Bioderka na Ib i kilka pytań

04.07.07, 15:14
U mojej Małej stwierdzono na oba bioderka Ib. Ponadto są one jeszcze dobrze
nie wykształcone. A... i dostałam ochrzan za chustę (taką z chusta.pl). I tu
moje pytania:
1. Dostałam zalecenie szerokiego pieluchowania. Czy Waszym zdaniem to ma
sens??
2. Gdy pytałam o ćwiczenia Babka mi powiedziała, żebym nic nie ćwiczyła z
Małą, bo nieumiejętnie tylko jej mogę zaszkodzić, uszkodzić chrząstkę itp.
Ja sądzę, że ćwiczenia mają więcej sensu niż to kretyńskie pieluchowanie...
Może podacie kilka ćwiczonek??
3. Co sądzicie o chustach?? Ja mam taką zwykłą na jedno ramię i używam jej
naprawdę "od święta".
Aaaa i ciekawostka (przynajmniej dla mnie). Zamiast chusty lepsze mają być
podobno nosidełka, w których maluch obejmuje mamę nogami. A tymczasem... na
szkole rodzenia fizjoterapeutka mówiła nam, że jeszcze na biodrze to pół
biedy, ale z przodu, czy na plecach to już fatalnie - dorosły człowiek jest
za szeroki jak na rozstaw nóżek takiego malucha i żeby maluch mógł nogami
obejmować musi się nienaturalnie "rozkraczyć" i to może spowodować dopiero
duże problemy. A co Wy o tym sądzicie??
    • exylia Re: Bioderka na Ib i kilka pytań 04.07.07, 17:47
      Witaj.

      > 1. Dostałam zalecenie szerokiego pieluchowania. Czy Waszym zdaniem to ma
      > sens??

      Dla mnie szerokie pieluchowanie, jako sposób leczenia to pomyłka. Nieumiejętne
      pieluchowanie u malutkich dzieci może spowodować więcej szkody niż pożytku.
      Zwijające się w kroku pieluchy (a u ruchliwego dziecka, to normalne) działają
      jak dźwignia i mogą wyważać głowę kości udowej z panewki, powodując bądź
      zwiększając dysplazję.

      >2. Gdy pytałam o ćwiczenia Babka mi powiedziała, żebym nic nie ćwiczyła z
      > Małą, bo nieumiejętnie tylko jej mogę zaszkodzić, uszkodzić chrząstkę itp.

      Można ćwiczyć nóżkami rowerek, delikatne odwodzenie (do ok. 60')wyprostowanych w
      kolanach nóżek na boki w pozycji na plecach (taki pajacyk na leżąco). I przede
      wszystkim układanie dziecka na brzuchu w pozycji żabki. Jednak najlepiej byłoby,
      gdyby pierwsze ćwiczenia wykonywać pod okiem doświadczonej rehabilitantki.

      3. Co sądzicie o chustach?? Ja mam taką zwykłą na jedno ramię i używam jej
      > naprawdę "od święta".
      > Aaaa i ciekawostka (przynajmniej dla mnie). Zamiast chusty lepsze mają być
      > podobno nosidełka, w których maluch obejmuje mamę nogami. A tymczasem... na
      > szkole rodzenia fizjoterapeutka mówiła nam, że jeszcze na biodrze to pół
      > biedy, ale z przodu, czy na plecach to już fatalnie - dorosły człowiek jest
      > za szeroki jak na rozstaw nóżek takiego malucha i żeby maluch mógł nogami
      > obejmować musi się nienaturalnie "rozkraczyć" i to może spowodować dopiero
      > duże problemy. A co Wy o tym sądzicie??

      Leczenie dysplazji polega na utrzymaniu nóżek dziecka w odwiedzeniu. Wtedy głowy
      kości udowych prawidłowo centrują w panewkach, które na tych głowach się
      odbudowują. W przypadku dzieci z dysplazja normalne jest "nienaturalne"
      rozkraczanie się dziecka, dlatego właśnie zaleca się noszenie okrakiem na
      brzuchu. Co do chust, to tylko takie, w których dziecko może "siedzieć" z
      rozkraczonymi nogami. Dzieci z dysplazją absolutnie nie powinny też spać na boku.

      I jeszcze jedna rada. Jeżeli masz wątpliwości, co do diagnozy, to powinnaś ją
      potwierdzić u innego ortopedy. Na tym forum wielokrotnie była już mowa o
      pomyłkach lekarzy. Warto to sprawdzić.

      Pozdrawiam.
Pełna wersja