Szyna van Rosena zamiast Koszli

13.12.06, 16:26
Jakiś czas temu pisałam o moich problemach z rozwórką Koszli. Wczoraj byliśmy
u ortopedy i nareszcie mamy sprzęt, który nas satysfakcjonuje.
Najwygodniejszy jak dla nas aparat, lepszy od Frejki i Koszli. Pozornie
wygląda bardzo medycznie, ale po załozeniu jest super. Delikatnie, a
dokładnie odwodzi nóżki, nie ciągnie za barki, a tym samym nie krzywi
kręgosłupa. Jesteśmy bardzo zadowoleni.
    • exylia Re: Szyna van Rosena zamiast Koszli 26.12.06, 18:31
      Nati, tak z ciekawości pytam: czym się różni szyna van Rosena od Koszli?
      • nati_28 Re: Szyna van Rosena zamiast Koszli 27.12.06, 12:21
        Jest sztywna, z tyłu aż do połowy kregosłupa ma usztywnienie, które zapina się
        paseczkiem na brzuszku, a osobno, również na rzepy zapina się nóżki, tak aby
        były prawidłowo odwiedzione. Nic nie ciągnie za ramionka, nie wykrzywia
        kręgosłupa, jak było u nas w przypadku Koszli. Pomiędzy nóżkami, jest
        regulacja, na śrubki, można rozszerzać szynę. Brzmi moze groźnie, jednak jest o
        wiele wygodniejsza aniżeli Koszla. Wykończenia są miękkie, aczkolwiek sztywne.
        Ignasiowi szyna wcale nie przeszkadza, nóżki są prawidłowo rozszerzone, a przy
        tym plecki wyprostowane.
        • exylia Re: Szyna van Rosena zamiast Koszli 27.12.06, 19:32
          Dzięki za odpowiedź. Z Twojego opisu wynika, że szyna van Rosena stabilizuje
          biodra podobnie jak gips, a jest na pewno wygodniejsza od niego jeżeli chodzi o
          pielęgnację dziecka.
          • iwi833 Re: Szyna van Rosena zamiast Koszli 21.06.07, 14:06
            Nati twój synuś pewnie już jest zdrowy! Napisz mi proszę gdzie zamawiałaś tą
            szynę
            i czy to ortopeda ci ją polecił! Jak możesz to dak mi jakiś namiar na miejsce
            gdzie mogę taką szynę zobaczyć i ewentualnie kupić!
            Jeśli możesz to prześlij mi na na maila zdjęcie synka w tej szynie!
            • scorpio771 Re: Szyna van Rosena zamiast Koszli 05.07.07, 08:34
              Nati, a 10 m-czne dziecko nie ściągnie jej sobie samo? Bo moja córka rozwórkę
              to sama ściąga i nici z zakładania.
Pełna wersja