niemowlak na wyciągu i w gipsie, czy ktos miał?

10.05.06, 15:31
Proszę o pomoc, moje dziecko ma zwichnięcie stawów biodrowych od urodzenia,
coś koło IIIa, IIIb i nosi teraz szelki Pawlika. Niedługo ma trafić do
kliniki w Poznaniu gdzie ma trafić na wyciąg, potem kilkanaście tygodni w
gipsie. Czy ktoś miał taką sytuację?? Czy ktoś to przeszedł?? Jak dziecko
wytrzyma na wyciągu 24 godziny na dobe?? JAk wytrzyma w gipie, jak bedzie się
rozwijać?? Czy czyjeś dziecko po wyciąfgu i gipsie wróciło do zdrowia?? Czy
potem czeka go operacja?? Mam tyle obaw, proszę o odpowiedź. Aha, i czy
czyjemuś dziecku pomogły szelki mimo że wada była spora?? Dziekuje.
    • exylia Re: niemowlak na wyciągu i w gipsie, czy ktos mia 12.05.06, 16:01
      Cześć. U nas zwichnięcie IV stopnia. Natasza najpierw nosiła właśnie szelki
      Pavlika (jak skończyła 5 tygodni. Jednak szelki wydawały nam się za mało
      stabilne. Postanowiliśmy skonsultować sposób leczenia z innym lekarzem. Ten
      zalecił najpierw rozciąganie mięśni poduszką Frejki przez 2 tygodnie, a później
      szynę Koszli. Przekonał nas do tego wszystko dokładnie i w wyczerpujący sposób
      opisując. Szynę Nataszka nosiła 6 tygodni. Niestety nie przyniosła rezultatów,
      choć się łudziliśmy. Teraz jesteśmy w gipsie. Natasza nosi gips już 4 tygodnie,
      za 6 dni ma mieć ściągnięty i wtedy się okaże co dalej, czy gips w II pozycji,
      czy powrót do szyny Koszli. Jak trafiłyśmy do szpitala Natasza miała 3,5
      tygodnia. Leżała na wyciągu 10 dni non stop, 24 godziny na dobę. Karmiłam ją
      przez ten cały czas piersią, myłam i przewijałam w łóżeczku. Natasza szybko
      przyzwyczaiła się do leżenia. Bałam się, że będzie gorzej, bo w domu była
      często noszona na rękach. Pierwszego dnia bardzo płakała mimo środków
      uspakajających. Lekarz kazał zmienić obciążenie z 1 kg na 0,5 i podziałało.
      Później popłakiwała tylko jak usiłowała ruszyć nóżkami, ale na drugi dzień już
      było o.k. W szpitalu bardzo dużo spała. A kiedy nie spała zabawiałam ją na
      różne sposoby. Wyciąg nie jest taki straszny, jakby się wydawało. Da się
      przeżyć. Natasza "wisiała" tylko 10 dni, a były tam dzieci, które wisiały 4-6
      tygodni. Gips też nie jest straszny. Jest oczywiście trochę kłopotu z
      pielęgnacją dziecka, ale to kwestia przyzwyczajenia i techniki. Jak będziesz
      chciał/a (?) to przekażę Ci kilka moich patentów. Natasza gips znosi bardzo
      dobrze od samego początku. Jest zagipsowana w pozycji "żabki" od pasa do pół
      łydek. Rozwija się wspaniale (oczywiście wyłączając dolną pozycję ciała). Jest
      silna, leżąc płasko na plecach podnosi główkę jak do siadania, gaworzy, bawi
      się zabawkami, śmieje się w głos. Dziecko może być szczęśliwe nawet w gipsie,
      jeżeli mu w tym pomożemy.
      Jeżeli chodzi o Twoje pytanie dotyczące tego czy szelki mogą pomóc, to powiem
      Ci, że jest to sprawa indywidualna. Jak poczytasz to forum dokładnie, to się
      dowiesz, że w jednym przypadku zwchnięcie wyleczono za pomocą poduszki Frejki,
      a w innym nawet wyciąg i gips nie pomogły. Musisz zdać się na lekarza,
      najlepiej sprawdzonego specjalistę.
      I na koniec jeszcze jedno. Może zabrzmi to jak frazes, ale nie bój się wyciągu
      i gipsu. To wszystko jest dla dobra dziecka. I uwierz mi, że czas biegnie
      szybko i później się zapomina. Ja dziś nie wierzę, że byłam w szpitalu ponad
      miesiąc temu. Jeśli masz jeszcze jakieś pytania, to pisz tutaj albo na priv.

      Pozdrawiam i trzymam za Was kciuki. Na pewno będzie wszystko dobrze.
      • exylia Re: niemowlak na wyciągu i w gipsie, czy ktos mia 12.05.06, 22:02
        Poprawka: Jak trafiłyśmy do szpitala Natasza miała 3,5 miesiąca, a nie tygodnia.
        • cort22 Re: niemowlak na wyciągu i w gipsie, czy ktos mia 16.05.06, 23:29
          dziekuje bardzo za informacje, najgorsza jest wlasnieniewiedza. nikt nie
          potrafil mi powiedziecjak to wszystko znoszą maluchy. Teraz jest mi troche
          lepiej. Moj synek ma2,5 miesiaca i od 3 tygodnia zycia w poduszce, a teraz w
          szelkach. Może pomoże. Na pewno opisze pozniej co sie dzieje. Dzieki za słowa
          otuchy.
      • naolka11 Re: niemowlak na wyciągu i w gipsie, czy ktos mia 10.11.06, 19:46
        wlasnie dzis dowiedzialam sie, ze nie obedzie sie bez wyciagu i gipsu. w srode
        ide z moja corcia do szpitala. ze jestem przerazona, to jasne... prosze o
        techniczne wskazowki, jak opiekowac sie dzieciaczkiem na wyciagu. jak
        pielegnowac??????????
        poduszka frejki niestety nie pomogla...
    • flimoni Re: niemowlak na wyciągu i w gipsie, czy ktos mia 12.05.06, 20:23
      Witam, moja corka tez miala bardzo ciezki stan prawego biodra. Ale nie
      poddalismy sie po pierwszej diagnozie- wlasnie gips, wyciag i te wszytskie
      okropnosci.
      W poznaniu wiem ze przyjmuje swietny ortopeda- chyba DR Napierstek czy Napietek
      - dokladnie nie pamietam, a w Warszawie moge ci polecic Dr Oklota. Nasza corke
      wyciagnal ze zwichniecia po 1/2 roku i obeszlo sie bez wyciagu i szpitala.
      Radzilabym skontaktowac sie jeszce z tymi lekarzami lub innymi dla porownania
      diagnoz i nie podawac sie- szpital to ostatecznosc.
      pozdrawiam.
      • cort22 Re: niemowlak na wyciągu i w gipsie, czy ktos mia 16.05.06, 23:27
        dziekuje bardzo za pomoc. Z naszym maluchem pojechalismy wlasnie do poznania.
        Dr Napiontek i Shadi. Dr Shadi prowadzi naszego malucha, mam nadzieje, ze
        bedzie ok.
    • july64 Re: niemowlak na wyciągu i w gipsie, czy ktos mia 21.05.06, 15:31
      Ja tak miałam - przeslę Ci wiadomośc na priva o naszym leczeniu.
      Pozdrawiam - Julia
Pełna wersja