Miłe zdarzenie tego dnia...

21.10.12, 13:39
Mam pomysł, zapiszmy jednym zdaniem, co DOBREGO przydarzyło się nam każdego dnia. Może to zadziała pozytywną energią? Czy to już było, ale się zmyło?
Zacznę od wczoraj.
Morze w Ustce było takie spokojne, dużo starszych ludzi, szłam boso wzdłuż plaży, czułam się wspanialesmile
    • amityr Re: Miłe zdarzenie tego dnia... 21.10.12, 13:48
      Ja nie rozumieć. Co ma wspólnego chodzenie na boso po plaży ze spokojnym morzem.
      • anerim Re: Miłe zdarzenie tego dnia... 21.10.12, 13:59
        amityr napisał:

        > Ja nie rozumieć. Co ma wspólnego chodzenie na boso po plaży ze spokojnym morzem
        > .

        Bo może wzburzone morze zamoczyłoby mi nogawki i nie czułabym się już tak fajnie.
        Amityr, pisz co miłego się przydarzyło, a nie mędrkujsmile
        • amityr Re: Miłe zdarzenie tego dnia... 21.10.12, 17:45
          anerim napisała:

          > Bo może wzburzone morze zamoczyłoby mi nogawki i nie czułabym się już tak fajni
          > e.
          )


          Pisałaś ,że po tym spacerze jesteś spokojna i nie będziesz wierzgać.
    • 777.czarek Re: Miłe zdarzenie tego dnia... 21.10.12, 13:49
      Mi wczorajszy dzień też miło upłynął a przedwczorajszy jeszcze bardziej. Wczoraj imieniny i urodziny synów - przedwczoraj grzybobranie w Kampinosie - owocne smile dziś odpoczynek a jutro - znów Kampinos smile
      • aga-kosa Re: Miłe zdarzenie tego dnia... 21.10.12, 15:58
        Miałam cudny spacer z kijkami i psem wśród mlecznej mgły. Nazbierałam jeszcze róży i wytarzałam psa w klonowych liściach. Mąż był zdziwiony dlaczego pies mokry - powiedziałam, że mgła opada. ( Chyba nie uwierzył ale się nie sprzeczał). aga
        • www.piotr.26 Re: Miłe zdarzenie tego dnia... 21.10.12, 17:24
          Czekam na ten mily dzien.Tusk osadzony i skazany....
          • anerim Re: Miłe zdarzenie tego dnia... 21.10.12, 18:54
            www.piotr.26 napisał:

            > Czekam na ten mily dzien.Tusk osadzony i skazany....

            Piotrze, już dzisiaj możesz znaleźć chwilę, która była dobra. Szczęście uzależniasz od Tuska, ciekawe...
            • iryska2604 Re: Miłe zdarzenie tego dnia... 21.10.12, 19:04
              Wczoraj przyjechała moja Agusia, A dzis spacer po słonecznej łące...
              Piotr - uspokój sie i przestań sie czepiać Tuska bo ci przypomnę takie powiedzonko
              Jak g......... nie umie pływac to mówi ze woda rzadka...
          • 777.czarek Re: Miłe zdarzenie tego dnia... 21.10.12, 19:02
            Odwrotnie - skazany i osadzony smile a najlepiej jak Azja. Na palu i powoli.
            www.piotr.26 napisał:

            > Czekam na ten mily dzien.Tusk osadzony i skazany....
        • 777.czarek Re: Miłe zdarzenie tego dnia... 21.10.12, 17:36
          A wiesz co Aga ? wygoń chłopa o piątej rano na łąkę i niech popatrzy - deszcz nie pada a mokro w mordę jeża. Oczywista że szadź ew mgła czy rosa a nie deszcz. Ech. Szkoda gadać bo ja naturszczyk smile
          • anerim Re: Miłe zdarzenie tego dnia... 21.10.12, 19:12
            Przepisy Agi na mikstury, wrzuciłam do ulubionych, jutro zrobię.
            • xy.5 Re: Miłe zdarzenie tego dnia... 21.10.12, 21:10
              Miłe dni trwaja właśnie-wczoraj ognisko i miłe towarzystwo oraz imieniny jednej z koleżanek,dzisiaj spacer i pogaduchy u koleżanki a jutro wyjazd do rodzinki.
              • dorka556 Re: Miłe zdarzenie tego dnia... 22.10.12, 09:01
                Wczoraj dostałam dawno wyczekiwane zdjęcia ze ślubu syna.
                Wzruszyłam się bardzo, przeżywałam ten ślub jeszcze raz. Zdjęcia obejrzałam 3x i stale coś nowego znalazłam.
                Dzień byłby miły i bez tych fotek. Jest cudowna pogoda, jakby przyroda chciała nam wynagrodzić niezbyt udane lato.
                • aga-kosa Re: Miłe zdarzenie tego dnia... 22.10.12, 10:55
                  Jestem po wizycie u pani neurolog w powiatowym mieście. Tylko 2,5 miesiąca czekałam ale dzisiaj byłam pierwsza. Pani doktor była punktualna, uśmiechała się, gdy jej opowiadałam co robiłam by mnie nerw trójdzielny nie bolał i dała sama z siebie skierowanie do Poznania na dodatkowe badania. Znacie, to teraz już wiecie jak miło mi się tydzień zaczyna. kiss) aga
                  • 777.czarek Re: Miłe zdarzenie tego dnia... 22.10.12, 13:48
                    Nie będę Cię pocieszał ani nic. Bo w POlandi żyjesz i trzymaj się i żółwik od Czarka smile będzie dobrze zobaczysz. Cz.
                    • anerim Re: Miłe zdarzenie tego dnia... 22.10.12, 15:12
                      Spotkanie z dawną koleżanką, przyszła smutna, wyszła w lepszym nastroju.
                      Marcinki niebieskie w wazonie, z tych co nie więdną tak szybko.
                      • aga-kosa Re: Miłe zdarzenie tego dnia... 22.10.12, 15:43
                        777 Czarku, mnie nie trzeba pocieszać. Jestem urodzoną optymistką i swojemu Aniołowi Stróżowi zlecam tylko pozytywne sprawy do załatwienia. Zadzwoniłam do Poznania i badanie będę miała wykonane już 6 listopada.
                        Napisałam o zleceniach bo: facet wstaje rano i mówi znowu do roboty za marne grosze, gdzie tylko stres i poniewieranie człowieka - a Anioł Stróż stoi za jego plecami i mówi: trudne to do zrobienia ale mówisz masz! smile aga
                        • 777.czarek Re: Miłe zdarzenie tego dnia... 22.10.12, 15:53
                          Jakbym swoją Janeczkę słyszałsmile jest bardzo wierząca i u Niej nie ma że nie smile Agusia pozdro mam Córkę Agnieszkę :-_ bardzo Ją kocham.
                          aga-kosa napisała:

                          > 777 Czarku, mnie nie trzeba pocieszać. Jestem urodzoną optymistką i swojemu Ani
                          > ołowi Stróżowi zlecam tylko pozytywne sprawy do załatwienia. Zadzwoniłam do Po
                          > znania i badanie będę miała wykonane już 6 listopada.
                          > Napisałam o zleceniach bo: facet wstaje rano i mówi znowu do roboty za marne gr
                          > osze, gdzie tylko stres i poniewieranie człowieka - a Anioł Stróż stoi za jego
                          > plecami i mówi: trudne to do zrobienia ale mówisz masz! smile aga
                          • aga-kosa Re: Miłe zdarzenie tego dnia... 23.10.12, 21:05
                            Zebrałam szare renety, orzechy już nie spadają, męża zarejestrowałam na pierwszą wizytę do specjalisty i już w poniedziałek o osiemnastej go przyjmie na NFZ.
                            Jutro jedziemy do dzieci a wieczorem do teatru w Poznaniu: "Turystów" będziemy oglądać. aga
                            • 777.czarek Re: Miłe zdarzenie tego dnia... 23.10.12, 21:11
                              Szare renety to chyba ostatnie z jabłek tej jesieni. Orzechy też już wiatr postrącał. Miłego Aguś smile moja jedyna Córka to Agnieszka. Pzdr.
                              • anerim Re: Miłe zdarzenie tego dnia... 23.10.12, 21:48
                                Moje dziecko przyjechało do domu, taka niespodzianka prawdziwa Rano rozmawialyśmy przez telefon i wcale nie przyznała się że jedzie smile.
                                • m4-6 Re: Miłe zdarzenie tego dnia... 24.10.12, 21:54
                                  Mnie cieszy, że minął następny dzień bez bólu.smile Tylko tyle i aż tyle...
                                  • iryska2604 Re: Miłe zdarzenie tego dnia... 24.10.12, 22:12
                                    Ponoć jak boli to znaczy ze zyjesz. A nie dałoby sie bez tego? Udało mi się obskoczyć okna w dwóch pokojach, kuchni i garderobie. Sukces! A jutro bedę ściskać moje dziewczynki.
                                    • alicja.barbara Re: Miłe zdarzenie tego dnia... 25.10.12, 13:13
                                      Witaj pracusiu.
                                      Przepraszam, że tak długo milczałam ale przekładali nam kablówkę i wreszcie mogę z Wami pogaworzyc.
                                      W międzyczasie trochę niedomagałam ale wiek i jesień i samotność mają swoje prawa. Ot, takie niby normalne życie pani w młodostarym wieku.
                                      A u nas jesień taka cudna, że aż wstyd narzekać.... ale ponarzekam i dobre słowo usłyszę.
                                      Chyba starczy, narazie żegnam, a mój najukochańszy piesek / po przejściach/ ciągnie mne na spacer. Trudno, pies to też rodzina.
                                      Uściski, piszcie piszcie......
Pełna wersja