Dodaj do ulubionych

To skąd tyle lamentów i narzekania?

02.06.15, 19:35
Prestiżowy brytyjski dziennik „The Financial Times” chwali Polskę, a szczególnie kolebkę "Solidarności". Zdaniem Brytyjczyków, to właśnie do Gdańska chcą przenieść część swoich działów takie firmy jak Toshiba czy Deutsche Bank.

Brytyjczycy nazywają nasz kraj liderem w Europie Wschodniej w outsourcingu procesów biznesowych. Nasz kraj ma przyciągać firmy, które chcą obniżyć koszty działalności. Z informacji brytyjskich dziennikarzy wynika, że aż jedna trzecia działalności gospodarczych w Gdańsku jest powiązana z zagranicznymi firmami.

natemat.pl/144481,financial-times-polska-jest-liderem-swiatowe-korporacje-planuja-inwestycje-w-gdansku

W takim układzie nasi "narzekacze" narzekają z przyzwyczajenia czy im oczy bielmem zarosły i widzą tylko to co chcą widzieć?
Obserwuj wątek
    • iryska2604 Re: To skąd tyle lamentów i narzekania? 02.06.15, 19:37
      I jeszcze coś
      Polacy są najbardziej zadowolonymi mieszkańcami Europy - takie wnioski przedstawia Eurostat w najnowszym raporcie. Najwięcej usatysfakcjonowanych jest wśród młodych, najmniej w grupie emerytów.

      W badaniu, które dotyczą 2013 roku, wzięły udział 32 europejskie państwa. Mieszkańcy poszczególnych krajów oceniali poziom satysfakcji w dziesięciostopniowej skali. Polacy zadeklarowali, że są zadowoleni. Średnia z naszego kraju wyniosła 7,3 pkt., podczas gdy średnia europejska wyniosła 7,1 pkt.


      natemat.pl/144497,zadowolony-jak-polak-eurostat-bada-poziom-satysfakcji-polska-lepsza-od-europejskich-panstw
      Rozumiecie coś z tego? Z palca sobie chyba nie wyssali.
          • czuk1 Re: To skąd tyle lamentów i narzekania? 02.06.15, 20:48
            Narzekania i lamenty biorą się z pogarszającej się sytuacji społeczeństwa/grup społecznych , pogorszenia warunków prowadzenia biznesu, obserwacji zachowań rządzących - ich błędnych decyzji, niepotrzebnych zaniechań, braku trafnych prognoz i zamierzeń,.... Skala tych lamentów zależy nie tylko od sytuacji faktycznych ale inspiracji opozycji i mediów.
      • engine8 Re: To skąd tyle lamentów i narzekania? 02.06.15, 21:26
        Nic do zrozumienia.
        Ci w wieku 16- 24 - wiekszosc jeszcze nie powochala rzeczywistosci poniewaz siedza na garnuszku rodzicow i wcale im tak zle nie jest.. wiec sa zadowoleni.

        Emeryci tez siedza ale juz niezadowolenie poniewaz siedza na golej D - juz przeszedl ich czas i teraz siedza i czekaja na to co sie "im nalezy" - a nie nalezy sie wiele - jak wszedzie emerytow trzyma sie przy zyciu ale sie w nich juz nie inwestuje.
        Ci co pomysleli o emeryturach wczesniej - maja sie pewnie niezle a ci co nie mysleli albo nic nie mogli zaoszczedzic dbajac o to aby ich dzieciom bylo lepiej teraz jedynie moga liczyc na pokolenie dzieci i ich decyzje.
        A reszta pracuje tu czy tam i sie dorabia oraz widzi lepsza przyszlosc wiec co tu narzekac ?
        • zajbel Re: To skąd tyle lamentów i narzekania? 02.06.15, 22:23
          Skąd? Bo polujemy głównie na negatywy. Wiem, pewne sprawy trzeba nagłaśniać i pietnować ale na Boga, karmimy się tylko niepowodzeniami, złymi zdarzeniami, nieszczęściami. Żadna informacja o sukcesie nie ma tylu odbiorców co wiadomośc o nieszczęsciu. To dlatego wciąż czcimy bitwy i powstania przegrane a mamy za nic zwycięstwa i osiągnięcia. Jesteśmy ślepi i głusi na stan faktyczny.
            • wikul Re: To skąd tyle lamentów i narzekania? 02.06.15, 23:34
              W Polsce nie narzeka się w sposób konstruktywny, tylko tak, aby popsuć wszystkim nastrój.

              Narzekanie stało się obyczajem

              Rozmowa z prof. Bogdanem Wojciszke

              – Dlaczego narzekamy?
              – Jest to nawyk kulturowy, obyczaj. Człowiek narzeka nie wtedy, gdy mu coś dolega lub z powodu brzydkiej pogody, lecz wtedy, kiedy się narzeka. \”Się\” – czyli kiedy się porusza pewne tematy. U nas to tematy ogólnospołeczne: funkcjonowanie państwa, politycy i cała sfera publiczna – sprawy, które są raczej odległe, choć ważne. Nasze badania pokazują, że w Polsce po prostu głupio brzmi, jak mówi się dobrze o pewnych sprawach, takich jak zarobki, służba zdrowia czy politycy. Choć efekt ten wydaje się paradoksalny, w Polsce mówienie negatywnie budzi sympatię. W naszych badaniach bohaterowie wypowiadający się na te tematy pozytywnie odbierani byli jako zachowujący się nieadekwatnie, budzili niechęć. Narzekający budzili sympatię.
              – Byłam ostatnio na tzw. damskiej bibce, gdzie kobiety obgadywały swoich partnerów. \”Mój nie sprząta\”, \”a mój to by tylko oglądał telewizję\”, \”a mojego w ogóle nie ma w domu\”. \”A mój jest świetny\”, odezwała się nagle jedna. Temat się urwał.
              – Narzekanie służy kilku funkcjom, a jedna z najważniejszych to nawiązywanie i podtrzymywanie więzi społecznych. Można wespół ponarzekać i pocieszyć. Pesymista zachowuje się w odczuciu społecznym \”tak jak normalni ludzie\”. Mówienie źle o świecie jest zaproszeniem do kontaktów. U rozmówców pojawia się przekonanie, że będą ze sobą dłużej rozmawiać. Twierdzenie \”u mnie wszystko w porządku\” odbiera się jako sygnał \”nie chcę z tobą rozmawiać\”. Jesteśmy społeczeństwem, w którym wspólne mówienie źle o świecie zbliża ludzi. Optymizm budzi podejrzenia o zarozumiałość, nieszczerość.
              – Skąd się to bierze w Polsce? ...

              www.tygodnikprzeglad.pl/narzekanie-stalo-sie-obyczajem/
              • wikul Bo my Polacy, to najlepsi jesteśmy w narzekaniu... 02.06.15, 23:44
                ... Jaki mamy sport narodowy? Narzekanie na polityków. Trzeba w końcu zrugać tych wszystkich darmozjadów. Biorą diety i nic nie robią w Sejmie, tylko się kłócą. Nic z tego nie wynika. Jedni nie potrafią dogadać się z drugimi, jeszcze inni ciągle węszą spisek. Do tego wszystkiego wszędzie są złodzieje. Jak się doczłapie taki do koryta, to już nie puści. A jak nie jest przy korycie, to narzeka na innych. Istna kraina marudzenia. ...

                A inni? Inni też, niestety.

                natemat.pl/68647,bo-my-polacy-to-najlepsi-jestesmy-w-narzekaniu-blad
          • czuk1 Re: To skąd tyle lamentów i narzekania? 03.06.15, 02:42
            Aby poprzeć poglądy Zajbel dodam, że dominację tragicznych wiadomościi, przygnębiających reportaży w tv, codziennych złych zdarzeń można spotkać w głównych stacjach TV. O wypadkach drogowych mówi się 1 dzień i co godzinę nawet wtedy gdy jedna
            osoba z nich zginęła. Opisywany jest i pokazywany każdy najmniejszy pożar czy wybuch gazu. I to wydarzenie dotyczy 38-mio milionowego narodu.
            Zaniedbywane są przez to podstawowe funkcje edukacyjne i informacyjne publicznych mediów.
            Władze państwowe nie robią wiele by przywrócić w mediach publicznych te funkcje , by zapewnić społeczeństwu podstawowe i aktualne informacje, wyjaśnienia, ....
            • zajbel Re: To skąd tyle lamentów i narzekania? 03.06.15, 08:32
              I to jest to, czuk , potem odnosimy wrażenie że nic innego się nie dzieje tylko pożary, wypoadki, rozboje , malwersacje i tym podobne. A jak cos pozytywnego to sądzimy że jest to na zamówienie. A informacja to podanie do wiadomości wszystkiego a nie wybranych wiadomości.
              • krakkrakusek1au Re: To skąd tyle lamentów i narzekania? 03.06.15, 09:13
                Dla przedsiębiorców poszukujących niewolników, Polska jest powodem do zadowolenia. Dla niewolników marzących o godnym życiu, Polska jest powodem do narzekania. Wyniki ostatnich wyborów prezydenckich, a zwłaszcza głosy na Kukiza, potwierdziły to co piszę,.

                Można próbować wmówić głodnemu, że jest najedzony. Trudniej wyperswadować mu aby był jeszcze z tego zadowolony.
                • czuk1 Re: To skąd tyle lamentów i narzekania? 03.06.15, 09:54
                  Starsi ludzie, emeryci nie otrzymują w tv, radio, w sieci podstawowych i bieżących informacji o państwie, jego problemach, o samorządach, finansach państwa i domowych , bankach, polityce, partiach,UE, polityce zagranicznej, funkcjonowaniu rynku, gospodarce , o prywatnym biznesie,
                  roli społeczeństwa obywatelskiego i zz, o religiach, działalności kk,...
                  Ogłupiani są dziesiątkami seriali filmowych , prostej rozrywki i prymitywnej satyry telewizyjnej, które zabierają im resztki życia, nie wychowują, nie uczą życia w aktualnych warunkach. Do tego dodajmy brukowe i partyjne media .... i mamy powody lamentów i narzekań.Pod wpływem takiej atmosfery, w takich warunkach domowych i społecznych (gnuśności, bezradności oczekiwania na zapomogi i pomoc państwa) wychowana jest duża część młodych pokoleń.
                  Całe szczęście , że większość Polaków doskonale sobie radzi w istniejących warunkach.
                  • wikul Re: To skąd tyle lamentów i narzekania? 03.06.15, 10:50
                    czuk1 napisał:

                    > Starsi ludzie, emeryci nie otrzymują w tv, radio, w sieci podstawowych i bieżąc
                    > ych informacji o państwie, jego problemach, o samorządach, finansach państwa i
                    > domowych , bankach, polityce, partiach,UE, polityce zagranicznej, funkcjonowan
                    > iu rynku, gospodarce , o prywatnym biznesie, ...


                    Obrażasz starszych ludzi. Kto chce wiedzieć to wie, kto woli seriale a nie chce wiedzieć to nie wie. Większość ludzi (niezależnie od wieku) nie chce wiedzieć a wierzy w łatwe i proste hasła. I albo chodzą na wybory albo nie.
                    • jaga_22 Re: To skąd tyle lamentów i narzekania? 03.06.15, 11:15
                      wikul napisał:

                      > czuk1 napisał:
                      >
                      > > Starsi ludzie, emeryci nie otrzymują w tv, radio, w sieci podstawowych i
                      > bieżąc
                      > > ych informacji o państwie, jego problemach, o samorządach, finansach pań
                      > stwa i
                      > > domowych , bankach, polityce, partiach,UE, polityce zagranicznej, funkcj
                      > onowan
                      > > iu rynku, gospodarce , o prywatnym biznesie, ...
                      >
                      >
                      > Obrażasz starszych ludzi. Kto chce wiedzieć to wie, kto woli seriale a nie chce
                      > wiedzieć to nie wie. Większość ludzi (niezależnie od wieku) nie chce wiedzieć
                      > a wierzy w łatwe i proste hasła. I albo chodzą na wybory albo nie.

                      Otóż to ,a najwięcej krytykują ci co nie mają o niczym pojęcia,tylko co usłyszała od sąsiada,sąsiadki.Kto chce wiedzieć to będzie wiedział,
                      ale jak ktoś nie myśli, ma zakorkowane uszy i klapki na oczach to nie ma rady.
                      https://gifynaforumanowi.blox.pl/resource/connie_pullpigtails.gif
                    • czuk1 Re: To skąd tyle lamentów i narzekania? 03.06.15, 12:55
                      Wikul . Sam jestem stary i wiem co piszę. Obracam się w dużych gronach ludzi młodych i starych. Twój pogląd to daleko idące uproszczenie. Widać , że jesteś młody i populację emerytów zrównujesz z populacją młodych. Owszem emeryci z natury są mniej nowocześni, mniej sprawni, mniej przedsiębiorczy. Jeśli uznamy to za pewnik , to ludzi trzeciego wieku widzimy w gronach turystów, korzystających z dóbr kultury, czytających książki,.... ale są raczej biernymi odbiorcami. Korzystają z takich dóbr i skarbnicy wiedzy jakie mają za darmo i na wyciągniecie ręki.
                      • wikul Re: To skąd tyle lamentów i narzekania? 03.06.15, 13:43
                        czuk1 napisał:

                        > Wikul . Sam jestem stary i wiem co piszę. Obracam się w dużych gronach ludzi mł
                        > odych i starych. Twój pogląd to daleko idące uproszczenie. Widać , że jesteś mł
                        > ody i populację emerytów zrównujesz z populacją młodych. Owszem emeryci z natur
                        > y są mniej nowocześni, mniej sprawni, mniej przedsiębiorczy. Jeśli uznamy to za
                        > pewnik , to ludzi trzeciego wieku widzimy w gronach turystów, korzystających z
                        > dóbr kultury, czytających książki,.... ale są raczej biernymi odbiorcami. Ko
                        > rzystają z takich dóbr i skarbnicy wiedzy jakie mają za darmo i na wyciągniecie
                        > ręki.


                        O co ci właściwie chodzi. Jaki mój pogląd? Napisałem nieprawdę? Powtórzę: Kto chce wiedzieć to wie, kto woli seriale a nie chce wiedzieć to nie wie. Chciałbyś ludziom starszym organizować obligatoryjne prasówki i szkolenia? Coś podobnego już przećwiczyliśmy w czasach "słusznie mienionych" i nikt pewnie do tego nie tęskni. Ja często oglądam kanał TVN24 BiS ale wiem że jego oglądalność jest niewielka. Ludzie wolą programy lekkie, łatwe i przyjemne (niezależnie od wieku) i zaklinanie rzeczywistości czy biadolenie nic tu nie pomoże.
                        Co do wieku. Jestem z pewnością starszy od ciebie. Ale nie chcę się "chwalić"wiekiem.
                        • czuk1 Re: To skąd tyle lamentów i narzekania? 03.06.15, 14:37
                          Chodzi mi o Twoje nieuprawnione twierdzenie, że jakobym obrażał ludzi starych . Przekazałem jedynie swoje spostrzeżenia, co miałem na myśli i następnie uzasadniłem ten pogląd. Ktoś inny może mieć inny pogląd. Nie godzę się bym miał tym swoim wpisem obrazić ludzi starych.Twierdzę nadal, ze niewystarczające są obiektywne informacje w mediach publicznych. Jeśli takowe będą to ludzie je sobie wybiorą. Wybiorą sobie potrzebne informacje, stacje, audycje . Wystarczy by one były . Idiotą bym był gdybym wnosił/postulował o obligatoryjne prasówki i szkolenia. Natomiastjestem zwolennikiem rozszerzenia informacji (o tematyce ,wymienionej w poprzednim wątku) której brak/ do której brak powszechnej dostępności .... jest powodem niedostatecznej wiedzy o państwie, jego funkcjonowaniu.... Co przenosi się potem na niski udział w wyborach i zaskakujące ich wyniki .

                          Wiek odbiorców publicznej informacji politycznej nie jest tu ważny ale chodzi o fakt niedostatecznej jej emisji dla wszystkich... o upowszechnienie/emisję/publikację na stronach mediów publicznych obiektywnej, wręcz encyklopedycznej "wiedzy politycznej", przydatnej do zrozumienia podstawowych zasad funkcjonowania państwa i o jego stanie .
                          • wikul Jesteś za a nawet przeciw? 03.06.15, 16:36
                            Starsi ludzie, emeryci nie otrzymują w tv, radio, w sieci podstawowych i bieżących informacji o państwie, jego problemach, o samorządach, finansach państwa i domowych , bankach, polityce, partiach,UE, polityce zagranicznej, funkcjonowaniu rynku, gospodarce , o prywatnym biznesie, roli społeczeństwa obywatelskiego i zz, o religiach, działalności kk,...
                            Ogłupiani są dziesiątkami seriali filmowych , prostej rozrywki i prymitywnej satyry telewizyjnej, które zabierają im resztki życia, nie wychowują, nie uczą życia w aktualnych warunkach. Do tego dodajmy brukowe i partyjne media .... i mamy powody lamentów i narzekań.Pod wpływem takiej atmosfery, w takich warunkach domowych i społecznych (gnuśności, bezradności oczekiwania na zapomogi i pomoc państwa) wychowana jest duża część młodych pokoleń.


                            Kto to napisał?
                            Czego starsi nie otrzymują a powinni? Z tego tekstu wynika że dla starszych trzeba stosować specyficzne metody bo są głupsi, nieporadni, niezaradni i leniwi. Powinni mieć specjalne audycje, serwisy itp. W przeciwieństwie do młodych dają się łatwo ogłupiać Tak czy nie?

                            Na końcu wycofujesz się z poprzednich stwierdzeń dokładając kilka uniwersalnych okrągłych haseł. Piszesz że : Wiek odbiorców publicznej informacji politycznej nie jest tu ważny ale chodzi o fakt niedostatecznej jej emisji dla wszystkich... o upowszechnienie/emisję/publikację na stronach mediów publicznych obiektywnej, wręcz encyklopedycznej "wiedzy politycznej", przydatnej do zrozumienia podstawowych zasad funkcjonowania państwa i o jego stanie .

                            Ja słucham m.in. telefonów od starszych ludzi do redakcji TV i zbudowany jestem ich wiedzą, doświadczeniem i obyciem. I powtarzam : kto chce wiedzieć to wie, kto nie chce to nie wie.

                            To jak to właściwie jest? Ramole potrzebują specjalnych względów czy nie?
                            • iryska2604 Re: Jesteś za a nawet przeciw? 03.06.15, 20:01
                              Wikul, popieram cię . Jeśli ktoś chce znaleźć odpowiednie informacje to poprostu szuka ich tam gdzie one są a nie na kanałach ,które emitują seriale. W tej chwili jest mnóstwo kanałów tematycznych, gdzie jest mowa tylko o polityce czy o biznesie. I to nie tylko na prywatnych platformach. A jeśli ten starszy człowiem ma wszystko w głebokim powazaniu....I to nie tylko starsi.
                              • wikul Re: Jesteś za a nawet przeciw? 03.06.15, 20:25
                                iryska2604 napisała:

                                > Wikul, popieram cię . Jeśli ktoś chce znaleźć odpowiednie informacje to po
                                > prostu szuka ich tam gdzie one są a nie na kanałach ,które emitują seriale
                                > . W tej chwili jest mnóstwo kanałów tematycznych, gdzie jest mowa tylko o
                                > polityce czy o biznesie. I to nie tylko na prywatnych platformach. A jeśli
                                > ten starszy człowiem ma wszystko w głebokim powazaniu....I to nie tylko stars
                                > i.

                                No właśnie, kto chce wiedzieć to wie. Samych kanałów informacyjnych jest kilka. A przecież nie wspominaliśmy o Internecie który jest kopalnią wiedzy a nasze forum świadczy o tym że
                                to to nie tylko domena młodych. Mam wrażenie że na forach GW jest więcej starszych niż młodych.
                                • czuk1 Jestem za obiektywną informacją w mediach public 04.06.15, 07:09
                                  Wikul, Irysko. Nie musicie się popierać . Macie swoje, inne od moich zdania . I co z tego ? Ja mam swoje inne.
                                  Właśnie mnie chodzi o co innego. Nie o dostęp " wszystkich do wszystkiego", bo istotnie tak jest.
                                  Mnie chodzi o politykę i praktykę informacyjną oraz stałe miejsca informowania społeczeństwa - w mediach publicznych.
                                  Dla przykładu .
                                  Były wybory samorządowe. Jak informowano o sposobie głosowania ? Ano beznadziejnie. W wyniku tego co piąty wyborca złożył głos nieważny, co szósty głosował na PSL, tylko dlatego , że partia ta była w książeczce na 1 stronie.
                                  Mamy teraz nowe przepisy dot. naliczania/korekty naliczeń emerytur. Gdzie - w mediach publicznych - jest wykładnia możliwości dokonywania takich korekt?
                                  Jest od kilku lat hasło - JOW. Gdzie mieliśmy dokładne wyjaśnienie (na przykładach) jakie są
                                  plusy i minusy takiej formy wyboru przedstawicieli.
                                  Dla przykładu. Gdzie - w mediach publicznych - są obiektywne wyjaśnienia pojęć/problemów związanych z in vitro, przemocą w rodzinie, gender, aborcją, związkami partnerskimi. Gdzie wyjaśnienia dot. uprawnień prezydenta, wszystkich ważnych dla społeczeństwa problemów debetowanych w Sejmie, sporów między rządem i zz, zagadnień międzynarodowych ?

                                  Mówicie są kanały informacyjne, jest internet. wink Mówicie, że kto chce to informacje znajdzie. wink
                                  No i co z tego ? Faktycznie, nie znajduje.... bo widać to o stanie wiedzy obywateli. I to was zadawała ? Mnie nie. Zaniechanie szerokiej i obiektywnej informacji publicznej jest metodą
                                  PO lemingów, myśleniem kategoriami "ciepłej wody". Duda jej nie stosował ... i wygrał
                                  Czy mając świadomość, że z tym informowaniem jest źle nie powinno się wzmocnić kanały informacyjne ?
                                  Mówicie jak Komorowski - wszyscy wiedzą , ze jestem dobry i zasłużony . I co to dało ?
                                  Przecież informacja publiczna to jest wciskanie do wiadomości obywateli (przy każdej okazji,
                                  wielokrotnie, kompleksowo, na przykładach, jasno, obiektywnie) podstawowych informacji
                                  o najważniejszych sprawach państwa i obywateli. Jaka to informacja z której dowiaduję się
                                  (w oparciu o sondę uliczną), że ludzie nic nie wiedzą o w/w pojęciach. To jest tylko dowód
                                  na brak wystarczającej informacji publicznej w sprawach niezmiernie ważnych. Dowód na to, że za stwierdzeniem braku wiedzy nie idzie korekta/wzmocnienie informacji publicznej.

                                  I dzielę tu informacji dla emerytów, sklepowych, robotników czy dla inteligencji bądź arystokracji. Nie ma jej (jako rządowej , z TVP ) , mamy wtedy wielkie możliwości manipulowania opinią publiczną, wciskania ciemnoty i swoich (poszczególnych partii) obietnic.
                                      • iryska2604 Re: Jestem za obiektywną informacją w mediach pu 04.06.15, 13:42
                                        czuk1 04.06.15, 07:13 Odpowiedz
                                        Winno być:
                                        I nie dzielę tu informacji - dla emerytów, sklepowych, robotników czy dla inteligencji bądź arystokracji. Chodzi o informację publiczną - dla wszystkich.


                                        Czuk, Jak ty to sobie wyobrażasz? A nie wiesz ze jedną informacje mozna interpretowac na różne sposoby? Jeden przeczyta czy usłyszy i zrozumie, drugi powie ze ma to w głębokim poważaniu a trzeci jest wyjątkowo odporny na wiedzę i i tak z tego nic nie zrozumie. Nie ma czegoś jak dla wszystkich.Nie gniewaj sie ale to trochę jakbyś tęsknił za cebtralnym zarządzaniem. A [bkrakkrakausek][/b] uporczywie porównuje Polskę z Australią. Gdzybyś ty miał kamienice w Polsce to nie próbowałbyś jej odzyskać? Teraz nie ma czegos takiego jak dawne mieszkania komunalne i co do tej biedy w Polsce to masz co nieco wykrzywiony obraz. I to mocno.
                                        • czuk1 Re: Jestem za obiektywną informacją w mediach pu 04.06.15, 14:47
                                          Nie obraź się. Informacja ma być pełna i obiektywna .... w interesie państwa i obywateli . Media prywatne i partyjne takiej nie gwarantują. One indoktrynują swoich słuchaczy/ widzów. Nie widzisz tego ?
                                          Nie każdy , jak my, potrafi wyciągnąć wnioski z różnych, stronniczych, rozstrzelonych informacji.
                                          Oczekiwałbym dlatego oficjalnych, rządowych (przekazywanych w imieniu państwa) informacji. Nawet mnie pozwalają one na wyciągnięcie wniosków własnych (po zapoznaniu się z informacjami prawicy i lewicy). Czy naprawdę przeszkadzać Ci będzie kiedy w określonym miejscu będziesz mieć interpretację oficjalną, rządową, obiektywną faktów/zjawisk/wydarzeń ?????
                                          To , że nawet i taką informację każdy zinterpretuje na swój sposób ..... jest oczywiste.
                                          Nie jestem rozumiany ? Jestem źle rozumiany .
                                          Wychodzę z założenia, że nie ma praktycznie rządowych mediów . Swoją wiedzę opieramy
                                          na stronniczej, nieobiektywnej informacji mediów prywatnych. Nie ma oficjalnych mediów.
                                          Kiedyś była "Rzeczpospolita" i TVP. Dziś trzeba szukać obiektywnej informacji u różnych źródeł.
                                          Ponieważ praktycznie (w sprawach politycznych) mamy informacje medialne nieobiektywne - prawicowe - lewicowe, katolickie - ateistyczne, socjalistyczne - liberalne,... oczekuję trzeciego
                                          źródła informacji.... informacji oficjalnej, codziennej , na bieżące tematy. Dla ułatwienia
                                          moich kontaktów z mediami , dla rozszerzenia zakresu mojej wiedzy.
                                          Moje zapotrzebowanie (przecież to tłumaczyłem) nie bierze się z tego , że jestem stary , że nie potrafię sobie znaleźć w sieci różnych źródeł informacji. Piszę trochę w trosce o indoktrynowanych czytelników DoRzeczy, Naszego Dziennika, TVTRWAM, GW, ANDORA, SuperStacja,... Sądzę, że wystarczająca była by informacja oficjalna w TVP i gazecie rządowej.

                                          Trwam przy swoim bo wiem że " jedną informacje można interpretować na różne sposoby" , dlatego informacji oficjalnej nie traktuję jako jedną/jedyną (uważam za konieczną wiedzę polityczną z lewej/prawej/rządowej strony) ale kolejną informację, jedną z trzech głównych nurtów. I nie interesuje mnie prawda oczywista, że "jeden przeczyta czy usłyszy i zrozumie, drugi powie ze ma to w głębokim poważaniu a trzeci jest wyjątkowo odporny na wiedzę i i tak z tego nic nie zrozumie." Mnie interesuje fakt braku oficjalnych/rządowych mediów. Ja na pewno bym z takich źródeł korzystał - jako propaństwowiec .

                                          Nie ma czegoś jak dla wszystkich ? Przecież ja pisząc "dla wszystkich" nie mam wcale na myśli osobnych , specjalnych informacji propagandowych. Chodzi mnie o charakter powszechnych informacji . A które są powszechnymi, interesującymi wszystkich określają - zainteresowanie społeczne, interes państwa by obywatelom daną informację/interpretację oficjalną/ wyjaśnienie przekazać ustalają władze państwowe. W pewnym sensie informacje takie można znaleźć na stronach biuletynów publicznych (BP - sejmowych, rządowych, samorządowych) ale są one zbyt rozproszone, nie są koordynowane.

                                          Piszesz - " Nie gniewaj sie ale to trochę jakbyś tęsknił za cebtralnym zarządzaniem".
                                          Nie gniewam się. Widzę (i może jestem w błędzie) niedoskonałości aktualnego centralnego zarządzania i zwracam na to uwagę . Nie tęskniąc za centralnym planowaniem uważam , że
                                          błędem jest brak w Polsce urzędów centralnych - "centrum planowania strategicznego" (na 10-30 lat) i centrum koordynowania gospodarki (bieżącego, średnioterminowego i w ujęciu terytorialnym. .
                                  • wikul Re: Jestem za obiektywną informacją w mediach pu 04.06.15, 18:59
                                    czuk1 napisał:

                                    > Wikul, Irysko. Nie musicie się popierać . Macie swoje, inne od moich zdania . I
                                    > co z tego ? Ja mam swoje inne. ...


                                    Oczywiście że masz prawo do własnego zdania, tylko nie traktuj ludzi jak bezwolnej masy pozbawionej rozumu.
                                    Informacje o wyborach (kolejnych już) były w zupełności wystarczające.
                                    • czuk1 Re: Jestem za obiektywną informacją w mediach pu 04.06.15, 20:02
                                      Wikul pisze do mnie: Oczywiście że masz prawo do własnego zdania, tylko nie traktuj ludzi jak bezwolnej masy pozbawionej rozumu. Informacje o wyborach (kolejnych już) były w zupełności wystarczające.
                                      Z drugim zdaniem absolutnie nie zgadzam się. Dane o organizacji i przebiegu wyborów potwierdzają , że zaniedbania organizacyjne PKW spowodowały niespotykane dotąd ilości głosów nieważnych i skokowy (nie uzasadniony merytorycznie) wzrost zaufania do kandydatów PSL.
                                      Czy wyrażając swój pogląd, że nie jest w porządku państwo demokratyczne które nie informuje dostatecznie swoich obywateli(przy pomocy swoich mediów, które są już tylko szczątkowe i które należało by uaktywnić) , nie wyjaśnia rzetelnie podstawowych problemów i zjawisk a skazuje obywateli na prawie wyłączne informacje ze stronniczych prywatnych źródeł, zdominowanych przez dwie główne partie polityczne ....w czymkolwiek i komukolwiek uwłaczyłem ? Może wikulowi, ale ten przecież nie jest "masą... " ale raczej apodyktycznym nauczycielem , recenzentem i satyrykiem."
                                      Swoje poglądy uzasadniłem na przykładach niedostatecznej informacji wyborczej. Oceniłem (na podstawie danych z wyborów), że bardzo wysoki odsetek głosów nieważnych i głosów oddanych na kandydatów z listy PSL to - wg mnie - wynik niedostatecznej informacji o sposobie głosowania. Teraz jest podobnie .Niedostateczna jest wiedza obiektywna nt. JOWych, o in vitro, o związkach partnerskich, o gender, .....
                                      • wikul Re: Jestem za obiektywną informacją w mediach pu 04.06.15, 21:00
                                        czuk1 napisał:

                                        > Z drugim zdaniem absolutnie nie zgadzam się. Dane o organizacji i przebiegu wyb
                                        > orów potwierdzają , że zaniedbania organizacyjne PKW spowodowały niespotykane
                                        > dotąd ilości głosów nieważnych i skokowy (nie uzasadniony merytorycznie) wzrost
                                        > zaufania do kandydatów PSL.
                                        > Czy wyrażając swój pogląd, że nie jest w porządku państwo demokratyczne któ
                                        > re nie informuje dostatecznie swoich obywateli
                                        (przy pomocy swoich mediów,
                                        > które są już tylko szczątkowe i które należało by uaktywnić) , nie wyjaśnia rze
                                        > telnie podstawowych problemów i zjawisk a skazuje obywateli na prawie wyłączne
                                        > informacje ze stronniczych prywatnych źródeł, zdominowanych przez dwie główne
                                        > partie polityczne ....w czymkolwiek i komukolwiek uwłaczyłem ? Może wikulo
                                        > wi, ale ten przecież nie jest "masą... " ale raczej apodyktycznym nauczyciele
                                        > m , recenzentem i satyrykiem."

                                        > Swoje poglądy uzasadniłem na przykładach niedostatecznej informacji wyborcze
                                        > j. Oceniłem (na podstawie danych z wyborów), że bardzo wysoki odsetek głosów ni
                                        > eważnych i głosów oddanych na kandydatów z listy PSL to - wg mnie - wynik nied
                                        > ostatecznej informacji o sposobie głosowania. Teraz jest podobnie .Niedostatecz
                                        > na jest wiedza obiektywna nt. JOWych, o in vitro, o związkach partnerskich, o
                                        > gender, .....


                                        O, Boże a cóż to za nowomowa.
                                        Nie wiemy skąd tyle głosów nieważnych i dobry wynik PSL. Są różne hipotezy, ty wybierasz dla siebie wygodną i powtarzasz pisowskie "zarzuty". Tylko że oni dokładali do tego fałszerstwa.
                                        Pozostaniemy przy swoim. Ty uważasz że ludzie to ciemna masa, jak Kurski, tylko on chyba twierdził że ciemny lud, ja uważam że większość ludzi wie o co chodzi gdy chce wiedzieć i głosować.
                                        • iryska2604 Re: Jestem za obiektywną informacją w mediach pu 04.06.15, 21:18
                                          Czuk - czytając twoje teksty czasem mam wrażenie ze ...przemawiasz. I założę sie że pierwszy lepszy Polak ,zaczepiony na ulicy - nie bardzo by zrozumiał o co ci chodzi. I dalej twierdzę że jeśli komus jest potrzebna jakaś wiedza w dowolnym temacie -to ją sobie znajdzie. Wg ciebie Państwo (i rząd) jest odpowiedzialne za media i treści jakie głoszą.Ale te czasy sie skończyły i nic na to nie poradzimy. To wszystko o czym piszesz to trochę utopia...
                                          • czuk1 Re: Jestem za obiektywną informacją w mediach pu 04.06.15, 23:12
                                            Iryska uważa, że:
                                            ..."czytając twoje teksty czasem mam wrażenie ze ...przemawiasz. I założę się że pierwszy lepszy Polak ,zaczepiony na ulicy - nie bardzo by zrozumiał o co ci chodzi
                                            "

                                            Nie mam wpływu na Twoje wrażenia. Ja piszę a TY uważasz, że przemawiam.

                                            Ty twierdzisz, że mój oczywisty wniosek o usprawnienie informowania społeczeństwa przez rząd jest utopijny. Ja uważam , że bardzo niewiele sił i środków trzeba by mój wniosek był zrealizowany. A korzyści z jego wprowadzenia były by duże i obustronne.

                                            Też mogę się założyć, że pierwszy lepszy Polak zrozumiał by pytanie :
                                            --
                                        • czuk1 Re: Jestem za obiektywną informacją w mediach pu 04.06.15, 22:08
                                          Poczytaj Wikul. Jeszcze na poprzednim forum od 18 listopada pisałem o dużym prawdopodobieństwie wypaczenia wyników wyborów z powodu braku w lokalu wyborczym instrukcji technicznej - jak głosować by głos był ważny.
                                          Ja piszę o potrzebie wprowadzenia codziennej informacji rządowej a Ty z uporem maniaka twierdzisz, że ja jakoby międlę tu temat informacji wyborczej (już dostatecznie "wymiędlony").
                                          Odpowiadam na opinię Wikula, że Nie wiemy skąd tyle głosów nieważnych i dobry wynik PSL.? Dlaczego - nie wiemy ? Wg mnie. Hipotezy mogą być/są różne ale najbardziej prawdopodobne są te które opisałem. Potwierdzają je niekorzystne dla PSL wyniki wyborów prezydenckich i wyniki większości rozpraw sądowych dot. zaskarżeń wyników wyborów ,które nie potwierdziły podejrzeń o fałszowanie wyborów.

                                          PS. Nie jestem, jak i polskie społeczeństwo, ciemną masą ale wnioskuję o informację/ interpretację rządową dot. wszystkich ważnych i kontrowersyjnych wydarzeń/zjawisk/faktów
                                          zaistniałych w Polsce i w świecie. Potrzebna jest ona jako trzecie źródło informacji, poza mediami pis-wskimi i rozproszonymi dofinansowanymi z budżetu państwa.


                                          -
                                          • wikul Re: Jestem za obiektywną informacją w mediach pu 05.06.15, 10:49
                                            czuk1 napisał:

                                            > Poczytaj Wikul. Jeszcze na poprzednim forum od 18 listopada pisałem o dużym pra
                                            > wdopodobieństwie wypaczenia wyników wyborów z powodu braku w lokalu wyborczym
                                            > instrukcji technicznej - jak głosować by głos był ważny.

                                            Informacje były i kto chciał z nich skorzystał. Jak ktoś nie chce skorzystać to żadne metody nie pomogą. Należysz do tych którzy uważają że jak wyniki nie pokrywają się ich przewidywaniem to tym gorzej dla wyników.

                                            > Odpowiadam na opinię Wikula, że Nie wiemy skąd tyle głosów nieważnych i dob
                                            > ry wynik PSL.?
                                            Dlaczego - nie wiemy ? Wg mnie. Hipotezy mogą być/są różne
                                            > ale najbardziej prawdopodobne są te które opisałem. Potwierdzają je niekorzystn
                                            > e dla PSL wyniki wyborów prezydenckich i wyniki większości rozpraw sądowych dot
                                            > . zaskarżeń wyników wyborów ,które nie potwierdziły podejrzeń o fałszowanie wyb
                                            > orów.

                                            Dlaczego najbardziej prawdopodobne, bo twoje? Przepraszam jeżeli ty porównujesz wyniki wyborów prezydenckich do samorządowych to o czym tu mówić. Jeżeli uważasz ze jak ktoś wybiera wójta to powinien głosować tak jak w wyborach prezydenckich? Nie żartuj. Wymiękam.
                                        • czuk1 Re: Jestem za obiektywną informacją w mediach pu 04.06.15, 23:42
                                          I jeszcze wyjaśnienia od Wikula wymaga , tu na forum.... taki zarzut:
                                          "Ty uważasz że ludzie to ciemna masa, jak Kurski, tylko on chyba twierdził że ciemny lud, ja uważam że większość ludzi wie o co chodzi gdy chce wiedzieć i głosować".

                                          Nigdy nie nazywałem ludzi ciemną masą. Obrażasz mnie .
                                          Daj linki do moich wypowiedzi , o "ludzkiej ciemnej masie".

                                          I co mi wychodzisz tu z tym głosowaniem !!!! wink To są jedyni moje przykłady.

                                          Mnie nie chodzi wyłąćznie o odbiór przez zainteresowanych, a takich jakoby (wg Ciebie) jest większość . Mnie nie chodzi wyłącznie o tych co chcą wiedzieć.. Choć i tym potrzebna jest
                                          informacja uczciwa i wyjaśnienie konkretne.... i to z kilku źródeł. Źródła rządowej informacji jakoś dziwnie ostatnio wyschły.

                                          Mnie chodzi o powszechne informowanie społeczeństwa. A takiego nigdy nie jest za wiele.

                                          Czy przeszkadzała by Ci - w politykowaniu na forum - dodatkowa informacja rządowa, jako trzecia opcja informacji ?
                                          • wikul Re: Jestem za obiektywną informacją w mediach pu 05.06.15, 10:59
                                            czuk1 napisał:

                                            > I jeszcze wyjaśnienia od Wikula wymaga , tu na forum....


                                            Przepraszam, masz irytującą manierę komplikowanie spraw prostych i domagania się od władzy pakowania na siłę informacji których oni nie potrzebują i nie łykają. To zwykłe chciejstwo. Publika tego nie akceptuje. Zwalniasz ludzi z samodzielnego myślenia na rzecz omnipotencji władzy i obrażasz się gdy piszę że traktujesz ich jak ciemną masę. Nie dogadamy się
                                            • czuk1 Re: Jestem za obiektywną informacją w mediach pu 05.06.15, 12:21
                                              To właśnie typowa różnica myślenia i różnica zdań:

                                              Wikul. ...masz irytującą manierę komplikowanie spraw prostych..
                                              Czuk. ...sprawa jest prosta bo polega na dodatkowym emitowaniu w istniejących mediach tego co nie jest emitowane a jest potrzebne, bo pochodzące z centrum zarządzania sprawami państwa,

                                              Wi .... i domagania się od władzy pakowania na siłę informacji których oni nie potrzebują i nie łykają.
                                              Cz. .... wyrażam nie tylko swój pogląd ale 6 innych kolegów, wypracowany na koleżeńskim spotkaniu. Potrzebę informacji publicznej widać m.in. na ulicy (w sondażach) ,

                                              Wi .. To zwykłe chciejstwo.
                                              Cz... To zapotrzebowanie naturalne, nie wymyślone, dotyczące uzupełnienia systemu informacji dla społeczeństwa . Informacja rządowa, specjalna istnieje w całym świecie. Dlaczego by nie miało jej być w Polsce ?

                                              Wi. Publika tego nie akceptuje.
                                              Cz...Na razie nie ma osobnej rządowej informacji. To skąd wiadomo jak przyjęte byłoby jej wprowadzenie. "robisz i odpowiadasz za publikę" ?

                                              Wi... Zwalniasz ludzi z samodzielnego myślenia na rzecz omnipotencji władzy i obrażasz się gdy piszę że traktujesz ich jak ciemną masę.
                                              Cz...Przeciwnie, Polaków traktuję jako aktywnych politycznie. . Nie zwalniam ich z politycznego myślenia , tylko proponuję dodatkową trzecią opcję informacji publicznej - rządową ,jako uzupełnienie/ukonkretnienie aktywnej bardzo (i nie zawsze obiektywnej) informacji opozycyjnej i prywatnej. Uruchomienie kanałów informacji rządowej ułatwiło by rozsądnym przecież Polakom wyrobienie sobie zdania własnego.

                                              Wi ...Nie dogadamy się.
                                              Cz... Nie musimy. Ja, nie używam słów oceniających Ciebie (Twoją osobowość) , ani też nie sugeruję poglądów przez Ciebie niewypowiedzianych. Polemikę (staram się prowadzić) z
                                              Twoimi wpisami, poglądami na wypowiedziany temat.
                  • alfredka1 Re: To skąd tyle lamentów i narzekania? 03.06.15, 11:02
                    Lamentowanie jest rzeczą nieelegancką .... narzekanie takoż.
                    Biadoleniem zatruwa się atmosferę ludziom i będą uciekać przed tobą. Jest jak jest i nic i nikt mi nie pomoże ... Nie zwiększy bardzo małej emerytury, nie odejmie bólu przy poważnej chorobie itd. itp.
                    A już krytyka polityków, polityki rządzących czy wypisujących głupstwa dziennikarzy jest pluciem na wodę w rzece o bystrym nurcie .......
                    Gdy wiedziałam, że mogę coś zrobić dla poprawy istniejącej sytuacji działałam, współpracowałam z opozycja, z porządnymi ludźmi, na "dołku" też siedziałam ..
                    a teraz??? co mi z tego przyjdzie, że będę krytykować rządzących, zarządzających CZY PSEUDOPOLITYKÓW ? NIC !!!

                • wikul Re: To skąd tyle lamentów i narzekania? 03.06.15, 11:09
                  krakkrakusek1au napisał:

                  > Dla przedsiębiorców poszukujących niewolników, Polska jest powodem do zadowolen
                  > ia. Dla niewolników marzących o godnym życiu, Polska jest powodem do narzekania
                  > . Wyniki ostatnich wyborów prezydenckich, a zwłaszcza głosy na Kukiza, potwierd
                  > ziły to co piszę,.
                  >
                  > Można próbować wmówić głodnemu, że jest najedzony. Trudniej wyperswadować mu ab
                  > y był jeszcze z tego zadowolony.

                  Krew mnie zalewa gdy czytam jak ktoś z Australii z taką pewnością siebie wypisuje piramidalne bzdury. Człowieku, skąd ty czerpiesz tą "wiedzę". Z TV Trwam czy od polityków PiS? Gdzieś tych głodnych zobaczył?

                  pieniadze.gazeta.pl/pieniadz/1,136200,17856757,Polska_coraz_blizej_unijnej_zamoznosci__Juz_niedlugo.html?biznes=wroclaw#BoxBizImg
                  www.polandgoglobal.pl/artykuly/coraz-wiekszy-eksport-polskiej-zywnosci#.VW7Df2cw_n5
                  wyborcza.biz/biznes/1,100896,17847814,Ekonomisci_wroza_Polsce_tlusty_rok__Zatrzesienie_pozytywnych.html#Czolka3Img
                  pieniadze.gazeta.pl/pieniadz/1,136200,17802795,Fantastyczne_z_polskiej_gospodarki__Przez_ostatnie.html#MT
                  pieniadze.gazeta.pl/pieniadz/1,136200,17717913,Polska_na_liscie_20_najlepiej_rozwijajacych_sie_gospodarek_.html#Czolka3Img
                  Starczy, bo mówienie do ściany nie ma sensu.
                  • aga-kosa Re: To skąd tyle lamentów i narzekania? 03.06.15, 11:48
                    Między nami chodzą "wampiry energetyczne", które są szczęśliwe , gdy da się narzekać i psuć innym humor.
                    Narzekacze, to ludzie, którzy nawet siebie nie lubią. A może tacy, którzy chcą się dowartościować mówiąc źle o wszystkim/wszystkich wkoło.
                    Moim zdaniem to biedni ludzie. Zauważyłam, że narzekacze maja kamienie żółciowe, wrzody żołądka i jest mi ich żal.
                    Refren jakiejś piosenki, moje motto:
                    "Czy to panu, proszę pana
                    nie przeszkadza, że od rana
                    aż do nocy jestem taka roześmiana
                    czy to pan zaakceptuje,
                    że ja się nie kontroluję,
                    proszę pana"
                    Zostało mi niepełne 30 do setki, to co ja się mam zamartwiać. smile aga
                  • krakkrakusek1au Re: To skąd tyle lamentów i narzekania? 03.06.15, 21:29
                    Wikul napisał:
                    "Krew mnie zalewa gdy czytam jak ktoś z Australii z taką pewnością siebie wypisuje piramidalne bzdury. Człowieku, skąd ty czerpiesz tą "wiedzę". Z TV Trwam czy od polityków PiS? Gdzieś tych głodnych zobaczył?"

                    Posiadam dostęp do Internetu. Prenumeruje Wyborczą i Krakowską. Ogląda codziennie Wydarzenia. Korzystam ze Skype. Mam rodzinę w Polsce. Mam ciągle żyjących kolegów i koleżanki z Polski, z którymi chodziłem do szkoly?
                    Przed chwila przeczytałem artykuł w Krakowskiej : www.gazetakrakowska.pl/artykuł/3886797,kraków-mieszkanie-bezdomnych-w-środku-bilbordu-łysy-tu-śpi-wideo,id,t.html

                    Mam ciągle żyjącego członka rodziny na emeryturze. Został zmuszony do opuszczenia mieszkania komunlnego, w którym przeżył większość swojego życia bo znalazł się właściciel domu w Anglii, a ten podniósł czynsz. Właściciel tego domu urodził się poza granicami Polski. Członek mojej rodziny używa jednej torebki herbaty wielokrotnie i gasi palnik kuchenki gazowej na noc. Po odliczeniu czynszu zostaje mu tak mało pieniędzy,że ja na jego miejscu, nie byłbym w stanie zaspokoić głodu. Człowiek ten prosił mnie aby głosować na Dudę.

                    Mam kolegę, który ukończył tą samą szkolę co ja, robi tosam co ja (jak ma pracę). Kolega zarabia 13PLN/godzinę w Polsce. Ja zarabiam 87PLN/godzinę. Według mojego wyliczenia, ceny wszystkiego co jest mi potrzebne do życia są w Polsce średnio o 2,2 razy niższe niż w Australii. Ja w Australii nie uważam się za bogatego mimo, że oboje z żona pracujemy. Na sytuację tutaj nie narzekam. To co widzę w Polsce szokuje mnie, bo pamiętam czasy PRL...

                    Pozdrawiam Cię Wikul.
                    • wikul Re: To skąd tyle lamentów i narzekania? 04.06.15, 19:16
                      krakkrakusek1au napisał:

                      > Posiadam dostęp do Internetu. Prenumeruje Wyborczą i Krakowską. Ogląda codzienn
                      > ie Wydarzenia. Korzystam ze Skype. Mam rodzinę w Polsce. Mam ciągle żyjących ko
                      > legów i koleżanki z Polski, z którymi chodziłem do szkoly?


                      Ale co chciałeś przekazać? Że w Polsce są biedni i bezdomni? Są, oczywiście. Wszędzie są.
                      Tylko to nie jest powód do generalizowania. Zapoznaj się z tym linkiem. Czy na tej podstawie uogólnił byś obraz USA?
                      wyborcza.pl/duzyformat/1,137861,15810176,Futurama_nie_dziala.html
                      A tu linki do krakowskich noclegowni. Tylko że nie wszyscy bezdomni chcą z nich korzystać.

                      www.mops.krakow.pl/jednostki-pomocy-spolecznej-2
      • czuk1 Re: To skąd tyle lamentów i narzekania? 04.06.15, 06:21
        Problem biedy w każdym kraju trzeba analizować na podstawie wyników badań statystycznych.
        Wtedy mamy wskaźniki uogólnione dla kraju. Aby ocenić sytuację trzeba porównać zjawisko na tle innych państw.
        To o czym piszecie to są subiektywne , nasze wrażenia / spostrzeżenia oparte na konkretnych, pojedynczych przypadkach. Nie mogą one być podstawą " a w Polsce......" Tym bardziej, że każdy z nas może dać (ze swojego otoczenia) kilka przykładów biedy i tyle samo normalności bądź dostatku.
        Możemy oczywiście to wszystko opisywać i sobie uogólniać ale zawsze będzie to obraz subiektywny.
        Ja mam taki swój obraz , bez sięgania do badań.
        Ogólnie w Polsce w ostatnim ćwierćwieczu warunki życia Polaków bardzo poprawiły się.
        Widzimy to po wyglądzie ludzi,ich ubiorach, zakupach, samochodach, obejściach domowych, wnętrzach mieszkań, liczbie budowanych domów, powstałych osiedlach domów jednorodzinnych wokół miast, infrastrukturze. Ale z drugiej strony mamy margines (niestety
        wolno rosnący) biedy, trwa proces rozwarstwiania się społeczeństwa. Choć na ulicach (przynajmniej u mnie) nie widać alkoholików, narkomanów czy żebrzących to nie znaczy, że
        nie w Polsce tych zjawisk nie ma.
        Ogólnie więc (wg mnie) nie jest źle ale zjawisko biedy istnieje . Spowodowane jest niskimi płacami i małymi możliwościami znalezienia dobrze płatnej pracy oraz patologiami. Stała praca dwóch osób w małej rodzinie warunkuje/powoduje niezłą sytuację finansową rodziny.
        • alfredka1 Re: To skąd tyle lamentów i narzekania? 04.06.15, 11:30

          -Dwie emerytury w rodzinie to całkiem nieźle. Wystarczą na opłaty, jedzenie-, wyjazd w plener nie za daleki i wyjście do Filharmonii raz na kwartał.
          Moja emerytura to niewiele ponad 1000 złotych /razem z dodatkiem "pampersowym"/ męża trochę wyższa.Nie narzekamy . W kolejkach nie stoimy, możemy kupić to na co mamy apetyt nie na kartki i nie jest źle.
          UWAGA !!! a dzisiaj rocznica naprawdę wolnych wyborów !!! jak szybko czas leci, wolni jesteśmy. Oby zdrowie dopisało.
          Pozdrawiam Was rocznicowo smile)
          • anoagata Re: To skąd tyle lamentów i narzekania? 04.06.15, 17:11
            1111111 masz rację,Alfredko ładnie to napisałaś,mam podobnie choć ale nie mam żadnego 'pampersowego', przecież ludzie już nie w skarpetach a w poduchach gromadzą gotówkę / był taki wątek/ i jestem pewna że ta osoba z taką gotówką na pewno narzekała że nie ma na leki.
            • aga-kosa Re: To skąd tyle lamentów i narzekania? 04.06.15, 17:26
              Też znałam takich, co wiecznie im było ciężko. Nawet pomagałam dając przetwory, brałam ich dzieci do nas na wakacje, nie biorąc grosza na utrzymanie. Jeszcze teraz mam żal do siebie za to, że dawałam się wykorzystać. Mieli nie tylko dobrze płatną pracę ale wpadało im jeszcze za dzierżawienie nieruchomości. Czasami dzwonią, czy nie potrzebuję butelek i słoików na przetwory. Byli przyzwyczajeni, że przywozili puste a brali pełne.
              Wcale nie byli jedyni, oj nie byli. "Narzekactwo" wynieśli z domu. aga
          • krakkrakusek1au Re: To skąd tyle lamentów i narzekania? 05.06.15, 01:23
            Alfredka1 napisała:
            -Dwie emerytury w rodzinie to całkiem nieźle. Wystarczą na opłaty, jedzenie-, wyjazd w plener nie za daleki i wyjście do Filharmonii raz na kwartał.
            Moją emeryturą to niewiele ponad 1000 złotych /razem z dodatkiem "pampersowym"/ męża trochę wyższa.Nie narzekamy . W kolejkach nie stoimy, możemy kupić to na co mamy apetyt nie na kartki i nie jest źle.
            UWAGA !!! a dzisiaj rocznica naprawdę wolnych wyborów !!! jak szybko czas leci, wolni jesteśmy. Oby zdrowie dopisało.
            Pozdrawiam Was rocznicowo )

            Niedawno byłem w Polsce. Za wynajem najgorszej maleńkiej klitki, bez mebli, bez czynszu, bez innych opłat trzeba zapłacić min 1000PLN/miesiąc. Jeżeli zaakceptujesz mieszkanie bez ubikacji czy łazienki to może usda się za 800PLN/miesiąc. Za zakupy podobne do tych jakie robimy w Australii płaciliśmy 200 do 300PLN/dzień. Wynajem przeciętnego mieszkania o powierzchni ok 40m2 nie dalekood Rynku Głównego w Krakowie kosztował nas ponad 5000PLN/miesiąc. Garaż zamykany na pilota dodatkowo 1500PLN/miesiąc. Wynajem skromnego samochodu (1600CC)- blisko 2000PLN/miesiąc. Karta na tramwaje i autobusy w Krakowie ok100PLN/miesiąc. Benzyna do samochodu ok 100PLN/dzień, choć jeździliśmy nie dalej niż w promieniu 50km od Krakowa. Benzyna, bielizna damska i męska, elektronika, kawa, koniaki, owoce morza i sushi są droższe niż w Australii. Za msze ksiądz bierze ok 100PLN. W czasie wesel, zwyczajowo, daje się na present więcej niż w Australii. Jedzenie jest na ogół dużo tańsze niż w Australi, ale tylko jeżeli jest to jedzenie gorszej jakości. Za produkty o podobnym standardzie musisz zapłacić niewiele mniej niż tu. Wózki dla dzieci to widziałem tylko kilkakrotnie droższe niż tu. Witaminy, te same co tu, kosztują podobnie.

            Alfredko1, jeżeli za dwie emerytury, jak opisałaś, żyjecie i nie narzekacie to najprawdopodobniej posiadacie jakieś nadprzyrodzone moce, których ja nie znam i nie rozumie
            • engine8 Re: To skąd tyle lamentów i narzekania? 05.06.15, 22:03
              No wiec przestan sie popisywac ile to Ty wydales w Polsce - oszczedziles sobie na urlop i wydales tyle ile chciales i ile miales. Nie wiem czy zyjesz z emerytury i czy tylko z emerytury - system australiski jest skomplikowany ale nie jest on dla bogaczy i podobnie jak w USA na emryture musisz sie przygotowywac (oszczedzac) od poczatku i zwykle sama mentalnosc pomaga poniewaz po latach oszczednosci dosc szybko sie ponazaja i wiekszc ludzi moze zyc wygonie nie tylko na granicy ubostwa. Mozna za to winic Polakow ze mzyja w wi3ekszosci jedynie z emerytur ale niekoniecznie poniewaz ich zarobki w czasie pracy nie pozwalaly na oszczednosci... I jest jak jest. nie stac ich na luksusy ale wiekszosc zyje skromnie ale wygodnie na tutejsze warunki.

              A jak z Twojej listy wyrzucic/poprawic to co emeryt potrzebuje czy posiada
              - mieszkanie to pewnie 200PLN czynsz +100PLN media i inne
              - zakupy kosztuja 500PLn na miesiac. Oczywiscie so tego nalezy dolozyc prace
              - samochody jak maja to wlasny, tani i malo palacy i jezdzi sie malo - chodzi sie za to duzo zamiast wozic D do skelpu 100m od domu.
              - bielizny damskiej meskiej nikt nie kupuje co tydzien i w drogich sklepach, owoce morza jesli to rzadko a koniakow wogole. W Poslce wodka i piwo sa zwyczajowymi napitkami sa najwyzszej jakosci. Obiad w Barze zjesz za 10PLN. Kg piersi z kurczka kosztuje 15PLN a kg ziemniakow 30 groszy... itd.. Z tego mozna przyrzadzci doskonale dania wcale nie gorszej jakosci - trzeba jedynie troche nad tym popracowac. Ty sie przyzwyczailes do australiskich stekow i sushi poniewaz i wolowine a ocean nasz na wyciagnieta reke. W Polsce nie sa popularne steki "szrimpy" czy "suszi" ze wzgledu na koszty, lokacje (trzeba importowac) a jak sa to kosztuja podobnie jak u ciebie albo wiecej poniewaz to sa rzeczy luksusowe w Polskich warunkach.
              I zadnych nadprzyrodzonych mocy nie trzeba a jedynei rozsadne wydawanie tego co sie ma.
    • 111111l Re: To skąd tyle lamentów i narzekania? 05.06.15, 04:05
      Jeszcze raz ja
      Ile osob bylo w Polsce na wakacjach?
      Czy uwazasz ze w Polsce sa tylko emerytury najnizsze , nie ma wyzszych?
      Koszty jakie poniosles , na wakacjach w Polsce byly wysokie , emeryci nie maja takich - placenie 5000zl za mieszkanie I inne...
      Porownywanie Polski I Australi jest nie na miejscu ale zadaj sobie pytanie - czy emeryt australijski (podobno wszyscy maja jednakowe emerytury) jest w stanie wynajmowac mieszkanie w centrum duzego miasta. Wydatki emeryta , na calym swiecie , sa o wiele mniejsze od wydatkow ludzi w wieku produkcyjnym. Pozdrowienia.
      • aga-kosa Re: To skąd tyle lamentów i narzekania? 05.06.15, 08:44
        Nasi rodzice zaraz po wojnie a potem my pracowaliśmy na swoje mieszkania. Nie budowaliśmy za gotówkę a na kredyt. Jeśli komuś ręce w tym czasie do czterech liter przyrosły albo nosił piasek w rękawach, to ma kłopot. W PRL mieliśmy biedę mniej więcej po równo rozłożoną. Iluż robiło samodzielnie pustaki, kopało fundamenty...
        Swoje już zrobiłam i to ode mnie zależy czy pojadę do sanatorium, czy samochodem na oktan lub gaz, albo rower i wtedy robię 100 km dziennie za darmo i zdrowo.
        Nasze pokolenie nie musi wynajmować mieszkań. Nam powinno wystarczyć na jedzenie i lekarstwa. Z księdzem to przesada wink Nie można uogólniać. Nasz za mszę bierze30 zł, ale nikomu nie przystawia pistoletu do głowy aby zamawiać mszę.
        Dopóki, dopóty nie przyjdzie któryś z bezrobotnych sąsiadów wykosić mi ogród za 10 zł za godzinę, to będę obstawała przy swoim. Jest z czego, zawsze się może pogorszyć. aga
        • estella50 Re: To skąd tyle lamentów i narzekania? 05.06.15, 10:03
          Jeszcze kiedy pracowałam, to wiedziałam, że moja emerytura nie będzie za wysoka. Moja w tym była "zasługa". Pokończyłam takie szkoły i w takich zawodach pracowałam, które splendor, owszem, dawały, ale pieniążków na liście płac to już mniej. Zawód łatwo można było zmienić. A skoro ja byłam tego świadoma, to inni też mogli być, czyż nie?
          A nie narzekam: własny dach nad głową mam, na jedzeniu nie oszczędzam, dom wyposażony w co trzeba, opera, albo obiad w restauracji też się zdarza, a przyjaciół podejmuję nie tylko chlebem i wodą wink
      • wikul Re: To skąd tyle lamentów i narzekania? 05.06.15, 11:07
        111111l napisał:

        > Jeszcze raz ja
        > Ile osob bylo w Polsce na wakacjach?
        > Czy uwazasz ze w Polsce sa tylko emerytury najnizsze , nie ma wyzszych?
        > Koszty jakie poniosles , na wakacjach w Polsce byly wysokie , emeryci nie maja
        > takich - placenie 5000zl za mieszkanie I inne...
        > Porownywanie Polski I Australi jest nie na miejscu ale zadaj sobie pytanie - cz
        > y emeryt australijski (podobno wszyscy maja jednakowe emerytury) jest w stanie
        > wynajmowac mieszkanie w centrum duzego miasta. Wydatki emeryta , na calym swiec
        > ie , sa o wiele mniejsze od wydatkow ludzi w wieku produkcyjnym. Pozdrowienia.


        Jeżeli ktoś odczuwa frustrację z powodu emigracji to na siłę szuka do tej emigracji motywacji . Na siłę dostrzega tylko to co chce zauważyć, co by potwierdzało że jego decyzja wyjazdu była słuszna. Jest ślepy na to co go otacza a nie potwierdza jego argumentów, Do niego nie trafia to co widzą i opisują z zachwytem cudzoziemcy. Taka osoba jest zamknięta na obiektywne argumenty.
        • iryska2604 Re: Ha Nawet temat narzekania jest b popularny n/ 05.06.15, 20:47
          Krakkrakausek - przesadzasz jak najlepszy ogrodnik. Polski emeryt nie musi ponosić takich kosztów o których piszesz. I nie porównuj Australii z Polską , juz kiedyś ci o tym pisałam.

          pl.wikipedia.org/wiki/Australia
          Trochę danych i zobacz co prównujesz. A wracając do emerytów- są rózne emerytury ,mniejsze , większe .Zależy też gdzie kto mieszka. My np. zbudowalismy sobie domek juz po przejściu na emeryturę.Nie jest to żadna wypasiona willa ale mamy swój kawałek podłogi,na życie nam nie brakuje, na inne wydatki tez.I tu w naszym rejonie raczej biedy nie uświadczysz.
        • engine8 Re: Ha Nawet temat narzekania jest b popularny n/ 05.06.15, 22:09
          Nie zrozumcie mnie zle.. Napisalem to jedynie dlatego ze nie tylko lubimy narzekac ale nawet temat narzekania czy tez nienarzekania przyciaga i prowokuj mase wpisow...

          A narzekanie Polakow - wg mnie, wiaze sie z tym ze ludzie jak im trudno i ciezko to sie jednocza a wiec jak ktos narzeka to jest "nasz" a jak nie narzeka tzn albo nie jest jednym z nas albo sie chwali co znaczy ze nie chce byc jednym z nas.
            • krakkrakusek1au Re: Ha Nawet temat narzekania jest b popularny n/ 06.06.15, 02:05
              @wikul
              Napisałeś:
              "Jeżeli ktoś odczuwa frustrację z powodu emigracji to na siłę szuka do tej emigracji motywacji . Na siłę dostrzega tylko to co chcę zauważyć, co by potwierdzało że jego decyzja wyjazdu była słuszna. Jest ślepy na to co go otacza a nie potwierdza jego argumentów, Do niego nie trafią to co widzą i opisują z zachwytem cudzoziemcy. Taka osoba jest zamknięta na obiektywne argumenty."

              O jakiej frustracji piszesz? Dlaczego miałbym być sfrustrowany? Nie wierzę, że ty naprawdę wierzysz w to co piszesz. Może są gdzieś takie przypadki, ale naprawdę musi być ich w Australii mało bo ja się z takim nie spotkałem w ciągu ostatnich 35 lat.

              @Iryska
              Może Ty i ini nie macie powodów do narzekania, ale większość Polaków, a zwłaszcza emerytów, ma. Uważam, że marzekajacy wcale nie są chorobliwymi malkontentami, ich zdania uważam za obiektywne.
                • pia.ed 600 000 nowych miejsc pracy? 08.06.15, 08:38
                  wyborcza.biz/Firma/1,101618,18076849.html#MTstream

                  Centra nowoczesnych usług dla biznesu w 2025 roku mogą zatrudniać w Polsce nawet 600 tys. ludzi. To wnioski z raportu "Polska 2025 - nowy motor wzrostu w Europie" przygotowanego przez McKinsey & Company.

                  Oceniając realność tej prognozy, trzeba cofnąć się do roku 2004, kiedy tej branży w Polsce praktycznie nie było. I wtedy nastąpił gwałtowny wzrost liczby takich centrów. Jak wskazują dane ABSL, największej organizacji w regionie zrzeszającej ponad 150 inwestorów z sektora usług, w 2012 roku zatrudniały one już 90 tys. osób. Teraz to 140 tys. ludzi i ich liczba nadal rośnie ...



                  PS. Artykul po pierwszym przeczytaniu zablokowany ...
                  Wklejam wazniejsze fragmenty w nastepnym wpisie.


                  • pia.ed Re: 600 000 nowych miejsc pracy? 08.06.15, 08:57
                    "Dzięki wprowadzeniu inicjatyw ułatwiających rozwój branży w ciągu najbliższych 10 lat całkowite zatrudnienie w sektorze usług dla biznesu może wzrosnąć do 450-600 tys.".

                    Prognoza ta nie dziwi Jacka Levernesa - dziś prezesa ABSL i członka zarządu HP Europa - który 10 lat temu otwierał centrum HP we Wrocławiu. Odważne prognozy mówiły, że w ciągu pięciu lat jego centrum będzie zatrudniało tysiąc osób. Udało się to osiągnąć w trzy lata. Dzisiaj pracuje tam ponad 3 tys. ludzi.

                    "Żaden inny kraj Europy Środkowej i Wschodniej nie dysponuje tak atrakcyjnymi warunkami geograficzno-demograficznymi dla tworzenia nowych centrów usług" [...]

                    W Polsce jest wiele miast dysponujących zapleczem młodych, zdolnych i szybko uczących się ludzi. Firmy najchętniej wybierają mocne akademickie ośrodki. A tych w Polsce nie brakuje. Liderem zatrudnienia w branży jest Kraków, gdzie w samych zagranicznych centrach pracuje dziś ponad 33 tys. osób. Ale w grze o inwestorów liczą się też Wrocław, Łódź, Katowice, Trójmiasto czy Poznań. Do nich dołączają Szczecin, Bydgoszcz i Toruń. Dzięki temu rozproszeniu unika się przegrzania rynku i pompowania płac. A to firmom bardzo się podoba.

                    W porównaniu z Europą Zachodnią nadal jesteśmy tańsi. Jednak dziś o atrakcyjności Polski decydują przede wszystkim kompetencje pracujących tu ludzi i rozumienie zachodniej kultury. I w innych krajach regionu nie znajdzie się tak dużo specjalistów mówiących tyloma językami obcymi

                    - W Krakowie zatrudniamy ponad 2,1 tys. osób prowadzących w 17 językach operacje finansowe, raportowanie, HR, zamówienia, obsługę klienta oraz logistykę na rzecz całej grupy Shell i jej partnerów globalnie [...]

                    - Nasi specjaliści są odpowiedzialni za projektowanie, tworzenie, a potem wdrażanie innowacyjnych narzędzi IT, z których codziennie korzystają m.in. setki właścicieli samochodów marki Mercedes czy Audi ...

                    Eksperci McKinseya sugerują, że znalezienie takich ludzi w Rumunii czy Bułgarii byłoby po prostu niemożliwe. Zauważają, że inwestorzy zaczynali od przeniesienia do Polski prostych procesów. Po pewnym czasie dostrzegli potencjał w pracownikach, przekonali się, że do Polski da się dolecieć w dwie godziny, a jakość pracy często jest lepsza od tego, co mają na miejscu.
                    W rezultacie przenieśli tutaj bardziej skomplikowane zadania. Wtedy oszczędności zrobiły się jeszcze większe, bo na tych bardziej zaawansowanych zadaniach marże są dużo wyższe.

                    Raport wyraźnie wskazuje, że jeśli rząd chce tych 600 tys. miejsc pracy, to powinien branży pomóc. I wcale nie chodzi o pieniądze. Chodzi przede wszystkim o wprowadzanie na uczelniach programów dedykowanych. Potrzebne są takie inicjatywy jak uruchomiona w tym roku ABSL Academy. To program edukacyjny dla przyszłych specjalistów tego sektora. Prowadzą go wspólnie ABSL i Szkoła Biznesu Politechniki Warszawskiej. Zajęcia odbywają się po angielsku, a wykładowcami są m.in. menedżerowie największych graczy w tej branży.

                    Z kolei Uniwersytet Łódzki we współpracy z firmami HP i Infosys otworzył kierunek lingwistyka dla biznesu. Jego program pomagali ułożyć eksperci z tych firm.

                    Także same firmy inwestują w szkolenie młodych ludzi. Przykładem jest Akademia Accenture Łódź Delivery Center. - To program edukacyjny skierowany do studentów i pasjonatów IT. Organizujemy cykliczne warsztaty, płatne praktyki i program startowy "IT start-up[...]
                    McKinsey zwraca też uwagę na potrzebę inwestowania w znajomość języków obcych u polskich studentów. Bo jak wynika z danych ABSL, w Polsce usługi biznesowe prowadzone są aż w 40 językach. W kolejnych latach kluczowe będzie też rozwijanie tzw. umiejętności miękkich - zarządzania, pracy zespołowej i przywództwa.

                    - Firmy z sektora usług dla biznesu to atrakcyjne miejsca pracy dla młodych. Studenci zresztą zdają sobie sprawę, że kluczem do sukcesu jest nie tyle wyższe wykształcenie, ile zdobycie dodatkowych kompetencji. Biorą więc udział w programach certyfikujących i stażach [...]

                    Szansą na dodatkowe miejsca pracy jest również obsługa zagranicznych funduszy inwestycyjnych. Mowa tu przede wszystkim o administrowaniu i zarządzaniu portfelami aktywów, środkami pieniężnymi, przepływami i ryzykiem międzynarodowych transakcji. Polska ma szansę przyciągnąć jeszcze bardziej ambitną pulę zadań zlecanych przez globalne fundusze inwestycyjne.

                    Żeby tak się stało, trzeba zmienić prawo. Między innymi umożliwić rejestrację funduszy na podstawie dokumentacji w języku angielskim. Według wyliczeń ABSL dostosowanie regulacji może skutkować powstaniem dodatkowych 100 tys. miejsc pracy, a wpływy do budżetu z podatków i opłat ZUS wyniosłyby około 7 mld zł w ciągu pięciu lat.

                    • czuk1 Re: 600 000 nowych miejsc pracy? 08.06.15, 09:24
                      A więc nie jest tak źle . Wartościowe to i optymistyczne informacje.
                      Dziękuję Pia.ed .


                      PS. W mojej rodzinie już potwierdza się.
                      Informację wyślę wnukowi do Krakowa, gdzie pracuje w światowej firmie.
                      Ma możliwośći przeniesienia się do jeszcze lepszej , wysoko płatnej pracy.
                      Ma na oku sześć firm do wyboru.
                      • krakkrakusek1au Re: 600 000 nowych miejsc pracy? 08.06.15, 10:35
                        Jestem sfrustrowanym Polakiem na emigracji. Pracuję obecnie jako pracownik fizyczny. Mam umowę o pracę stałą, czyli 38 godz/tydzień. Pracuję w klimatyzowanym pomiesczeni. Pracodawca zapewnia ubranie i wyżywienie w pracy + 2 darmowe bilety do kina/tydzień+ zniżkę na hotele + całodzienne wyżywienie. Zarabiam ok 14000PLN/miesiąc.

                        W Krakowie wybudowałem osiedle Sarnie Uroczysko i Centrum Zdrowia Budowlanych. W Sosnowcu kierowałem budowa stanów zerowych osiedla Centrum. Posiadam uprawnienia do kierowania i projektowania. Moim promotorem był inżynier Nowakowski, ten co kierował budową Hotelu Cracovia. W Australii byłem licencjonowanym budowniczym, posiadałem własny zakład. Tylko ostatnie kilka lat pracuję jak pracuje?

                        Może byś mi czuk1 znalazł lepsza pracę w Krakowie, skoro jest już tak dobrze?
                          • pia.ed Kompetencje ... 08.06.15, 12:23
                            Zeby Ci ulatwic zalaczam taki fragment ... przeczytaj co robia i kogo potrzebuja wink


                            Dziś o atrakcyjności Polski decydują przede wszystkim kompetencje pracujących tu ludzi i rozumienie zachodniej kultury. I w innych krajach regionu nie znajdzie się tak dużo specjalistów mówiących tyloma językami obcymi

                            - W Krakowie zatrudniamy ponad 2,1 tys. osób prowadzących w 17 jezykach operacje finansowe, raportowanie, HR, zamówienia, obsługę klienta oraz logistykę
                            na rzecz całej grupy Shell i jej partnerów globalnie ...

                            - Nasi specjaliści są odpowiedzialni za projektowanie, tworzenie,
                            a potem wdrażanie innowacyjnych narzędzi IT
                            ,
                            z których codziennie korzystają m.in. setki właścicieli samochodów
                            marki Mercedes czy Audi ...
                        • czuk1 Re: 600 000 nowych miejsc pracy? 08.06.15, 16:39
                          Właśnie, wink słyszałem o miejscach pracy do wyboru , ale dla 25-30 latków. Korzystają z tego. Ukochali ten Kraków, niech teraz im się odwzajemni.

                          PS. Uczelnia wnuka to ta sama co moja - UE.Mój wnuk by napadnięty o 0.30 h na Plantach. Szedł z słuchawkami na uszach. Podeszło do niech 3 bandziorów, o coś zapytali. Nim zdążył zdjąć słuchawki otrzymał kilkanascie ran kłutych.
                          Leżał miesiąc w szpitalu.
              • wikul Re: Ha Nawet temat narzekania jest b. popularny 08.06.15, 18:31
                krakkrakusek1au napisał:

                > @wikul
                > Napisałeś:

                Zawsze będziesz widział to co chcesz widzieć bo twoją motywacją jest znajdywanie w Polsce biedy aby porównywać do Autralii. Będziesz stał w korku dwie godziny ale napiszesz że to z biedy, nie będziesz miał gdzie zaparkować to napiszesz że to z biedy, pociąg się spóźni to też z biedy, itd.,itp.
                Trudno dyskutować z kimś kto ma tak ograniczone pole widzenia.
          • wikul Re: Ha Nawet temat narzekania jest b popularny 08.06.15, 18:11
            engine8 napisał(a):

            > A narzekanie Polakow - wg mnie, wiaze sie z tym ze ludzie jak im trudno
            > i ciezko to sie jednocza a wiec jak ktos narzeka to jest "nasz" a jak nie narz
            > eka tzn albo nie jest jednym z nas albo sie chwali co znaczy ze nie chce byc je
            > dnym z nas.

            Tak, tak, trudno i ciężko ale jak zajrzeć na przyjęcia imieninowe, urodzinowe czy z okazji I komunii to stoły się uginają a w prezentach trwa wyścig kto da droższy i większy. Czasem aż mi wstyd bo z zasady nie daję kosztownych prezentów.
      • jaga_22 Re: To skąd tyle lamentów i narzekania? 08.06.15, 21:27
        Ależ proszę bardzo

        Platforma - samo zło? Wasz hejt jest żałosny

        Klęska prezydencka i nadciągająca przegrana parlamentarna nie są winą porażek PO. To owoce jej sukcesu.

        Ale w scenariuszu coś zgrzyta, w oczy rzuca się logiczna niespójność, która przeszkadza śledzić kolejne perypetie bohaterów. Nie sposób bowiem zrozumieć, skąd ta nagła niechęć do biednej Platformy. Przecież nic się nie zmieniła, wciąż jest taka, jaka była zawsze.

        Dlaczego więc budzi taką nienawiść niedawnych admiratorów? Odpowiedź: zawiedzione nadzieje. Oto niestrudzona heroina, która miała bronić swojego nadwiślańskiego haremu przed barbarzyńcami z PiS, nagle stała się całkiem bezbronna.

        Dajmy szansę Dudzie

        Ktoś musi stanąć na straży czci poniewieranej przez wściekłych kochanków Platformy. Spróbuję podjąć się tej niewdzięcznej roli.

        1. Klęska PO w wyścigu prezydenckim i nadciągająca - na razie wydaje się nieuchronna - przegrana w wyborach parlamentarnych nie są winą porażek Platformy. Odwrotnie - to owoce jej sukcesu. To następstwa skutecznej partyjnej strategii, programu, filozofii, które jeszcze miesiąc temu były opiewane w lirycznych panegirykach, ale nagle stały się symbolem wstecznictwa, krótkowzroczności i żenady.

        Jako wyborca, który nigdy na żadnego kandydata PO w żadnych wyborach nie głosował, oceniam ten emocjonalny hejt zawiedzionych fanów Platformy jako żałosny. Naprawdę, panie i panowie, wystarczyła jedna porażka ze znienawidzonym PiS-em, byście od zachwytu nad ulubioną partią przeszli do znęcania się nad jej truchłem? Niezbyt dojrzała postawa.

        Jaki był główny punkt programu PO od jej powstania? Modernizacja definiowana jako "ciepła woda w kranie". W istocie był to projekt polegający na leczeniu kompleksów klasy średniej i jako taki stanowił ostatni akord przemian po 1989 r. Wyznawanym szczerze i żarliwie credo PO pod przywództwem Donalda Tuska było zbudowanie w Polsce zachodnich dekoracji, a tym samym wymazanie raz na zawsze z DNA polskiej klasy średniej poczucia wstydu i gorszości wobec Zachodu rodem z PRL. I to się udało perfekcyjnie.

        Przypomnijmy sobie, no śmiało, jak się czerwieniliśmy dziesięć lat temu, gdy wracaliśmy do macierzy z wakacji na Zachodzie i wjeżdżaliśmy z tamtejszych autostrad na podziurawione polskie drogi. Jaka szara i obskurna była wtedy Warszawa. Jak piłkarze kopali piłkę na śmierdzących od moczu betonowych monstrach. Pamiętacie jeszcze rozklekotane, wiekowe tramwaje w naszych metropoliach? Pamiętacie na pewno.

        Czego więc jeszcze chcecie od Platformy, drodzy polscy średni? Wzięła pod uwagę wszystkie wasze fetysze i spełniła wasze potrzeby z troską, której nie moglibyście oczekiwać od najbardziej luksusowej z luksusowych call girls.

        Autostrady? Macie - z zachodu na wschód. Stadiony jak z Bundesligi? Są! Pendolino? Mknie po torach jak ta lala. Partia Tuska i Kopacz spełniła wszystko, czego od niej chcieliście. Była waszym produktem i przez osiem lat działała właściwie bezawaryjnie. I wciąż działa. A że traci władzę? To już opowieść o czymś zupełnie innym.

        2. Pełne fochów łkania, które słyszę ostatnio na okrągło, by PO wróciła do swoich korzeni, są śmieszne. Platforma jest wciąż tym, czym była: ostatnim ogniwem polskiej transformacji. Skądinąd pewnie dlatego jej polityczna marginalizacja jest nieuchronna. Ale oczekiwałbym od jej niedawnych apologetów, że pożegnają jej rządy z godnością i fanfarami, a nie histerycznym wrzaskiem.

        Śmieszne są oczekiwania od PO, że skręci w lewo. Niby kto i w imię jakich wartości miałby dokonać takiego zwrotu?

        Ireneusz Raś organizujący co roku partyjne modlitewne Dni Skupienia? Konserwatyści z krwi i kości Schetyna i Rostowski? Wychowany ideowo w neokonserwatywnych amerykańskich think tankach Sikorski? Elżbieta Radziszewska, która nawet w PiS byłaby na prawym skrzydle? Marek Biernacki, kiedyś Człowiek Roku "Gazety Polskiej"? Były radykał z ZChN i PiS Michał Kamiński? A może Paweł Zalewski, też kiedyś w PiS? Julia Pitera z korzeniami w partii Korwin-Mikkego? Czyście poszaleli?

        Kwaśniewski: Platforma musi zmienić wszystko

        Urąganie na gejów, sceptycyzm wobec in vitro, sprzeciw wobec prawa do aborcji, przychylność wobec Kościoła katolickiego, propagandowa walka z dopalaczami, kastrowanie pedofilów, negacja Karty Praw Podstawowych - to wszystko zawsze należało do agendy Platformy i na taką Platformę w imię modernizacji Polski zawsze głosowaliście. Co więc teraz się stało, że PO jest "be" (używam dziecięcej terminologii, bo i zachowujecie się dziecinnie)? Paniczny strach przed PiS-em przyprawił was o amnezję?

        Nie dziwi mnie wcale, że politycy Platformy nie rozumieją, o co chodzi w tym polowaniu na ich partię. I jeśli miałbym im coś radzić (choć moje rady jako człowieka, który nigdy na nich nie głosował i nie zagłosuje, mogą wydać się dwuznaczne), to apelowałbym, żeby się nie zmieniali. Tylko tak mogą przetrwać. Nie u władzy, ale w ogóle. Inaczej grozi im nieuchronny, chaotyczny rozpad.

        3. Główny powód kłopotów PO? Nad Wisłą skończyła się dzięki Tuskowi i spółce postkomunistyczna "transformacja didaskaliów", wróciła zaś klasyczna i pełna treści polityka rozumiana jako artykułowanie grupowych interesów. Nieuchronnym następstwem tej zmiany jest początkowy chaos na scenie politycznej.

        Po pierwsze, tylko w kraju przemian - a więc wyjątkowo i na krótko - możliwe są zwycięstwa partii pasażerów Pendolino. W klasycznej grze politycznej to pasażerowie Przewozów Regionalnych mają decydujący głos. A im Platforma nie ma, nie miała i nie będzie miała prawie nic do zaproponowania.

        Po drugie, ważnym elementem polskiego wyjścia z realnego socjalizmu zawsze były dekoracje. Zamiast octu z PRL pełne półki kapitalizmu. Zamiast paszportu u urzędnika zero granic w strefie Schengen. Zamiast upiornych krzyży przy dziurawych drogach prowincjonalnych czyste fast foody przy autostradowych wstęgach. W maju 2015 r. wszystkie te elementy spektaklu mamy już wybudowane. Nadszedł czas, gdy o swoje dobijają się aktorzy drugoplanowi.

        I po trzecie, zamiast zaklinać rzeczywistość w imię trwania starych podziałów, trzeba się przygotować, że dwubiegunowa polska scena polityczna wkrótce bardzo się skomplikuje. Jako się rzekło, 24 maja skończył się w Polsce rok 1989. A wraz z nim - proste linie demarkacyjne i ograne szyldy: "Zmieniamy Polskę!", "Okradacie Polskę!", "Aferały!", "Mohery!".

        Jeśli odrzucić zaczadzenie Kaczyńskim, to widać wyraźnie, że PiS pod wodzą 40-latków dowodzonych przez Andrzeja Dudę i Beatę Szydło będzie chciał podążać w stronę partii chadeckiej z silnym ludowym i socjalnym komponentem.

        Jasne jest również, że na scenie politycznej umoszczą się populiści spod znaku Pawła Kukiza i Ryszarda Petru z ich w gruncie rzeczy tożsamymi programami prostych recept na wszystko: "wolność", "prawdziwy wolny rynek", "precz z biurokracją i podatkami". Przez chwilę żyć będziemy bez lewicy, ale jej odrodzenie i zagospodarowanie dużej części elektoratu - sfrustrowanej niższej klasy średniej i liberalnych światopoglądowo prekariuszy - jest tylko kwestią czasu.

        Pora coś zrobić dla prekariuszy

        A gdzie w tym wszystkim jest Platforma? Ma swoje miejsce jako wciąż ta sama względnie umiarkowana prawicowa partia zadowolonych mieszczan w średnim wieku. Potęgi z lat 2007-15 nie odzyska nigdy. Ale to nie powód, by tak nią teraz sadystycznie poniewierać. Była stworzona na wasz obraz i podobieństwo, moi mili, zadowoleni z waszego życia i karier Nowocześni Polacy. Spełniła swoje zadanie na piątkę. Ale tak jak wy nie jesteście w Polsce większością, tak i ona już nigdy nie będzie.

        Trzeba się z tym pogodzić i zacząć się zastanawiać, "jak ma na imię przyszłość". To znaczy na drugie. Bo na pierwsze - wiadomo, że Polska.

        wyborcza.pl/magazyn/1,145247,18019508,Platforma___samo_zlo__Wasz_hejt_jest_zalosny.html
          • wikul Polska w ruinie. Podróż przez ojczyznę 09.07.15, 19:57
            Patrzyłem na Polskę za oknem pociągu, myśląc z aprobatą i wzruszeniem o ogromnym skoku cywilizacyjnym, jakiego dokonaliśmy wspólnym wysiłkiem i zbiorową mądrością w ostatnim ćwierćwieczu. To przecież zupełnie inny kraj!

            Jechałem Pendolino, pierwszą klasą, z Warszawy do Wrocławia. Patrzyłem na Polskę za oknem, myśląc z aprobatą i wzruszeniem o ogromnym skoku cywilizacyjnym, jakiego dokonaliśmy wspólnym wysiłkiem i zbiorową mądrością w ostatnim ćwierćwieczu. To przecież zupełnie inny kraj! ...

            wyborcza.pl/1,75968,18324531,polska-w-ruinie-podroz-przez ojczyzne.html#ixzz3fPzG3tiz
    • krakkrakusek1au Re: To skąd tyle lamentów i narzekania? 10.07.15, 23:18
      Ale ten Kukis musi być naprawdę nienormalny. Jak można nie widzieć tych pięknych galerii, Pandolino, dronow, samochodów, milionów szczęśliwych bezrobotnych, ponad 50 tysięcy zadowolonych bezdomnych, prawie 3 miliony prze-szczęśliwych zarabiających poniżej 540 złotych na miesiąc? Jak można chcieć zmienić taki system? Musi być ślepy nie widząc mądrości przepisów zmuszających ludzi do dziedziczenia długów, nieprawdaż? Jak może nie akceptować zabierania ciągnika sąsiadowi dłużnika? Jeżeli nie wie czy Polacy są zadowoleni z istniejącego systemu to przecież mógłby poczytać Wyborczą, nieprawdaż? Rozjaśniłby sobie w głowie jak tysiącem świec i w każdej dziedzinie byłby z niego szpec. Przecież ta wyspa taka zielona?
      • pia.ed Re: To skąd tyle lamentów i narzekania? 11.07.15, 16:46
        Krakkrakusek1au ... jak nawet mnie zaczynaja rece i nogi opadac przy czytaniu Twoich wpisow to nie jest dobrze ... Ja tez mieszkam od lat poza granicami PolskI, konkretnie w SZWECJI, i widze ze nawet ten kraj znajdujacy sie od lat na czolowych miejscach w swiatowych rankingach, wcale tak idealny nie jest...
        wiec dlaczego Polska ma byc idealem?

        Bezrobocie jest w calym kraju 7,5 %, a wsrod mlodziezy (przewaznie arabskiej) do lat 25, osiaga 25 % ... mimo wysilkow panstwa.

        Wiele mlodziezy szwedzkiej w wieku 19 lat (bez konkretnego zawodu) bezposrednio po maturze wyjezdza do Norwegi, aby zarabiac tam przez rok czy dwa i potem wrocic na studia do Szwecji.

        Bezdomnych jest od lat tyle samo szwedzkich (i zagranicznych ktorzy uwazaja,
        ze wygodniej spac w szwedzkich bramach i szwedzkich noclegowniach) ...

        Nowych mieszkan buduje sie duzo, ale nie kazdego na nie stac,
        nawet jesli sa one czynszowe, bo oplata miesieczna jest zawrotnie wysoka!
        Moglabym pisac jeszcze duzo, ale po co skoro do Ciebie inie dociera? uncertain



        krakkrakusek1au napisał:

        > Ale ten Kukis musi być naprawdę nienormalny. Jak można nie widzieć (...)
        milionów szczęśliwych bezrobotnych, ponad 50 tysięcy zadowolonych bezdomnych ...


      • wikul Re: To skąd tyle lamentów i narzekania? 11.07.15, 20:38
        krakkrakusek1au napisał:

        > Ale ten Kukis musi być naprawdę nienormalny. ...


        To prawda, też tak uważam. To człowiek owładniętym obsesją zmian na siłę, dla samych zmian. Uważa że partie są niepotrzebne i zmierza do tego żeby wszystko rozpieprzyć a co będzie dalej ...?
        Może ma za dobrze?

        www.fakt.pl/polityka/ile-zarabia-pawel-kukiz-majatek-kukiza-,artykuly,520253.html
      • dwa-filary Re: To skąd tyle lamentów i narzekania? 18.07.15, 19:47
        krakkrakusek1au napisał:

        > Ale ten Kukis musi być naprawdę nienormalny. Jak można nie widzieć tych pięknyc
        > h galerii, Pandolino, dronow, samochodów, milionów szczęśliwych bezrobotnych, p
        > onad 50 tysięcy zadowolonych bezdomnych, prawie 3 miliony prze-szczęśliwych zar
        > abiających poniżej 540 złotych na miesiąc? Jak można chcieć zmienić taki system
        > ? Musi być ślepy nie widząc mądrości przepisów zmuszających ludzi do dziedzicze
        > nia długów, nieprawdaż? Jak może nie akceptować zabierania ciągnika sąsiadowi d
        > łużnika? Jeżeli nie wie czy Polacy są zadowoleni z istniejącego systemu to prze
        > cież mógłby poczytać Wyborczą, nieprawdaż? Rozjaśniłby sobie w głowie jak tysią
        > cem świec i w każdej dziedzinie byłby z niego szpec. Przecież ta wyspa taka zie
        > lona?

        Chyba słuchasz tylko Radia Maryja i oglądasz TV Republika.
        • estella50 Re: To skąd tyle lamentów i narzekania? 18.07.15, 20:08
          Każdy szuka tego, czego potrzebuje. Krakkrakusek potrzebuje widocznie samych złych wiadomości. Może lepiej się czuje, kiedy popłacze nad dolą opuszczonej ojczyzny? Mniejszy żal, że jego już tam nie ma, bo musiałby razem z tuziemcami cierpieć głód, brud i niedolę?
          Bo jak mogą się rozwijać, budować, tworzyć, a w dodatku cieszyć się - kiedy jego tam nie ma!?
        • wikul Re: To skąd tyle lamentów i narzekania? 18.07.15, 21:24
          dwa-filary napisała:

          > Chyba słuchasz tylko Radia Maryja i oglądasz TV Republika.


          Słuszna uwaga w stosunku do kogoś kto pisze o zarobkach poniżej 540 zł.

          www.regiopraca.pl/portal/porady/prawa-pracownika/placa-minimalna-i-dodatki-do-niej-w-2015-roku-0
          • krakkrakusek1au Re: To skąd tyle lamentów i narzekania? 18.07.15, 23:54
            @dwa-filary
            Radia Maryja nigdy w zyciu nie sluchalem.
            @wikul
            Cytaty innych do zalaczonego (zlinkowanego) przez Ciebie artykulu:
            KUZNIER ALICJA, 14.03.2015, 17:44
            (259 głosów) +21 Zagłosuj w górę! Zagłosuj w dół!
            SPRZATANIE
            JA SPRZATAM ZA 450 ZL JAJA CO?????
            płace

            JESTEM MAGISTREM RESOCJALIZACJI Z 20 LETNIĄ WYSŁUGĄ LAT PRACUJE W SĄDZIE REJONOWYM NA PEŁNYM ETACIE ZARABIAM Z WYSŁUGĄ 1177 ZŁ. NA RĘKĘ. DODAM TYLKO , ŻE WYMAGANIA PRACODAWCY WCIĄŻ ROSNĄ ,TO MAŁA MIEŚCINA KAŻDY SIĘ BOI O PRACĘ WIĘC CAŁY CZAS STRASZĄ ZWOLNIENIAMI. W TYM KRAJU POD LATARNIĄ NAJCIEMNIEJ, WSZYSTKO W ŚWIETLE PRAWA...
            Odpowiedz
            kowalska, 21.01.2015, 22:06
            (266 głosów) -2 Zagłosuj w górę! Zagłosuj w dół!

            A teraz troche wiedzy, oficjalna definicja bezrobotnego, nauczono mnie tego na University of Western Sydney, przedmiot "Macroeconomy", przetlumaczone przezemnie: "Bezrobotny to czlowiek, ktory w ostatnim miesiacu przepracowal mniej niz 1 (jedna!) godzine, jest zarejestrowanym przez urzad opieki, aktywnie poszukuje pracy i otrzymuje zasilek od panstwa".

            Osoba ktora zarobia np 40 PLN bo przepracowala 2 godziny w miesiacu nie jest bezrobotna!
            Osoba, ktora nie spelni np. wymogu zlozenia 10 podan o prace bo nie znalazla 10 ofert moze byc skreslona z listy bezrobotnych!
            Osoba, ktora nie posiada zameldowania nie moze dostac zasilku dla bezrobotnych czyli de facto nie jest definiowana jako bezrobotna!

            Aby zapobiec sklerozie warto prowadzic zdrowy tryb zycia. Polecam codzienne cwiczenia fizyczne, zwlaszcza "aerobic' i zdrowe odzywianie.
            • jaga_22 Re: To skąd tyle lamentów i narzekania? 19.07.15, 10:48
              krakkrakusek1au napisał:

              JESTEM MAGISTREM RESOCJALIZACJI Z 20 LETNIĄ WYSŁUGĄ LAT PRACUJE W SĄDZIE REJONO
              > WYM NA PEŁNYM ETACIE ZARABIAM Z WYSŁUGĄ 1177 ZŁ. NA RĘKĘ. DODAM TYLKO , ŻE WYMA
              > GANIA PRACODAWCY WCIĄŻ ROSNĄ ,TO MAŁA MIEŚCINA KAŻDY SIĘ BOI O PRACĘ WIĘC CAŁY
              > CZAS STRASZĄ ZWOLNIENIAMI. W TYM KRAJU POD LATARNIĄ NAJCIEMNIEJ, WSZYSTKO W ŚWI
              > ETLE PRAWA...


              Biedny jak protokolant

              W dole sądowej hierarchii finansowej znajdują się protokolanci sądowi. Funkcję tę w sądzie w jednej z niewielkich miejscowości na wschodzie Mazowsza sprawuje pani Katarzyna. Ma 27 lat, zaocznie skończyła administrację, w sądzie pracuje od 3 lat. Do jej obowiązków należy m.in. dbanie o porządek w aktach spraw czy protokołowanie na rozprawach. W pracy ceni stabilność, ale - przyznaje - że nuży ją powtarzalność zajęć, dlatego w przyszłości chciałaby zostać komornikiem. Na razie jednak założyła rodzinę i jeszcze przez kilka lat zamierza pracować na obecnym stanowisku.

              O zarobkach mówi oględnie i niechętnie: - Zarabiamy niewiele - ucina. Z danych zgromadzonych przez dr. Rycaka wynika, że rzeczywiście zarobki na tym stanowisku nie są porywające. A do tego nie różnią się wiele w zależności od lokalizacji i wielkości sądu. W rejonowych protokolanci "wyciągają" między 2,6 a 2,8 tys. zł brutto. W sądach okręgowych i apelacyjnych pensja jest o 100 zł wyższa.
            • dwa-filary Re: To skąd tyle lamentów i narzekania? 19.07.15, 12:08
              Aby zapobiec sklerozie warto prowadzic zdrowy tryb zycia. Polecam codzienne cwiczenia fizyczne, zwlaszcza "aerobic' i zdrowe odzywianie.

              Może ty nie masz sklerozy, ale jesteś porządnie niedoinformowany. Nie znasz realiów życia w Polsce, więc nie dyskutuj na jej temat. Raczej zajmij się realiami w miejscu gdzie mieszkasz.
              Skąd możesz wiedzieć jaki prowadzę tryb życia??? Domysłami piekło jest wybrukowane, nie przystoi drogi panie. uncertain
            • estella50 Re: To skąd tyle lamentów i narzekania? 19.07.15, 12:22
              Krakkrakusku - piszą tutaj mieszkańcy różnych stron naszego kraju: z miast, miasteczek i wiosek. Wykształceni, aktywni kiedyś, lub jeszcze dzisiaj w swoim środowisku. A więc sądzić można, że obserwujący i znający realia życia, zwolennicy różnych rozwiązań politycznych obserwowanych wydarzeń.
              I jeśli nie wszyscy, to zdecydowana większość nie podziela twojego poglądu na wszechobecną biedę i niedolę w Polsce. Może więc to jednak ty nie masz racji, swoje australijskie wyobrażenia o naszym życiu konfrontując tylko z urlopowymi pobytami w ojczyznie?
              I jeszcze jedno: każdy, jak tylko się trochę postara, to nawet w najbogatszym zakątku świata znajdzie przykłady biedy i niesprawiedliwości.
            • wikul Re: To skąd tyle lamentów i narzekania? 19.07.15, 13:14
              > @wikul
              > Cytaty innych do zalaczonego (zlinkowanego) przez Ciebie artykulu:


              Wydłubałeś kilka sfrustrowanych wpisów którym wierzysz bezkrytycznie. Ja mógłbym wybrać inne. Ale zacytuję tylko jeden, dla mnie najbardziej wiarygodny bo potwierdza moje obserwacje:

              Ja płace 850 zł za 3 godziny sprzątania dziennie...
              ... i muszę ciągle szukać ludzi, bo kobitom chyba mało. twierdzę nieskromnie, że jak daję dwie robótki po trzy godziny rano, trzy po południu i wpada 1700 zł na rękę, to chyba nie jest źle. A jednak, tak to robią, że ciągle dostaję cięgi bo syf na obiektach. Trudno paniom dogodzić


              > Aby zapobiec sklerozie warto prowadzic zdrowy tryb zycia. Polecam codzienne cwi
              > czenia fizyczne, zwlaszcza "aerobic' i zdrowe odzywianie.

              Nie wiem co ma skleroza do twojej wiary w socjalizm i omnipotentne państwo ale muszę stwierdzić że ani codzienne ćwiczenia fizyczne ani aerobik i zdrowe odżywianie z naiwnego utopijnego socjalizmu cię uleczyły.
              • iryska2604 Re: To skąd tyle lamentów i narzekania? 19.07.15, 18:36
                Plantatorzy musieli polikwidować w zeszłym chyba roku swoje plantacje truskawek bo nawet tym biednym bezrobotnym nie chciało sie parę zł. dorobić. Ja bym z chęcią zapłaciła komus żeby mi wykosił to i owo, mam sprzęt - nie znajdziesz nikogo. Biedna Polska i biedni Polacy.
                • jaga_22 Re: To skąd tyle lamentów i narzekania? 19.07.15, 18:45
                  17.07.2015 15:34
                  Marcin Meller wybrał się z gruzińskim znajomym w objazd po Polsce.
                  Dziennikarz chciał pokazać znajomemu z Gruzji Polskę, jak to sam określił, „w ruinie i zgliszczach”, więc dojechali do jednego z biedniejszych rejonów Polski – na Warmię iMazury. Przy okazji Meller opowiadał Gruzinowi o tym, jak opozycja mówi o Polsce.

                  Gruzin przyglądał się „odpicowanym” – jak napisał Meller – Warmii i Mazurom. I krótko skomentował sprawę: „Wy naprawdę jesteście psychiczni”.
                  • aga-kosa Re: To skąd tyle lamentów i narzekania? 19.07.15, 19:09
                    Znajomych odwiedziła rodzina . Pani na emeryturze i z dodatkiem za gronkowca, pan emerytowany urzędnik z dodatkową pracą, jedno dorosłe dziecko i labidzili przez cały tydzień jaka im bieda bo spłacają kredyt za apartament synka i za meble na wymiar i do samochodu dokładają i kawalerkę sprzedali - widać było, że im ciężko wink
                    Przez tydzień ani razu nie zaproponowali zrobienia zakupów bo pani zapomniała torebki. wink
                    Znajoma po ich wyjeździe dziwiła się jak ludzie mogą być takimi pasożytami, przecież wie dokładnie, że nie są biedotą - odpowiedziałam, że dlatego mają, że wszystkim wmawiają, że im ciężko i tacy ludzie jak ona nie potrafią być asertywni.
                    Nie wiem dlaczego ludzie chcą uchodzić za biednych spotykając się z innymi, skąd taki zwyczaj? aga
                    • estella50 Re: To skąd tyle lamentów i narzekania? 19.07.15, 20:07
                      Też miałam takich znajomych. Mieszkam w ciekawym zakątku kraju więc znajomi z turystycznym zacięciem odwiedzali mnie weekendowo bez skrupułów rozsiadając się za stołem w porze posiłków. Rewanżowali się butelką wina i ciastem (a ja siaty z zakupami, pichcenie w kuchni itd).
                      Zdarzało się także, że odwiedziny odbywały się w szerszym gronie, bo z udziałem znajomego moich znajomych.
                      W tym roku się zbuntowałam; nie zrozumiałam telefonicznych aluzji o planach przyjazdu w moje strony, nie zapytałam o termin itd. I kontakt się urwał !

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka