No i o co wam chodzi?

26.03.12, 18:03
Czy w porządku jest, żeby ludzi, którzy są w pełni sił, utrzymywali inni? - pytał w TOK FM Wojciech Maziarski. I odpowiadał: Moim zdaniem to nie jest w porządku. Wg publicysty "GW" statystyczny Polak w wieku 65 lat nie jest niedołężnym staruszkiem i może pracować. - Przestańmy biadolić i robić z siebie nieszczęśników. Nie żyjemy w Somalii - grzmiał.
www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,11419785,_Opowiesci_o_65_letnich_staruszkach_to_dyrdymaly_.html
No więc pracujcie ile się da,nie liczcie na nikogo, garb i tak sam wyrośnie...
    • anoagata Re: No i o co wam chodzi? 26.03.12, 19:51
      Nam to już chyba o nic tu nie chodzi.
      • www.piotr.26 Re: No i o co wam chodzi? 26.03.12, 20:35
        Niech zamyni blajsztift na hercowa,obejrza czy 65 lot bydze charowol...
        • alfredka1 Re: No i o co wam chodzi? 26.03.12, 22:09

          Nie zrozumiałam ale domyslam się, że to skandał by górnik, hutnik tak długo pracował. Nawet marynarz w maszynowni /bywa i 50 stopni gorąca/ wytrzymał do 67 lat. Marynarz pokładowy tak, górnik na powierzchni też ale nie widzę balansującego na ogromnym dźwigu, o cholernie długim ramieniu, 66-latka.. Trzebaby "TO" rozpracować przez lekarzy, psychologów i tych co się znaja na ergometrii.
          Najlepiej utworzyć KOMISJE i bedzie praca w tych komisyjach jeszcze dla waszych wnuków.
          • marguy Re: No i o co wam chodzi? 26.03.12, 23:07
            Maziarski jest 52-latkiem cierpiacym na kompletny brak wyobrazni.
            Ciekawa jestem czy powtorzy to samo za 13 lat.
            • aga-kosa Re: No i o co wam chodzi? 27.03.12, 08:30
              Gdyby nie to, że sprawa dotyczy moich dziewczyn, mogłabym sobie zaśpiewać piosenkę Pietrzaka: "Za trzydzieści parę lat - jak dobrze pójdzie".
              Myślę, że sprawa emerytur to tylko pokrywka do tego co kucharz w garze nam szykuje do zjedzenia za chwilę.
              Trzymając się przenośni; pokrywkę można położyć z boku. aga
              • iryska2604 Re: No i o co wam chodzi? 27.03.12, 19:01
                Jak zwykle masz chyba rację.Ale tak szczerze to nie chciałabym być w ich skórze bo nastepne pokolenia mogą ich nieźle przeklinać.
Pełna wersja