pia.ed
11.03.10, 14:56
Ogladalam wczoraj godzinna audycje o pewnej amerykanskiej profesorce
ktora robi badania na temat ogolnie pojetej
diety, a przy
okazji podaje ciekawe informacje na rozne tematy zwiazane z
jedzeniem.
Poniewaz w wielu kregach popularne jest jedzenie surowek,
zastepujacych niemal gotowane jedzenie, bo tak jest
zdrowo,
wiec pojawilo sie pytanie, czy rzeczywiscie wysoka temperatura
niszczy witaminy.
W eksperymencie podano przyklad karotyny z marchwi.
W maszynie, ktora dziala jak zoladek, sprobowano wydzielic
karotyne.
Okazalo sie, ze najmniej karotyny wydzielilo sie z gryzionej w
calosci marchwi, a najwiecej kiedy marchew
najpierw starto na
tarce, a potem ugotowano.
Odpowiedz: pewne substancje sa lepiej wydzielane po ugotowaniu,
a inne na surowo, no ale zeby towiedziec, to trzeba byc naukowcem,
a nie
zwyklym zjadaczem chleba.
Ciekawy byl tez eksperyment przrprowadzony przez te profesor
na ludziach z nadwaga. Dostali polecenie aby trzy razy dziennie jesc
dane przez nia tabletki na odchudzanie, nie "przezerajac sie" i
uzywajac w miare ruchu.
Po miesiacu 77% uczestnikow schudlo po pare kilogramow.
Wtedy okazalo sie, ze WSZYSCY dostawali
placebo 
a jednak schudli ...
czyli wszystkie srodki odchudzajace sa g.... warte!