Dodaj do ulubionych

III a i Koszla

21.03.10, 23:46
Witam,
jestem mamą 20 tygodniowego Wojtusia, który od 5 dni nosi Koszlę
(wcześniej 3 tygodnie Frejka - po zmianie lekarza przeszliśmy na
Koszlę).
Lekarz stwierdził typ IIIa lewego bioderka z opisem "płaski strop ,
nieco stromy z impresją na brzegu ze świadomą decentracją głowy" .
Czy może mi ktoś to przetłumaczyć po ludzku co oznacza ten opis?

Dodam, że maluch dwie pierwsze noce przespał spokojnie, natomiast
dwie kolejne dużo gorzej - płacz co pół godziny. Czy to normalne?
Wychodzi mu w międzyczasie pierwszy (i drugi wink) ząbek i już sama nie
wiem czy to Koszla zaczęła go denerwować czy może boli od zęba???

I czy ktoś leczył swojego malucha z dysplazji IIIa, zaczynając od
końca 4 miesiaca życia? Jak długo to trwało ? (wiem, że nie ma reguł,
ale ciekawość wygrywa)
Obserwuj wątek
    • lesny_duszek Re: III a i Koszla 24.03.10, 11:34
      Witaj,

      Moja córka ma obecnie 20 tygodni - więc jest rówieśniczką Twojego
      Wojtusia. W 5 tyg. życia stwierdzona obustronna dysplazja IIIc -
      więc wada poważniejsza od Waszej. Leczenie: pierwsze 5 tyg. Frejka,
      potem już Koszla. Moim zdaniem Frejka to dobre przygotowanie pod
      koszlę (rozciąga), ale koszla jest zdecydownie lepsza, no i chyba
      wygodniejsza - zwłaszcza, na wiosnę, czy lato gdy jest ciepło
      (frejka może powodować odparzenia).
      Obecnie mamy już IIc, następna wizyta kontrolna za 2 tyg. i nie
      powiem, już umieram z ciekawości i niepewności co powie ortopeda.
      Zapewne na tym forum każdy Ci to powie - najważniejsza jest
      konsekwencja i stosowanie się do zaleceń lekarza - jeśli szyna ma
      być non stop to tak trzeba robić i koniec. To naprawdę daje efekty.

      Co do opisu - "świadoma denectracja głowy" - nie brzmi zbyt
      optymistycznie, bo głowa kości udowej może wyjść poza panewkę, no
      ale dzięki leczeniu ortezą będzie utrzymywana w panewce i
      będzie "bezpieczna". Jeśli się mylę niech mnie ktoś poprawi - nie
      jestem ekspertem smile
      U nas też była duża decentracja na początku, a po 2 mies. leczenia
      już jej nie było i biodra bezpieczne, tyle, że została jeszcze dość
      widoczna impresja właśnie i to też musi ustąpić.

      Co do snu - u nas początki z koszlą były koszmarne, bo córka spała
      na brzuszku, a z koszlą się nie da przecież, ale po kilku ciężkich
      dniach się przyzwyczaiła i jest ok. Oczywiście, że dziecko może się
      tą ortezą denerwować - a kto by się nie denerwował? daj Mu trochę
      czasu, przyzwyczai się - najważniejsze żeby być konsekwentnym i
      zakładać szynę nawet wtedy, gdy dziecko płacze. Wiem doskonale, że
      to nie jest łatwe sad

      Co do długości leczenia - nikt nie da Ci jednoznacznej odpowiedzi -
      bo tu na forum są osoby, których dzieci dość szybko wyszły z
      dysplazji i takie, u których to trwało stosunkowo dłużej. Nasz
      ortopeda twierdzi, że najlepiej się leczy dysplazję stwierdzoną
      poniżej 6 miesiąca życia, bo potem jest już dużo gorzej - więc głowa
      do góry smile Acha i najwazniejsze - musisz mieć zaufanie do ortopedy,
      szukaj takiego, który wie co robi i się na tym zna (m.in. robi też
      usg).
      • mamawoytusia Re: III a i Koszla 25.03.10, 10:46
        Bardzo dziękuję za słowa otuchy.

        Lekarza mamy ponoć najlepszego - Michajłow Wrocław, wcześniej
        chodziliśmy do Pytlasińskiego w Promyku Słońca . Niestety stwierdził
        IIb i IIb i nic więcej, kazał po prostu przyjść do kontroli za 6
        tygodni. Mały miał wtedy ok.5 tygodni - gdyby dostał np. Frejkę mielibyśmy już wszystko za sobą, a tak po 6 kolejnych tygodniach
        Pytlasinski stwierdził już IIIa w lewym biodrze i dopiero wtedy dał
        Frejkę - niestety zdecydowanie za wąską. Choć może właśnie dzięki tej
        frejce małemu łatwiej było na początku w Koszli. Dzisiaj 8 dzień i
        spał dobrze smile
        A jak radzić sobie ze sprzętem typu fotelik samochodowy czy wózek. Na
        razie mały jeździ w gondoli i w aucie i na spacer. Kolanka są już
        prawie od ściany do ściany, lada chwila już się nie zmieści, macie
        jakieś patenty?
        • lesny_duszek Re: III a i Koszla 29.03.10, 20:48
          Oooo to leczymy dzieci u tego samego ortopedy smile

          My też chodzimy do dr Michaiłowa – to naprawdę bardzo dobry
          specjalista, no i do tego sympatyczny facet wink Zresztą ja od każdego
          lekarza – czy ginekologa, który prowadził moją ciążę, pediatry,
          fizjoterapeuty, neurologa – słyszałam jednakowo pozytywne opinie na
          temat tego ortopedy. Wszyscy potwierdzali, że zna się na tym, co
          robi i leczenie dziecka u niego to najlepsze wyjście – bądź więc
          dobrej myśli!

          Co do Pytlasińskiego – hmm dziwne to jego leczenie – w sumie teraz
          przez niego czeka Was dłuższe zmaganie się z dysplazją i zapewne
          dłuższe stosowanie ortezy – no ale nie ma co rozpamiętywać, teraz
          będzie już tylko lepiej. Zauważyłam, że wiele dzieci jest skazanych
          na dłuższe leczenie właśnie przez niekompetencję ortopedów, do
          jakich trafiły w pierwszej kolejności, dopiero później trafiają do
          tych „właściwych” i są odpowiednio leczone. My też mamy takie
          doświadczenia za sobą – pierwszy lekarza dał małej Ia (a miała wtedy
          5 tyg. ), a następny dzień Michaiłow stwierdził znaczną dysplazję
          IIIb – mieliśmy szczęście, że tak szybko do niego trafiliśmy.

          Jeśli chodzi o Twoje pytania – to u nas wygląda to tak, że córka
          jest bardzo drobnym dzieckiem więc się jeszcze do wózka mieści.
          Fotelik mamy MaxiCosi Citi i córka ledwo się w nim mieści – jeśli
          nadal będzie musiała nosić orteze 24h to kupimy nowy/większy. Tutaj
          na forum ludzie polecają foteliki Deltim (czy jakoś tak), bo są
          płytkie przez co wygodne dla dzieci z ortezami – ale jak wypadają w
          testach bezpieczeństwa to już nie wiem sad Wózek mamy Jedo Fyn i on
          ma dużą gondolę (jedną z większych na rynku) więc dziecko się
          jeszcze mieści. Jeśli Wasza gondola jest już mała to może spróbuj
          już wozić syna w spacerówce – jeśli możesz ją rozłożyć na płasko
          byłoby super, może w spacerówce będzie więcej miejsca. Ja mam
          nadzieję, że ortopeda zmniejszy nam czas, jaki córka ma nosić koszlę
          i np. pozwoli zdejmować na spacer, czy do fotelika – jeśli nie to
          bezwzględnie kupimy nowy/większy fotelik, wózek jeszcze jest ok.
          Tutaj na forum pisała dziewczyna, która córkę też leczyła u
          Michaiłowa i z czasem (po kilku tygodniach lub miesiącach leczenia –
          nie jestem pewna) lekarz pozwolił zdejmować koszlę właśnie na
          spacery, by dziecko mogło się zmieścić do wózka. Może spróbuj na
          następnej wizycie porozmawiać z lekarzem o tym – zobaczysz co powie.
          Pozdrawiam


        • jacekkasi Re: III a i Koszla 20.11.10, 12:47
          My podkładaliśmy parę ręczników, żeby kolanka wystawały ponad. Potem przykrywasz je kocykiem i jest OK. Wywal tą koszlę jak najszybciej. Zmień na ortezę Tubinger. Poza Polską chyba cały świat ją stosuje. U nas panuje jeszcze "król ćwieczek"
    • mamawoytusia Re: III a i Koszla 29.03.10, 21:56
      Byliśmy u Michajłowa, żeby upewnić się czy dobrze zakładamy koszlę.
      Pozwolił nam ściągać aparat na czas jazdy samochodem, oczywiście
      byleby trasa nie była za długa. Dzisiaj jechaliśmy na usg główki i ściągnęliśmy koszlę, niestety przez korki mały spędził w sumie dwie
      godziny bez koszli (ale to był wyjątek). Przynajmniej usg wypadło
      pozytywnie smile
      Poza tym Michajłow powiedział, że obojętnie czy będziemy zakładać na
      ubranka czy pod.
      Spacerówkę mamy maxi cosi freestyle'a po córce jeszcze. Plecki są
      rozkładane, ale niestety boki ma tak mocno profilowane, że mały nie
      wejdzie sad Wojtuś nosi Koszlę 2 - z rozstawem 24 cm. (w sumie z
      kolankami licząc szerokość fotela musiałaby mieć z 35 cm )
      • mamawoytusia Re: III a i Koszla 09.06.10, 23:14
        Po 12 tygodniach w szynie, Michajłow stwierdził poprawę z IIIa do IIc.
        Kolejne 2 miesiące czekamy na wizytę. Wojtuś ma już 7 miesięcy, od
        jutra zaczynamy rehabilitację czyli walkę z asymetrią.
        No i czas na kupno spacerówki, bo i nasza i pożyczona już za wąskie.
        Może znacie jakiś model szeroki dla małego "szynowca" wink ?
        Ale jest szansa , że za 2 miesiące zrobimy już zdjęcie rtg.
        • lesny_duszek Re: III a i Koszla 10.06.10, 10:01
          Super - jest poprawa to najważniejsze smile
          Zobaczysz te 2 miesiące miną szybko, może już niedługo pożegnacie
          ortezę smile

          My zdjecie robiliśmy jak w usg było IB - (minus), no ale na rtg
          wyszło, że jeszcze nie jest tak super i ortopeda zostawił nam szyne
          jeszcze na 2 miesiące - mogliśmy ją zdejmować corce do leżenia na
          brzuchu i na noc. Na następnej kontroli wyszło już pełne IB i koszla
          odstawiona. Moje zdanie jest takie, że lepiej niech dziecko ma
          ortezę 2 tygodnie za długo, niż jeden za krótko - tak, by efekty
          leczenia się utrwliły i cały ten wysiłek nie poszedł na marne. My
          też rehabilitujemy córkę (pisałam w innych wątkach), też miała lekką
          asymetrię, ale już jest ok.
          Spacerówkę kupujemy również, no ale dlatego, że nasza w wózku Jedo
          jest za wielka, niewygodna i w ogóle do bani sad niestety nie
          podpowiem Ci w tej kwestii, bo moje dziecko drobne jest więc my
          raczej mniejszej szukamy wink

          Trzymam kciuki żeby wszystko było ok, dużo wytrwałości życzę smile
        • mamawoytusia Re: III a i Koszla 26.07.10, 22:18
          Wojtuś ma już 8 i pół miesiąca. Za nami 4 miesiące w szynie.
          Rehabilitujemy go intensywnie prawie miesiąc. Już widać efekty, młody
          pełza po całym domu, podciąga się do siadania i nawet siedzi trochę
          chwiejnie. Szynę ściągamy do leżenia na brzuchu (pełzania) i na czas
          ćwiczeń. Niestety młody poczuł moc i nie chce kompletnie leżeć na
          plecach. Pojawił się więc problem ze spaniem w nocy, bo obraca się w
          szynie!! na brzuch (jeszcze miesiąc temu mi się to niemożliwe, a
          jednak...). Do tego jak już leży zapięty to potrafi nogami ścisnąć ją
          tak , że zgina ją do srodka, ze aż może nóżki wyprostować, po czym
          zasypia dalej, tyle, że z niczemu już nie służącą szyną... ja wstaje
          poprawiam i po 10 minutach znowu to samo i tak pół nocy w kółko.
          Teraz śpi BEZ SZYNY na brzuchu , ale nogi ma odwiedzione w pozycji
          żabki. Nie wiem co z tym począć ??? czy to efekt rehabilitacji ? czy
          może noga już zdrowa skoro takie rzeczy wyczynia? miałyście podobne
          problemy?

          w sumie to w szynie spędza już naprawdę nie wiele czasu, bo w dzień
          prawie non stop na brzuchu (tylko na spanie i spacery w wózku szyna),
          w nocy śpi na brzuchu bez szyny. Nie wiem czy się martwić,a wizyta u
          ortopedy dopiero 11 sierpnia....
          • muszka_dodomu Re: III a i Koszla 27.07.10, 23:29
            Nie mam doswiadczenia z szyna(nosimy szelki i frejke), ale wydaje mi
            sie, ze chodzi nie tylko o odwodzenie nozek na boki, ale rowniez ich
            podciagniecie. Zapewne juz sam odwodzi nozki po tylu miesiacach
            leczenia, ale balabym sie, ze to nie wystarczy i ostatecznie wydluza
            to terapie. Moze cos nie tak z rozmiarem, jezeli wypada z szyny?
            • mamawoytusia Re: III a i Koszla 11.08.10, 22:01
              rozmiar szyny dobry - po prostu ma chłopak siłę w nogach smile
              dzisiaj po wizycie u Michajłowa - wyrok: kolejne dwa miesiące!
              Poprawa jest z IIc na IIc+. Woytuś ma podobno budowę mocno kolagenową
              i dlatego powoli to idzie...
              Lekarz pozwolił spać bez szyny, byle nie na boku. Do leżenia na
              brzuchu też pozwolił ściągać. Młody w sumie cały dzień na brzuchu, bo
              pełza po całym mieszkaniu. Powiedział też, że w tym momencie chodzi
              głównie o "pacyfikację" małego czyli o to by nie próbował
              samodzielnie stawać.
              A my od poniedziałku mieliśmy wrócić na rehabilitację. I co teraz?
              rehabilitowanie pobudzi go do dalszego rozwoju, który ortopeda chce
              zatrzymać. Zrezygnować na najbliższe 2 miesiące z rehab.? co
              radzicie?
              dodam, że miesiąc rehab. sprawił , że młody z niemowlaczka leżącego
              tylko na plecach i słabo trzymającego głowę zaczyna coraz lepi$ej
              siedzieć, przewraca się na brzuch i z powrotem i pełza. Boję się
              teraz , że zacznie raczkować i pionizować się, a wtedy podobno
              zostanie nam już tylko szyna ortaliniego sad
      • jacekkasi Re: III a i Koszla 20.11.10, 12:51
        Co do jazdy samochodem, to myśmy się "nie szczypali". Mała była w gondoli. Gondola na siedzeniu dobrze poprzypinana pasami. Przednie siedzenie maks do tyłu. Trzymało ją to nawet lepiej niż fotelik...
    • mamawoytusia Re: III a i Koszla 28.10.10, 18:38
      hurra! nareszcie dobra wiadomość i u nas. Po wczorajszej wizycie u ortopedy wynik Ia w prawym i Ib z minusikiem w lewym!!! rtg i usg w porządku. Szynę Koszli zostawiliśmy w gabinecie.
      Było ciężko, 7 miesięcy momentami dłużyło się niemiłosiernie, ale opłaciło się. Dla takich chwil jak wczoraj, warto żyć!
      Dużo zdrówka wszystkim maluchom
      Dorka i Wojtuś smile
      • muszka_dodomu Re: III a i Koszla 07.11.10, 21:41
        no i jak super! Gratulacje. Zdrowia i szybkich wygibasow synka zyczymy
      • lesny_duszek Re: III a i Koszla 12.11.10, 12:11
        Gratulacje smile))

        bardzo się cieszę, że leczenie już za Wami wink
        • mamawoytusia Re: III a i Koszla 12.11.10, 17:24
          dziękujemy bardzo big_grin
          wczoraj Wojtuś skończył roczek i powoli zabiera się za chodzenie, póki co bokiem wzdłuż mebli, a ukochana jego zabawa to pchanie taboretów po całym mieszkaniu smile

          jedyny problem nasz obecnie to jego "pozycja siedząca", siada tak jakby z klęczenia, z częścią "piszczelową " nogi na boki. Ortopeda zwrócił uwagę, żeby to korygować , bo wykrzywia tak kolana. Czy miałyście po ortezach podobny problem?
          • lesny_duszek Re: III a i Koszla 20.11.10, 16:27
            u nas jest podobnie, niestety sad

            córka często siada z klęczenia właśnie, a nogi ma tak na bok - a często też tak, że jedna wyprostowana (prawidłowo), a druga taka wygięta sad

            staram się to korygować na bieżąco, ale nie widzę poprawy sad

            czy to jest bardzo niekorzystne, co mówił ortopeda?
            • mamawoytusia Re: III a i Koszla 22.11.10, 12:56
              Wojtuś też ostatnio często tylko jedną tak podwija.
              Ortopeda nie wdawał się w szczegóły , ale coś o złym wpływie na kolanka(wykrzywienie) mówił. Całe nóżki się wtedy układają w "iksy"... Złe ustawienie nóg to w późniejszym wieku równa się różnym wadom postawy, skrzywieniom kręgosłupa itd.
              Podkreślił, że trzeba to poprawiać koniecznie, choć trudno jest tak w każdej sekundzie za maluchem chodzić i układać nóżki...
              A nasz mały potrafi w ciągu minuty z tysiąc razy wstać i usiąść... i jak tu poprawiać?
              • naamahia Re: III a i Koszla 22.11.10, 19:22
                do skutku no stop ile razy się uda, my też to przerabiałyśmy a i poprawiając mów na gloś popraw nogi po jakimś czasie załapie i będzie sam poprawiać
    • mamawoytusia Re: III a i Koszla 04.05.11, 21:23
      faktycznie - poskutkowało, teraz, gdy mówię Wojtuś popraw nogi od razu siada prawidłowo. Chociaż dalej najwygodniej mu właśnie z nogami wywiniętymi i zawsze automatycznie siada najpierw nieprawidłowo - taki już odruch sad Zastanawiam się obecnie czy nie wznowić jakiejś rehabilitacji. Młody ma dużą główkę i często ma kłopoty z utrzymaniem równowagi. nie wiem czy to jeszcze po Koszli czy może ciąży mu ten jego łepek wink
      W międzyczasie ocenialiśmy chód u Michajłowa i nie stwierdził żadnych nieprawidłowości , choć napomknął o tym, że może z czasem zacząć koślawić nogi i wtedy potrzebne będą buty ortopedyczne. Nie robił jednak juz usg biodra, co mnie trochę zdziwiło, bo myślałam, ze jeszcze się jakos upewnimy, choć pewnie po sposobie chodzenia ocenił stan nóżki.

      Leśny duszku a co u Was , jak córeczka?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka