Ks. Boniecki-skąd tyle zbiorowej nienawiści?

25.04.12, 17:11
"Wciąż stają mi w pamięci obrazy z warszawskich manifestacji 10 kwietnia sprzed pałacu prezydenckiego. Zorganizowane przy okazji rocznicy katastrofy smoleńskiej, nie były żałobne. Były przerażające, bo dominowała w nich - tak ja to odebrałem - nienawiść" - pisze w najnowszym "Tygodniku Powszechnym" ks. Adam Boniecki.

W zbiorowej nienawiści ludzie czują się dowartościowani, prześcigając się w okazywaniu nienawiści do wybranej grupy winowajców. Wspólnota nienawistników jakoś "legalizuje" agresję".

Historia uczy, że zaczadzeni nienawiścią ludzie są zdolni do najgorszych czynów i że zbiorowa nienawiść przyciąga ludzi do niej indywidualnie zdolnych".

Duchowny podsumowuje odnosząc się do Havla - że ten czeski intelektualista ostrzegał, że zbiorowa nienawiść jest zagrożeniem, któremu można skutecznie stawić czoło, jeśli się je zrozumie. "Głosił, że trzeba skutecznie walczyć ze wszystkimi zarodkami zbiorowej nienawiści. Już nie dodał, że te zarodki najpierw trzeba rozpoznać w samym sobie, aby się skutecznie ustrzec tej zarazy".


www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,11570410,Ks__Boniecki_o_10_kwietnia__Przerazajace__Skad_tyle.html
    • iryska2604 Re: Ks. Boniecki-skąd tyle zbiorowej nienawiści? 25.04.12, 19:19
      Trudno to zrozumieć. Moze to tak jest jak pisze ks,Boniecki
      "Ludzie nienawidzący chcą osiągnąć coś nieosiągalnego. Na kształt upadłego anioła chcą być Bogiem. Widząc jednak, że nim nie są, z goryczą patrzą na niesprawiedliwy świat, który im uniemożliwia objęcie boskiego tronu" - pisze w swoim komentarzu w "TP" ks. Boniecki. Komentuje tym samym demonstracje, jakie odbywają się 10 kwietnia przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie.

      Tym bardziej trudno zrozumiec ze przeważnie ci opętani przez nienawisc mienią sie prawdziwymi Polakami i katolikami. A przecież Pan Jezus kazał kochać bliźniego. Więc co warta jest ich wiara?
      • marguy Re: Ks. Boniecki-skąd tyle zbiorowej nienawiści? 25.04.12, 20:13
        Na twoje retoryczne jest jedna odpowiedz.
        Ich wiara jest nic nie warta. Jest wrecz obrazliwa dla osob szczerze wierzacych i chocby tylko usilujacych dostosowac sie do nauk.
        To nie sa ani prawdziwi Polace, ani prawdziwi katolicy. To jest histeryczna, fanatyczna tluszcza. Od faszyzmu dzieli ja bardzo niewiele.
        Do czego to prowadzi pokazala nam historia w latach 39-45.
Pełna wersja