iryska2604
11.09.13, 10:39
Ponawiam swój apel do przywódców związków zawodowych, żeby wzięli pod uwagę, że dla warszawiaków jest to normalny dzień pracy. Że muszą zawieźć dzieci do przedszkola czy do żłobka, że studenci mają sesje poprawkowe, obrony prac magisterskich. Nie chciałabym, żeby warszawiacy byli zakładnikami postulatów tych, którzy chcą demonstrować. Wolność zgromadzeń jest jedną z najważniejszych wolności, nie powinna jednak ograniczać innych wolności: do poruszania się i prowadzenia normalnego życia - podkreślała prezydent Warszawy.
warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,14582581,Kilka_duzych_demonstracji__Zwiazkowcy_zablokuja_stolice.html#MT
Sądzicie że to trafi do związkowców? Oni przyjechali demonstrować i ma być siwy dym.Ma być głosno!
Dziś rano rozmawiałam z synem. Pracuje w kopalni miedzi.Poznał srodowisko i wie co mówi. Wyobraźcie sobie ze nasz bogaty region to poplecznicy Kaczyńskiego i zwolennicy protestów.Mimo dosc wysokich wynagrodzeń,dobrych warunków, stałej pracy.Wiecie jaki jest argument? Bo nie ma podwyżek.Wcześniej,tzn. za komuny i potem za Kaczyńskiego były. Inne argumenty sie nie liczą. No i moze jeszcze jedno jest wazne - ci ludzie jeśli cos czytają - to FAKT. Chyba wystarczy.