Przeczytałam nocą

18.05.12, 09:29
Mariusz Ziomecki napisał książkę pt;"Mr. Pebble i Gruda".
Książka ma jedną wadę; 903 strony w jednym egzemplarzu. Czyta się bardzo przyjemnie tylko książka musi na czymś leżeć.
Opisuje czasy nam współczesne. Po tragicznej śmierci swojej młodziutkiej żony wyjeżdża z niepełnosprawnym synkiem z biletem w jedną stronę do USA.
Po latach wspomina swoją młodość i wątki te są przeplatane opisem życia w USA.
Pewnego dnia z synem przyjeżdża do operowanego na Wawelskiej ojca.
Wspomnienia z dzieciństwa na Mazurach rozśmieszały mnie do łez.
Jest kilka bardzo mądrych stron o wyższości matematyki ( bo tata autora to matematyk)..
O północy przeczytałam taki fragment o kobiecych dolegliwościach:
Kobieta jest niedomagająca, potem chora, potem obłożnie chora, by na koniec zostać wdową. aga
    • lusia_janusia Re: Przeczytałam nocą 18.05.12, 10:48
      A to ciekawa kolej powiazan ze soba.
      -lusia-
      • stedo Re: Przeczytałam nocą 18.05.12, 15:19
        Ale jakże zgodna z prawdą. Ale to już chyba trochę przebrzmiałe, nieaktualne. Kobiety zawsze bardziej dbały o zdrowie, częściej się leczyły, uchodziły za tzw. słabą płeć. Ale w razie jakiegoś ogólnego krachu, to one ciągnęły odpowiedzialność za dom i rodzinę. I dłużej żyły od mężczyzn. W życiu płodowym dziewczynki też są silniejsze. Statystycznie w przypadku wcześniaków czy ciąż mnogich częściej przeżywają dziewczynki.
      • m4-6 Re: Przeczytałam nocą 18.05.12, 15:21
        Coś w tym jednak z prawdy jest...znam kilka wdów, które były mężatki-chorowitki, a teraz jakby wyzdrowiały...wink
    • maria_3 Re: Przeczytałam nocą 18.05.12, 15:21
      Ile nocy Ci zajęlo?
      • polnaro Re: Przeczytałam nocą 18.05.12, 16:33
        No, to ja Wam polecam książkę nie grubaśną /na dzisiejsze przedpołudnie dla mnie była/ , Angeles Caso "Pod wiatr".
        Poza samym problemem, a jest nim historia afrykańskiej imigrantki w europejskim "raju", zawiera wiele uniwersalnych przemyśleń.
        Bardzo warto.
        • iryska2604 Re: Przeczytałam nocą 18.05.12, 19:32
          Przed snem zawsze czytam - to juz nałóg.A jaki wspaniały środek nasenny bo czytam dopóki mi sie litery nie dwoją. Wczoraj przeniosłam sie do przedwojennego Lublina za sprawa kryminału Marcina Wrońskiego "Kino Venus". Powiem wam ze autor umie pisac, wspaniale oddał klimat tego miasta, dzielnic biedoty, widzianych oczyma komisarza Maciejewskiego. To jest druga ksiazka z cyklu bo pierwsza to "Morderstwo przed cenzurą". Jest jeszcze trzecia " A na imie jej bedzie Aniela". Wszystkie łączy postać komisarza Maciejewskiego. I ja tak nie po kolei czytam. Ponoc jest jeszcze czwarta - to pewnie bedzie juz sie działo po II wojnie. A wziełam sie za te akuraat ksiązki bo chciałam porównać styl Wrońskiego ze stylem pisarskim Marka Krajewskiego który z kolei stworzył komisarza Eberharda Mocka i przedwojenny Wrocław.Tak sugestywnie opisuje miasto że mimo woli człowiek dopasowuje ulice.Tu tez jest cały cykl - "Widma w miescie Breslau" - "Achtung Breslau" , "Dżuma w Breslau" Ostatnią - "Głowa Minotaura" autor przeniósł dp Lwowa i czytając to mimo woli człowiek sie przenosi gdzies tam, bo nawet gwarą pisze gdzie trzeba. Polecam te ksiazki.Bardzo fajnie sie czyta i człowiek odpoczywa przy tym mimo ze kryminały.
          • aga-kosa Re: Przeczytałam nocą 19.05.12, 08:48
            Mario, czytam do 70 stron na wieczór. Jestem na 560 stronie, ale to co przeczytałam do tej pory jest napisana wartkim, dowcipnym językiem. Najważniejsze, że jego wspomnienia z dzieciństwa i w tej chwili czytam jak Balcerowicz doszedł do władzy, jak widzieli prywatyzację mieszkańcy Warszawy, drobni kombinatorzy i rekiny.
            Człowiek, który miał bilet w "jedną stronę" napisał, że takiego bu...lu to się nie spodziewał.
            Walczy teraz o życie swojego ojca na Wawelskiej a synka wysłał z babcią i bratankami na Mazury.
            Jak miło się dzielić przeczytaną lekturą, aga
Inne wątki na temat:
Pełna wersja