jadrom
20.03.06, 09:29
Witajcie,
Od dwóch tygodni moja trzymiesięczna córeczka zmuszona jest nosić "coś" w
celu korekty dysplazji. Ortopeda zalecił rozwórkę koszli. Ale mała dostała
strasznego uczulenia od tego "ustrojstwa". Zresztą na "instrukcji" obsługi
jest napisane, że w skaład wchodzi lateks i może wywołać odczyń alergiczny.
Moja mała ma atopowe zapalenie skóry, więc skórkę ma bardzo delikatną.
Pojechałam zatem do lekarza i zmieniliśmy Koszlę na poduszkę Frejki, jest
lepiej, ale ta znowu jest też z czegoś sztucznego i mała jest
całą "zaparzona" w środku. Napiszcie proszę, czy Wasze dzieci miały podobne
problemy skórne przy noszeniu Koszli lub Poduszki Frejki. Ja smaruje mała
czym tylko można, regularnie podmywam, ale żal mi jej, jak patrzą na tą
biedną skórkę. Boże, żeby jak najszybciej pozbyć się tych "uprzęży".