Walnięta Kasia

30.09.12, 19:37
Wątek bliższy raczej płci pięknej i chciałbym przeczytać co sądzicie na temat sytuacji w jakiej znalazła się Katarzyna Figura:
rozrywka.dziennik.pl/plotki/artykuly/405931,katarzyna-figura-nie-przyjmuje-nowych-zlecen-zawodowych-z-powodu-przygotowan-do-rozwodu.html
    • jaga_22 Re: Walnięta Kasia 30.09.12, 19:47
      Nie dziwi nic...Katarzyna nie chce,aby mąż ją pomówił
      o brak opieki nad dziećmi.Sprawy rozwodowe mało kiedy są czyste.
      To jest magazynowanie amunicji.wink)
    • iryska2604 Re: Walnięta Kasia 30.09.12, 19:53
      Amityr, a czemu walnięta? Pewnie uwazasz ze cały ten szum medialny spowodowała sama aby sobie zrobic reklamę? Nie zakładasz ze moze mówic prawdę? A że głosno? Pewnie tego nie zrozumiesz, nie jestes kobietą, nie zyjesz w chorym zwiazku. Bo to faktycznie trudno zrozumieć ale tak sie dzieje tylko niewiele kobiet ma odwagę aby głosno o tym mówic.Z różnych względów.A jeski teraz postanowiła nie przyjmowac propozycji - ma prawo. Rozwodziłes sie kiedyś? Zresztą meżczyżni inaczej patrza na takie sprawy. Mozemy podyskutowac ale nie mów o niej walnięta.W programie u Lisa była nawet rozmowa z teściową Figury która jest całkowicie po jej stronie.
      • amityr Re: Walnięta Kasia 30.09.12, 20:01
        Jak to nie walnięta. Nawet kilka razy. Sama przecież na ten temat udzielała wywiadów w szmatławcach. Mąż ją stale walił po głowie. A zobacz jak mają na imię jej dzieci. Rozpacz.

        http://i42.tinypic.com/1qk1n4.jpg
        • iryska2604 Re: Walnięta Kasia 30.09.12, 21:57
          Musisz sobie stale jaja robic? To nie jest powód do smiechu ze ja mąz tłukł - nie ma w tym nic smiesznego.A z imionami to sprawa obojga rodziców, tym bardziej ze tata Amerykanin. Tam u nich to normalne.Znam kibietę co nazwała swoja córkę Balbina bo sobie takie imię przyniosła. To madre?
          • iryska2604 Re: Walnięta Kasia 30.09.12, 21:59
            Oczywiście kobietę. Zaraz mnie ktos zbeszta za literówkę.
            • dorota-s2 Re: Walnięta Kasia 01.10.12, 07:44
              Oglądałam ten program i nie podobało mi sie,nie widzę sensu opowiadania w programie pana Lisa że mąż ja bije,są inne instytucje do których może sie zgłosić.Mnie jest trudno zrozumieć zwiazek w którym mąż regularnie leje żonę,mnie mógłby uderzyć raz,z zaskoczenia,na drugi raz nie miałby szansy.Mnie się wydaje że ten małżonek Kasi to jakiś normalnie nienormalny jest.Mojej znajomej mąż,próbował "zaprowadzić porządki"Raz po środkach przeczyszczających ledwo przezył,podłaczyłyśmy mu potem trochę glukozy ,trochę soli,raz dostał w łeb kamiennym garnkiem z kiszonymi ogórkami ,łeb szyty,niewielki wstrząs mózgu i walizki na progu,wrócił i usłyszał "następnym razem to będą twoje klejnoty"wiedział że mówi prawdę,są małżeństwem od 40 lat,nawet nie wrzeszczy nie mówiąc o rękoczynach
              • zajbel Re: Walnięta Kasia 01.10.12, 08:36
                A ja uważam że trzeba głośno mówić o tym aby zachęcić inne kobiety do działania przeciw tyronii i biciu. Wiem, mówi sie żeby brudów nie prac publicznie ale to włąśnie takie gadanie zachęca domowych oprawców do bicia, do bezkarnośći.
                • anerim Re: Walnięta Kasia 01.10.12, 09:01
                  Myślę, że chociaż z jednej strony, takie wyżalanie się przed kamerami , może nawet budzić niesmak, to z drugiej strony ośmiela inne kobiety, otwiera jakieś drzwi, pokazuje, że nie dzieje się tak tylko z tobą, bo jesteś taka beznadziejna, ale spotyka też kobiety znane, popularne, podziwiane. Pamiętamy przecież jak długo rak był chorobą, o której się nie mówiło i jak zmienili to właśnie aktorzy, którzy pierwsi się do tego "przyznali" . Podobnie "oswoił" temat homoseksualizmu J. Poniedziałek mówiąc o swojej orientacji, czym na pewno pomógł wielu osobom. Dzięki im za to, że mówią, a drwić z tego nie trzeba, bo nie wiemy ile ich takie wyznania kosztują, możemy się tylko (na szczęście) domyślać.
                • dorota-s2 Re: Walnięta Kasia 01.10.12, 09:14
                  I bardzo dobrze uważasz,powinny wisieć zdjęcia z podpisem "Damski bokser",powinni być odrzuceni przez środowisko.Na ogół damscy bokserzy to tchórze.Mnie nie podobała się wypowiedź Kasi,płakała ,cierpiała i można powiedzieć"dobrze zagrała"no ja bym powiedziała że było to prawdziwe bo jak na zagraną rolę za bardzo tandetne,nie każda bita kobieta ma takie możliwości jak Kasia ale każda ma możliwość pójścia do szkoły samoobrony dla pań,do szkoły sztuk walki,do dobrego terapeuty.Ja mam duszę wojownika,jeśli przegrywam to nie walkowerem.Kiedyś w starej kamienicy,w bramie elegancko ubrany facet przydusił do ściiany dziesięciolatka,czy wiecie jakiego kopa daje duża gaśnica samochodowa,ja też nie wiedziałam,pilnowałam tylko żeby mały nie wszedł w zasięg,jak ludzie zbierali tego pedofila,był mało przytomny,a może nie..W każdym razie prawo do bezradności wobec przemocy daję dzieciom
                  • anerim Re: Walnięta Kasia 01.10.12, 09:32
                    Masz 100% racji! Nie każdy jednak jest taki odważny. Ja jestem, ale dlatego, że emocje u mnie przed myśleniemsmile.
                    Gdyby p. Kasia wszystko po cichu, nie mówiłoby się dzisiaj o tym tak głośno. Nie mówimy , więc nie ma problemu..., a przecież jest. Programu nie oglądałam.
                    Jeszcze powiem, że jeżeli któraś kobieta ciągnie ten stan i "dla dobra dzieci" pozostaje w związku,
                    dostaję wścieklizny. Najbardziej żal mi dzieci. To są mali męczennicy w czterech ścianach swoich domów, dla czyjego więc dobra. Chyba faceta sadysty.
                    • jaga_22 Re: Walnięta Kasia 01.10.12, 10:01
                      Myślę,że bardzo dobrze zrobiła,
                      nie każda jest taka wojownicza.
                      Samo to,że wyrzuci z siebie to upokorzenie , poczuje się w obowiązku ,
                      aby iść dalej tą drogą.
                      Poczuje się bardziej zdolna do zakończenia nieudanego związku,że ma
                      wielu przyjaciół. Przemyśli,że lepiej będzie jej bez awanturnika.
                      Da przykład innym,że niekoniecznie trzeba w cierpieniu
                      i w skrytości . Same pozytywy.
                      • dorota-s2 Re: Walnięta Kasia 01.10.12, 10:16
                        Każda metoda jest dobra jeśli jest skuteczna.W przypadku Kasi akurat program telewizyjny
                        • dorka556 Re: Walnięta Kasia 01.10.12, 10:57
                          Jakoś nie mogę jej uwierzyć.
                          Cały czas wydaje mi się, że ona gra. Boi się, że mąż odbierze córki (wiozła po pijaku) i uważa, że każda metoda jest dobra, byle skuteczna. Poza tym w myśl powiedzonka 'nie jest ważne, czy mówią dobrze, czy źle, byle dużo i nazwiska nie przekręcili'. Tutaj odniosła sukces.
                          To, że teściowa (podobno) chwaliła ją, też nie jest dla mnie argumentem, mogła być np. skłócona z synem, albo woli, żeby dzieci zostały przy mamie. Tego nie wiemy.
                          • iryska2604 Re: Walnięta Kasia 01.10.12, 17:37
                            Moje kochane - łatwo nam oceniać z boku i krytykować a żeby tak naprawdę to ocenic to trzeba to przeżyć. Są różne kobiety, o różnych charakterach.Jedna by odeszła (gdyby miała gdzie) druga po każdym mordobiciu i przepraszaniu znów sie łudzi ze cos sie zmieni. Wiecie co to jest syndrom ofiary? A jeszcze jak dodać do tego że w naszej cholernej rzeczywistosci odejsć nie jest tak łatwo bo co dalej? Pomoc może jakas jest - głównie na papierze. Ona moze ma ułatwione zadanie (zawod, finanse ) ale co maja zrobic kobiety bez widoków na pracę i własne spokojne lokum dla siebie i dzieci? Bo nie jest tak łatwo pozbyc sie z mieszkania oprawcy. Ona niejako toruje drogę, moze wreszcie ktoś zajmie sie tym problemem serio.
                            • amityr Re: Walnięta Kasia 01.10.12, 19:13
                              Ja tam nadal twierdzę ,że Kasia jest dalej walnięta. Jeżeliby nie była, to za pierwszym walnięciem ją przez tego boksera już by z nim jej nie było. Kto jak kto ale Figura ,tych figur przerobiła tyle , że bajeczki może opowiadać naiwnym. To nie jest jakaś pierwsza lepsza zahukana " brudaska". Jaka ona biedna. Następny do golenia.
                              • super.222 Re: Walnięta Kasia 01.10.12, 19:34
                                @Amityr ...

                                Nie podoba mi się określenie *walnięta*.
                                Bądź co bądź - matka dzieciom i jakiś dorobek zawodowy posiada.
                                Ale zrozumiałam, że jest *fiśnięta*, co pozwala nam na wspólną
                                ocenę zachowania pani Katarzyny Figury.
                                Ona już przegrała wszystko, w momencie, gdy wiozła dziecko
                                po lampce wina. On zaś jak na troskliwego ojca przystało - powiadomił
                                o tym tamtejszą policję. I mleko się rozlało.
                                Nie jest żadną ofiarą. Z aktorami tak jest, że czasami zatracają poczucie
                                rzeczywistości i wydaje im się, że wciąż muszą być w centrum uwagi.
                                Jej udział w programie Tomasza Lisa (nie widziałam - ale tyle się
                                naczytałam big_grin) miał ukazać problem rozstania dwojga ludzi jako tragedię,
                                w której ONA kreuje główną rolę. Przypomnijcie różne pary aktorskie ...
                                rozstania zawsze w aurze skandalu. Kasia przenosi styl hollywoodzki do
                                naszej szarej rzeczywistości ... co jej się na razie udaje.
                                • amityr Re: Walnięta Kasia 02.10.12, 15:23
                                  No dobrze ,zgadzam się na fiśniętą jak Felicjańska. Ta też jest biedna i prześladowana przez paparatiego. Ale numery. Tam nie ma normalnych a na dodatek wszystko rodzina bo nie wiadomo kto z kim dzieci ma!
                                  • super.222 Re: Walnięta Kasia 03.10.12, 07:09
                                    >No dobrze, zgadzam się...< - napisał Amityr.

                                    @ - piszonie ... big_grin, to zupełnie nowa Twoja postać forumowa.
                                    Aż głębiej przysiadłam w foteliku przy kompie. Optymistyczne ... big_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja