Olej i chore zatoki

15.01.13, 20:06
Ładnie sobie wyglądałam z gołą głową.
Nie zakładałam czapki aby fryzury nie zepsuć.
Teraz wiem gdzie mam zatoki.
Córka powiedziała, że jej szwagierka trzyma w ustach olej i to pomaga. Rodzina się wtedy cieszy bo przez pół godziny cisza.
Zastosowałam. Jak pomoże to się pochwalę. Stosowałyście. Nawet Tombak poleca. smile aga
    • jaga_22 Re: Olej i chore zatoki 15.01.13, 20:54
      To jest totalna bzdura z tym olejem.,próbowałam. http://s4.rimg.info/42ddb1c990c8a30b60ed53723a40cb8c.gif
      • alfredka1 Re: Olej i chore zatoki 15.01.13, 21:05

        Najlepszy jest olej silnikowy, potem taki do rakiet kosmicznych, a na koniec taki do polewania klatki schodowej wrednym sąsiadom/
        • aga-kosa Re: Olej i chore zatoki 15.01.13, 21:34
          Rycynowy jest b dobry do pielęgnacji brwi i rzęs.
          Od lat stosuję rycynowy jako dodatek do gęsiego smalcu i powstaje skuteczne mazidło nawet na zadawnione zwyrodnienia stawów. Dostałam przepis od starego zielarza pod Dębnem.
          aga
          • jaga_22 Re: Olej i chore zatoki 15.01.13, 21:43
            Takie mazidło kiedyś sobie zrobię,tylko brakuje mi gąski.Czytałam też ,
            że smalec gęsi jest zdrowy,że nie ma złego cholesterolu.
            Teraz czytam o grzybku shitaka,bo się u nas pojawiły w sklepie.

            pl.wikipedia.org/wiki/Lentinula_edodes
            • dorka556 Re: gęsi smalec 16.01.13, 07:28
              Wczoraj dostałam od znajomej gęsi smalec.
              Ona kuruje nim swoje przeziębienie (je z chlebem i czosnkiem). Spróbowałam i nawet mi smakował. O tym, że nie ma złego cholesterolu nie wiedziałam.
              Znajoma kupuje go na bazarku w Katowicach i myślę, że w W-wie też jest, trzeba poszukać na targowiskach.
              • amityr Re: gęsi smalec 17.01.13, 20:59
                dorka556 napisała:

                O tym, że nie ma złego cholesterolu nie wiedziałam.


                Ma za to przegląd Tablicy Mendelejewa
            • dorka556 Re: Olej i chore zatoki 16.01.13, 07:31
              Kiedyś kupiłam na allegro grzybnię shitaka.
              Zrobiłam wszystko dokładnie tak jak 'stało' w instrukcji i... nic nie wyrosło.
          • pia.ed Re: Olej i chore zatoki 16.01.13, 00:30
            aga-kosa
            ... powstaje skuteczne mazidło nawet na zadawnione zwyrodnienia stawów.




            Zwyrodnienia stawów nie mam, ale w czym przejawia się skuteczność tego mazidła? Pomaga na bóle, czy powoduje ze stawy stają się znów ruchome?
            • aga-kosa Re: Olej i chore zatoki 16.01.13, 08:55
              Mazidło - po literce.
              Kupuję w drobiowym sklepie lub na bazarku pół kg sadła gęsiego ( teraz ok 16 zł za 1 kg), na bardzo małym ogniu wytapiam i odcedzam skwary. Do smalce dodaję małą buteleczkę oleju rycynowego z apteki. Mieszam oba tłuszcze.
              Zielarz zalecał w bólach reumatycznych, zmianach zwyrodnieniowych, przeziębieniach. Zalecał wieczorem np wysmarować ręce lub kolana zabezpieczyć jakąś bawełną np rękawiczki, skarpety aby nie potłuścić pościeli.
              Przy zmianach w kręgosłupie położyć się jak pies Pluto na trzech taborecikach i kręgosłup masować bardzo delikatnie - nie uciskać aby nie przestawić niczego - do czasu aż mazidło wsiąknie. Założyć bawełnianą bieliznę aby móc ją wygotować.
              Zielarz zaleca smarować przez 30 wieczorów aby ustąpiło na zawsze. Ból ustępuje wcześniej.
              Kiedy łapie mnie przeziębienie mąż smaruje mi plecy i potem masuje jeszcze chińską bańką.
              Życzę skutecznego leczenia. aga
              • jaga_22 Re: Olej i chore zatoki 16.01.13, 09:36
                To ja wyślę chłopa albo na bazar przy Wałbrzyskiej,albo pod Halę Mirowską.
                Dzięki Aga,że przypomniałaś o gęsim smalcu.Teraz się czuję lepiej
                to jak się wysmaruję,to już nie wiem co to będzie. http://s17.rimg.info/4ca1c4e135069a25e550731e317faf49.gif
                drobgeninfo.blox.pl/2011/03/Smalec-z-gesi-wlasciwosci-lecznicze.html
                • jaga_22 Re: Olej i chore zatoki 16.01.13, 10:01
                  Tutaj więcej o zaletach smalcu z gęsi.

                  smacznages.jejkuchnia.pl/male-i-duze-zalety-gesiego-smalcu
                  • dorka556 Re: smalec gęsi 16.01.13, 10:30
                    Tu też można kupić.

                    allegro.pl/listing.php/search?string=smalec+g%C4%99si
                    • jaga_22 Re: smalec gęsi 16.01.13, 11:28
                      Kurcze,zapomniałam o Allegro,już kupiłam gęś 4kg. za 100zł.
                      Tylko co dalej? co się da to wykroję,ale dużo tłuszczu wytapia się podczas pieczenia,czy taki tłuszcz też może być? no i jak piec,tłuszcz na pewno nie powinien mieć
                      przypraw,ani soli? Potrzebna Aga.Może udusić i zebrać tłuszcz?
                      ale sobie narobiłam.big_grin
                    • aga-kosa Re: smalec gęsi 16.01.13, 11:32
                      Dorko, kiedy mogę na bazarku kupić dwa kilogramy sadła to z tego mam 1,5 smalcu. Na Rynku Jeżyckim w Poznaniu kosztuje 16 zł za 1 kg, to żal wydawać 12 za 260 g plus przesyłka.
                      Czasami hodowcy gęsi ( tacy przy domu i na pierze) nie wiedzą co z tym tłuszczem zrobić to też się po niego zgłaszam. smile aga
                      • dorka556 Re: smalec gęsi 16.01.13, 13:03
                        Ja też wolałabym taniej, ale bilet do Poznania jeszcze droższy.
                        Tu takich rzeczy nie sprzedają.
                        • alfredka1 Re: smalec gęsi 16.01.13, 13:25

                          Gęsi tłuszcz uratował moje 4 palce u lewej ręki i nadgryzł u prawej. Nie pomogło żadne leczenie domowoaptecxzne. Puchło, pękał i bolało, a najgorsze było swędzenie. Miałam 11 lat.
                          Dopiero ukrywająca się za miastem znajoma Żydówka powiedziała, że tylko gęsi smalec uratuje mi palce. Rodzina i znajomi szukali gęsi tak długo aż wymienili ją za jakiś komplet nakryć stołowych.
                          Pomogło smarowano rano i na noc, długo to trwało. Ale jeszcze teraz gdy mi paluchi zmarzną, czuję swędzenie i lekkie pieczenie.
                          Znajoma Żydówka ocalała, niedługo potem umarła, schorowana była.-
                          • li11 Re: smalec gęsi 22.11.13, 20:48
                            Stosuję smalec gęsi regularnie zarówno w kuchni o pieczenia, gotowania i smażenia jak i w formie okładów na przeziębienia. Kupuję za 12,99 z sklepie internetowym vita-ko.pl pozdrawiam smile
                            • aga-kosa Re: smalec gęsi 23.11.13, 09:03
                              Dziękuję za adres. Bo teraz można kupić sadło gęsie w niektórych sklepach drobiarskich ale po listopadzie jest ciężko. W sklepie kosztuje ok 16 zł/kg. Też stosuję do wszystkiego. smile aga
    • julinka601 Re: Olej i chore zatoki 16.01.13, 13:58
      Halo,halo......z wątku zatokowego zrobił się wątek smalcowo-gęsi, a ja potrzebuję pilnie pomocy z kategorii "przewlekłe zatoki".
      Podzielcie się swoja wiedzą i doświadczeniami z tej dziedziny, bo jestem okrutnie zdesperowana i żyć mi się nie chce. W połowie grudnia albo i wcześniej mój wnuczek poczęstował mnie jakimś wirusem, którego nieopatrznie zbagatelizowałam i ......zaczęło się coś ,co trwa do dziś.
      Rozszalały się moje zatoki /wracają od paru lat przy każdej niemal infekcji/. Były antybiotyki przez 10 dni i chwilowa poprawa ale coś tam jeszcze było na rzeczy .Już w styczniu wrócił suchy kaszel i uczucie zalegania wydzieliny, z uciskiem w piersiach. Lekarka zawyrokowała,ze mam to wygrzać /dając leki rozrzedzające wydzielinę i sterydy do nosa/, bo nie bardzo mają mnie czym leczyć, wszak jestem uczulona na makrolidy /składnik wielu antybiotyków/ a do tego buntuje się mój żołądek. Przez tydzień pozostałam w domu, chuchałam,dmuchałam,płukałam i wydawało się przeszło.Ale...............tylko się wydawało, bo znowu jestem okrutnie padnięta, do południa się zbieram w sobie, głowa jak opuchnięta,sucho w nosie a po tylnej ścianie gardła ciągle coś spływa,bez przerwy chrząkam. Mam wszystkiego dość.
      W piątek będę miała wynik wymazu z nosa /tomografię robiłam jesienią : wypełniona zatoka czołowa/ a wizyta u laryngologa dopiero 7 lutego. W dodatku wczoraj zostałam z moją mocno gorączkującą wnuczką , co też nie rokuje dobrze.

      • voxave Re: Olej i chore zatoki 16.01.13, 15:39
        Ja jestem nałogowa zatoka----doraźnie pomaga inhalacja z Amola.Amol parę kropel na spodek z gorącą wodą i wdychać.
        • aga-kosa Re: Olej i chore zatoki 16.01.13, 16:06
          Ulgę przy bólu zatok pomagają inhalacje z majeranku. Zalecają trzymać ciepłe okłady. Już drugi dzień stosuję co dwie godziny łyżkę oleju w ustach. Na inhalacje się nie decydowałam bo wychodzimy a to wypadałoby siedzieć w ciepłym.
          Efekt z oleju jest taki, że nie boli przy oddychaniu, rozmowie i kichaniu. Nie mogę sobie dotknąć czoła nad brwiami. O malowaniu się nie ma mowy.
          Julinko, sprawdź ten majeranek i napisz. smile aga
    • julinka601 Re: Olej i chore zatoki 16.01.13, 16:16
      O co chodzi z tym trzymaniem w ustach oleju? Jaki to olej ma być? G......o bym zjadła żeby sobie ulżyć.
      Mówiąc szczerze, stosuję różne środki łącznie z przykładaniem woreczka /skarpetki/ z gorącą solą, jutro córka podrzuci mi inhalator, spróbuję z tym majerankiem także. Buuuuuuuuu
      • jaga_22 Re: Olej i chore zatoki 16.01.13, 16:35
        Moja córka rozgoniła zatoki kroplami homeopatycznymi.Żadne leki nie pomagały.
        Nie pamiętam nazwy.
        Bolała ją strasznie głowa i ma spokój po dziś dzień,a to było z 8 lat temu.
      • alfredka1 Re: Olej i chore zatoki 16.01.13, 16:41

        Majeranek ma być świeży, doniczkowy, roztarty w porcelanowej miseczce /drewnianą łyżeczką/.
        Lekko ciełą maź smaruj czółko i przyłóż gazę a następnie plastikową opaskę.
        Nie probowałam, podobno pomaga ale ja uważam, że najlepszy jest w litewskich kołdunach.
        A poważnie, to dowiedz się o dobrego neurologa i laryngologa i nie zmieniaj lekarzy
        Gdzie masz najbliższy Uniwersytet Medeyczny??
        • jaga_22 Re: Olej i chore zatoki 16.01.13, 16:48
          Z internetu.

          Ja na zatoki choruje od jakichś 7-8 lat. Poza tonami antybiotyków przeszlam juz kilkakrotne ściąganie ropska z zatok czołowych, fenestracje zatok szczękowych i nic. W kółko to samo sad.gif
          Znalazłam 3 sposoby bardzo skuteczne a raczej dostałam od laryngologa.

          1. Płukanie nosa solą fizjologiczną - bardzo dobrze oczyszcza i rozpuszcza wszsytko to, czego tam nie powinno być. Bierzesz w zagłebienie dłoni sól fizjologiczną, zatykasz jedną dziurke nosa i wciagasz te sól tak, żeby wyleciała buzią. Mozesz to robić kilka razy dziennie - po 3-4 dniach ropa zaczyna spływać.

          2. Inhalacje parowe (mogą byc nad garem z gorącą wodą) z dodatkiem Dentoseptu (wlasnie ma taki sklad ziolowy jak podala Tessi + jeszcze wiele innych ziółek) . Jest to niby płyn do płukania jamy ustnej, ściąga stany zapalne z dziaseł i zebów ale przy parówkach także z zatok. smile.gif

          3.Sinuspax - lek bez recepty 100% homeopatyczny. Kilka razy uratował mnie od antybiotyku. Wszystko ładnie spływa po kilku dniach. jedyną jego wada jest to, ze trzeba pamietac o braniu tabletki co 2-3 godziny smile.gif

          Ja mam stały już problem z zatokami i nosem - przewlekłe zapalenie zatok, nawet najwieksze paskudne zapalenie objawia sie u mnei jedynie zatkanym nosem i bólem głowy. Nie mam juz goraczki itd. W ogóle to non stop cieknie mi z nosa, bo przez te zatoki mam uszkodzona sluzówkę nosa. Byle jaki meleńki katar to juz u mnie po paru dniach zapalenie zatok. Leczę je mniej wiecej co 2 miesiace, czasem raz w miesiacu sad.gif

          A i mialam dodac, ze w przypadku problemów z zatokami to priorytet - czapka w chłodniejsze dni, 0 wiatrak
      • amityr Re: Olej i chore zatoki 17.01.13, 21:29
        julinka601 napisała:

        stosuję różne środki łącznie z przykładaniem skarpet
        > ki/ z gorącą solą,


        Ale muszą być stojące.
    • julinka601 Re: Olej i chore zatoki 16.01.13, 17:34
      Dzięki dziewczyny. A gdzie ja dostanę świeży majeranek?

      Jaguś,dzięki za liczne porady. Może spróbuję tej homeopatii. Na rozrzedzenie wydzieliny biorę Sinulan. Płuczę nos Marimerem /sól morska w sprayu/. Ja też mam nadwyrężoną śluzówkę od dawna, nawilżam ją i natłuszczam Rinopanteiną i Nozoilem.
      Czapkę noszę od wczesnej jesieni do póżnej wiosny.

      Alfredko , Uniwersytet medyczny mam na miejscu i co z tego? Lekarza zmieniłam jakiś czas temu ale od 2 lat jestem wierna jednemu, mam wrażenie godnemu zaufania, tylko te zatoki to taka oporna materia.
      • jaga_22 Re: Olej i chore zatoki 16.01.13, 17:41
        Warto spróbować Julinko.
        Tutaj masz apteki we Wrocławiu.

        awe.mol.uj.edu.pl/~jjb/list_apt.htm
        • iryska2604 Re: Olej i chore zatoki 17.01.13, 10:22
          Nie musi być swieży,zrób napar z tego majeranku co masz w domu. Poza tym SINUPRED bez recepty,bardzo skuteczny,przetyka dobrze.
          A co do watku olejowego - wyobraźcie sobie że dietetyczka kazala znajomej brać rano do buzi łyżkę oleju i tak jakby " płukać zęby".Ponoć to jest sygnał dla organizmu do spalania tłuszczu.I po paru minutach to się wypluwa.Olej sobie mozna dobrac pod względem smakowym.Ja spróbowalam na "Kujawskim" - on nie ma smaku i nie jest to straszne, tylko sie taki majonez robi. Nie wiem czy to coś daje bo zrobilam to pare razy i potem zapomnialam.
          • aga-kosa Re: Olej i chore zatoki 17.01.13, 11:14
            Już drugą dobę wlewam do ust olej ryżowy ( proponują słonecznikowy ale nie mam), mniej boli, łatwiej oddycham. Smak mi nie przeszkadza. Myślałam, że usta będą zamazane olejem - nieprawda .Jest ok.
            Silnikowi też dajemy olej aby oczyścićsmile).
            Metodę córce podała pani doktor mikrobiologii, która sama to stosuje.smile aga
            • voxave Re: Olej i chore zatoki 17.01.13, 14:28
              O tym oleju tez wiem.
              Moja koleżanka dawno temu przeżuwała olej w jamie ustnej----gulgotała nim jak przy płukaniu ust po myciu zębów i potem wypluwała--twierdziła że działa to oczyszczająco dla organizmu ponieważ co 20 minut do jamy ustnej napływa świeża porcja bakterii i wirusów.
              Wraz z tym olejem usuwane są z organizmu.
              To było około 30 lat temu.
              Może coś w tym jest.
              • jaga_22 Re: Olej i chore zatoki 17.01.13, 14:48
                Jestem niedowiarek.

                wizaz.pl/forum/showthread.php?t=137986&page=4
    • julinka601 Re: Olej i chore zatoki 17.01.13, 15:12
      Ja też possałam olej ,myślę ,ze nie zaszkodzi a może pomoże?
      Zrobiłam sobie paróweczkę z majeranku i okład z tegoż.
      I oczywiście nie zaniechałam tego co robiłam wcześniej. Pożiwiom, uwidim.
      • aga-kosa Re: Olej i chore zatoki 17.01.13, 18:43
        Wstukaj w google: Tombak. Olej na chore zatoki. Szczecinianka gotuje.
        Tam właśnie poczytałam sobie. Tombakowi ufam. Uf, uf. aga
    • julinka601 Re: Olej i chore zatoki 17.01.13, 19:18
      A może lepiej nazwać ten wątek "Olej zatoki"..?
      • alfredka1 Re: Olej i chore zatoki 17.01.13, 21:00

        W każdej dobrej sztuce i przy znakomitych aktorach, musi być doskonałe zakończenie..........
        I jest !!!!! brawo brawo bravissimo
    • amityr Re: Olej i chore zatoki 17.01.13, 21:01
      aga-kosa napisała:
      i.
      > Córka powiedziała, że jej szwagierka trzyma w ustach olej i to pomaga. Nawet Tombak poleca.
      > smile aga

      He,he ale numer. Tombak może prędzej ale jako stop do pocierania zamiast złota. Cyganie stosują.
      • amityr Re: Olej i chore zatoki 17.01.13, 21:35
        A tak poważnie to chorowałem dawno temu na zapalenie prawej zatoki ocznej. Myślałem nawet ,że to ząb. Laryngolog zrobił mi punkcję. Zleciało z pół litra . Po tym płukał solą fizjologiczną. Następnie kazał brać antybiotyk tylko do końca wszystkie pastylki. Do dzisiaj nie wiem co to ból zatok czy jakiś tam chroniczny katar.
        • amityr Re: Olej i chore zatoki 18.01.13, 17:53
          Myślałem ,że kobiety kłucia się nie biją. Igła przecież nie aż takaaaaaa gruba i ból to nie większy niż nawet panienka znieść może. Hehehe
          • voxave Re: Olej i chore zatoki 19.01.13, 04:59
            Aczy znieczulają?
            • anoagata Re: Olej i chore zatoki 19.01.13, 16:17
              Póki co to nie wiem co to zatoki ale zastanawiam sie nad kupnem kilku całych gęsi ,tak na wszelki wypadek.
              Gdy przeprowadziłam się na wieś,to dostałam w prezencie dwie gęsi ale one tak fruwały nad chałupą,ze byłam wystraszona i też ich oddałam.
            • amityr Re: Olej i chore zatoki 19.01.13, 16:55
              voxave napisała:

              > A czy znieczulają?

              Oczywiście. Naprawdę nic nie bolało.
Pełna wersja