A za miedzą..

08.05.13, 18:40

... tak się mają:
www.tvn24.pl/czarno-na-bialym,42,m/emerytura-po-niemiecku,323996.html
    • julinka601 Re: A za miedzą.. 08.05.13, 19:12
      To prawda,że niemieccy emeryci mają wyższe emerytury ale tak jak pokazano w reportażu można być aktywnym i czerpać radość z takich form spędzania czasu ,które nic albo niewiele kosztują.
      Ja sama 2 razy w tygodniu chodzę na pilates dla "wiekowych" /za darmo, dopłata z funduszy UM/,raz w tyg. na wykłady w ramach "Akademii radości życia"/ przy okazji kawka,herbata,ciastko /też za friko, w ramach projektu Unijnego/ i oczywiście spotkanie w gronie znajomych.
      Raz w tyg. DKF dla seniorów / 10 zł za seans a bilet upoważnia do zakupu/po seansie/ kawy i ciastka za jedyne 2zł/.

      Teraz , w cieplej porze zaplanowałam raz w tyg. wycieczkę do ościennych miasteczek /jeżdzi się daleko a tej najbliższej okolicy się nie zna/. Zwiedzam to co jest do zwiedzenia,wstępuję do kawiarni, chłonę atmosferę miejscowości,zaglądam do sklepów i to mnie również nie kosztuje wiele. Zawsze zabieramy się we 2 lub 3 koleżanki i jest cudnie, polecam.

      Nie mówię już o normalnych spektaklach,koncertach i innych wydarzeniach kulturalnych, bo w takich też uczestniczę.Do tego jeszcze książki,prasa,tv.
      To prawda, nie zwiedzam egzotycznych krajów /ale już mi się nie chce/, raz w roku robię wypad do moich bliskich w innych krajach a nade wszystko chcę teraz zwiedzić Polskę jest naprawdę piękna i tyle się zmienia /w ub. roku było to Trójmiasto i Roztocze/ w tym roku mam nadzieję na Toruń i zobaczę gdzie jeszcze, bo dostanę sanatorium.

      Nie nakręcam się ,że niemiecka emerytka ma 2 razy więcej niż ja, dwoma łyżkami nie będę jadła a na jedną mi wystarcza.
      No,może żal mi tylko tych,którzy rzeczywiście żyją w ubóstwie.
    • amityr Re: A za miedzą.. 08.05.13, 21:05
      Czepiasz się. Jest bajecznie. Ludziom w głowach się poprzewracało. Kraj kwitnie jak okiem sięgnąć.
      • iryska2604 Re: A za miedzą.. 08.05.13, 21:51
        Znowu kwękasz. Gdzie ty tyle tej biedy widzisz? Julinka ma rację, trzeba tylko chcieć i umiec. Czy od razu trzeba na Karaiby?
        • amityr Re: A za miedzą.. 08.05.13, 23:42
          iryska2604 napisała:

          > Znowu kwękasz. Gdzie ty tyle tej biedy widzisz? Julinka ma rację, trzeba tylko
          > chcieć i umiec. Czy od razu trzeba na Karaiby?


          To chyba nie do mnie?
          • pia.ed Re: A za miedzą.. 09.05.13, 11:05
            Czekam na wpis christiana ... On kiedyś wkleil artykuł o niemieckich emerytach,
            i to w dawnym RFN, gdzie ludzie po 70-ce wciaz sa zmuszeni dorabiać,
            i to nie na wycieczki na Kariby, tylko aby moc utrzymać sie w starym domku
            który zaczyna się sypać....

            Emerytury zalezą od tego ile zarabiało się w życiu zawodowym ...
            i ten kto byl wtedy biedny, pozostanie biedny takze na emeryturze.
            Taka jest prawda, i to nie tylko w Niemczech.
            • chris.w2 Re: A za miedzą.. 09.05.13, 12:32
              pia.ed napisała:
              > ... On kiedyś wkleil artykuł o niemieckich emerytach...

              W sierpniu 2011 na innym forum zamieściłem tłumaczenie artykułu z Saarbrücker Gazeta (z 22.08.2011) informujący o sytuacji niektórych emerytów w Niemczech w 2010,

              ...rzeczywistość wygląda tez inaczej, o czym mowa w artykule:

              Emeryci w biedzie.
              Coraz więcej emerytów może utrzymać się finansowo tylko dzięki dodatkowej pracy.

              Emeryci protestują przeciwko skracaniu emerytur i rządowemu oszczędzaniu na emeryturach.

              W ub.r. prawie 660tys. emerytów w wieku 65-74 lat wykonywało drobne lub mini-prace, jak podała Saarbrücker Gazeta (z 22.08.2011).
              Wg danych z ministerstwa Pracy liczba ta w 2000r. wynosiła 416tys., czyli wzrosła o 58,6%.

              400tys. osób w wieku ponad 65 lat złożyło w 2009r. wnioski i otrzymało pomoc "podstawowego zabezpieczenia dla osób w podeszłym wieku". W porównaniu z 2003r. liczba osób otrzymujących tę pomoc wzrosła o 55%.
              Tylko 258tys. takich osób było w 2003 r.

              Poseł Bundestagu (niemieckiego sejmu) z partii Lewica, Maathias Birkwald, który zwrócił się do rządu z zapytaniem w tej sprawie, powiedział gazecie: >czas odpoczynku na emeryturze to było wczoraj, dzisiaj nazywa sie to "zapracować się na śmierć", i jest losem coraz więcej emerytek i emerytów.<

              Birkwald wezwał do wyeliminowania wszystkich czynników wpływających na obniżanie wysokości emerytur i zlikwidowanie przechodzenia na emeryturę w wieku 67 lat.
              Wezwał również do uwzględniania, w obliczaniu wysokości emerytury, okresów długotrwałego bezrobocia i okresów nisko wynagradzanej pracy.

              • chris.w2 Re: A za miedzą.. 09.05.13, 13:39
                ...grecka restauracja przy Kurfürstendamm, City West, Berlin (Charlottenburg), maj 2013,

                właściciel Niko (Grek) ma drugą restaurację w tej samej dzielnicy która nazywa się
                "ja! Niko ja!", jest w wieku emerytalnym i jak nam przyznał, bez pracy jest nudno,

                czyli pracuje chociaż nie musi

                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mb/hc/djws/A9HwvKdZaB8ze5aZnB.jpg
                • amityr Re: A za miedzą.. 09.05.13, 16:45
                  Proszę. W Niemczech jest sporo upierdliwych emerytów.
                  • m4-6 Re: A za miedzą.. 09.05.13, 20:29
                    amityr napisał:

                    > Proszę. W Niemczech jest sporo upierdliwych emerytów.

                    No faktycznie rozkapryszeni okropnie...wink
                    • pia.ed Re: A za miedzą.. 09.05.13, 20:49
                      Amityr ma specyficzne poczucie humoru ...



                      m4-6 napisała:

                      > amityr napisał:
                      >
                      > > Proszę. W Niemczech jest sporo upierdliwych emerytów.
                      >
                      > No faktycznie rozkapryszeni okropnie...wink

              • pia.ed Re: A za miedzą.. 09.05.13, 20:26
                Chris, a czy w Niemczech nie ma tak jak w Szwecji, ze jest emerytura podstawowa,
                która otrzymuje każdy choćby nawet nie pracował?

                I właściwie takim ludziom niezłe się żyje, bo maja tak duży dodatek mieszkaniowy,
                ze mieszkają niemal za darmo ...

                Do tego dochodzi wysługa lat, którą dostaje się od pracodawców ...
                u niektórych może to być dużo więcej niż emerytura podstawowa.
                Wszystko zależy od wysokości zarobkow w czasie aktywnego życia zawodowego.
                • chris.w2 Re: A za miedzą.. 10.05.13, 14:47
                  pia.ed napisała:
                  > ...czy w Niemczech nie ma tak jak w Szwecji, ze jest emerytura podstawowa,
                  > która otrzymuje każdy choćby nawet nie pracował?

                  tak,

                  > ...właściwie takim ludziom niezłe się żyje, bo maja tak duży dodatek mieszkaniowy,
                  > ze mieszkają niemal za darmo ...

                  pomimo, że otrzymują dodatek mieszkaniowy emerytura podstawowa wystarcza tylko na podstawowe potrzeby,

                  > Do tego dochodzi wysługa lat, którą dostaje się od pracodawców ...
                  > u niektórych może to być dużo więcej niż emerytura podstawowa.

                  nie, wszystkie dodatkowe dochody (oprócz pracy) są odejmowane od emerytury podstawowej.
                  Jak sama nazwa wskazuje "podstawowa", jej wysokość wyliczona jest tylko na podstawowe potrzeby.

                  Emeryci, którzy otrzymują emeryturę podstawową mogą do emerytury dorobić, ale z tego co zarobią mogą zatrzymać 135€.

                  Kogo interesuje więcej może tutaj przeczytać, ale trzeba sobie z google przetłumaczyć: Tekst linka
                  • amityr Re: A za miedzą.. 10.05.13, 19:41
                    A za miedzą ,świstaki obierają pazłotka i czekoladki jedzą.
                  • pia.ed Emerytura podstawoaw 11.05.13, 17:38
                    chris.w2 napisał:
                    pomimo, że otrzymują dodatek mieszkaniowy emerytura podstawowa wystarcza tylko
                    na podstawowe potrzeby



                    Nie twierdziłam, ze w Szwecji wystarcza na więcej sad ... ale emeryt mający wyłącznie podstawowa emeryturę może mieszkać w nowoczesnym mieszkaniu bo mieszka niemal za darmo.
                    Natomiast ten który ma dodatkowa emeryturę od pracodawcy, najczesciej mieszka skromnie,
                    bo w mieszkaniu o wysokim standardzie ( cenie czynszu) dodatku mieszkaniowego nie dostanie.


                    wszystkie dodatkowe dochody (oprócz pracy) są odejmowane od emerytury podstawowej. Jak sama nazwa wskazuje "podstawowa", jej wysokość wyliczona jest podstawowe potrzeby.


                    Czyli inaczej: z niemal głodowej emerytury podstawowej odejmą Niemcowi to, co pracodawca wpłacał na jego konto emerytalne przez 45 lat, na skutek czego zostaje na zerze ... i musi iść do socjalu po kartki na żywność. Czy tak?

                    A jeśli NIE ma zwyczaju ze pracodawca coś wpłaca, a ewentualne prywatne ubezpieczenie (dochód!) zostaje odliczone od podstawowej emerytury, to skąd niemieccy emeryci biorą pieniądze na wycieczki i pięciogwiazdkowe hotele na Wyspach Kanaryjskich, co widziałam wielokrotnie na własne oczy?

                    • chris.w2 Re: Emerytura podstawoaw 11.05.13, 18:00
                      pia.ed napisała:
                      > ...skąd niemieccy emeryci biorą pieniądze na wycieczki i pięciogwiazdkowe hotele
                      > na Wyspach Kanaryjskich...

                      To nie są emeryci którzy żyją z podstawowej emerytury.
                      • pia.ed Re: Emerytura podstawoaw 11.05.13, 20:52
                        To w takim razie z czego żyją???



                        chris.w2 napisał:

                        > pia.ed napisała:
                        > > ...skąd niemieccy emeryci biorą pieniądze na wycieczki i pięciogwiazdkowe
                        > hotele
                        > > na Wyspach Kanaryjskich...
                        >
                        > To nie są emeryci którzy żyją z podstawowej emerytury.
                        • chris.w1 Re: Emerytura podstawowa 11.05.13, 21:10
                          pia,
                          oni nie żyją z emerytury podstawowej, żyją z emerytur które sobie wypracowali i które są wyższe od podstawowych.
                          • pia.ed Re: Emerytura podstawowa 12.05.13, 10:33
                            chris.w1 napisał(a):
                            > pia,
                            > oni nie żyją z emerytury podstawowej, żyją z emerytur które sobie wypracowali i które są wyższe od podstawowych.


                            Chodzi Ci pewnie o to, ze "emerytura podstawowa" to cos w rodzaju
                            "zasilku socjalnego" przyznawanego emerytowi nie mającemu żadnych
                            środków do zycia.
                            Jeśli jednak przedtem przepracował jakaś określoną liczbę lat, to
                            emerytura podstawowa mu nie przysługuje ...


                            wszystkie dodatkowe dochody (oprócz pracy) są odejmowane od emerytury podstawowej.Jak sama nazwa wskazuje "podstawowa",
                            jej wysokość wyliczona jest tylko na podstawowe potrzeby.
                            • chris.w2 Re: Emerytura podstawowa 12.05.13, 20:46
                              pia.ed napisała:
                              > ..."emerytura podstawowa" to cos w rodzaju "zasilku socjalnego"...

                              Dokładnie nazywa się to Grundsicherung
                              • pia.ed Re: Emerytura podstawowa 12.05.13, 21:40
                                No to jednak w Szwecji jest zupelnie inny system.
                                Emerytura podstawowa nazywala się jeszcze nie tak dawno Folkpension ...
                                i dlatego dostaje ja każdy ... nawet najbogatszy.Tej emerytury nikt nie może zabrać czy obniżyć, ale oczywiscie placi sie z niej podatek.
                                Druga cześć emerytury to ta, którą się ma za przepracowane lata.
                                Obie emerytury sa wpłacane na konto raz w miesiącu i opodatkowane
                                tak samo jak zarobek z pracy, czyli u mnie 32% podatku.
                        • 111111l Re: Emerytura podstawoaw 11.05.13, 22:59
                          pia.ed napisała:

                          > To w takim razie z czego żyją???
                          >
                          >
                          >
                          ----------------------------------------------------------------------------------------------------------
                          Emeryci mowia o niskich emeryturach (to jest prawda) , nigdy nie powiedza ile maja ( w skarpecie) , ile zaniesli dziecia i ile planuja zaniesc dziecia. Normalny czlowiek wie ile ma lat , ile zostalo do emerytury , pracuje i oszczedza , inwestuje... Ja mam 67 lat , emerytura wystarcza na skromne zycie (brandy ,tylko 6 razy w tygodniu , nigdy 7) znam kilku , ktorych sytuacja powinna byc lepsza(i jest lepsza) ale ich celem jest placz i bieda panie bieda , co te Tusk narobil.
    • marguy Re: A za miedzą.. 11.05.13, 22:46
      Wszedzie dobrze gdzie nas nie ma, a slonce za miedza jasniej swieci.

      Zachodnim emerytom zyje sie dobrze do chwili gdy sa we dwoje i maja dwie emerytury. Po smierci wspolmalzona zaczynaja sie schody. Oplaty sa takie same (mieszkanie, auto) a pieniedzy polowa. I nie ma na czym zaoszczedzic, bo niby na czym? Na jedzeniu? To najnizsza pozycja w moim budzecie choc odzywiam sie zdrowo i nie jem byle czego.
      Od dwoch lat zyje z polowy emerytury meza, moja dostane za poltora roku. Nie mam na co narzekac, bo ta polowa i tak przewyzsza srednia, 80% emerytow ma mniej.
      Gdy pracowalam zarabialam bardzo dobrze, to pracowalam za krotko na to zeby dostac pelna emeryture. Owszem, dojdzie mi polska emerytura ale tez bedzie malutka, bo takze krotko pracowalam. Dodam tylko, ze we Francji czas poswiecony na studia (studiowalam dziennie) nie jest wliczany do emerytury.
      W porownaniu z poprzednim poziomem zycia zyje skromnie. Polepszy mi sie za trzy miesiace gdy przeprowadze sie do mniejszego i tanszego mieszkania ale i tak nie beda to kokosy i trzeba bedzie wciaz liczyc.
      Siedze wiec i drapie sie po glowie czy nie wrocic do kraju w ktorym moja ledwie wystarczajaca na zycie zachodnia emerytura odpowiada polskim srednim zarobkom brutto.
      Najbardziej przeraza mnie sluzba zdrowia i to, ze w razie czego, po prostu nie umialabym dac w lape lekarzowi.
      No i sama nie wiem co mam robic? Gdzie zniesc jajo.
      • 111111l Re: A za miedzą.. 12.05.13, 00:04
        Wiele zalezy od tego co masz we Francji , co masz w Polsce , jakich masz znajomych i gdzie.
        Gdzie zamierzasz mieszkac w Polsce. Emerytura z Polski , przydaje sie , jedziesz raz na rok , jest kilkanascie tysiecy , to sa dobre wakacje i pobyt z rodzina , jezeli jeszcze zyja najblizsi. Moja sytuacja jest podobna , ale inna. Pisze z Kanady , od 2 lat emeryt. Moze bym wrocil , ale nie mam do czego i do kogo , nikt tam na mnie nie czeka. Pozdrowienia.
        • marguy Re: A za miedzą.. 12.05.13, 01:58
          No wlasnie, do czego i do kogo?

          Mam co prawda rodzine, siostre, brata, siostrzenice z ktorymi jestem w dobrych stosunkach ale... wyjechalam tak dawno temu, ze sprawdza sie cytat z poezji Haracourt'a "wyjechac to troche umrzec" (partir c'est mourir un peu).
          Od prawie trzydziestu lat zyje w innych realiach, w innym spoleczenstwie. To jedno.
          Po wtore, w tym samym czasie w Polsce zmienilo sie wszystko, system polityczny, spoleczny, mentalnosc, systemy wartosci.
          Trudno sie w tym wszystkim odnalezc...
          We Francji mam rodzine meza, z ktora jestem takze w doskonalych stosunkach i zawsze moge na nich, a oni na mnie, liczyc. Do tego stopnia, ze po smierci meza musialam nieco utemperowac ich troskliwosc.
          Jesli wroce, to do mojego rodzinnego miasta - Torunia.
          • 111111l Re: A za miedzą.. 12.05.13, 06:26
            Piszac , gdzie zamierzasz mieszkac ,nie mialem na mysli miasta , myslalem o lokum , czy masz mieszkanie , dom , spadek? Jezeli nic , to siedz we Francji. Bedac emerytka masz duzo czasu , mozesz jezdzic do Polski kiedy chcesz. Zobaczysz czy oni (ci w Polsce) tak bardzo sa Ciebie spragnieni , ja watpie.
            • pia.ed Re: A za miedzą.. 12.05.13, 11:01
              111111l napisał:
              ... Myślałem o lokum , czy masz mieszkanie , dom , spadek?
              Jezeli nic , to siedź we Francji...



              Ponieważ przez wiele lat śledziłam Twoje losy, to nie jestem pewna
              czy powinnaś wracać ... Przecież parę lat temu mieszkałaś troche w Polsce,
              ale wyjechalas chyba z powodu wielkiej biurokracji,
              do kraju w którym się świetnie czułaś ... i gdyby nie choroba męża
              to byc moze mieszkałabyś tam do dziś.
              • polnaro Re: A za miedzą.. 12.05.13, 11:46
                Polska naprawdę nie jest krajem dla starszych osób przyjaznym, a zapaść w służbie zdrowia tylko pogorszyła sytuację. Trzeba mieć świetną orientację żeby w trudnej sytuacji dawać sobie radę, potrafić walczyć o swoje, 'włazić oknem' kiedy wyrzucają i domagać się należnego, bo przepisy, to my mamy całkiem dobre. Trzeba mieć determinację, to da się żyć, no ale jak zdrowia nie ma, to ......kiepsko.
                Ktoś wcześniej pisał żeby przed powrotem na stałe najpierw pomieszkać 'na próbę' kilka miesięcy, rozeznać sytuację. Ja myślę, że nawet w różnych częściach kraju jest trochę inaczej.
                • polnaro Re: A za miedzą.. 12.05.13, 11:51
                  Bliska mi osoba mieszka od lat na stałe w Niemczech, w Polsce ma dużą rodzinę, własny dom i świetnie zna polskie warunki, jest emerytką. O powrocie nie chce słyszeć.
                  • marguy Re: A za miedzą.. 12.05.13, 13:00
                    polnaro,
                    my pomieszkalismy sobie w Polsce na probe w 2007 i... dosc szybko przenieslismy sie do Czech, ktore okazaly sie najfajniejsze ze wszystkich miejsc na swiecie w ktorych mieszkalismy.

                    Za trzy i pol miesiaca przeprowadzam sie do innego miasta (ale tu, na polnocy) wiec bede miala co robic i mina mi rozmyslania nad powrotem.
                    Wlasciwie to juz mi mijaja, bo jak pomysle o sluzbie zdrowia to mija mi bardzo szybko.
                    • polnaro Re: A za miedzą.. 12.05.13, 14:53
                      Dwadzieścia kilka lat temu wszystkie panie zatrudnione w handlu były księżniczkami, teraz "przeszło" to namaszczenie na lekarzy - niektórzy młodzi są normalni, ale szybko wchodzą w system. Uczciwi, pracowici i kompetentni albo się dostosują, albo lądują na marginesie bez perspektyw, bo generują koszty uczciwie zlecając badania i lecząc. Jeśli się nie poddają, kształcą, to otwierają prywatne gabinety.
                      Marguy, jakby Ci nie minęło, to może będziesz miała szczęście nie chorować, wtedy w dużych miastach oczywiście, dla emerytów wiele się organizuje, coraz lepiej to wygląda, oni sami też świetnie się integrują i pomagają sobie w potrzebie, w małych mieścinach jeszcze z tym gorzej.
                      Chyba Julinka wiele o tym napisała.
                      • czarek_sz Re: A za miedzą.. 12.05.13, 15:03
                        Lekarze lekarzami ale nie zlustrowane sądownictwo to większe szambo niż środowisko medyczne. To ci dopiero czerwoni hrabiowe książęta III RP.
                        Tuleja czy Milewski z Gdańska to przykład że nasz wymiar sprawiedliwości to wciąż szajka do wypalenia gorącym żelazem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja