Dodaj do ulubionych

Ukraińska milicja a nasza policja.

24.01.14, 15:39
Tak się zastanawiam jak by się czuli nasi policjanci gdyby u nas doszło do takich demonstracji jak na Ukrainie.Czy policjant może odmówić wykonania rozkazu niezgodnego ze swoim sumieniem?
Po czyjej właściwie stronie POWINNA stać policja?uncertain
Obserwuj wątek
    • grzech_o_1 Re: Ukraińska milicja a nasza policja. 26.01.14, 18:03
      Widzę, że istnieje tu pewne niezrozumienie. Więc po kolei.
      KAŻDE Państwo na świecie. KAŻDE! To
      - Władza Ustawodawcza
      - Władza Wykonawcza
      - Władza Sądownicza
      - i[!!!] - Aparat nacisku![policja, milicja, jak zwał tak zwał]
      I teraz. Za Komuny. Była Milicja. ale milicjanci nie biegali nigdy po ulicach i nie tłukli zbiorowisk ludzkich pałkami. Bo nie byli kompletnie do tego przygotowani.
      To robiło ZOMO! Zmotoryzowane Odwody Milicji Obywatelskiej. Skoszarowani. Specjalnie we wsio wyposażeni. I specjalnie w bezwzględnym rozganianiu ludzi szkoleni i wyszkoleni.
      Teraz komuny nie ma. Jest Wolność i Demokracja. Ale policja też jest. I nie służy do rozganiania ludzi. Bo nie są kompletnie do tego przygotowani.
      Do tego nie ma ZOMO. Ale jest absolutnie to samo, tylko się nazywają ładniej - Oddziały Prewencji. Jak do tej pory rozganiają jakichś kiboli, czy głupiejących i idiociejących uczestników jakichś marszy.
      Ale spróbujcie zrobić tak.
      - zorganizujcie bardzo poważne wielotysięczne demonstracje.
      - żądajcie rozwiązania Sejmu, dymisji Tuska i całego Rządu
      - żądajcie ustąpienia prezydenta Komorowskiego
      - palcie jakieś flagi, transparenty, kukły itp.
      - wtargnijcie i okupujcie jakieś budynki rządowe
      - i co tam jeszcze, jak na Ukrainie.
      To zobaczycie, co Oddziały Prewencji z wami zrobią. Chyba potraficie sobie wyobrazić.

      I tak właśnie jest na Ukrainie. To nie milicja. Owszem, struktura milicji, Ale Oddziały Specjalne które u nich mają oficjalną nazwę BERKUT.

      I tak jest na całym świecie. Nie miejcie złudzeń.
      • iryska2604 Re: Ukraińska milicja a nasza policja. 26.01.14, 18:19
        Grzesiu, jak zwał tak zwał - wiadomo, pisały to kobiety ,a one nie zawsze rozróżniają kto i dlaczego. Akcje ZOMO miałam okazję przeżyć i widzieć efekty.Nie walczono wtedy tak jak teraz na Ukrainie - ale skutecznie. Między domami dzieciaki zbierały potem kaski.
        Dla odprężenia - armatki wodne lały równo, mróz ok.20 st. Trafiło na kobietę w mocno podeszłym wieku a ona wygrażając mu pięścią krzyknęła :- żeby ci sk....synu do końca życia nie stanął!
        Rzucali petardami , niektórym się mieszkania zaczynały palić, z balkonów leciały garnki...
        Mieliśmy tu wesolutko. Plonące kukły też były ,akurat Suchocką palili i paru innych ale za to nie było restrykcji.
          • alfredka1 Re: Ukraińska milicja a nasza policja. 26.01.14, 20:06

            Iruś, nie potrafię o tym pisać ... zbyt bolesne a jednocześnie budzące złość i nienawiść.
            Rok 1968 spędziłam ze swoimi przyjaciółmi w Warszawie.
            a w 1982 dzóch bratanków Wodnika przeszło w Iławie kilka ścieżek zdrowia. Byli studentami. Do dzisiaj cho leczą "zdegenerowane" kręgi.
            • grzech_o_1 Re: Ukraińska milicja a nasza policja. 26.01.14, 21:25
              A ja do dziś mam pretensje do tych gości, co to w 1968 roku porwali kilkadziesiąt tysięcy młodzieży, studentów z kijaszkiem na słonia. Tysiącom studentów zmarnowali tylko życie. Ja też 1 września wylądowałem w Kopalni w Zabrzu. Pół Domu Górnika nas było. Część po czasie ludzie pokończyli zaocznie Politechniki czy AGH. Oczywiście budownictwa czy co innego. O uniwersytetach nawet nie mieliśmy co marzyć. Większość jednak? Zmarnowane życie.
              A Adaś historię na UW skończył. Bo miał się "kto" o niego upomnieć.
              Wbrew też obowiązującej do dziś legendzie, w marcu 68 Michnika w Polsce nie było. Wylegiwał się w Paryżu na wyspie w redakcji KULTURY u Giedroycia.
              • ajaksiowa Re: Ukraińska milicja a nasza policja. 27.01.14, 14:38
                Trochę inaczej zapytam,wiem że policja ślubuje wiernośc/m.i.n./ ojczyżnie,i właśnie kim jest ona dla niego-co to znaczy?Ma służyć władzy czy ludowi?.W sytuacji analogicznej jak na Ukrainie-jak myślicie jak by się zachowały te oddziały prewencji?przecież to też ludzie myślący,inteligentni,napewno wykształceni.Czy policjant ma prawo mieć poglądy polityczne,sumienie?.Jeżeli uważacie że przynudzam -nie odpisujcie wink
                • grzech_o_1 Re: Ukraińska milicja a nasza policja. 27.01.14, 15:07
                  To wszędzie na świecie - Oddziały prewencji. Służą władzy. Chociaż hasła poczynając od wszelkich Konstytucji a ż ociekają sloganami o Suwerenie, czyli NARODZIE, Obywatelach ich dobru.
                  Tobie to ma służyć szeregowy policjant z Komisariatu czy posterunku.
                  Oddziały prewencji w jakim celu są szkolone? W jakim? Codziennie? W myśleniu? Samodzielnym? Cel i zadanie i rozkazy wydaje przełożony, dowódca!
                  Bo to jak wojsko! Żołnierz wybiera sobie wroga, przeciwnika, decyduje czy będzie strzelał i zabijał? Przeciwnika rozkazem wskazuje dowódca. Niewykonanie rozkazu, Sąd Wojskowy.
                  Identycznie jest w Oddziałach prewencji.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka