iryska2604
07.09.12, 21:09
W 2008 roku uratował swoich towarzyszy przed atakiem tygrysa nad rzeką Ussuri. Jednym strzałem uśpił dzikiego kota. Dwa lat później podążał tropem niedźwiedzi polarnych na rosyjskiej Arktyce. Prezydencka epopeja wśród dzikiej przyrody trwa dalej. Teraz Władimir Putin wskazuje syberyjskim żurawiom drogę do ciepłych krajów. Lecąc motolotnią uczył wychowane w niewoli ptaki odpowiedniej trasy. Towarzyszyła mu ekipa ornitologów.
deser.pl/deser/10,88223,12441932,Putin_w_przestworzach__Wskazuje_zurawiom_droge_do.html
Litości!!! Gdzie jest granica głupoty ludzkiej? Czy w/w nie zdje sobie sprawy ze smiesznosci takich akcji czy ma nadzieję że ludzie sa tak zapatrzeni czy zastraszeni? Nie mogę tego pojąć. Istna Korea.