misia1007
30.06.05, 11:35
Mamy szyne trzeci dzień - myslałam, że będzie gorzej. Jednak będę wdzięczna
za wszystkie rady mam, które borykają się z tym dziadostwem dłużej albo maja
już za sobą. Czy można ubrac dziecko w coś innego niż pajacyk rozpinany na
całej długości? Czy to ustrojstwo zakładacie na gołe ciałko? Tak mi kazał
ortopeda, ale się boję czy się ramionka nie obcierają.
czy nosicie dzieci przodem do siebie? A co z leżaczkiem, używacie?? (dopóki
oczywiście się w nim mieści) Oj sporo tych pytań. My na razie mamy założoną
dosyć luźno troszkę mnie to dziwi, bo dość to wszystko jest ruchome i ten
dzióbek z przodu lubi się wyginać do przodu zamiast przylegać do brzuszka -
nie wiem czy to ma wpływ na ustawienie nóżek - mam nadzieje, że nie.
My się leczymy u dr Okłota, macie jakieś moze info o skuteczności jego
terapii???
A jeszcze - czy wasze dzieciaczki były rehabilitowane podczas noszenia
rozwórek? Misia ma już 3,5 m-ca, byliśmy u neurologa i stwierdzono, że
przydalaby się rehabilitacja zeby mała nie miała zaległości po zdjęciu
aparatu.
Za wszystkie rady będe b. wdzięczna