Na deptaku w Ciechocinku..

25.10.12, 17:43

.. i nie tylko, czyli seksturystyka dla +/- 60 wink):
www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,80530,12618778,Ciechocinek__czyli_kuracja_na_fajfach.html
Myślicie że to prawda? Byliście w Ciechocinku? A gdzie indziej w sanatorium?
    • takitam1 Re: Na deptaku w Ciechocinku.. 25.10.12, 18:37
      Prawda. Ale dlaczego to Cię dziwi??Czy dziwiłbys/ła/ gdyby to dotyczylo osób 20- 40 letnich? Seks jest ważny dla wszystkich osób, niezależnie od wieku...Jakos nikogo nie dziwi, gdy podobnie sie zachowują osoby mlodsze. Ale to jest tak, niestety, ze gdy idac po schodach zatrzyma sie na nich młody wiekiem, to jest to normalne bo zmęczony, lecz niech sie zatrzyma osoba dojrzała to dlatego, ze jest stary...
      • alfredka1 Re: Na deptaku w Ciechocinku.. 25.10.12, 19:06

        Byłam raz, jeden jedyny. W 1936 roku w Rabce.
        Koszmarem było werandowanie w "śpiworach" ze skóry misia.
      • stedo Re: Na deptaku w Ciechocinku.. 25.10.12, 23:51
        Pozwolisz że skomentuje to przy pomocy D.Rinn:
        www.youtube.com/watch?v=ARHRk25r-gA
        • stedo Re: Na deptaku w Ciechocinku.. 26.10.12, 00:33
          Alfredko, to oczywiście do postu powyżejwink
    • stedo Re: Na deptaku w Ciechocinku.. 26.10.12, 00:15
      Może jednak coś jest z prawdy w tym obrazie skoro powstają nawet piosenki n/t:
      www.youtube.com/watch?v=LwYNS39vdgU&feature=related
      www.youtube.com/watch?v=9Mpmspft5sg&feature=related
      • stedo Re: Na deptaku w Ciechocinku.. 26.10.12, 00:25
        www.youtube.com/watch?v=R6pD09Fd6gM&feature=related
        • stedo Re: Na deptaku w Ciechocinku.. 26.10.12, 00:29
          www.youtube.com/watch?v=54EAA_c6glw&NR=1&feature=endscreen
          • stedo Re: Na deptaku w Ciechocinku.. 26.10.12, 00:40
            www.youtube.com/watch?v=SZFaMcoMwQk&feature=relmfu
    • stedo A co poza tym.. 26.10.12, 00:52

      ..poleca Ciechocinek?wink):
      www.youtube.com/watch?v=tFF9ESleCi4&feature=related
      • anoagata Re: A co poza tym.. 26.10.12, 08:41
        Słyszałam że :
        - komu dupcia swędzi ten do sanatorium pędzi !!!
      • drugi.super222 Re: A co poza tym.. 26.10.12, 09:53
        stedo napisała:

        >
        > ..poleca Ciechocinek?wink):
        > www.youtube.com/watch?v=tFF9ESleCi4&feature=related
        -----------------
        Wątek zawierający jedynie linki to śmieć !
        • iryska2604 Re: A co poza tym.. 26.10.12, 10:08
          Nie oceniaj, nie krytykuj - nie otwieraj po prostu i tyle.Kto inny z przyjemnoscia obejrzy.
          • dorka556 Re: A co poza tym.. 26.10.12, 10:20
            Super, kilka lat temu, przyrzekłam sobie, że będę ignorować Twoje wpisy.
            Przez Ciebie odeszłam z FEiR, które to Forum bardzo lubiłam i dobrze się tam czułam.
            Odeszłam, bo nie mogłam znieść Twoich stałych złośliwości m.in. do Iryski.
            Dlaczego tutaj też to robisz? Sprawia Ci przyjemność, satysfakcję, wprowadzanie fermentu, robienie przykrości innym, czy chociaż stałe pouczanie, dla mnie np. nie do zniesienia?
            Czy ktoś Cię skrzywdził, że tak postępujesz i jesteś taka złośliwa?
            • stedo Re: A co poza tym.. 26.10.12, 11:41
              Ona już prawie uśmierciła tamto forum. Tam prawie nikt nie pisuje. Ostatnio widziałam że Iryska litościwie usiłowała je ożywić. Ja też ignorowałam ją, a wczoraj coś odpisałam, bo pomyślałam że może jej się naprostowało. Ale widać to chroniczne, syndrom niedopchnięcia, jak mawia młodzieżwink) Może wyjazd do Ciechocinka by pomógłwink)
              • polnaro Re: A co poza tym.. 26.10.12, 11:51
                Dziewczyny, fajnie jest tak po deptaku na tych obcasach....., nie mówcie, że nie lubicie sobie poflirtować.
                Nie byłam w żadnym sanatorium, ale chciałabym, chciała..... ach, dusza mi się wyrywa...., chłopa już w ubiegłym tygodniu wygoniłam do rodzinnego, ma skierowań plik, dopilnuję 'zgagę' i razem wyruszymy. On i tak w pokoju przesiedzi z książką cały wolny czas, to ja po tym deptaku sobie ......tra la la big_grin. Tylko ile to się czeka??? Dożyjemy chociaż?
                • m4-6 Re: A co poza tym.. 26.10.12, 12:26
                  Polnarciu już widzę jak szalejesz na deptaku wink, poczekać tera to trza jak 2x ciążę donosić, ale, ale z mężem? Przerabiałam to kilka lat temu, poszaleliśmy we dwoje jeno, oj żeby tak każde z osobna to rozumiem.big_grinbig_grin http://i45.tinypic.com/9pp5oh.jpg
                  • anoagata Re: A co poza tym.. 26.10.12, 13:08
                    Nie byłam i chyba w najbliższym czasie nie będę,bo się nie kwalifikuję /dzięki Bogu/
                    A z mężem to w życiu,un chyba by pierwej umarł niż do sanatorium wyjechał.
            • iryska2604 Re: A co poza tym.. 26.10.12, 11:44
              Dorka, moja cierpliwosc ma granice - mimo ze staram się jak mogę. Nie zarzuci mi przynajmniej ze nie próbowalam.Dziwi mnie tylko jedno. Gdyby ktos mnie wyprosił, w zyciu bym tam nie weszła. Dzięki za wsparcie.Obiecałam kiedys ze tu będzie spokój,dalam trochę plamy z czarkiem bo za długo zwlekałam.
              • aga-kosa Re: A co poza tym.. 26.10.12, 14:19
                Polarciu, a kto drzewo do lasu wozi. Z mężem do sanatorium?!
                Swojego męża wysyłam zawsze w pojedynkę. Niech inne kobiety mają radość gdy je będzie brał w swoje ramiona w tańcu. A na skoki w boki w tym wieku to mężczyzna musiałby mieć ogromną odwagę. wink) aga
                • polnaro Re: A co poza tym.. 26.10.12, 17:07
                  Aguniu, to nie o skoki się boję, ani pilnować nie zamierzam, on zwyczajnie sam nie wybierze się wcale; chociaż jak dopilnuję badań i skierowanie załatwię, a potem wypchnę z domu ...., ale na pewno połowę zabiegów prześpi albo zignoruje, a z pokoju wypełznie tylko na posiłki.
                  A sama to ja mogę zawsze i wszędzie, to nie mąż zatrzymuje mnie w chacie.
                  Wspólne sanatorium to dla mnie podwójna atrakcja.
            • drugi.super222 Re: A co poza tym.. 26.10.12, 14:38
              dorka556 napisała:
              >Super, kilka lat temu, przyrzekłam sobie, że będę ignorować Twoje wpisy<

              Odpowiadam: Skoro sama nie dotrzymujesz danego sobie przyrzeczenia,
              to jak na poważnie traktować Twoje pouczanie wobec mnie.
              Ale ... uniżę się, przeproszę, że kiedyś kilka lat temu uraziłam Ciebie moim
              wpisem. Nie powiem, ze mnie ta informacja nie zasmuciła ... o tak, nawet bardzo
              i od dnia dzisiejszego zasypiać będę szepcząc o najmądrzejsza i prawa dorko556
              przebacz mi.
              Czy możesz mnie uwolnić od zmory poczucia niewysłowionego
              smutku z tego powodu?
              • amityr Re: A co poza tym.. 26.10.12, 17:08
                Super . Licz do dziesięciu. Po tym włącz podgląd. Przeczytaj i dopiero kliknij -wyślij. Ja tak robię. Ale czasem się też zapomnę.Buzi dostaniesz od dorki ,co rąbie prawdę we wtorki. Więc musisz trochę poczekać. Zanim będzie chciała Cię rozjechać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja