anerim 01.10.12, 12:35 Nie mam prawa jazdy, a więc nie prowadzę samochodu. Żałuję, że w swoim czasie tego nie zrobiłam. Czego żałujecie ? Przyznajcie się ) ! Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
polnaro Re: Żałuję.. 01.10.12, 13:31 Podjęłam się obowiązku, który powinny wykonać inne osoby - mam czasem takie dobre intencje, które przywalają wynikającymi z nich obowiązkami. Dokładnie jak w przysłowiu "nie rób nikomu dobrze nie będzie ci źle". Co innego pomagać, co innego przejąć odpowiedzialność i właśnie tego, że pozwoliłam sobie na całkowite przejęcie, żałuję. Odpowiedz Link
chris.w2 Re: Żałuję... 01.10.12, 13:42 ...podobno najbardziej żałuje sie niewykorzystanych okazji Odpowiedz Link
super.222 Re: Żałuję... 01.10.12, 13:52 Kolorowych jarmarków, blaszanych zegarków, baloników na druciku, bujanych koników ... ] Odpowiedz Link
anerim Re: Żałuję.. 01.10.12, 18:03 polnaro napisała: > Podjęłam się obowiązku, który powinny wykonać inne osoby - mam czasem takie > dobre intencje, które przywalają wynikającymi z nich obowiązkami. Dokładnie jak > w przysłowiu "nie rób nikomu dobrze nie będzie ci źle". Co innego pomagać, co > innego przejąć odpowiedzialność i właśnie tego, że pozwoliłam sobie na całkowi > te przejęcie, żałuję. "Nie rób nikomu dobrze, nie będzie ci źle" - daje do myślenia... Czy inna wersja to "Dobrymi chęciami piekło wybrukowane"? Chyba tak. Odpowiedz Link
polnaro Re: Anerim 01.10.12, 20:12 Nie, Anerim. To dwa różne przysłowia, niosą inne skutki i mają zupełnie inne znaczenie. "Nie rób nikomu dobrze - nie będzie ci źle" = źle wychodzi na tym osoba pomagająca. "Dobrymi chęciami piekło wybrukowane" = źle dzieje się temu, któremu pomagać chciano. Jest jeszcze jedno do mojej sytuacji pasujące : "Daj palec a wezmą całą rękę". Odpowiedz Link
anerim Re: Anerim 01.10.12, 20:36 polnaro napisała: > Nie, Anerim. To dwa różne przysłowia, niosą inne skutki i mają zupełnie inne zn > aczenie. > "Nie rób nikomu dobrze - nie będzie ci źle" = źle wychodzi na tym osoba pomagaj > ąca. > "Dobrymi chęciami piekło wybrukowane" = źle dzieje się temu, któremu pomagać ch > ciano. > > Jest jeszcze jedno do mojej sytuacji pasujące : "Daj palec a wezmą całą rękę". No tak, nie pomyślałam. Dziękuję. Odpowiedz Link
voxave Re: Żaluję... 01.10.12, 16:46 anerim napisała: > Nie mam prawa jazdy, a więc nie prowadzę samochodu. Żałuję, że w swoim czasie > tego nie zrobiłam. Czego żałujecie ? Przyznajcie się ) ! Mam prawo jazdy ale juz nie prowadzę samochodu, bo mi sie nie chce. Odpowiedz Link
iryska2604 Re: Żaluję... 01.10.12, 17:02 Kilkanaście lat temu skończyłam kurs na prawo jazdy, potem rozchorowałam sie i nie poszłam na egzamin z marszu.Potem nabrałam strachu i szczerze załuję ze nie diorowadziłam sprawy do końca. Teraz jestem zalezna od męza a on niezbyt lubi jeździć. No i czasem że dałam sie namówic na tę budowę tutaj. Odpowiedz Link
amityr Re: Żaluję... 01.10.12, 19:21 Że nie mam rodzeństwa. Rodzice wzięli szybko rozwód i po tym żadne z nich w nowych związkach nie miało dzieci. Odpowiedz Link
anerim Re: Żaluję... 01.10.12, 20:43 Że nigdy nie poznałam swoich dziadków, nie byłam więc wnuczką. Nie jestem też babcią, och jak bardzo żal. Jak się wkurzę, to ogłoszę w internecie, że mogę być dla kogoś bardzo fajną babcią, może ktoś mnie zechce. Ile mam jeszcze czekać? Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Żaluję... 02.10.12, 11:58 Dziadków - brak, wnucząt takoż. Moge podjąć się roli babci ale na krótko ) Odpowiedz Link
aga-kosa Re: Żaluję... 02.10.12, 12:15 Myślałam, myślałam, starałam się sobie przypomnieć i nie mam takiego czegoś czego bym żałowała. Nie dobijałam się o awanse, nie robiłam kariery, mam dzieci, z których jestem dumna i one ze mnie też, mam prawo jazdy na samochód i motor, mam sprawny rower, dobrą pamięć, wielu przyjaciół, zdrowie, które mi na wiele pozwala, emeryturę, która mnie śmieszy, męża, który mnie utrzymuje, partie w sejmie, które mi dają cyrk za darmo i radość z tego, że do setki już tylko 32 lata i cztery miesiące. ;*) aga Odpowiedz Link
amityr Re: Żaluję... 02.10.12, 15:17 2aga Szczerze ?to ci nie wierzę. Zawsze się coś znajdzie, nie żeby z tego powodu rozpaczać. Może jakiś chłopak,przed mężem????????? Odpowiedz Link
anerim Re: Żaluję... 02.10.12, 12:33 alfredka1 napisała: > > Dziadków - brak, wnucząt takoż. > Moge podjąć się roli babci ale na krótko ) Odpowiedz Link
dorota-s2 Re: Żaluję... 02.10.12, 16:08 Żałuję wielu rzeczy,wielu decyzji ale dziś nie mam na to wpływu,więc nie bardzo się zastanawiam nad popełnionymi błędami . Odpowiedz Link
aga-kosa Re: Żaluję... 02.10.12, 17:24 Amityr, pierwszy też nie. Zrobił skok w bok i miał bliźnięta. Szczęście, że za fajtłapę co się zabezpieczyć nie umiał nie wyszłam. Jestem po prostu optymistką. Nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej. Pamiętacie przysłowie z różami? A w " Czterech pancernych" jest piosenka: i nie szukali dziury w moście lecz budowali nowy most. ) aga Odpowiedz Link
voxave Re: Żaluję... 03.10.12, 17:38 amityr napisał: > Że nie mam rodzeństwa. Rodzice wzięli szybko rozwód i po tym żadne z nich w now > ych związkach nie miało dzieci. Chcesz to zostane twoja siostra ----tez cierpie na samotność rodzeństwową. Odpowiedz Link
dorka556 Re: Żaluję... 03.10.12, 18:02 Jest nas więcej. Może i ja dołączę. Przyjmiecie mnie? Odpowiedz Link
goskaa.l Re: Żaluję... 02.10.12, 21:38 dwóch rzeczy: - że dałam się zmanipulować rodzicom i odrzuciłam wspaniałego człowieka, - że brakuje mi wciąż czasu na wszystko, co chciałabym zrobić... Odpowiedz Link
anerim Re: Żaluję... 03.10.12, 09:14 Poznajemy się bliżej, trochę się otwieramy, to dobrze, tak myślę. Odpowiedz Link
amityr Re: Żaluję... 03.10.12, 15:17 Jak kobieta się za mocno otworzy ,to sprawa staje się czasem trudna dla mena. Odpowiedz Link
aga-kosa Re: Żaluję... 03.10.12, 18:49 Jeżeli będziemy sięgały pamięcią do faktów, za które żałujemy to dodawanie smutków do smutków. A życie jest twarde i od nas zależy czy zetrze nas na proszek czy wypoleruje. Druga mądrość: Żyj! -powiedziała nadzieja. - Bez Ciebie nie mogę - odparło cicho życie. Nie wiem kto jest autorem. Warto o tym pamiętać i co dzień rano sobie powtarzać. We wtorek idę na spotkanie do "Amazonek". Kobiety, które wyszły rok temu z domu, założyły klub i chcą się cieszyć życiem. One nie będą mówiły czego żałują. One już wiedzą, że życie nie jest po to żeby się spieszyć - życie jest po to żeby się cieszyć. ) aga Odpowiedz Link
anerim Re: Żaluję... 04.10.12, 10:18 Jednak chyba nie potrafimy cieszyć się od rana do wieczora tylko z tego powodu, że żyjemy? Jesteśmy pełni różnych uczuć i to też jest wartość, która nas różnicuje, czyni niepowtarzalnymi. Potrafię cieszyć się życiem, zachwycać nim, dziękować, że oddycham, jadę rowerem, chodzę po ziemi. Jednak przeplata się ten stan z z uczuciami mniej euforycznymi. Jedno nie istniałoby bez drugiego, czy się mylę? Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Żaluję... 04.10.12, 12:57 Wiadomo,że życie przynosi nam nie tylko same dobre chwile, ale i masę problemów,które pokonujemy i to nam daje zadowolenie. Ja jestem szczęśliwa,że moje życie tak się potoczyło i cieszę się z każdego dnia. Im jestem starsza tym bardziej. Odpowiedz Link