Dodaj do ulubionych

No cóż - wierzyć mozna we wszystko

07.04.14, 18:17
Wierzą w Latającego Potwora Spaghetti, raj z wulkanami piwa i striptizerkami (lub striptizerami). Walczą z dyskryminacją, a także z absurdami w relacjach państwo-religia. Już jutro pastafarianie mogą być w Polsce legalnym związkiem wyznaniowym.

wyborcza.pl/1,75478,15757979,W_Polsce_bedzie_mozna_legalnie_wyznawac_Latajacego.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#Cuk
Niech tam sobie wierzą, choć mnie sie wydaje to kpiną z wszystkich religii i wierzeń. Niepoważne i tyle. Ponoć w ten sposób walczą z dyskryminacją, a także z absurdami w relacjach państwo-religia. Ale kultury w tym brakuje.
Obserwuj wątek
      • waga_1949 Re: No cóż - wierzyć mozna we wszystko 08.04.14, 12:25
        Moim zdaniem, każdy ma prawo mieć wybór, wierzyć w co i kogo chce. Mnie takie tam różne wiary w coś,czego nie widzę i nie rozumiem nie ruszają. Wierzę w to co tu i teraz, czyli generalnie w człowieka. Z dogmatów wyleczyłam się skutecznie i na zawsze.
        • engine8 Re: No cóż - wierzyć mozna we wszystko 08.04.14, 21:24
          Tzn facet dziecka urodzic nie moze ale wychowac to co innego...
          Mam sasiadow - dwoch panow "partnerow" ktorzy wychwuja trojke adoptowanych dzieci...
          I przygladajc sie z boku, nie znajc szczegolow oraz pomijajc moja osobista opinie - wyglada ze robia to bardzo dobrze..dziec sa zadbane, maj znajomych, koleznaki kolegow, na urodziny przychodzi mieszane towarzystwo - stare i mlode,,,, jezdza na obozy, chodz na rozne zajecia, myja ojcom samochody (tak jak potrafia). Ojcowie tez ulozenie, grzeczni - jedynie troche stronia od ukladow towarzyskich ale to chyba dlatego iz boja sie ingerencji w niepulalarna forme rodziny... Czasami pojawiaja sie u nas przy okazji jakichs tam zbiorek czy akcji charytatywnych.... ale jedynie na progu.. Jedyny problem to to ze nie maja Matki. I ciagle dyskutujemy z innymi sasiadami co jest lepsze dla dzieci - sierociniec czy "wypaczona rodzina" ??
    • grzech_o_1 Re: No cóż - wierzyć mozna we wszystko 08.04.14, 14:47
      Kilka lat temu w USA przeprowadzono bardzo szeroko zakrojoną ankietę. Kilka milionów ludzi.
      Okazało się, ze 72 procent dorosłych Amerykanów święcie wierzy, ze Batman i Spidermann istnieją naprawdę!!! No i co?
      To dziwisz się, ze ludzie, jakieś postfariany, wymyślili sobie jakiegoś boga i wierzą?
      Przecież kiedyś Izydę, Asztarte, Światowida, Peruna, Zeusa, Jupitera, Marsa, Molocha[Fenicja, Kartagina], Jahwe, Jehowę, Manitou i innych, też sobie wymyślili. I co?
      Ciekawe, że ludy Wschodu nie wymyślili sobie nigdy żadnych bogów i religii. Chiny, Japonia, Mongołowie.

      A dookoła? Wystarczy się rozejrzeć. 90 procent ludzi święcie wierzy w to, co powiedział jakiś zasmarkany polityk. W każdą głupotę, co napisze byle jaka gazeta. W to, co powiedział jakiś durny dziennikarz w TV. W to, ze jakiś szarlatan uleczy raka ziółkami czy otrębami lub swą "tajemną" mocą. Bo - "w gazecie napisali, w telewizji powiedzieli".
      Wniosek? Coraz mniej ludzi na świecie, w czym przodują kraje "cywilizowane", przestaje samodzielnie myśleć. Kompletnie. Szerzy się wprost przerażające ciemniactwo. I to wykorzystują wszelkie szemrane charaktery. Twórcy "nowych religii", politycy itd.
      Czarno to wszystko widzę na przyszłe lata.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka