Dodaj do ulubionych

A ja jestem zielona...

04.09.09, 13:30
Witajcie, jestem zielona w temacie, ale licze na wsparcie i zrozumienie wink
Moja Marysia ma 2 miesiace. Nie moglam z nia pojsc na piwerwszy termin usg
bioderek, bo lezala w szpitalu na zakazenie ukladu moczowego. Termin mamy jak
bedzie miala juz 3 miesiace. Dzis pediatra zwrocla uwage, ze mała ma nierowno
rozlozone fałdki skory na bioderkach, na lewym jst ich 5, a na prawym 2. Czy
do czasu usg moge coś zaradzić? Moze dodatkowe pieluszki tetrowe? Prosze
poradźcie!
Obserwuj wątek
    • mewa_kowall Re: A ja jestem zielona... 04.09.09, 17:14
      Fałdki nie muszą świadczyć o dysplazji, ale mogą. Nie ma co czekać.
      Im wcześniej wada zostanie wykryta, tym krócej trwa leczenie (np.
      jeśli twoja córka ma teraz 2 m-ce to nosiłaby aparat 2 m-ce).
      Jeśli możesz sobie pozwolić na to, to idź prywatnie jak najszybciej.
      Pieluchowanie niewiele daje, sam lekarz mi powiedział że się od tego
      odchodzi (chyba żeby usztywniać te pieluchy krochmalem, jak polecała
      namahia). Jedyne co możesz zrobić do czasu kontroli to układać na
      żabkę na brzuszku (nogi zgięte i odwiedzione) i odpowiednio
      pilęgnować czyli np. podnosić dziecko wkładając ręce pod pupkę i
      główkę, żeby nóżki miały swobodę.
      Naprawdę im dziecko mniejsze, tym łatwiej się przystosuje do
      ewentualnego aparatu.
      • naamahia Re: A ja jestem zielona... 05.09.09, 22:14
        Nie czekaj miesiąc na ten termin badania to naprawdę dużo czasu w ewentualnym leczeniu dzidzi. Oczywiście że te nierówne fałdki mogą wcale nic nie oznaczać, ale gdyby jednak ich przyczyną była dysplazja to wówczas możesz sobie pluć w twarz że tak długo to odkładałaś.
        Amelka od urodzenia niesymetrycznie kopała lewą nóżka np ja malutkie dziecko w czasie płaczu tak jakby tupie nóżkami w powietrzu to ona prawą uderzała powietrze 3 razy a lewą w tym czasie raz.
        Poinformowałam o tym jeszcze w szpitalu pediatrę ale mnie zbył, iż małe dzieci tak mogą mieć. Nie zaprzątałam sobie więc chwilowo tym głowy.
        Przy wypisie niby bioderka były sprawdzane w szpitalu ale według tych badań one były ok, sadze, że badanie było przeprowadzone zbyt pobieżnie być może tylko metodą ręczną.
        Na 1 kontroli poszpitalnej wyszło już że lewe bioderko jest brzydkie ale sklasyfikowane je jako 2b. Gdyby wtedy lekarz zamiast bawić się w pieluchowanie skierował nas po szynę być może nasze leczenie było by o wiele mniej skomplikowane i krótsze. Niestety kazał się bawić w pieluchowanie, pokazał tylko szerokość pieluchy określając je jako 15 cm nie informował o tym żeby pieluchy krochmalić nie zmierzył porządnie odległości nóżek, w efekcie przy następnej kontroli wyszedł brak poprawy, a na kolejnej zamiast do szyny trafiliśmy już na wyciąg, dzidzia miała już krótszą nóżkę. Nasze leczenie trwało 7 miesięcy do 10 miesiąca życia w sumie z tym pieluchowaniem to 10, straciliśmy masę czasu.... teraz musimy go nadrobić.

        Postaraj się przyspieszyć termin badania poszukaj czegoś prywatnie naprawdę szkoda tracić czas, na zbędne myślenie czy wszystko w porządku, a jeśli nie to tracić czas na leczenie. Jeśli okazało by się że maleństwo ma 2b nie daj się wpędzić w wir pieluchowania poproś o ortezę. Mam nadzieję jednak że to nic poważnego po prostu zwykła asymetria ciała. smile
        • basiulka78 Re: A ja jestem zielona... 05.09.09, 22:22
          Kurcze to faktycznie poważnie brzmi... Dziwi mnie tylko to, że ja z małą 2 razy
          byłam w szpitalu (oba po 2 tygodnie) z powodu ZUM. Co dzień przychodzili
          pediatrzy i była badana na golaska i nikt nigdy nie powiedział ani słowa... Do
          d.. takie cos. Dopiero babka w przychodni zwróciła na to uwagę. Problem polega
          na tym, że z powodu ZUM muszę małą co zmianę pileuchy podmywac pod kranem. Teraz
          to sie aż boję, bo trudno ją utrzymać w pozycji żabki. Staram się zeby mi z rąk
          nie wypadła po prostu. KUrcze, boje się jak cholera. Poszukam czegos prywatnie w
          okolicy.
            • naamahia Re: A ja jestem zielona... 06.09.09, 21:38
              To co na stronach jest pokazane jest to raczej opis do tego daremny, błędne
              powoduje zwinięcie pieluch w okolicy kroku lub psuje efekt poprzez założenie 3
              pieluchy w trójkącie i niby takie majtki z tego nie rób tak.
              Pieluchowanie polega na wykrochmaleniu 2 pieluch flanelowych zaprasowaniu w
              odpowiedniej szerokości ( można ją wymierzyć linijką) szerokość ma być taka by
              dzidzia miała uda w pozycji prostej jak do szpagatu lub omawianej przez nas
              pozycji żabki. To wszystko zakładamy na śpiochy można te pieluchy zawiązać
              jakimś materiałowym paskiem materiału lub troczkiem lub przyszyć na stałe takie
              troczki do nich. Z pieluch tych ma powstać taka ala frejka.
              Tylko, że to wszystko jest mocno skomplikowane w sumie moim zdaniem mało
              skuteczne, i bez pewności bez jakiekolwiek diagnozy specjalisty zupełnie
              zbyteczne. Po prostu postaraj się załatwić sobie prywatną wizytę z USG bioderek
              te ok 60 - 80 zł to nie majątek i na pewno jeśli nawet ich nie masz to od kogoś
              będziesz mogła pożyczyć.
              Te wasze fałdki mogą naprawdę nic nie znaczyć a mogą być też oznaką dysplazji.
              Po za tym połóż sobie dzidzię na brzuszku i sama też oceń czy to taka znaczna
              asymetria... czy minimalna.
              Co do lekarzy... z perspektywy czasu wiem że trzeba na nich mieć zawsze
              poprawkę, po 1 to tyko ludzie, po 2 nie mogą się na wszystkim znać po za tym
              taki lekarz co niby zna się na wszystkim to chyba nie zna się tak właściwie na
              niczym.
              Zawsze kieruj się w diagnozach zdrowym rozsądkiem, a gdy masz jakieś wątpliwości
              proś o dodatkowe badania lub skonsultuj dzidzie u innego lekarza.
              W tej chwili jednak postaraj się o tą kontrolę jak najszybszą bioderek.
              • widosna Re: A ja jestem zielona... 11.09.09, 23:44
                co to znaczy pieluszka zaprasowana w odpowiedniej szerokości? Jaka
                to ma być szerokość? U mojej córci stwierdzono niedojrzałe bioderka
                2a. Lekarz kazał szeroko pieluchować ale ani nie powiedział jak ani
                na jaką szerokość ani nic nie powiedział. Za 6 tyg. do kontroli i
                wtedy zobaczymy czy może założyć jakiś aparat. Oczywiście chcę tego
                uniknąć i szukam informacji jak prawidłowo pieluchować (jeśli to
                oczywiście może pomóc)
                • naamahia Re: A ja jestem zielona... 12.09.09, 12:37
                  Pisałam o tym wcześniej szerokość pieluszki musi być taka, aby nóżki były w
                  pozycji żaby czyli ma powstać kat prosty (ala szpagat) kolana luźne czyli
                  szerokość mierzymy od kolana do kolana.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka