Wczoraj obejrzałam "Galerianki"

11.03.12, 18:47
Kto oglądał? Byłam przerażona - a jestem skłonna wierzyć, zresztą czyta sie o tym ze gimnazjalistki w ten sposób dorabiaja do kieszonkowego. Szkoda mi tych dzieci, bo to są jeszcze dzieci i co, ktos je zapomniał wychować? Potem wsród juz tych zmanierowanych znajdzie sie dziewczyna która jest inna - bo ma mniej modne ciuchy czy telefon czy poprostu nie chce sie wyrozniać ,szuka gdzieś akceptacji ( moze w domu tego nie ma) i zaczyna sie równia pochyła. Po jaką cholerę utworzono te gimnazja? Przeciez to wiecej złego zrobiło niz dobrego. Pamietam swoje szczeniackie lata ,moze nie było takich pokus ale mielismy jakies wzorce, autorytety, ideały.Było miejsce i na romantyzm i dziewczyny nie nadstawiały tyłka na lewo i prawo.Strasznie sie boję - wnuczka na 11 lat..A tu jeszcze cos znalazłam - co za cholerne czasy ! Poczytajcie jak sie bawią nastolatki
trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,11312936,Czy_ja_bede_zyla__Czyli__jak_sie_bawia_nastolatki.html
    • polnaro Re: Wczoraj obejrzałam "Galerianki" 12.03.12, 11:04
      To tylko konsekwencja, dzieci nie rodzą się 'wypaczone'.
      • jaga_22 Re: Wczoraj obejrzałam "Galerianki" 12.03.12, 11:26
        polnaro napisała:

        > To tylko konsekwencja, dzieci nie rodzą się 'wypaczone'.

        Tym się podpieram
        Rozmowa z Tomaszem Grzybowskim kierownikiem Zakładu Genetyki Molekularnej i Sądowej Collegium Medicum UMK w Bydgoszczy.

        "Wróćmy do kryminalistyki. Przestępcy mają inne geny?

        - Możliwe, że niektóre warianty genów są zasocjowane z zachowaniami agresywnymi. Niedawno w Indiach przeprowadzono badania na kilkuset gwałcicielach i zabójcach. Okazało się, że dominujący u nich wariant genu receptora androgenu wyglądał nieco inaczej niż w grupie losowo wybranych osób, które nie miały żadnego konfliktu z prawem.

        - Istnieją zatem "urodzeni mordercy”?

        - Niezupełnie. Agresywne zachowania człowieka są tylko w ok. 40 procentach uwarunkowane genetycznie. Reszta to wpływ środowiska, w jakim żyje - rodziców, znajomych czy życiowych doświadczeń."

        --------------------------------------------------------
        To i tak dużo te 40%
    • super.222 Re: Wczoraj obejrzałam "Galerianki" 12.03.12, 12:14

      Iryska napisała:
      >Po jaką cholerę utworzono te gimnazja?<

      Po jaką cholerę chodzisz na filmy dla młodzieży?

      >crying...) mieliśmy jakieś wzorce, autorytety, ideały (...)

      Apele, marsze 1-szomajowe w granatowych spódniczkach, koszulach
      zielonych i czerwonych krawatach. Na ulicach trójki (rodzic, nauczyciel,
      czynnik społeczny) zaglądały do kawiarń i parków. uncertain

      I jeszcze: o wnuczkę się nie zamartwiaj. Ma przecież dobre geny
      od babci-----------rodziców---------chodzi pewnie do dobrej szkoły.
      To nie ten rodzaj młodzieży.
      • anoagata Re: Wczoraj obejrzałam "Galerianki" 12.03.12, 13:47
        Po cholere te gimnazja... to fakt,to taki spęd pomieszanych środowisk a dla nastolatków dobrze nie służy,ktoś już ma w zamyśle to zlikwidować w czasie odległym jak podobnie LO. Irysko, tez mam wnuczkę 12 lat i ona mi mówi że sama siebie się boi jak będzie w wieku 14-16 lat. Chciałabym aby w 100 % odziedziczyła geny pozytywne ale jeżeli wychodzi,ze tylko 40% ,to tez nie wiem co i jak to będzie wyglądało.
        • iryska2604 Re: Wczoraj obejrzałam "Galerianki" 12.03.12, 17:57
          anoagato - geny genami a wiesz chyba jaki wpływ ma środowisko? Mój zmarły syn był terapeutą, często bywałam u niego, bywałam w osrodkach dla uzależnionych i widziałam tam najróżniejszych ludzi, dzieci z tzw. dobrych domów...Ten film powinna obejrzeć kazda matka.
          • lucjan.0 Re: Wczoraj obejrzałam "Galerianki" 13.03.12, 09:33
            Film Galerianki nie jest adresowany do młodzieży, tylko do rodziców, wychowawców, opiekunów. To jest poważny problem nie tylko dziewczynek, czy chłopców z gimnazjum. Wystarczy przeczytać artykuł i wejść na różne strony, by się przekonać i "złapać za głowę"!! Geny są bez znaczenia, to środowisko kształtuje. Ile jest przypadków samobójstw wśród młodzieży, to są te z tymi tzw dobrymi genami, bo się nie przystosowali do realiów dzisiejszego świata. Studentki, szukają sponsorów, sponsor szuka studentki. Dziewczyny chcą się ubrać, mieć różne, modne gadżety, mieszkać w eleganckich apartamentach, wakacje spędzać na Karaibach, a przy okazji kończyć studia. Wyrwały się z mało zamożnych domów. Widzą rodziców, często bezrobotnych, lub nisko opłacanych, a one chcą mieć wszystko już, teraz. Film oglądaliśmy z żoną, jak tylko wszedł na ekrany. Dodam jeszcze, że to dziewczyny prowokują chłopców.
            • anoagata Re: Wczoraj obejrzałam "Galerianki" 13.03.12, 10:57
              Zgadzam się tylko z ostatnim zdaniem,to jest gorzka prawda.Co do całości to zastanawiam się jakie ma znaczenie powiedzenie; 'Lichego i kościół nie naprawi a dobrego i karczma nie zepsuje'.
              • aga-kosa Re: Wczoraj obejrzałam "Galerianki" 13.03.12, 12:06
                Chodziłam do szkoły w fartuszku z satyny,potem mundurek z czerwonymi wypustkami i tarczą na rękawie.
                Nie wpadłam w żadne kompleksy mimo,że do matury nie wolno było chodzić w butach na obcasach, nie wolno się było malować.
                Wszystkie wyglądałyśmy jednakowo. Nasze dzieci tez jeszcze się załapały na ortalionowe fartuszki z białym kołnierzykiem.
                W renomowanych szkołach na zachodzie dzieci chodzą w mundurkach. Wnuk nasz chodzi do gimnazjum u Urszulanek i też sobie nie krzywduje, że musi być ubrany jak wszyscy.
                Giertych chciał zlikwidować rewie mody to ogromne oburzenie i mamy to co mamy.
                Patrzyłam na dziewczynki z pierwszej klasy liceum - szpile na 10 cm, koturny, mini, ze stringi widać, tipsy, doklejane włosy.
                Nie noszę z mocheru beretu, lubię nowinki mody ale - litości znaj waść miarę i wiedzę gdzie i jak należy się ubierać. aga
                • polnaro Re: Wczoraj obejrzałam "Galerianki" 13.03.12, 14:02
                  To wszystko prawda.
                  Dodam tylko, że to o czym napisaliście, to są już skutki.
                  Przyczyn należy dociekać i z nimi się rozprawić.
                  Co siejemy, to zbieramy. Kto chce jeszcze rozmawiać o moralności? Gdzie są granice, których nie wolno byłoby przekroczyć? A czy nasze pokolenie, rodzice, nie zrobilibyśmy dla pieniędzy żadnego świństwa ? Dzieciaki przecież wychowują się na przykładzie.
                  Jak traktujemy autorytety? Mamy jeszcze jakieś? A jeśli już ktoś głośno wymówi słowo: prawda, zasady, uczciwość, to staje się podejrzany, że coś chce ugrać, że dziwadło i idealista.
                  Jeśli ktoś zdobywa kasę jest poważany i zaradny, nawet prawo nasze tak działa, że złodziejowi i oszustowi ukradzionego odebrać nie potrafi.
                  Zresztą, pieniądz zawsze rządził światem, teraz tylko już nikt tego nie próbuje nawet maskować i ukrywać.
                  Zamiast zasad etycznych mamy pełną wolność obyczajową, a jeszcze można więcej ....., bo i dlaczego nie? Co może te dzieciaki wyhamować? Ośmieszono już i wypaczono chyba wszystko.
                  • iryska2604 Re: Wczoraj obejrzałam "Galerianki" 13.03.12, 17:28
                    Wszyscy płacimy bardzo wysoką cenę za transformację ustrojową - zachłysnęliśmy sie wszyscy wolnością. Kopiowaliśmy, przyjmowaliśmy wzorce niekoniecznie korzystne. Wszystko co było "przedtem" - było złe. Zrujnowano nie tylko iles zakładów,fabryk - zrujnowano tez czasem ludzka psychikę. A ryba sie psuje od głowy...
Pełna wersja