barbus222
13.09.07, 11:23
jestem mamą 9.miesięcznej Neli. Do tej pory nie bylo żadnych problemow ze stawami. Dośc późna wiyzta u ortopedy (ok. 5 miesiąca) potwierdzila, że stawy dziecka są w porządku, z zaleceniem kolejnej wiyzty gdy corcia zacznie chodzic. Obecnie mała większość czasu spędza w pozycji siedziącej a od niedawna chętnie, choc jeszcze nieporadnie raczkuje. Od tygodnia w lewym stawie biodrowym czuje, gdy mala siedzi u mnie na kolanach, tepe przeskakiwanie w stawie. Nie jest to wyczuwalne przy każdym ruchu nogą ani podczas raczkowania. Dziecko samo potrafi ruchem nogi wymusic te kliknięcia stawu, np. kiedy jest poirytowana. Nie wiem czy sprawia jej to ból bo obecnie borykamy sie z przeziębieniem i ząbkowaniem wiec corcia jest caly czas placzliwa. Ten trzask w stawie mnie przeraża. Najchętniej juz dzis pobieglabym do ortopedy. Niestety przebywam obecnie zagranica. Za tydzien wracam do Polski- juz umowilam sie do specjalisty. Walcze jednak z myslami czy moge pozwolic sobie na to czekanie , czy nie pogorsze sytuacji. Czy może lepiej jeszcze tutaj skorzystac z porady. Polecany specjalista ma terminy dopiero w pazdzierniku- czy moze wybrac sie do jakiegokolwiek ortopedy. Poradźcie, czy to może byc objaw jakiejś powaźnej sytuacji i czy moge czekac.