iryska2604
28.04.13, 21:42
Tony śmieci i tłuczonego szkła, dziesiątki skradzionych telefonów i portfeli, ludzie poranieni rzucanymi kamieniami i 28-latek walczący o życie w szpitalu. Oto bilans nocy z soboty na niedzielę na krakowskim Zakrzówku z udziałem około 22 tys. osób.
Cały tekst: krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,13823783,Uczestnik_sobotniej_imprezy_na_Zakrzowku__No_i_zrobilo.html#MT#ixzz2Rmxb2N27
Wiadomo, jak takie tłumy to nie ma zadnej zabawy, faktycznie robi sie bydło. Co sie dzieje, może mi ktoś to wytłumaczyć? Czy swiat naprawdę schodzi na psy?