Kto winien?

13.09.12, 22:06
Rowerzysta, zamiast ścieżką rowerową, jechał jezdnią ul. Mickiewicza w Toruniu. Nagle pod koła wbiegło dziecko. Rowerzysta gwałtownie zahamował i upadł, dziecko uciekło. To zdarzenie, zarejestrowane kamerą przemysłową, wywołało burzliwą dyskusję: kto jest winien?

www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,12476459,Dziecko_wbieglo_na_jezdnie__pod_kola_rowerzysty__Wypadek.html
O matko, najbardziej poszkodowany był rowerzysta, który jednak powinien jechać sciezką dla rowerzystów. A dziecko uciekło.Gdzie mamusia i tatus i czemu nie nauczyli dziecka że na jezdnię nie wolno wbiegać? I co ono tam samo robiło? A co wy o tym myslicie?
    • aga-kosa Re: Kto winien? 14.09.12, 08:44
      Jeśli rowerzysta jechał nie taką drogą, którą mu wskazywały znaki i miast ścieżką jechał jezdnią - to od ukarania go były służby ruchu. Widać miał powód wjechania na jezdnię. Może chwilę wcześniej zjechał z tej ścieżki, prawidłowo włączył się do ruchu, jechał dosyć szybko aby nie tamować ruchu samochodów i być może chciał skręcić i mogło być jeszcze kilka powodów ( O! może był inteligentny inaczej?)..
      Winni wypadkowi są rodzice dziecka. Samopas chodziło. Nie było widać nikogo dorosłego. Samochód na tak krótkim odcinku też by się nie zatrzymał. Czy wtedy też byłaby wina kierowcy. Skutki dla dziecka byłyby tragiczne. A rowerzysta; poturbowany, rower do naprawy, wyrzuty sumienia i zazwyczaj nieubezpieczeni jeżdżą ( choć to grosze kosztuje), więc koszty moralne i finansowe. aga
      • ewa9717 Re: Kto winien? 14.09.12, 11:40
        Jednak rowerzysta bezwzględnie powinien jechać ścieżką, potrenować sobie mógł gdzie indziej.
        No i nie zmienia to faktu, że rodzice są winni niedopilnowania smarkacza, który rzeczywiście miała dużo szczęscia, ze nie wpadł pod samochód.
        • m4-6 Re: Kto winien? 14.09.12, 20:26
          I rowerzysta i dzieciak winni wg mnie, dzisiaj na chodniku dla pieszych o mało co nie wjechał we mnie jakiś młody rowerowiec szaleniec, nogi pode mną się ugięły.!
Pełna wersja