Granica między prawem, a prawem do bezpieczeństwa

26.11.12, 19:05
Ustawodawca nie pomyślał długoterminowo i właśnie pierwszy morderca wyszedł na wolność.
Nie ukrywa wcale, że będzie zabijał .....
Strach się bać.
    • iryska2604 Re: Granica między prawem, a prawem do bezpieczeń 26.11.12, 22:26
      Jeszcze paru czeka w kolejce...W świetle prawa odbyli karę, zresocjalizowali się ( cokolwiek by to znaczyło) i maja prawo wrócic na łono społeczeństwa. Tyle że oni po tylu latach pobytu za kratami na pewno nie będa umieli się znależć w terażniejszych realiach. Człowiek który przez tyle lat nie mógł stanowić o sobie bo robili to za niego inni nie przestawi sie tak szybko na nowe tory.Zresztą co- komitet powitalny będzie czekał na niego i praca i mieszkanie? Rodzina tez nie za koniecznie. Jest jeszcze wyjście awaryjne.Zrobi powtórkę z rozrywki i ...
      • anoagata Re: Granica między prawem, a prawem do bezpieczeń 27.11.12, 08:53
        Ustawodawca zniósł też karę śmierci,dożywotnio zamienił na 25 lat,po drodze była jeszcze chyba amnestia i każdy orze jak może.
        A obecni ustawodawcy???? zamachowiec 5 lat
        'Kora' z psem za 0,3g narkotyku 3 lata.
    • polnaro Re: Granica między prawem, a prawem do bezpieczeń 27.11.12, 11:14
      Prawa człowieka w rozumieniu Europejskiej Komisji dotyczą jak widać najskuteczniej poważnych przestępców.
      Wszystkie badania socjologiczne i psychologiczne potwierdzają, że wyniki resocjalizacji w zakładach karnych są marne, mało się o tym pisze i mówi, ale kto wie, czy pobyt w tych miejscach, w ogóle kogoś naprowadził na dobrą drogę, natomiast, że 'zepsuł', to ogólnie wiadomo. Ktoś kto trafia tam przez jakiś wypadek, traumatyczne zdarzenie, nie potrzebuje resocjalizacji tylko pomocy psychologicznej i chyba pracy, ciężkiej pracy.
      Przestępcy ze skłonnościami do krzywdzenia ludzi powinni być chyba leczeni farmakologicznie, a nie skazywani na cud przemiany w ich mózgach ewidentnie uszkodzonych.
      • jaga_22 Re: Granica między prawem, a prawem do bezpieczeń 27.11.12, 11:24
        Jeżeli mózgi mają uszkodzone jak piszesz Polnaro,to tylko
        wymiana mózgu.Nie wierzę w resocjalizację ludzi zdegenerownych
        ani w leki,chyba że będą nieustannie spać.
        • polnaro Re: Granica między prawem, a prawem do bezpieczeń 27.11.12, 13:32
          Lekarzem nie jestem, ale wytłumić agresję można, tylko kto będzie te leki finansował i pilnował ich zażywania?
          Ciekawe co z tym zrobią? Wypuszczą jeszcze kilku bez nadzoru? jak wczoraj pokazano? cudnie.....to dopiero koniec świata.
          • iryska2604 Re: Granica między prawem, a prawem do bezpieczeń 27.11.12, 15:16
            ...ani w leki,chyba że będą nieustannie spać.

            Uśpić? (!)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja