebieski). Stwierdziłam, że wypiorę i jeśli plamy znikną, nie robię problemu.
      Plamy zniknęły. Stwierdziłam, że sprzedający początkujący (coś koło 10
      sprzedanych przedmiotów), więc dam mu pozytywa. Oprócz wystawienia pozytywa
      napisałam maila z informacją o tych plamach i kolorach, bo uznałam, że
      poinformuje go, dlaczego musiał czekać na ten komentarz ponad tygodzień (nie
      codziennie mam czas robić pranie). Dostałam odpowiedź, że on nie wie, w jakim
      stanie był przedmiot, bo leżał w szafie i nie był noszony, a jeśli chodzi o
      kolory, to ja się na nich nie znam. I po kilku dniach na moim koncie pojawił
      się negatyw, że sama nie wiem, czego chcę. I po co mi to było?
    • apteros jestem upierdliwym kupujacym 23.09.05, 10:54

      ale tylko wtedy kiedy ktos nie szanuje dobrowolnie zAwartych umow...

      Postanowilem kupic sobie odtwarzacz mp3. Szukam na allegro, znajduje czytam
      warunki, licytuje (kup teraz) robie przelew (piatek) w ktorym oploacam towar i
      wybrany srodek transportu. Wyjezdzam na weekend liczac ze najpozniej we wtorek
      dotrze kurier z przesylka...

      W poniedzialek dostaje potwierdzenie od sprzedajacego ze pieniadze wplynely i
      wysla towar zgodnie z ustaleniami w ciagu 24 h. OK wszystko super.

      We wtorek czekam bo pewnie wysylaja i kurier przyjedzie w srode. OK

      W srode nic sie caly dzien nie dzieje. Moze kurier przyjedzie w czwartek ?
      Niech bedzie. Ale sprzedajacy jest dostepny na GG wiec pytam kiedy sie moge
      spodziewac kuriera ? Sprzedajacy sie dziwi... kuriera ? on nie wysyla towaru
      kurierem bo nikt tego nie chce bo za drogo... wysyla tylko poczta polska...
      Tlumacze wiec ze na aukcji jak byk jest napisane ze mozna wybrac kuriera nawet
      z ubezpieczeniem i ze taka opcje wybralem i oplacilem a co wiecej ze sam
      potwierdzil w poniedzialek ze wysyla zgodnie z ustaleniami. Hmm... sprzedajacy
      sprawdza sobie w systemie i oswiadcza ze paczki jeszcze nie wyslal !! i moze mi
      wyslac kurierem jesli doplace !! bo ceny sie zmienily... Poniewaz nie godze sie
      na to dostaje nr telefonu do szefa...

      Szef nie odbiera telefonu...

      Pisze maila do szefa... przypominam warunki umowy i oczekuje zrealizowania jej
      jak najszybciej. napomykam ze nie mam zamiaru sie dlugo bawic i jesli nie wysla
      towaru zgodnie z umowa (i tak juz sa opznieni) lub nie zwroca kasy skorzystam z
      dostepnych mozliwosci ochrony allegro.

      szef pisze maila do mnie ze co prawda wyslali w poniedzialek informacje ze
      wysylaja to zrobili to przez pomylke pieniadze dostali dzisiaj i zebym
      cierpliwie czekal. nie wspomina slowem o sposobie transportu wiec zakladam ze
      wysle zgodnie z umowa kurierem. Odpisuje ze ok niech wysyla jutro ale niech mi
      wysle przynajmniej jutro maila z numerem listu przewozowego bo juz nie bardzo
      im ufam. Dostaje odpowiedz zebym wykazal sie zdrowym rozsadkiem i przestal
      wypisywac bzdury bo rozmowa ze mna jest bezcelowa...

      Czwartek nic sie nie dzieje...

      Piatek jest dzisiaj, zobaczymy... Jesli przysle kurierem i wszystko bedzie ok
      jestem sklonny dac pozytyw, jesli towar zostal wyslany poczta mimo oplacenia
      kuriera bedzie negatyw lub zrezygnuje z transakcji. A w zamian jak sadze tez
      dostane negatywa wlasnie jako upierdliwy klient... :)) Czy wymaganie powaznego
      i rzetelnego podejsia od kontrahenta jest naprawde taka straszna
      upierdliwoscia ?


    • otwarta111 Re: upierdliwi kontrahenci i niebezpieczni maniac 30.09.05, 20:16
      Oto moja przygoda z "ciężkim" allegrowiczem:
      Sprzedawalam caly swoj komputer,oczywiscie na czesci i juz ma sie konczyc
      aukcja a ja widze ze oferte podbija gosc z kopertka wiec szybko wysylam email
      z zapytaniem czy napewno jest zainteresowany kupnem tej pamieci bo moje
      doswiadczenie z kopertkami- to same problemy.Dostaje za chwile emaila,ze tak
      chce kupic i jezeli wygra to czy moze odebrac ta pamiec jego kumpel osobiscie,
      ktory jest gdzies w poblizu przejazdem (aukcja konczyla sie w sobote wieczorem).
      Napisalam ze nie mam tej pamieci przy sobie bo maz ma ja w pracy wiec i tak
      wczesniej niz w poniedzialek jej nie wysle. Mimo to facet bije sie do ostatniej
      chwili i wygrywa aukcje.I zaczynaja sie problemy bo dostaje maila, ze w takim
      razie mam mu wyslac za pobraniem a na dodatek wyzywa mnie od oszustow bo nie
      wpisalam dokladnie nazwy miejscowosci w ktorej mieszkam, tylko oddalone ode
      mnie o 2 km miasto.Ja mu na to, ze w gre wchodzi tylko przelew i na nic innego
      w tej sytuacji nie pojde bo i tak jakby przyjechal osobiscie to musialby mi
      zaplacic za przesylke bo tej pamieci nie mam przy sobie.Jeszcze pare razy
      probowal mnie namowic na pobranie bo niby taniej niz przelewem ja mu znowu na
      to, ze pobranie wychodzi duzo drozej niz przelew i dluzej to wszystko trwa.
      Poniewaz nieustapilam a przede wszystkim dlatego ze mnie wkurzyl bo nie dosc
      ze byl "kopertka" to jeszcze stawia mi warunki i ma gdzies to co ja mowie,
      dostalam wkoncu pieniadze przelewem i odrazu wysylam ta pamiec.I za jakis
      tydzien albo dwa dostaje komentarz-jaki?-oczywiscie negatywny!!!Napisal ze
      chcial osobiscie a ja nie chcialam, i ze pamiec mogla sie uszkodzic bo wyslalam
      w miekkiej kopercie i bez elektrostatycznej folli.
      A dodam tylko ze wyslalam w podwojnej babelkowej kopercie.Zrobilo mi sie
      cholernie przykro bo facet najwyrazniej byl czy jest strasznie zlosliwym
      czlowiekim i chcial sie zemscic ze nie poszlam na jego warunki...a ja mu
      wystawilam neutralny bo mimo wszystko uwazam ze negatywy naleza sie oszustkom i
      tylko w takich sytuacjach kiedy towar lub pieniadze nie dochodza lub kiedy cos
      jest zupelnie niezgodne z opisem...
      Byla to moja okolo 18 transakcja i od tamtej pory darze ludzi na allegro
      ograniczonym zaufaniem.
      To by bylo na tyle.
      pozdrawiam
    • barracuda7110 Re: upierdliwi kontrahenci i niebezpieczni maniac 02.10.05, 23:03
      Za krótko jestem na allegro żeby trafić na takich kolesi ale już udało mi się
      spotkać gościa co nie wie co sam pisze.
      Sprzedaję uszkodzony telefon. Koleś wysłał mi maila w którym zapytał się czy
      telefon działa i czy widać wszystko na wyświetlaczu. Kulturalnie odpisałem, że
      telefon działa i na wyświetlaczu widać wszystko (szklana kula czy co??? ;)). Na
      to gość odsyła mi maila z tekstem: nie pytałem czy telefon działa tylko czy
      widać wszystko na wyświetlaczu. Ręce mi opadły i nie miałem sobie nawet jak
      papierocha przypalić...

      ps odechciało mi się korespondencji z tym userem.
    • nunez74 PRZEKRĘCIARZE 09.08.06, 17:22
      Konto mam kilka lat i kilkanaście pozytywów. Sprzedawałem fax marki Panasonic
      który używałem parę lat bez jakichkolwiek problemów! Choć był używany i nosił
      tego drobne ślady to był w 100% sprawny. Tak też go opisałem. Preferowany
      odbiór osobisty lub przelew z góry na konto i wysyłka kurierem na koszt
      odbiorcy. Zaznaczyłem jednak że osobom mającym długo konto bez negatywów
      udzielam 7 dniowej gwarancji rozruchowej. Panjent kupił faxa, dokonał przelewu
      i wybrał kuriera. Małe problemy były z tym jego kurierem ale to nieistotne. Po
      kilku dniach dzwonię czy fax dotarł - tak dotarł. Pytam czy jest OK - pacjent
      sprawdzi. Za chwilę dwoni do mnie - coś nie gra, nie zamyka się! Mówię niech
      sprawdzi dokładnie bo u mnie było Ok. Nie zamyka się nadal - proszę aby
      spróbował go podłączyć ktoś inny (czasami człowiek miewa zaćmienia mózgu) -
      obraza majestatu bo pacjent zna się na faxaach. OK uzgadniamy że odda fax do
      serwisu, tam ustalą usterke to uzgodnimy co będziemy robić dalej. Pacjent
      dzwoni że naprawa usterki będzie kosztować 150 pln i mam mu te pieniądze
      wysłać. Odpowiadam że w ta opcja nie wchodzi w gre, jeśli chce to może zwrócić
      fax ja oddam pieniądze. Pacjent na to że mam pierwszy wysłać pieniądze -
      wysyłam w czwartek. W poniedziałek pacjent dzwoni że dostał pieniądze i był
      odebrać fax z serwisu ale tam go już naprawili bo to była bardzo drobna usterka
      i kosztowała jedynie 30 pln!!! Pacjent proponuje mi ponowną zapłatę za ten fax
      lecz pomniejszoną o te 30 pln! Informuję pacjenta że wygląda to delikatnie
      mówiąc podejrzanie - pacjent odpowieda że to nie jego wina, zawalił
      cytuje "orginalny serwis panasonica" Zmęczony tą tranzakcją uzgadniam z
      pacjentem że połowe kosztów naprawy pokrywa on a połowę ja - dodatkowo chcę
      otrzymać fakturę za naprawę faxu. OK. Następny dzień pacjent wysyła maila że
      jeśli ma być faktura to koszt naprawy wzrasta do 40pln!!! bo cytuję "muszą
      doliczyć vat" i że pomniejsza moją ponowną zapłatę za fax o połowę tej kwoty.
      Informuję pacjęta że to już przegięcie pały bo nie wierzę by orginalny serwis
      panasonica robił przekręty na fakturach (nie ewidencjonował i fakturował
      zlecień) Stawiam ultimatum: albo tranzakcja zakończy się tak jak ostatnio
      uzgodniliśmy albo poinformuję kogo trzeba. W nocy dzwoni telefon ( mie było
      może specjalnie późno ale obudził mi dziecko), pacjent w rozmowie telefonicznej
      miesza mnie z błotem, całą wine zwala na mnie bo niby celeowo i z premedytacją
      wysłałem mu zepsutego faxa. Resztką sił pytam czy dzwoni po to by mnie obrażać
      czy chce załatwić sprawę? On krzyczy dalej, chwile potem wtrąca się jego
      Ojciec!! Ojciec pacjenta zaczyna od mieszania mnie z błotem, pytam czy chce
      mnie obrażać czy chce załatwić sprawe - odpowiada że chce się dogadać. Tłumaczę
      mu więc że: 1)wysłałem sprawyny fax,2)dałem gwarancje rozruchową,3)po
      uzgodnieniu że fax ma do mnie wrócić przesłałem 100% kasy z powrotem,4)po
      wpadce synusia z naprawą faxu zgodziłem się pokryć połowę jej kosztów w zamian
      za fakturę. Ojczulek pacjenta wyluzował. Za kila dni dostaję przelew, parę dni
      potem fakturę z jakiegoś krzak serwisiku RTV. Pacjent małolat dostał zapewne od
      tatusia kase by "zorganizować" fax i chciał przykombinować na tym troche kasy!!
    • an_anya_ya Re: upierdliwi kontrahenci i niebezpieczni maniac 11.09.06, 10:46
      apropos komentarzy...to jest poprostu jeden wielki przekret - dlaczego? bo: cos
      kupuje, sprzedawca zwleka z wystawieniem komentarza za wplate, ok, towar
      przyjezdza w polowie uszkodzony (powyginany), ale dziala, daje neutralny
      komentarz za towar plus nieprzydatny do niczego gratis (bo dotyczy innego
      modelu niz oferowany na aukcji - tzn tak jakbys kupil telefon nokii i dostal do
      niego ladowarke do motoroli), sprzedawca wystawia mi komentarz dopiero po
      przypomnieniu mailowym a za pare dni jako odpowiedz na moj komentarz znajduje
      bzdurne wykrety, ze towar sie uszkodzil w transporcie (nie wazne gdzie, mnie to
      w sumie nie powinno interesowac, pozatym - w jaki sposob mial by sie uszkodzic,
      skoro do zapakowania towaru nie mam zastrzezen, natomiast co do jego nowosci -
      owszem) i ze w tytule aukcji nie bylo mowy o tym ze gratis bedzie pasowal do
      sprzetu - i fajnie, tylko po co mi smiecie? w sumie wiem po co - jutro odsylam
      do sprzedawcy na jego koszt :D
    • skibiusz Re: upierdliwi kontrahenci i niebezpieczni maniac 25.01.07, 15:46
      Moim zdaniem upierdliwi kontrahenci powinni stać się przedmiotem jakiś
      poważnych badań naukowych z zakresu socjologii albo psychologii społecznej
      ponieważ jest to temat niezwykle ciekawy. Naprawdę można by z tego napisać
      doktorat. Jestem w większości sprzedającym ale regularnie zdarza mi się również
      kupować na allegro.Dodam również że mam ponad 600 komentarzy, 100 % pozytywnych
      Z moich obserwacji wynika że mniej więcej jeden na 70-80 kontrahentów
      (wyłącznie tyczy się to kupujących) okazuje się być tzw. "zj...em". Co ciekawe
      problem ten nie dotyczy sprzedających, nawet mało doświdczonych. Kupowałem już
      wiele razy zarówno od firm jak i od osób prywatnych z różną ilością komentarzy
      i własciwie nie miałem nigdy przykrych sytuacji. Sprzedający zawsze podchodzili
      do sprawy POWAŻNIE i uczciwie i życiowo. Widocznie bycie sprzedającym do czegoś
      zobowiązuje. Może chodzi o większą wiedzę którą należy posiadać aby być
      sprzedającym (choćby minimalnie większą). Natomiast jeśli chodzi o kupujących
      to miewałem problemy (na szczeście niezbyt częste). Pomijam już gówniarzy dla
      których allegro to jeszcze jedna zabawka, pomijam bezczelnych idiotów którzy
      dzień po wystawieniu aukcji z licytacją z ceną wywoławczą 50 zł proponują mi 60
      zł i zakończnie aukcji. To są patologię. Ja mówię o użytkownikach na pozór
      normalnych, może nie bardzo doświdczonych ale nieposiadających negatywów. Z
      obserwacji wynika że najgorsi są ci z 10-20 komentarzami.Nieczytanie opisów
      aukcji, licytowanie kilku przedmiotów zamiast jednego lub odwoływanie ofert pod
      sam koniec licytacji, brak podstawowej wiedzy o funkcjonowaniu poczty, niska
      kultura wypowiedzi, pretensje niewiadomo o co, zadawanie bezsensownych pytań
      wyrwanych z kontekstu albo takich na które odpowiedzi są jak wół w opisie
      aukcji, to tylko niektóre z grzechów ciężkich kupujących na polskim allegro.
      Mógłbym opisać konkretne przykłady ale nie chce mi się za bardzo bo i tak nikt
      nie przeczyta. Po co to piszę? Po to aby ostrzec przede wszystkim
      początkujących sprzedających przed rozbezstwionymi kupującymi myślącymi że jak
      z łaski chcą u nas wydać pieniądze to mamy wokół nich skakać. Dla waszego
      zdrowia fizycznego a zwłaszcza psychicznego zapomnijcie o przysłowiu "Nasz
      klient nasz pan". Jeśli klient jest fair wobec was to bądzcie i Wy ale jeśli
      robicie wszystko jak należy a on ma pretensję to powiedzcie mu żeby "wyp....ał"
      jak mu się nie podoba. Zaoszczędzicie sobie zdrowia a on się może czegoś nauczy
      (chociaż wątpie:)
      pozdrawiam wszystkich
      • post_scriptum Re: upierdliwi kontrahenci i niebezpieczni maniac 05.03.07, 20:20
        Mam ok 80 pozytywów, które rozkładają się 50%-50% (kupno-sprzedaż). Na
        szczęście w znaczniej większości są to normalni ludzie. Miałam 2 wyjątki:
        1. W mailu powiadamiającym jak i na stronce o mnie mam wyraźnie napisane: jeśli
        adres inny niż w allegro proszę go podać w mailu! Pewna dziewczyna (7
        pozytywów) kupiła książkę, adresu nowego (studiuje w innym mieście) nie
        podała... Kasę wpłaciła po jakichś 10 dniach (naszczęście po 5 dniach
        poinformowała mnie, że bedzie opóźnienie). Napisałam jej, że wysyłam towar w
        ciągu 48h od kiedy pieniądze pojawią się na koncie. Pieniądze się pojawiły,
        dzień później wysyłam przesyłkę z rana i pisze jej, że własnie z poczty
        wróciłam. Tego samego dnia wieczorem (9h później!) dziewczyna piszę do mnie
        z 'krzykiem', że jest oburzona bo paczka do niej nie doszła JESZCZE. Śmiać się
        czy płakać:) Przesłałam jej skan poleconego i dałam linka do poczty żeby sobie
        poczytała jak ona działa:) Na co ona z krzykiem, że doskonale wie;), że
        zależało jej na tym by towar przyszedł szybko (nie napisała, że chce
        priorytetem, sama z wpłatą kasy miała spore opóźnienie a płaciła z konta na
        konto) i że wysłałam pod zły adres (nie podała nowego). Ręce opadają....
        2. Sprzedawałam pewien przedmiot. Aukcja się skończyła, nikt nie kupił. Dostaje
        maila od pewnego pana, że kupi ale za tyle. Trochę ponegocjowaliśmy. OK. Mówię,
        że wystawię aukcję ponownie - on: NIE. Mówię, że wysyłam tylko za przedpłata na
        konto - on: POBRANIE. Strasznie to podejrzane dla mnie było, więc zmieniłam
        zdanie co d sprzedaży.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka