Dodaj do ulubionych

Dysplazja u kolejnego dziecka...

28.09.06, 19:45
Witajcie.
Moja starsza córka ma wrodzone zwichnięcie obu stawów biodrowych. Wiele osób
z tego forum zna temat, bo pisałam o naszym leczeniu w Białymstoku i w
Sosnowcu. Kornelia jest po 4 operacjach, od 3 miesięcy chodzi, w tej chwili
ciągle rehabilitujemy ją. 3 września urodziłam kolejną córkę - Dalicję.
Planując ciążę mieliśmy nadzieję, że teraz będzie dobrze. Wiedziałam o
możliwości (około 20% szans), że choroba "przejdzie" jakoś genetycznie na
kolejne dziecko. Miałam nadzieję, że to jednak była sprawa hormonów, ułożenia
w łonie, wszystko, tylko nie geny. W mojej rodzinie już był przypadek tej
choroby, ale lekarze uspokajali. Mała drugiego dnia po porodzie miała
zrobione usg stawów biodrowych - niestety wynik jest praweII b i leweII c.
Wiem, że to nie tragedia, to "tylko" dysplazja, znam ścieżke leczenia,
poradze sobie bez problemu bo wiem jak to ugryźć, a jednak miałam nadzieję,
że teraz nas to ominie. Że w końcu będę wiedziała jak to jest mieć zdrowe
dziecko, które rozwija sie ruchowo tak jak trzeba, siada, raczkuje chodzi w
swoim czasie, a nie jest ograniczane żadnymi poduszkami, szelkami, szynami,
gipsami. We wtorek mamy ponowne badanie USG, jeśli będzie nieprawidłowe,
rozpoczynamy leczenie.
Trzymajcie kciuki.
Obserwuj wątek
    • exylia Re: Dysplazja u kolejnego dziecka... 29.09.06, 08:41
      Hej July. Znam Twoją historię. Gratuluję drugiej córeczki. Trzymam kciuki za
      Dalicję. Mam nadzieję, że będzie wszystko w porządku.

      Moja córeczka też miała wrodzone zwichnięcie obu stawów biodrowych (leczona 7,5
      miesiąca). Przez to wszystko, co z nią przeszłam (najgorszy wyciąg i gips) nie
      chcę mieć już drugiego dziecka. A przynajmniej nie w najbliższym czasie. Nie
      chciałabym przechodzić tego wszystkiego jeszcze raz. Nie chcę już ryzykować,
      choć zwichnięcie u Nataszy najprawdobodobniej było spowodowane ułożeniem
      miednicowym (w rodzinie nie było nigdy przypadku dysplazji). Ja się po prostu
      boję.

      Pozdrawiam i trzymam kciuki za jak najlepsze wyniki.

      Życie jest często twarde, od Ciebie zależy,
      zy Cię zetrze na proszek, czy wypoleruje.
      Natasza
      Natasza ma już
      • july64 Re: Dysplazja u kolejnego dziecka... 02.10.06, 18:06
        Ja też się bałam ,ale nie wyobrażam sobie wychowywania jedynaka. Dlatego taka
        decyzja o drugim dziecku.
        Nie namawiam nikogo, ale naewt biorąc pod uwagę ryzyko i to co wiem teraz o
        zdrowiu Dali - i tak zdecydowałabym się.
        Jutro drugie usg...
        Pozdrawiam
    • magda1208 Re: Dysplazja u kolejnego dziecka... 01.10.06, 10:02
      Witaj,
      Bardzo mi przykro ze spotkalo cie to poraz drugi...Mam nadzieje ze tym razem
      unikniecie operacji.
      Trzymamy kciuki,
      Buziaki dla calej rodzinki smile

      ps.my jeszcze przed operacja,termin mamy na 10.10 ( umieram ze strachu )
      • july64 Re: Dysplazja u kolejnego dziecka... 02.10.06, 18:07
        Na pewno unikniemy - mam teraz wiedzę i wiem co robić.
        Pozdrawiamy i powodzenia na stole operacyjnym wink
        Julia
    • exylia July64 03.10.06, 19:20
      Jak tam po badaniu USG?
      • july64 Re: July64 04.10.06, 10:44
        Wynik na dzien dzisiejszy jest dobry. Lakarz niestety nie podał mi wyniku w
        konkretnej grupie (I, II, III), powiedział, że jak na miesięczne dziecko jest
        dobrze. Powiedziałam o naszych problemach z Kornelią, wysłuchał, i powiedział,
        że nie widzi problemu i jest naprawde dobrze. Pokazał mi zdjęcia z USG i
        wygląda to nieźle, kazał się zgłosic na kolejne USG w grudniu. Także na razie
        się ciesze, ale póki tego grudniowego usg nie będzie, zostawię małej jeszcze
        szerokie pieluchy.
        Dokumentacji nie dostałam z tego badania sad powidzieli, że wszystko zostaje w
        karcie w szpitalu.
        Na razie cieszymy się smile
        Pozdrawiam i dzięki za pamięć smile
        • exylia Re: July64 04.10.06, 11:17
          To super. Cieszę się razem z Tobą. To dobrze, że Dalię ominą różne ortozy. Tak
          trzymajcie.

          Pozdrawiam.
    • anneczka2 Re: Dysplazja u kolejnego dziecka... 09.10.06, 21:16
      Witam
      Bardzo mi przykro i szkoda że to ciebie spotkało po raz drugi.Wyczytałam że
      twoje pierwsze dziecko było leczone w Białymstoku. czy mogła byś mi coś więcej
      powiedzieć na temat tego leczenia?Jaki lekarz ją leczył, z jakiego szpitala i z
      jakim rezultatem.Poniewaz moja Elizka tez obecnie jest leczona w
      białym.Prowadzi ją ordynator Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego A.Szulecki.i
      może wiesz coś o nim jako specjaliście.
      Zdziwiło mnie że lekarz kazał tobie tylko pieluchować drugie dziecko.Ponieważ w
      naszym przypadku lekarz w Augustowie też nam to zalecił i przy dysplazji to juz
      nic nie pomaga.Moja Elizka miała prawe biodro IIc lewe ok.i mimo pieluchowania
      3,5 miesiąca była na wyciągu i miała gips..(wiesz co to znaczy)lekarze wówczas
      mnie uświadomili że taka dysplazję leczy sie już od 4 tygodni.Moja niunia ma
      już 8 miesięcy i nadal nosi szelki pavlika.mam nadzieję że juz niedługo je
      zdejmiemy.Ponieważ jak zdjeli jej gips nie wykonali żadnych badań ponieważ
      miała już 3 zdjęcia RTG a USG nie wykonali aby jej za nóżki po gipsie nie
      ciągnąć.20 pażdziernika kontrola mam nadzieję że będzie duża poprawa(a może już
      i po wszystkim)
      Pozdrawiam i prosze o odpowiedź
      Ania z Augustowa
      • july64 Re: Dysplazja u kolejnego dziecka... 13.10.06, 12:36
        Masz wiadomość na pocztę gazetową. skontaktuj się ze mną pilnie - masz namiary
        na poczcie.
        Pozdrawiam
    • july64 Re: Dysplazja u kolejnego dziecka... 31.10.06, 11:30
      Dziś Kornelia miała kontrolę - po operacji jest ok. Nóżki rózne, tak orzekł
      lekarz. Także się cieszymy.
      • exylia July64 31.10.06, 11:55
        Cieszę się razem z Tobą. Wiele przeszłyście Ty i Kornelia. Życzę Wam
        wszystkiego najlepszego i dużo zdrówka dla Kornelii.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka