lezenie na brzuszku z szyna?

17.05.06, 09:24
czy jest dozwolone? czy dziecku jest wygodnie? wydaje mi sie ze przednia
czesc szyny bedzie sie wbijala w cialkosad
ale jak inaczej cwiczyc podnoszenie glowki
pzdr
    • exylia Re: lezenie na brzuszku z szyna? 17.05.06, 16:36
      Cześć. Musisz spróbować, któraś mama pisała na tym forum, że jej dziecko spało
      na brzuszku w szynie. Moja Natasza nosiła szynę 1,5 miesiąca (od 8 do 14
      tygodnia życia) i nie kładłam jej na brzuchu, bo wydawało mi się, że nie będzie
      jej wygodnie. Jeżeli nie możesz ściągać szyny (ja nie mogłam) to noś dziecko
      jak najwięcej w pionie. Ja w ten sposób "ćwiczyłam" z Nataszką i właściwie od
      samego początku bardzo ładnie trzymała główkę. Jeżeli jednak możesz szynę
      ściągnąć, to na czas ćwiczeń kładź dziecko na brzuszku z rozłożonymi
      jak "żabka" nóżkami. Jednak nie rób tego na własną rękę i najlepiej skonsultuj
      się z lekarzem, u którego leczycie dysplazję.
      Pozdrawiam.
      • ag007 Re: lezenie na brzuszku z szyna? 18.05.06, 11:10
        Pytałam o to ortopedy - i zalecił kładzenie na brzuszku. Moja Weronika (3,5
        m-ca)nie protestowała. Jednak rzeczywiście słabo unosiła główkę (a właściwie nie
        opierała się na przedramionach) i dostałam skierowanie do rehabilitantki. Ta
        kazała w przerwach, gdy szyna zdjęta kłaść małą na brzuszku z podkurczonymi pod
        brodę łapkami i podciągać za rączki - coś jakby do siadania.
        • joasia33 Re: lezenie na brzuszku z szyna? 19.05.06, 21:41
          To chyba ja pisałam, że moja Julia spała w szynie na brzuszkusmile- wyłącznie. I w
          ogóle gros czasu spędzała na brzuszku. Nie wolno nam było zdejmować nawet do
          kąpieli. Rehabilitacja w ogóle nie była potrzebna, ba, szyna wręcz chyba
          przyspieszyła rozwój, bo Julia już w niej próbowała raczkować i siadać, mając 5
          miesięcy.
          Zatem na pewno nic nigdzie dziecka nie ugniata, bez obaw!smile
          Powodzenia!
          Pozdrawiam
          Asia
Pełna wersja