Czy częste (co 1 tydzień) USG jest bezpieczne

01.07.07, 21:54
Witam

Jeżeli któraś z mam ma wiarygodne źródło informacji co do szkodliwości
częstych badań USG np. na narządy rodne dziewczynek to proszę o opinię. My
niestety mamy dwie skrajne diagnozy: dysplazja 2d obustronna wykryta w 4 tyg
i rozwórka koszli i 1a i 2a w 6 tyg i rozwórka do kosza tylko kładzenie jak
najczęściej na brzuchu bez pieluchowania (tu lekarz powołał się na najnowsze
badania w USA - podważające zasadność pieluchowania, kilka podobnych opinii
znalazłam w Internecie)- diagnoza innego lekarza. Dziecko miało w ciągu 2
tygodni robione 3 razy usg i za 2 tyg mamy jeszcze jedną wizytę u trzeciego
lekarza i niewiem co robić.

Dziękuję z góry za informacje
    • exylia Re: Czy częste (co 1 tydzień) USG jest bezpieczne 02.07.07, 09:05
      Nie spotkałam się jeszcze z artykułami dotyczącymi szkodliwości USG. W USA
      ultrasonografia jest stosowane od dłuższego czasu niż w Polsce i na pewno już
      jakieś badania były na ten temat robione. Jedno jest pewne, USG jest na pewno
      bezpieczniejsze od rtg, a jeszcze kilkanaście lat temu to badanie było przecież
      dość powszechne.
      Tak więc na Twoim miejscu poszłabym do tego lekarza. Masz dwie przeciwstawne
      sobie diagnozy i którąś z nich trzeba potwierdzić.
      • justynat2 Re: Czy częste (co 1 tydzień) USG jest bezpieczne 02.07.07, 12:27
        Dzięki za odpowiedź. Posiedziałam w necie i znalazłam kilka stwiedzeń typu że
        jest bezpieczne i że można je wykonywać kilka razy. Napewno pójdziemy

        Pozdrawiam
      • justynat2 Re: Czy częste (co 1 tydzień) USG jest bezpieczne 02.07.07, 12:35
        jeszcze jedno pytanie, a może do tej wizyty zakładać jej rozwórke tylko na noc
        na 4 godziny np. Jak Córcia leży na brzuchu to nie jest to taka stricte
        pozycja żabki kiedy nie śpi bo strasznie się rusza i macha nogami normalnie
        jakby miała zaraz zacząć pełzać. Nie wiem czy to jej nie zaszkodzi. Jak śpi
        staram się podnosić jej nóżki do góry do pozycji żabki. A jak ją nosić. Chyba
        nie bardzo mogę nóżki rozłożyć na moim brzuchu bo jest jeszcze za maleńka, a
        jak ją noszę tyłem do siebie to gdzieś czytałam że nie powinnam trzymać za udo
        tylko rękę przesunąć między nogami i trzymać za brzuch a drugą pod pachami. Czy
        to prawda
        • exylia Re: Czy częste (co 1 tydzień) USG jest bezpieczne 02.07.07, 14:44
          Co do noszenia, to rzeczywiście nosiłam Nataszkę w taki sposób, jaki opisałaś
          (taki sposób zaleciła też lekarka robiąca Małej pierwsze USG). Tak było
          najwygodniej dla nas i dla niej. Czasami podtrzymywaliśmy jej tylko pupcię (bo
          była w rozwórce)- tak jakby siedziała nam na ręku, ale druga ręka ją oplatała
          pod paszkami.

          Co do decyzji czy zakładać rozwórkę tylko na noc, to musisz ją sama podjąć.
          Rozumiem, że przy dwóch różnych diagnozach będzie to trudna decyzja. Napiszę
          tak, parę godzin dziennie w rozwórce Małej nie zaszkodzi, ale czy jest
          rzeczywiście konieczne? Myślę, że do następnej wizyty wystarczy układanie na
          brzuszku, kładzenie sobie dziecka na własnym brzuchu z szeroko rozłożonymi
          nogami (Ty w pozycji leżącej albo półleżącej) - wtedy możesz łatwiej kontrolować
          "żabkę", a Mała na pewno będzie zadowolona z bliskości mamysmile. Po prostu staraj
          się, aby nóżki były jak najczęściej w odwiedzeniu.

          Pozdrawiam i trzymam kciuki.
          • seala1 Re: Czy częste (co 1 tydzień) USG jest bezpieczne 04.07.07, 16:14
            na polskim rynku są dostępne długie chusty wiązane, w których można nosić
            dzieciątko od urodzenia w pozycji żabki. Mogłabyś sobie sprawić taką chustę,
            dziecko przy okazji jest cały czas blisko przy mamie (my nawet pranie w chuście
            razem wieszamy wink, kręgosłup dziecka jest wtedy w fizjologicznym ułożeniu
            poczytaj więcej na www.chustomania.pl. Moja córka odkąd się chustujemy jest dużo
            spokojniejszym dzieckiem (a po rozwórce koszli była małym nerwuskiem)
Pełna wersja