PROSZĘ O POMOC

12.07.07, 15:58
Moja córeczka od 6 tyg miała wg USG IIA, które utrzymywało się do 7 m-ca
życia. Jak twierdził ortopeda "wszystko jest w normie" ( inny wogóle
stwierdził, że nie mażadnego problemu i jest ok. Na ostatniej wizycie okazało
sie, że juz nie jest dobrze. Wg Usg prawe bioderko ma IIa, wg RTG jest
dysplazja prawego, a klinicznie dysplazja lewego. Z takim rozpoznaniem
skierowano mnie do CZMP w łodzi na dopasowanie aparatu. Mała ma rozwórkę
Koszli, a ja nadal nic nie wiem, bo Pan profesor miał tak mało czasu, że małą
ubierałam na korytarzu. Zapisałam się do innego ortopedy, ale mam wizytę
dopiero w następnym tyg. Czytam Wasze doświadzcenia w tej kwestii, ale nie
mogę znaleźć podobnej sytuacji. Jestem załamana. Mała płacze w rozwórce, a ja
razem z nią - z bezsilności i strachu. Pomóżcie proszę.
    • exylia Re: PROSZĘ O POMOC 12.07.07, 20:36
      Witaj. Koniecznie udaj się do innego lekarza. Z CZMP polecam dr Bika -
      specjalistę od bioderek. Ten profesor, o którym piszesz, to pewnie Kryspin
      Niedzielski, miałam z nim do czynienia i przyznam szczerze nie zrobił na mnie
      wielkiego wrażenia. Zabiegany teoretyk.

      Dr Bik na pewno znajdzie sposób na leczenie Małej. Jeżeli mogę Ci poradzić, to
      byłoby dobrze, żebyś się u niego pokazała prywatnie. Poświęci dziecku więcej
      czasu niż w przychodni, gdzie ma zawsze mnóstwo pacjentów i dodatkowo zajęcie w
      gabinecie zabiegowym. Dr ma w prywatnym gabinecie USG, więc na miejscu może
      dokładnie przyjrzeć się bioderkom. Jeżeli będziesz chciała namiary na niego, to
      daj znać wyślę Ci na pocztę gazetową.

      I nie załamuj się. Na pewno nie będzie tak źle, jak Ci sie wydaje. Jeżeli masz
      jakieś pytania, to pytaj śmiało. Jestem z Łodzi i mogę Ci w każdej chwili pomóc.

      Pozdrawiam.
    • eda80 Re: PROSZĘ O POMOC 14.07.07, 08:36
      witam. Dziękuję exylia za szybką odpowiedź. Mam już namiary na dr Bika i
      zamierzam sie do niego wybrać. Mam nadzieję, że mi pomoże i wszystko dokładnie
      wyjaśni, bo prof Niedzielski (jak trafnie zgadłaś) nic mi nie powiedział.Gdy
      zapytałam jak poważna jest ta wada i jak długo może trwać leczenie
      odpowiedział, że trzeba leczyć aż bedzie IA (tyle to i ja wiem!!!). Dodał, że
      jak Mała "będzie się kłócić" z rozwórką to mam jej dawać Neospasminę! Nie chcę
      już mieć z nim do czynienia. ZApytałam też po jakim czasie mam się zgłosic do
      ortopedy na kontrolę to odpowiedział, że jak chcę to po 6 tyg. JAK CHCĘ?!
      Pewnie, że bym nie chciała już chodzić po lekarzach, ale nie mam wyjścia. Chcę
      miec zdrowe dziecko.
      Na razie jestem półprzytomna ze zmęczenia, bo małej wychodzi kolejny ząb do
      tego złapała jakąś infekcję i miała wysoką temp. i jeszcze ta rozwórka z która
      Mała niestety "się kłóci". Wiec nosze moje kochane maleństwo prawie cały czs na
      rekach. A musze radzic sobie sama, bo mąz pracuje za granicą i póki co nie może
      mi pomóc.
      Tak więc w dr Bik moja nadzieja, ale idę do niego dopiero na początku sierpnia,
      bo w tym tyg jedziemy do tatusia ( niestety z ta rozwórka).A po powrocie może
      bedzie już jakaś poprawa. Mam nadzieję.

      Wiem, ze dr Bik przyjmuje na Piotrkowskiej 18/5 tylko nie wiem w okolicy jakich
      to ulic. Gdybyś mogła mi pomóc exylia to byłoby mi łatwiej trafić, bo ja
      mieszkam 50 km od łodzi i nie znam tak dokładnie numerów na Piotrkowskiej.

      Cieszę się, że jest to forum i tak wiele tu osób, które słuzą pomocą, rada i
      dobrym słowem. Jednak mam nadzieje, że nie będą długo musiała tu zaglądać.
      Czego i Wam wszystkim życzę.
      • exylia Re: PROSZĘ O POMOC 14.07.07, 08:50
        Hej.
        Najbliżej do gabinetu dr Bika, jest od ul. Rewolucji. To zaledwie parę kroków.

        Znam dr bardzo dobrze i orientuję sie już co nieco w jego metodach leczenia. Na
        pewno nie zaleca zakładania rozwórki dziecku na siłę. Moja Nataszka była dużo
        młodsza, a kazał ja przyzwyczajać stopniowo i dzwonić, jak tylko będzie płakać.
        Na początek Nataszka nosiła poduszkę Frejki (dostaliśmy ją od doktora) i kiedy
        zadzwoniłam do niego, bo strasznie w poduszce płakała, kazał Frejkę zwęzić.
        Natasza miała niepełne odwodzenie i poduszka ciągnęła, ale kiedy ją zwęziliśmy
        Mała natychmiast przestała płakać. Doktor ma swoje metody i bardzo gorąco go
        polecam.

        Szkoda, że idziesz do niego trochę później (mam nadzieję, że się
        zarejestrowałaś, bo dr w sierpniu wybiera się na urlop). Do tego czasu
        przyzwyczajaj córkę do rozwórki stopniowo. Nie może w niej non stop płakać.
        Zaznacz miejsce na jaką długość zapięte są szelki i poluzuj tak, żeby przez
        jakiś czas Mała miała możliwość jakiegoś ruchu. Przez ten czas luzowanie
        rozwórki jej nie zaszkodzi, a może szybciej się do niej przyzwyczai.

        Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Jakbyś miała jakieś pytania, to wal
        śmiało na forum. Teraz będę zaglądać trochę rzadziej, bo wyjeżdżamy na tydzień,
        ale później już będę dostępna.

        Pozdrawiam.
    • scorpio771 Re: PROSZĘ O POMOC 17.07.07, 11:28
      U mojej córki dysplazję rozpoznał dopiero drugi ortopeda (w 7,5 mc-u życia),
      który wreszcie zrobił rtg małej, bo na usg. wszystko wychodziło prawidłowo.
      Miała niewykształconą do końca panewkę, krzywe biodro - z lewej strony było
      wyżej o 5 stopni i jeszcze parę rzeczy. Lekarz stwierdził jednoznacznie:
      rozwórka całodobowo. To był horror, bo mała nie chciała w tym ani siedzieć, ani
      leżeć. Udaliśmy się więc do trzeciego lekarza którypowiedział, że teoria a
      praktyka to dwie różne rzeczy i abyśmy na razie szeroko ją pieluchowali i
      rehabilitowali oraz aby chodziła na basen(a tamten zabronił tego). My
      poszliśmyna kompromis: w dzień szerokie pieluchy, rehabilitacja, basen a na noc
      rozwórka. Jakiś miesiąc temu zaczął się podwójny koszmar: Róża zaczęła znów
      ząbkować i nie chciała zasnąć na plecach a poza tym nauczyła się raczkować więc
      jak wiadomo nie w głowie jej rozwórki. Zaczęła sobie śćiągać. Poszliśmy
      ostatnio na umówioną wizytę i powiedziałam lekarzowi co się dzieje. W końcu
      zgodził się na powtórne rtg (mimo, że to za krótki odstęp czasu) i o dziwo....
      okazało się, że wszystko wraca do normy. Lekarz pozwolił nam odstawić rozwórkę
      ale zabronił pokazywania Róży jak się wstaje, chodzi, podciąga aby nie
      nadwyrężała jeszcze biodra bo w 100% nie jest wyleczone, ale na tyle aby
      pozwolić jej w swoim tempie leczyć się samemu. A poza tym Róża i tak nie
      chciała w tym siedzieć o czym przekonał się lekarz szarpiąc się z nią podczas
      próby założenia.
      Także czasami warto pójśc na kompromis i zrobić: trochę teorii i trochę
      praktyki smile)
      Nam się przynajmniej tak udało smile)
      • eda80 Re: PROSZĘ O POMOC 17.07.07, 14:04
        dziękuję. Takie słowa podtrzymuja mnie na duchu i wierzę, że my tez to
        przetrwamy. Najważniejsze to znaleźć dobrego lekarza. Mam nadzieję, że dr Bik
        nam pomoże i wszystko dokładnie wyjaśni.Juz nie mogę sie doczekac wizyty u
        niego. Pozdrawiam.
        • julka065 Re: PROSZĘ O POMOC 17.07.07, 22:05
          Cześć dziewczyny! Gorąco polecam dr Bika. Moją córeczkę też on leczy. Super
          lekarz. Cierpliwy, miły i wszystko wyjaśni. A na marginesie dojeżdzamy do niego
          z Bydgoszczy. Zrobił na mnie bardzo pozytywnie wrażenie już po pierwszej
          wizycie. Dzięki temu forum i exylii do niego trafiliśmy. Ponadto każde dziecko
          traktuje indywidualnie. Dużo by tu pisać. My do niego jeździmy od września
          2006r. Myślę, że wkrótce będziemy mieli koniec leczenia. Jedziemy do niego we
          wrześniu, mała będzie miała zrobione RTG i będziemy wiedzieli czy może to już
          koniec noszenia wszelkich aparatów? Trzymam za was kciuki.
Pełna wersja