do exylia - wiotkosc

28.06.07, 07:46
Wczoraj bylismy u ortopedy. Z lewym bioderkiem wszystko ok. (nie bylo
dysplaczji, tylko nierowne odwodzenie i mniej roziniete lewe biderko -
podobno zle pieluszkowalismy).Wczoraj jednka lekarz powiedzial, ze byla tez
wiotkosc. Jak spytalam co z tym robic, moze rehabilitowac, to stwierdzil,ze
nic. Ze wszsytko jest dobrez a maly bedzie sam chodzil. Tylko Go nie zmuszac
i nie pospieszac. Czy mozesz cos doradzic co robic z ta wiotkoscia?
Kuba ma 6,5 miesiaca....

Pozdrawiam
    • exylia Re: do exylia - wiotkosc 28.06.07, 09:08
      W przypadku Kuby nie robić nic. Jest jeszcze na tyle mały, że wiotkość u niego
      będzie sama ustępować wraz z rozwojem ruchowym. Jedynie co możesz robić to
      zachęcać go do kopania nóżkami, niech nimi wywija na wszystkie strony smile. Możesz
      też robić z nim rowerek przy każdym przewijaniu, bądź delikatne kółeczka nóżkami
      (łapiesz obie nóżki za kolanka i robisz kółeczka zawsze odwodząc nóżki na
      zewnątrz) albo odwodzić w poziomie wyprostowane w kolankach nóżki mniej więcej
      do kąta 60' i łączyć (coś takiego jak nożyce, tylko bez krzyżowania nóżek, o
      taki pajacyk nóżkami na leżąco). No i później zachęcaj go do raczkowania. Nic
      tak dobrze nie robi na stawy jak raczkowanie. O rehabilitacji można pomyśleć
      dopiero wtedy, kiedy dziecko będzie już chodzić, a wiotkość nie będzie ustępować.

      Mam nadzieję, że w miarę zrozumiale opisałam te podstawowe ćwiczenia. Jakbyś
      miała jeszcze jakieś pytania, to pytaj śmiało.
      • pantena1 Re: do exylia - wiotkosc 29.06.07, 07:37
        dzieki. Od przyszlego tygodnia poprobujemy. Teraz przyzwyczaja sie do wolnosci
        (bez pieluchy) i bardzo macha nogami. zaczal tez spac na boczku....

        Dziekujemy smile troche mnie pocieszylas
        AP
Pełna wersja