Samo życie ;)

25.05.12, 12:59
Wczoraj na pikniku panie opowiadały o rodzinie, gdzie zmarł pan kolejarz a jego koledzy wiedzieli, że jeśli ze wspólnej kasy "pogrzebowej' ( nie wiem co to takiego) wypłacą wdowie pieniądze - to one pójdą na "przelew"- zadecydowali, że za te pieniądze zrobią pomnik.
Zamówili u kamieniarza i wtedy zgłasza się wdowa po pieniądze.
Stwierdziła, że ona nie zlecała pomnika i żąda pieniędzy.
Postawiła na swoim.
Mogiłka jednak nieszczególnie wyglądała - wdowa ukradła u ogrodnika sadzonki, które wyglądały jak sadzonki ":turczynek". Nasadziła i o dziwo w lipcu pojawiły się na mogiłce piękne pomidory typu "bawole serca".
Tyle dobroci na raz wink)) aga
    • super.222 Re: Samo życie ;) 25.05.12, 13:21
      Kasa pogrzebowa, to taki dodatek do kasy zapomogowo-pożyczkowej.
      Pracownik w momencie przyjęcia do pracy podpisywał (a k to by się odważył
      odmówić) deklarację o przynależności. Potrącana kwota była tak maleńka, że
      prawie się jej nie zauważało. Potocznie mówiło się, że jest to składka * na
      kwiaty* dla zmarłego pracownika albo członka jego rodziny.

      Opisana przez Ciebie sytuacja jest czarnym żartem, bo - wierz mi - nigdy
      pracownik nie był zdolny odłożyć takiej kwoty żeby można było zbudować
      najskromniejszy pomniczek. Dowiedziałam się przy okazji, że nie gromadziło
      się składek na koncie każdego pracownika. Wszystko szło na jedno konto
      kasy pogrzebowej. Wdowa po zmarłym nie miała zatem żadnego prawa
      do wypłaty, a później wykorzystania jej na przelew.
      • aga-kosa Re: Samo życie ;) 25.05.12, 13:34
        Ale słuchałam z otwartym dziobem. wink aga
        • alfredka1 Re: Samo życie ;) 25.05.12, 20:19

Pełna wersja