igua
02.11.06, 11:19
zgodnie z obietnica odzywam sie po kontroli

po prawie miesiacu w szelkach jest poprawa - choc jedno bioderko juz prawie
dochodzi do "normy", a drugie slabiej nadrabia zaleglosci. ortopeda
stwierdzil, ze chce nas zobaczyc za miesiac. przy pierwszym stawie mowil tak,
jakby za miesiac uprzaz miala byc juz zdjeta. przy drugim stawie umowilismy
sie na kolejna wizyte. bedziemy mogli u niego byc pozniej niz po miesiacu,
wiec mam nadzieje, ze na swieta Bozego Narodzenia otrzymamy prezent w postaci
wolnosci
chociaz nie moge narzekac - maly naprawde dzielnie znosi szelki, wlasciwie w
ogole mu nie przeszkadzaja (pierwszy dzien byl moze lekko nerwowy). nie chce
lezec na brzuchu - ale jego rowiesnicy czesto nie chca lezec. na boku nie moze
i nie byloby szans, wiec niestety rozwoj ruchowy w postaci przewracania sie
mamy na razie odlozony. jesli mi sie uda, to po wszystkim pojdziemy do
rehabilitanta. licze jednak na to, ze na tym etapie zycia wszystko mozna nadrobic.
i czekam cierpliwie, az bede mogla zapisac sie w watku gornym - wsrod tych,
ktorzy sa po wszystkim