Praca lezy na ulicy

27.07.12, 17:06
Policja robi nalot, a właściciel agencji towarzyskiej pokazuje zobowiązanie podpisane przez wszystkie kobiety, że nie będą uprawiały seksu z klientami. Więc to chyba jasne, że nie uprawiają
Praca leży na ulicy. Powiedzieć ''na ulicy'' w kontekście prostytucji, to nic nowego, o dziewczynach trafiających ''na ulicę'' pisali już XIX-wieczni pisarze. Ale powiedzieć w tym kontekście o pracy? Nie ''najstarszy zawód świata'', ale praca - w Polsce na czarno, ale w Holandii, Niemczech, Austrii, Szwajcarii, Grecji, Turcji, na Węgrzech legalnie. Z rejestracją, podatkami, badaniami od lekarza medycyny pracy. Listę tych krajów podała mi Joanna Piotrowska, prezeska Feminoteki, która uważa, że prostytucję powinno się zalegalizować również w Polsce. A przynajmniej zacząć o tym mówić.
www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,114757,12100005,Praca_w_lozku__Codziennosc_polskich_prostytutek.html
I co wy na to? Mozna głosować - zobaczcie wyniki

ytam w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej: czy osoby świadczące usługi seksualne zdaniem ministerstwa świadczą pracę? Pewnie nie, ponieważ nie są zatrudnione na umowę o pracę. Ale czy nie świadczą pracy nielegalnie podobnie jak niezarejestrowani robotnicy na budowie? Czy możliwe byłoby zalegalizowanie takiej działalności?

Biuro prasowe resortu odpowiada: ''Gromadzenie i przetwarzanie danych statystycznych, legalizacja działalności usługowej, nielegalne dochody i ich opodatkowanie nie dotyczą zakresu działania naszego ministerstwa''.
    • dorota-s2 Re: Praca lezy na ulicy 28.07.12, 12:58
      Panie z agencji są zatrudnione,wykonują pracę polegająca na dotrzymywaniu towarzystwa(oficjalnie).Pozostałe panie i trochę panów,wszystkie te przydrożne "grzybiarki"świadczą usługi seksualne,podobnie chyba jest z różnej maści wróżkami,one też świadczą usługi nie ujęte w żadną formę zatrudnienia.Chyba najprościej było by otworzyć oficjalnie domy publiczne,zatrudnić panie ,nadać nazwę jako usługi seksualne i tyle.Osoby pracujące "na czarno"znikną z rynku wytępione przez owe oficjalne domy publiczne z jednej strony a z drugiej działaniami jak wobec wszystkich pracujących na czarno.Ten temat wiele razy był juz wałkowany ,a że do priorytetów nie należy to powraca jak bumerang,najczęściej w kontekście podatków.Wiadomo,podatków od osiąganych dochodów nie płaci ksiądz(nie wiem czemu?)prostytutka i złodziej
      • dorka556 Re: Praca lezy na ulicy 28.07.12, 15:57
        Podobnie jak to miało miejsce w rozporządzeniach, przewidziano stawki ryczałtu dla duchownych kierujących parafią i wikariuszy, w zależności od wielkości parafii (liczy się ilość mieszkańców) i miejsca zamieszkania. Wysokość ryczałtu ustalana jest odrębnie na każdy rok podatkowy przez właściwy według miejsca wykonywania funkcji o charakterze duszpasterskim urząd skarbowy.
        -----------------------------------------------------------------------------------------
        Księża płacą podatki. inną sprawą jest ich wysokość.
        Natomiast uważam, że prostytucję należy opodatkować. Tłumaczenie, że korzystanie z takich pieniędzy jest dla państwa niegodne, jest naciągane - a alkohol, papierosy, to co?

        www.niedziela.pl/artykul_w_niedzieli.php?doc=ed200436&nr=196
        • iryska2604 Re: Praca lezy na ulicy 28.07.12, 19:09
          Bo to wtedy mozna by było nazwać stręczycielstwem - czy co...A tak sie sprawę zamiata pod dywan i wtedy niby jej nie ma. Czysta głupota.Przeciez rejestrujac agencje towarzyską wszyscy wiedzą o co chodzi.
Pełna wersja