zakładanie gipsu w znieczuleniu?

22.06.07, 13:18
Jestem nowa na forum.
MOja córeczka ma 7 miesięcy. Miesiąc temu stwierdzono u niej dysplazję i
dostała poduszkę frejki.
Wczoraj byliśmy na konsultacji w Białymstoku (jesteśmy z północno-wschodniej
Polski) i tam lekarka orzekła, że poduszka to jest oszukiwanie się i
dysplazja lewego biodra jast duża, prawego mniejsza, ale trzeba pakować małą
w gips.
Mamy przyjechać we wtorek.
Czy wasze dzieci były usypiane do zabiegu zakładania gipsu?
MOja córeczka ma być usypiana, zakładanie gipsu ma być w znieczuleniu i tu
pojawia się problem, bo dzisiaj mała obudziła się z kaszlem, przeziębiona.
Czy taki stan dziecka wyklucza znieczulenie?
Jakie macie doświadczenie w tej kwestii?
    • exylia Re: zakładanie gipsu w znieczuleniu? 22.06.07, 18:03
      O rany, a czy ten gips jest konieczny? Jaki jest stopień dysplazji? Jeżeli jest
      to zwichnięcie, to przed założeniem gipsu dziecko powinno być na wyciągu
      ortopedycznym. Później zakłada się gips w znieczuleniu ogólnym.

      Jeżeli nie jest to zwichnięcie albo podwichnięcie, to można spróbować leczyć
      dysplazję bez gipsu. Jest mnóstwo lekarzy, którzy gips traktują jako
      ostateczność. Spróbuj skonsultować dziecko u najlepszego (nie koniecznie musi to
      być profesor wink). Sztywną ortezą i bardziej stabilizującą biodra jest szyna
      Koszli (często stosowana przy leczeniu zwichnięć). Można też zamiast gipsu
      zastosować aparat Hoffmana (hm, nie wiem, czy dobrze napisałam) albo szynę van
      Rosena. Są to dość sztywne aparaty. Ten pierwszy stosuje się zamiennie z gipsem,
      tylko niewielu lekarzy w Polsce tak robi. Na Twoim miejscu zjeździłabym masę
      lekarzy, żeby tylko uniknąć gipsu. Wiem, co piszę, bo to przeżyłam. Gips to
      ostateczność.

      A i jeszcze dziecko do znieczulenia musi być zdrowe.

      Pozdrawiam.
    • synia22 Re: zakładanie gipsu w znieczuleniu? 22.06.07, 20:14
      Witaj
      Moja córeczka od 6 miesiaca nisiła szyne koszli,od 7 miesiaca jest w gipsie,
      niebyła usypiana na całe szczescie,chodz Mnie to tak boli ze ma ten gips
      w czoaj zauwazyłam ze Córeczka podnosi sie za szczebeli od łóżeczka od razu
      płakałam cos okropnego jak dziecko musi sie tak meczyc,ale cały czassobie muwie
      ze to dla jej dobra,dodam ze bylismy jak Córka miała 3 miesiace i lekarz nie
      rozpoznał a to było widać na usg,teraz Malutka tak sie musi meczyc
      • figamarta Re: zakładanie gipsu w znieczuleniu? 22.06.07, 22:20
        Do jakiej poradni chodzisz?? Sadzac po leczneiu Frejka pewnie na Sienkiewicza.
        Pierwsza wizyte mialam wlasnie na Sienkiewicza i czym predzej zmienilam na
        Wolodyjowskiego. Zupelnie inna bajka, inne podejscie, zarowno do pacjenta jak i
        do zdenerwowanej matki.
        Poza tym tekst lekarki: "po co w ogole chodzicie na Sienkiewicza, skoro
        NAGMINNIE wszyscy stamtad przenosza sie do nas?" mowi sam za siebie niestety.
        • magduniar3 Re: zakładanie gipsu w znieczuleniu? 22.06.07, 22:36
          Ja w ogóle nie jestem z Białegostoku tylko z województwa. Trafiłam właśnie na
          Wołodyjowskiego do doktor Gawryluk.
          Pytałam ją o szynę koszli to stwierdziła, że jest ona przyczyną wielu powikłań.
          Moja córeczka nie ma zwichnięcia ani podwichnięcia, ale "tylko" dysplazję.
          Lekarka nie stosowała klasyfikacji podawanej na tym forum. Mała ma na prawym
          biodrze o ile dobrze pamiętam 28 stopni, a na lewym 34.
          Pani doktor wzbudziła moje zaufanie, wyjaśniła mi wszystko, odpowiedziała na
          moje pytania.
          Nie pomyślałam tylko że może być mała przeziębiona.
          • exylia Re: zakładanie gipsu w znieczuleniu? 23.06.07, 08:58
            Zmień lekarza i to szybko. Leczenie dysplazji gipsem??? To nieporozumienie.
            Szyna Koszli przyczyną wielu powikłań??? Aż mi się nóż w kieszeni otwiera. To
            gips może spowodować powikłania. Źle założony może doprowadzić do jałowej
            martwicy głowy kości udowej. W koszli dziecka ma jakąkolwiek możliwość ruchu.
            Nie mówię już o łatwiejszej pielęgnacji dziecka nawet w przypadku nie ściągania
            szyny (tak było u mojej córeczki). Co do powikłań, to każdy aparat stosowany
            nieumiejętnie (bez regulowania w trakcie leczenia) może doprowadzić do
            powikłań). Na tym forum to właśnie szyna Koszli i poduszka Frejki są
            najpopularniejszymi ortezami.

            A jesteś pewna, że nie ma podwichnięcia ani zwichnięcia? Kąty które podałaś na
            to właśnie wskazują. A jeśli tak jest, to gips zakłada się po uprzednim
            przygotowaniu dziecka wyciągiem. Wyciąg zmniejsza ryzyko martwicy głowy kości
            udowej.

            Tak czy siak, zmień lekarza, bo ten wydaje mi się bardzo niekompetentny.

            Pozdrawiam.
            • magduniar3 Re: zakładanie gipsu w znieczuleniu? 23.06.07, 12:51
              Exylio, to jest trzeci lekarz u którego byłam i pierwszy który wg mojej oceny
              jest kompetentny. Znam zreszto osobiście dzieci wcześniej prowadzone przez tego
              lekarza.
              Jeśli chodzi o szynę koszli, to w innym miejscu na tym forum są wzmianki na
              temat ciągnięcia ramion i przez to powikłań w obrębie kręgosłupa.
              Lekarka wyraźnie powiedziała, że nie potrzebny jest wyciąg, a gdyby mała
              trafiła do niej od razu to już dawno byłaby wyleczona - do tej pory była
              leczona frejką, która jej się ciągle przesuwała, z której potrafiła wyciągnąć
              nóżki i najczęściej miała je w szpagacie a nie w wymaganej pozycji żabki.

              Co do kątów - nie pamiętam dokładnie liczb, ale widziałam tabelę, w której kąty
              jakie ma mała zawierały się w dysplazji a nie zwichnięciu czy podwichnięciu.
              Ponieważ mała ma jąderka kostnienia to być może wystarczy tylko 6 tygodni w
              gipsie, ew. kolejne 6 po zdjęciu pierwszego gipsu.

              NIestety infekcja małej się rozwija, więc zabieg tak czy siak będzie musiał się
              przesunąć.
              • synia22 Re: zakładanie gipsu w znieczuleniu? 23.06.07, 12:59
                Witaj magduniar3
                Mam pytanie od kiedy Twoja córka jest w gipsie,piszesz że niemiała wyciagu tak
                Czekam na odp
                • magduniar3 Re: zakładanie gipsu w znieczuleniu? 23.06.07, 13:18
                  Moja mała NIE jest jeszcze w gipsie. i nie miała wyciągu.
                  Ma mieć zakładany we wtorek, ale jest przeziębiona, więc chyba nie będzie mogła.
                  Do tej pory miała frejkę.
                  Wadę wykryto u małej gdy miała 6 miesięcy, a teraz ma już 7 miesięcy.
              • exylia Re: zakładanie gipsu w znieczuleniu? 23.06.07, 13:42
                Powiem szczerze, że po raz pierwszy spotykam się z leczeniem dysplazji gipsem.
                Moja córka ma już 18 miesięcy. W 13 miesiącu powróciła dysplazja. Jest leczona
                specjalnym aparatem Groniera, w którym może chodzić. Inny lekarz, u którego
                byłam na konsultacji, proponował gips, ewentualnie operację za jakiś czas. Nasz
                ortopeda zaryzykował leczenie aparatem + rehabilitację i na dzień dzisiejszy
                mamy poprawę. Mam nadzieję, że we wrześniu rozstaniemy się z aparatem.

                Co do szyny koszli i uwierania - to zależy tylko i wyłącznie od właściwego
                dopasowania aparatu. W przypadku mojej córeczki (a nosiła szynę bardzo długo)
                nic nigdy ją nie ciągnęło i się nie przesuwało. Żadnych powikłań w obrębie
                kręgosłupa nie ma. O żadnych takich powikłaniach nie słyszał tez nasz lekarz, a
                jest naprawdę bardzo dobry i leczy z powodzeniem dzieci właśnie szyną Koszli
                (frejki używa tylko w pierwszej fazie leczenia od 1-2 tygodni w celu
                przygotowania mięśni do koszli). Ale każdy lekarz ma swoje metody, a nas
                rodziców musi do nich przekonać.

                Pozdrawiam.
                • exylia Re: zakładanie gipsu w znieczuleniu? 23.06.07, 13:50
                  A co do kątów, to najwidoczniej musiałaś sie pomylić, po podwichnięcie to kąt
                  mniejszy niż 43'. No chyba, że Wasz lekarz stosuje jakąś inną skalę niż Grafa wink.
                • julka065 Re: zakładanie gipsu w znieczuleniu? 23.06.07, 13:54
                  Cześć dziewczyny! Całkowicie zgadzam się z exylią. Moja córeczka była leczona
                  zarówno frejką jak i szyną Koszli (bardzo długo). Są sposoby na noszenie szyny
                  aby się nie przesuwała czy nie wrzynały paski w ramionka. Ja na paski miałam
                  uszyte z pieluchy flanelowej (nazwę to) ochraniacze a jak mała miała prawie 7
                  mcy i fikała dość mocno nogami to po bokach szynę wiązałam bandażami (i była
                  stabilna). Ponadto przerabiałyśmy też wyciąg i gips, bo jedno bioderko się
                  wyleczyło szybko a drugie nie. Byliśmy u kilku lekarzy i wszyscy potwierdzili
                  to, aby był gips musi być wyciąg, bo inaczej może dojść do martwicy kości i
                  zaniku mięśni. Więc ostrożnie z tym gipsem bez wyciągu. Na pewno
                  skonsultowałabym to z innymi lekarzami. Pozdrawiam
                  • synia22 Re: zakładanie gipsu w znieczuleniu? 23.06.07, 15:03
                    To sie teraz zdenerwowałam jak przecztałam to...
                    Moja Córka była bez wyciagu i gips,koniecznie musze sie zapytac teraz we wtorek
                    lekarza,kurde
                    • exylia Re: zakładanie gipsu w znieczuleniu? 23.06.07, 17:38
                      Spokojnie Synia. Zarówno ja, jak i Julka065 patrzymy na to wszystko przez
                      pryzmat zwichnięcia (obie nasze córeczki miały obustronne zwichnięcie stawów
                      biodrowych). Być może w przypadku zwykłej dysplazji wyciąg nie jest potrzebny.
                      Mnie tylko dziwi zastosowanie tak "drastycznej" metody leczenia, jaką jest gips
                      w przypadku "tylko" dysplazji.
                      • julka065 Re: zakładanie gipsu w znieczuleniu? 23.06.07, 21:00
                        Synia przepraszam, że wywołałam w Tobie niepokój. Ale faktycznie ja patrzę ze
                        strony zwichnięcia. Ale też mi się wydaje, że dysplazję można wyleczyć przez
                        noszenie np.szyny Koszli, po prostu nie słyszałam dotąd o przypadku leczenia
                        gipsem dysplazji. Ale w końcu nie jestem lekarzem, a oni chyba wiedzą jak
                        leczyć. Pozdrawiam i trzymam za Was ksiucki.
                        • magduniar3 Re: zakładanie gipsu w znieczuleniu? 24.06.07, 09:31
                          Próbowałam znaleźć jak najwięcej informacji w necie na temat leczenia dysplazji
                          gipsem i rzeczywiście najczęściej stosowana jest frejka i szyna koszli.

                          Ale znalazłam też informację,że u dzieci gdzie wada wykryta została po 6
                          miesiącu życia (tak jak u mojej córki)lekarz często podejmuje decyzję o gipsie,
                          szczególnie, kiedy dysplazja jest duża.

                          Co do skali, pani doktor określiła dysplazję wyrysowując jakieś trójkąciki na
                          zdjęciu małej, a nie korzystając z pomiarów USG. Jest to więc chyba inna skala
                          niż ta Graffa.

                          Na pewno gips latem nie jest rzeczą miłą. Po drugie trochę mnie wystraszyłyście
                          tą martwicą, ale z drugiej strony ja będę jeździć po specjalistach, a czas
                          będzie mijał i nie koniecznie na korzyść mojego dziecka.

                          Same piszecie, że szyna koszli jest polskim wynalazkiem, nic więc dziwnego, że
                          jest tak często używana u dzieci z tego forum, ale to wcale nie znaczy, że jest
                          to sprzęt doskonały.


                          Napisałam swój pierwszy post bo chciałam się dowiedzieć jak to jest z tym
                          znieczuleniem przy gipsowaniu.
                          Pozdrawiam serdecznie
                          • exylia Re: zakładanie gipsu w znieczuleniu? 24.06.07, 10:00
                            To trzymam kciuki, żeby ten czas w gipsie minął Wam jak najszybciej i żeby lato
                            dla Twojej córeczki nie było aż tak upalne smile.

                            Jakbyś miała jeszcze jakieś pytania, co do samego gipsu, to pytaj śmiało.
    • raila2 Re: zakładanie gipsu w znieczuleniu? 25.06.07, 09:33
      Droga magduniu, ja jestem z Białegostoku i doskonale znam lekarzy z przychodni
      na Wołodyjowskiego. Obecnie kończę leczyć swoją siedmio miesięczną córcię która
      miała zwichnięcie biodra. Przerobiłam z nia wyciąg w szpitalu przez sześć
      tygodni, gips przez 11 tygodni i teraz kończymy leczenie szelkami pavlika.
      Jedno co Ci powiem to to, że tam są NAJLEPSI lekarze, możesz mieć do nich
      zaufanie. Przez szećć tygodni leżałam razem z córcią w szpitalu i miałam
      kontakt z każdym z lekarzy, którzy tam przyjmują. Jak przyszłam tam na wizytę
      stan mojej małej był tak poważny, że od razu była konsultacja u ordynatora
      oddziału dr Szuleckiego, który prowadził całe leczenie córeczki. Gips również
      był zakładany pod narkozą, zresztą nie wyobrażam sobie jak miałby być załozony
      bez narkozy, przecież tak małe dziecko jest strasznie ruchliwe i nie da się
      dobrowolnie zagipsować. U nas gips był załozony od razu po zakończeniu leczenia
      wyciągiem, który ma za zadanie wstawienie zwichniętej głowy kości udowej w
      panewkę. Kiedy leżałam w szpitalu również przyjechała mama z ośmiomiesięcznym
      dzieckiem na założenie gipsu przy dysplazji, więc z pewnością jest tak, że w
      takim wieku dziecku nie daje się żadnych ortez tylko gips, ponieważ dziecko
      jest zbyt ruchliwe, przecież ono zapewne już samo siedzi, może raczkuje itp,
      itd., a gips daje najlepsze unieruchomienie stawu aby panewka mogła się
      spokojnie odbudowywać.Więc jeśli jest decyzja o gipsie, to zaufaj dr Gawryluk i
      wiedz, że gips nie jest taki straszny, dziecko szybko przyzwyczaji do nowej
      sytuacji. Jak byś miała jakies pytania to śmiało pisz. Pozdrawiam.
      • magduniar3 Re: zakładanie gipsu w znieczuleniu? 25.06.07, 18:36
        Raila, bardzo Ci dziękuję za tego maila, bo mimo wszystko miałam już chwilę
        zwątpienia.
        Mam nadzieję, że mała szybko się przyzwyczai, chociaż zakładanie gipsu musimy
        przełożyć o kilka dni z powodu przeziębienia i kataru, który ma moja córeczka.
        Pozdrawiam
        • anneczka2 Re: zakładanie gipsu w znieczuleniu? 25.06.07, 22:19
          Witaj.
          Możesz byc naprawdę spokojna o ten szpital,są tam naprawde dobrzy lekarze.Moja
          córcia też była w nim leczona.teraz już chodzi i czeka na kolejną wizytę.Mimo
          dysplazju II c prawego biodra musiał być stosowany wyciąg (20dni)i gips(6
          tygodni).Było to strasze ale bardzo skuteczne.Co prawda córka była pod opieką
          samego orgynatora gdyż jeżdziliśmy do niego prywatnie, a póżniej i obecnie dr.
          Kosmarczewski.Co prawda o doktor Gawryluk nie wiem za dużo gdyż była na urlopie
          ale wszystkie decyzje na oddziale podejmuje ordynator więc bądz spokojna.Do
          gipsowania stosuja znieczulenie,ale badż spokojna przy gipsowanu Elizki było 4
          lekarzy i ordynator. Naprawdę jest tam porządna opieka.Uzbroj się w
          cierpliwoś.ja bardzo to przeżyłam a ile przepłakałam.
          Powodzenia.
          • magduniar3 Re: zakładanie gipsu w znieczuleniu? 26.06.07, 07:37
            Anneczko, dziękuję.
    • marcinn24 Re: zakładanie gipsu w znieczuleniu? 26.06.07, 17:00
      dziewczyny trochę sie przestraszyłam czytając wasze wypowiedzi . U mojej
      córeczki stwierdzono wrodzoną dysplazje ze zwichnięciem biodra lewego jak miała
      4 mies.to leżała tydzień na wyciągu w Piekarach ślaskichod 12 kwietnia jest w
      gipsie 3 razy miała go zmieniany stwierdzono że panewka jej nie rośnie i jeżeli
      to się nie zmieni to będzie operowana ,teraz nie wiem czy to dobrze że miała
      ten gips założony ,chodzimy do dr. Holeczko co o niej sądzicie?

      dziecko musi by zdrowe do znieczulenia i przynajmiej 10 dni po
      szczepieniu
      • exylia Re: zakładanie gipsu w znieczuleniu? 26.06.07, 20:10
        Zawsze warto zastosować metody zachowawcze w leczeniu dysplazji i zwichnięcia (a
        taką metodą też jest gips), bo dają naprawdę duże szanse na wyleczenie dziecka.
        Operacja to ostateczność i wykonuje się ją się dopiero, kiedy te zachowawcze
        metody zawiodą. Zresztą operacje wykonuje się po pierwszym roku życia dziecka,
        tak więc do tego czasu stosuje się mniej inwazyjne metody leczenia. Żaden
        ortopeda nie da 100% gwarancji, że to pomoże, ale uwierz mi naprawdę warto
        spróbować.

        A co do dr Holeczko, to w wątku na samej górze są o niej dwie skrajne opinie,
        więc sama nie wiem.
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29045&w=64606435&a=64606620
Pełna wersja