Letnik nie prosię, wszystko zje?

27.07.12, 17:16
Stary, nawarstwiony brud w kuchniach, oszustwa na ilości alkoholu i jedzenia, brak książeczek sanepidu u pracowników - to tylko część nieprawidłowości, jakie wykazała kontrola w nadmorskich lokalach gastronomicznych. Co najgorsze, uchybienia stwierdzono we wszystkich sprawdzonych dotychczas knajpach.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,12202408,Szokujace_wyniki_kontroli_w_nadmorskich_restauracjach_.html
A tu sie nic nie zmienia. Mamy wolny rynek, konkurencję ale właściciele lokali gastronomicznych jakos tego nie zauważają. Wczasowicz wszystko zje? Sanepid zamiast mandatów powinien chyba dla przykładu zamykać lokal, wtedy kara byłaby dotkliwsza i nauczka lepsza.
    • www.piotr.26 Re: Letnik nie prosię, wszystko zje? 27.07.12, 20:02
      Co Michnik napisze to lykosz,postarej sie.Napisz o przyszlych szykowanych podatkach dla obywateli,bo elyte Tuskolanu to nie dotyczy,o podwyrzkach w ministerstwach 3 tys rocznie.A ja z karzdej zarobionej 1zl,musze 70gr oddac.Glupki siedza,zera jo placa,wy idioptow wybierocie.....
      • www.piotr.26 Re: Letnik nie prosię, wszystko zje? 27.07.12, 20:36
        A jeszcze SOLTYSI jak to jest ?Letnik przyjyrzdzo i placi 3zl na rzecz gminy za karzdy dzien pobytu w danej gminie....za co i na co???
        • iryska2604 Re: Letnik nie prosię, wszystko zje? 27.07.12, 21:05
          Nie mam zamiaru wszystkiego podciagać pod politykę i jesli ci nie odpowiadaja tematy - nie musisz tu pisać. Masz wolny wybór i wiele forów do wyboru. Jak bedziesz tylko pisał złosliwosci i ział jadem to ci poprostu zamkne drzwi bo stajesz sie niestrawny. Nie tylko ja tak uwazam.
          • dorota-s2 Re: Letnik nie prosię, wszystko zje? 28.07.12, 13:29
            Tutaj osoby zajmujące się agroturystyką,małe pensjonaty maja super jedzonko,proste,świeżutkie,ekologicznie czyste.
            Pamiętam bardzo charakterystyczne zdarzenie dotyczące jedzenia,pracowałam kiedyś na wsi ,nigdy nie kupowałam owoców warzyw itd.W każdym domu był ogródek,za domem na oborniku owoce i warzywa a dalej pola ,plantacje truskawek,cebuli,itd.Kiedyś poszłam u znajomych na truskawki,właścicielka wypadła z pretensjami że własne dziecko chcę truć chemią że dla nas to pod domem mam zbierać czego potrzebuję,ja na to że kto je to co na polu ?Usłyszałam "to nie do jedzenia ino na sprzedaż"
            • anoagata Re: Letnik nie prosię, wszystko zje? 28.07.12, 15:03
              Oczywiście że wszystko zje,bo jeść musi i pić musi,bo kaktusem nie jest.
              W miarę możliwości staram się jak najwięcej wszystkiego wyprodukować sama i nie dlatego,że jest taniej,tylko dlatego,że wiem co jem.
              Dorotko z tymi truskawkami to ja mam tak chyba z pomidorami,staram sie wyhodować swoje i naprawdę dużo jest przy tym doczynku,czyli nakładu pracy ale też nasiona,ziemia,woda też koszty i gdy widzę na straganie pomidor kg za 1 zł lub 1,50,to przecież mogę kupić 30-40 kg narobić soku,przecieru itp.ale jednak swoje to swoje.
              Piotrze ja tam podatki dla Tuska mogę płacić skolko ugodno.Moja dobra znajoma raz albo i dwa razy w m-cu niesie kasę do księdza dać na msze /biedna emerytka/może nie tak koniecznie jest ta msza ale księdzu trzeba dać.Także widzisz każdy gdzieś,coś komuś dawać musi ,tak jak i jeść musi.
              • jaga_22 Re: Letnik nie prosię, wszystko zje? 29.07.12, 09:27
                Jedno mi przychodzi do głowy,że Piotr cierpi na natręctwo myśli.
                To bardzo przykra choroba,ale to się leczy.
                • m4-6 Re: Letnik nie prosię, wszystko zje? 29.07.12, 14:19
                  Do stu tysięcy prosiąt... to co ja jadłam przez dwa tygodniebig_grin, złego diabli nie wezmą jednak, bo żyję i nikt z nas nie miał sensacji jelitowo-żołądkowych.wink
                  • iryska2604 Re: Letnik nie prosię, wszystko zje? 29.07.12, 18:27
                    Najważniejsze że cała, zdrowa i w dobrej -jak mniemam - kondycji wróciłas do nas.Jak było?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja