iryska2604 01.07.16, 18:29 Nie za szybko ten czas leci? Dopiero była wiosna... Czy u was jest też tak parno? Ostatnio sporo u nas padało i teraz ziemia paruje,chyba dlatego. Miłego wieczoru i całego weekendu! Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
aga-kosa Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 01.07.16, 19:28 Ja mam basen na ogrodzie. Po zbiorach lipy do wody, po powrocie z próby do wody, po zerwanej części czerwonych porzeczek do wody. Idzie przeżyć. aga Odpowiedz Link
estella50 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 01.07.16, 21:37 Leci, leci ten czas! Ciągle mi tygodnie i miesiące przelatują! Ale ciekawe, że wpływy emerytury na konto bardzo wolno postępują Za to daty urodzin to pędzą, jakby je kto gonił! Odpowiedz Link
iryska2604 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 01.07.16, 21:55 Mnie to trochę przeraża, nie bardzo mogę pogodzić sie z przemijaniem. Odpowiedz Link
estella50 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 01.07.16, 22:33 iryska2604 napisała: > Mnie to trochę przeraża, nie bardzo mogę pogodzić sie z przemijaniem. > Ja też nie, dopóki nie spojrzę w lustro Duch młody, ale ciało mdłe! Odpowiedz Link
iryska2604 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 02.07.16, 19:34 Do południa powietrze przypominało to,które zwykle bywa w łażni parowej. Za to przed 15-tą jak nie lunie !!! Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 02.07.16, 20:01 Czekam na jutro,jestem ugotowana. A z przemijaniem nigdy się nie pogodzę. Odpowiedz Link
iryska2604 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 03.07.16, 14:54 Trochę chłodniiej ale ładnie. Nie ma powodu do narzekania. Lepiej sie oddycha. Odpowiedz Link
dociek Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 03.07.16, 17:34 Na moim osiedlu rośnie taka odmiana lip, których praktycznie nigdzie indziej nie spotkałem. Mają taką moc aromatu, że "powala" już w odległości ok. 200-300 metrów od drzew. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 03.07.16, 17:38 Taka pachnąca była przed naszym domem ... ale ją osmyczyli. Wypuściła sporo zielonego ale kwiść jeszcze nie może ( Odpowiedz Link
iryska2604 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 03.07.16, 17:58 U mnie sie dzieje cos dziwnego.Lipę mam pod oknem a nic nie bzyczy, nie lata...Zniknęły pszczoły. Nawet os jest jak na lekarstwo.Czasem tylko szerszeń sieje popłoch. Odpowiedz Link
dociek Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 03.07.16, 18:09 To jedna z wielu zapowiedzi końca naszego świata. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 03.07.16, 21:31 Lipy z parku,baardzo wysokie. Odpowiedz Link
xy.5 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 04.07.16, 08:55 Lipy już prawie przekwitły,bo przez te upały kwitły już pod koniec czerwca. Odpowiedz Link
estella50 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 04.07.16, 09:15 Pomocne może dla urodzonych w lipcu informacje: Większość chorób dotykających ten znak spowodowana jest ich uczuciowym podejściem do życia. Raki na ogół są samotnikami ? żeby nie rzec egocentrykami, zamykającymi się w sobie, ale potrafią być też bardzo oddanymi przyjaciółmi. Nieznane Ich niedomagania to często dolegliwości żołądkowe, spowodowane silnymi emocjami i ogromną wrażliwością. Wyjątkowo niekorzystny dla Raków jest nałóg nikotynowy, który prowadzi do chorób gardła i innych poważnych chorób. Najbardziej destrukcyjny dla tego znaku jest jednak stres, powodujący wrzody żołądka i inne przypadłości gastryczne, bo jelita, żołądek i system trawienny to najsłabsze punkty Raka. Często tworzą się im torbiele i łagodne guzki w okolicach piersi i narządów rodnych. W ?raczkowych? niedomaganiach pomocna będzie na pewno psychoterapia wspomagana ziołami takimi jak: żywokost, majeranek, koper włoski, przylaszczka pospolita, nagietek i rozmaryn. Kochają jeść, są urodzonymi kucharzami ? a przede wszystkim zaś ogromnymi smakoszami. Lubią prostą, tradycyjną kuchnię (domową). Uwielbiają piec ciasta i robić różne desery. A z potraw ? wprost przepadają za risotto, drobiem, bardzo lubią też ryby i jarzyny. Powinny uzupełniać niedobory krzemu, fosforanu sodu. Ze sportów mnóstwo satysfakcji daje im pływanie, siatkówka i koszykówka. Słabostkę Raków stanowią wszelkie czekolady, czekoladki, pralinki itp. Odpowiedz Link
iryska2604 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 04.07.16, 18:27 Coś w tym chyba jest -moja siostra jest Rakiem i sporo rzeczy z tego pasuje do niej. Ale są też urodzone w lipcu Lwy - to juz inny gatunek. Pogoda dalej piękna. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 04.07.16, 18:50 Mam dwóch synów urodzonych w sierpniu i obydwa są lwami. www.znakizodiaku.org/ Odpowiedz Link
xy.5 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 04.07.16, 19:18 Moja mama,brat i mąż to też lwy.Brat urodził się w lipcu a mama i mąż w sierpniu. Rakiem był mój nieżyjący już tato. Odpowiedz Link
iryska2604 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 04.07.16, 19:33 Lwy sie zaczynają od 24.07. Moja starsza wnuczka to lwica i juz widac tego efekty. Odpowiedz Link
estella50 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 04.07.16, 20:00 iryska2604 napisała: > Lwy sie zaczynają od 24.07. Lwy zaczynają się 22.07 Kiedyś ta data była świętem państwowym (wiadomo: Manifest Lipcowy). Moja rodzinna anegdota opowiada o tym, jak to mój ojciec (urzędnik) został wezwany do przełożonego na dywanik. Ponieważ moja mama urodziła mnie dzień wcześniej, a więc nie uczciła należycie święta, to ojciec miał odpowiadać za sabotaż. To był żart (!) poprzedzający gratulacje, ale ten żart oddaje klimat tamtych czasów. I ten klimat bardzo mi przypomina dzisiejsze wariactwo. > Odpowiedz Link
iryska2604 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 05.07.16, 19:14 Jest pięknie... Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 05.07.16, 21:02 Było pięknie,a miało być chłodniej,a jeszcze jest 22st. Odpowiedz Link
xy.5 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 05.07.16, 21:08 Na szczęście już tak mocno nie grzeje i da się oddychać. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 05.07.16, 21:09 Lwy zaczynają się od 23 07 do 23 08 Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 06.07.16, 15:18 mielno.webcamera.pl/ Odpowiedz Link
iryska2604 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 06.07.16, 15:22 Niezłe fale. To co sie u nas dziś dzieje to pojęcie przechodzi. W tej chwili wyjrzało słońce ale za parę minut przypłynie chmura opita wodą i spusci to wszystko na nas. I tak od rana... Odpowiedz Link
iryska2604 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 08.07.16, 17:42 Ma sie chyba na burzę bo choć słońca nie ma to parno jak w łażni. Wczoraj miałam przymusowy urlop od netu bo Orange miał awarię i stale sie sygnał urywał.Ostatni dzień mam dziecko dzisiaj,rano wyjeżdża. Cicho i pusto sie zrobi.... Ale juz obiecuje że za dwa tygodnie przyjedzie. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 08.07.16, 18:14 Cały dzień słonko świeci w tej chwili 24.5 to w sam raz. Odpowiedz Link
estella50 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 08.07.16, 18:15 Też opuścił mnie wczoraj internet Co się namęczyłam, żeby jakoś okienko mi się otworzyło (bo oczywiście obciążałam winą swój analfabetyzm cyfrowy); odłączałam od zasilania, co chwila próbowałam połączeń. Na szczęście w smartfonie, na stronie GW wyczytałam o awarii. Nie pierwszej zresztą! Stąd wniosek, że trzeba mieć przynajmniej dwa żródła informacji internetowej. Zrobiłam pierwszy zbiór wisienek (było tylko ok. kilograma dojrzałych) z mojego drzewka, a z nich wyprodukowałam 5 słoiczków dżemu. Odpowiedz Link
smutas13 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 08.07.16, 20:26 Dzisiejszy dzień był piękny. Nie było gorąco, teraz jest 22*C, słoneczko świeciło cały dzień. Nawet miałam chęci do wszelakich prac domowych. Po obiedzie zrobiliśmy większe zakupy w Bielsku - Białej, w sklepie na M. i nie czuję zmęczenia Dziwne...Jednak pogoda ma wpływ na nasze samopoczucie. Jaguś, śliczny kolor ma Twoja pelargonia. W tym roku skusiłam się i posadziłam bardzo mocno czerwone, lekko zwisające. Kwiaty mają piękne, ale są bardziej delikatne i kwitną krótko, płatki szybko im opadają. Tradycyjne stare odmiany, jednak mają kwiaty bardziej trwałe i piękniejsze - pełne...i to, że są lekko zwisające też mi nie odpowiada (przeszkadzają, kiedy zasłaniam balkony roletami) Jednak wolę stojące. No, to się wyżaliłam Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 08.07.16, 20:48 Smutasku może masz pelargonię angielską.Obficie kwitnie i ale ciągle trzeba sprzątać tak opadają szybko.Tylko raz miałam i więcej nie kupię. A tą wiśniową bluszczolistną udało mi się przechować z zeszłego roku. A taka była . Odpowiedz Link
smutas13 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 08.07.16, 21:33 Jaguś, angielskie też mam dwa krzaczki: bordową i białoróżową - mają drobne kwiaty i dwa krzaczki z większymi kwiatami - jasnoczerwoną i białą z delikatnym nalotem różowego. Faktycznie, one też krótko kwitną. Ale w sklepie... bardzo spodobały mi się ich kolory Te, które opisałam w poprzednim poście są z normalnych, stojących. Wyprodukowali jakąś krzyżówkę, kolor mają piękny, ale same kwiaty mnie nie zachwycają. Dałam się nabrać na kolor Odpowiedz Link
aga-kosa Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 08.07.16, 22:08 Kwiatki, kwiatki... a ja mam do zerwania i przetworzenia czarną, czerwoną i białą porzeczkę, wiśnie łutówki już zsokowałam, ale mam jeszcze dwa drzewa słodkawych wiśni na wpół dzikie. Jutro zaproszę koleżankę z klubu i sąsiadkę, niech też się męczą. Życie się nie składa z przyjemności ja mam nasadzone - niech sobie zrywają. Z papierówki lecą jabłka a ja biedna kobieta nie mam czasu aby je na sok z miętą przerobić. Wczoraj "wystawialiśmy" bajkę dla seniorów i ich wnuków a we wtorek jesteśmy zaproszeni do przedszkola u Urszulanek. W czwartek wyjeżdżamy na kajaki. Jak człowiek nie był na emeryturze to od soboty do soboty było tyyyyyyyyyyyyyyyyyle czasu a dziś uświadomiłam sobie, że to już lipiec a ja Lucynie życzeń imieninowych nie złożyłam. Zabiegany człowiek taki.... aga Odpowiedz Link
iryska2604 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 09.07.16, 16:25 No wiesz - albo soczki albo imprezy. Stopy wody pod kilem! Pogoda mi się coś popsuła. Mam dziś " świeto lasu" - wnusia wyjechała ,cisza,spokój a ja odpoczywam.Nawet od garów,Dobrze że mąż lubi zupę pomidorową - makaron miałam w lodówce ugotowany wczoraj ,zupę szybko ugotowałam i nam wystarczyło.I czytam,czytam... Odpowiedz Link
xy.5 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 09.07.16, 20:10 Witam,u nas też chłodno ale deszczu jeszcze za mało.Obiad był wczorajszy no to mogłam poczytać. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 10.07.16, 16:06 Nie za goraco , ciepło lekkie .. wyjeżdżamy nad jez.Szmaragdowe a potem zajrzymy nad Odrę by parę zdjęć zrobić FLISAKOM. p.s. jak uważacie ? na balkonie czy tak jak na zdjęciu ?? 24tp.pl/n/33872 Odpowiedz Link
iryska2604 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 10.07.16, 18:57 U nas taka parówa że trochę tylko do południa posiedziałam na powietrzu a teraz nie sposób wyjść. W cieniu mam 31 st. ale jest parno i jak wyjdę poza póg na taras to jak do piekarnika.Straszą że za parę dni sie ochłodzi. Miłego wieczoru wszystkim życzę. Odpowiedz Link
estella50 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 10.07.16, 19:50 U mnie dzisiaj co chwila padało, było raczej chłodnawo. Ale i tak pojechałam do lasu, tam, gdzie są malinowe pola. Wprawdzie nie byłam pierwsza przy zbiorze, ale poprzednik zostawił mi tyle malin, że w ciągu niespełna godziny uzbierałam dobry litr. Zasypałam cukrem i czekam na sok Odpowiedz Link
xy.5 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 10.07.16, 20:06 Rano było chłodno a potem trochę cieplej,wypoczęłam w spokoju,pospacerowałam do woli.Miłego wieczoru,pozdrawiam. Odpowiedz Link
iryska2604 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 11.07.16, 20:23 U nas dalej piekło. Pojechalismy rano kupić ziemniaczki, warzywa ,swieże jajka i karmę dla psów. Trzeba było szybko wracac bo duchota sie robiła okrutna. Tak po 15 pojawiły sie chmury,15 min.ulewy, słońce - i za godzinę to samo. Teraz jest 28 st a już która godzina. Siedzę przy dużym wentylatorze. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 12.07.16, 08:16 U mnie też mocno wieczorem padało,ale dalej nie było czym oddychać A pomidorki rosną i dojrzewają. Odpowiedz Link
estella50 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 12.07.16, 08:55 Ja już kolejny dzień przymierzam się do porządków w ogrodzie. Wczoraj trochę popracowałam, kiedy burza wygoniła mnie do domu. Dzisiaj jestem zdeterminowana: parasol otwarty, fotele rozstawione, narzędzia ogrodnicze w gotowości. Ale niebo nade mną nie jest słoneczne i kto wie, czy uda mi się zrobić cokolwiek. Najpierw jednak muszę odebrać zamówione dla kotów mięso i przy okazji bieżące zakupy. Niech już nie grzmi i nie pada! Odpowiedz Link
estella50 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 12.07.16, 08:57 A pomidorki Jaguś pięknie dojrzewają! Za parę dni zacznie się smakowanie Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 12.07.16, 11:07 Noo kurtka na wacie nigdzie nie mogę wejść,tylko tutaj ,bo karta była otwarta. A te pomidorki jak widać będą czerwone,a mam jeszcze późniejsze żółte. Odpowiedz Link
iryska2604 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 12.07.16, 14:53 Moje jakies mizerne w tym roku. Pogoda dalej nie do życia. Chciałam rano powyrywać chwasty bo mi w rózach narosło tego zielska ale było bardzo mokro a na stojąco nie dam rady. Teraz znów duchota i kiepsko sie czuję.Pomyslałam sobie ze przeciez nikt mnie do tej roboty nie goni... Odpowiedz Link
aga-kosa Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 12.07.16, 14:55 Jaga zawiązała swoim pomidorkom czerwoną wstążeczkę przeciwko urokom. Myśmy od rana ciężko pracowali. W przedszkolu u "Urszulanek" o 10 "wystawialiśmy" Zaczarowane krzesiwo. W młodości człowiek czasami "pocił" się tylko na dole a dziś - całe swoje przebranie musiałam włożyć do pralki. W drodze powrotnej wstąpiłam do fryzjera i poprosiłam najpierw o umycie głowy. Ważne, że maluchy były szczęśliwe. aga Odpowiedz Link
estella50 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 12.07.16, 15:16 Aga - jak Ty znajdujesz siły i czas na te wszystkie swoje aktywności. Może w jednym ciele zaklęte są 2 Agi ? Odpowiedz Link
aga-kosa Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 12.07.16, 17:22 Estello, myślę, że to przez chytrość i sklerozę. Zapominam, że to już po 70 - wydaje mi się, że to dopiero połowa z tego. A chytrość na każdy dzień, który jeszcze mogę przeżyć. Odpoczęłam na tyle żeby nastawić jeszcze sokownik z papierówkami - takie prawdziwe z czasów naszego dzieciństwa - z miętą. Jeśli sąsiadka nie będzie chciała dla siebie to jeszcze dwa krzaki tytani do zebrania a czerwona niech wisi. Z części papierówek spadów robię wnukom w suszarce do grzybów czipsy. aga Odpowiedz Link
iryska2604 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 12.07.16, 17:30 Tylko ci pogratulować. A ja dzis włączyłam suszarkę do grzybów, mąż znalazł na naszej łące pod dębami. Odpowiedz Link
estella50 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 12.07.16, 18:07 No a ja tylko kotom przygotowałam porcje zapasowego jedzenia, zerwałam i wydrylowałam resztę wiśni, no i nareszcie uporządkowałam moje grządki. I po tym wszystkim z przyjemnością zaległam w fotelu pod parasolem z kawą i "Rigolettem" w tle. Aga to by jeszcze coś podsuszyła, zamroziła, albo chociaż poszła po jakieś ziółka Odpowiedz Link
smutas13 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 13.07.16, 11:12 Pogoda dziś u mnie angielska. Kapuśniaczek leci z nieba, ciepło 21*C. Zakupy już zrobione, pora brać się za obiadek. Miłej środy wszystkim. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 13.07.16, 11:24 bardzo ciepło ! pralka naprawiona cudownie mruczy, obiad tylko do odgrzania.prawie nic nie boli )) Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 13.07.16, 14:46 I u mnie spoko,już nie pada i jest czym oddychać.23st. Odpowiedz Link
estella50 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 13.07.16, 15:17 Lato pełną słońca gębą! Powalczyłam z chwastami na podwórku (mamy ładne trawniki i kwietniki, nie potrzeba nam niezaplanowanej zieleni pod murami i między płytkami chodnika). Zrobiłam sok i usmażyłam dżemik z wiśni, a na obiad - cukinia faszerowana kaszą z fetą (+ własne pomidorki z oliwy tymiankowej). Bardzo było dobre! Lubię takie chwile, kiedy zmęczona np kijkami, albo rowerem, albo pracą domową - zalegam w fotelu z kawą albo piwem i się napawam własnymi czynami A jak zrobię więcej czy lepiej niż sobie planowałam, to tak się napawam, tak dumnieję (nie mylić z "durnieję" ), że ego rośnie mi pod sufit. A niech tam - dobry nastrój wart jest tego! Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 13.07.16, 16:02 Napawaj się , napawaj .... czy nad Tobą ktoś mieszka ? sufity też mają swoja wytrzymałość . Uściski serdeczne. Odpowiedz Link
estella50 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 13.07.16, 17:13 Dziękuję, Alfredko, odwzajemniam i uściski i serdeczności Jedynie dach jest między mną a niebem. Żaden ludż nade mną nie ucierpi więc od mego rosnącego ego (rym przypadkowy), a i wniebowzięcie dla mnie nie takie łatwe. Muszę się mocno napracować Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 13.07.16, 18:20 Estelko,ależ to normalne,ja też tak mam,tyle,że dużo pracy nie wykonam,ale muszę wykonać to co zaplanowałam,bo nie mam spokoju wewnętrznego.A potem jestem baardzo zadowolona. Odpowiedz Link
estella50 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 13.07.16, 19:07 Jaguś, potrzeba spokoju wewnętrznego też nie jest mi obca. Od trzech dni wisi na strychu moje pranie. I mnie dręczy, bo trzeba je zdjąć, poskładać (to jeszcze nie problem) i wyprasować! Znam takich, którzy uwielbiają prasowanie, ja tego uwielbienia nie rozumiem i zdecydowanie nie podzielam :-0 Ale jak już to pranie zdejmę, poskładam i WYPRASUJĘ, to samozadowolenie i dobry nastrój mam gwarantowane! Najpewniej jutro ? Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 13.07.16, 19:57 Prasuję przy włączonym telewizorze , jeszcze nic nie przypaliłam. Ostatnio niewielkie rzeczy prasuje nasza Krasnoludka lub mąz . Moja ręka nie jest w dobrym stanie .. Odpowiedz Link
estella50 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 13.07.16, 20:14 alfredka1 napisała: > Prasuję przy włączonym telewizorze , jeszcze nic nie przypaliłam. To jest też mój sposób na nielubianą czynność. Bo siłą rzeczy skupiam się na tym, co dzieje się w okienku, a nie na ciągłym jojczeniu: jak ja nie lubię prasowania, a tu jeszcze 5 bluzek czeka na żelazko... Ręka boli, czy nie słucha Ciebie? Odpowiedz Link
iryska2604 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 13.07.16, 20:47 Ale trafiłyscie! Ja własnie przysiadłam odpocząć od zelazka. Trochę mi zostało, całkiem niedużo ale juz nie mogę ,kregosłup mnie boli i ten bark -choć przeciez lewą ręką tylko "pomagam". Moja jedna psiczka wiedziała chyba instynktownie ,ze nie lubię tej roboty bo okrutnie obszczekała deske do prasowania.Nie wiedziałam co ona sie tak piekli -a ta wygląda zza winkla i szczeka na deskę bo stoi w nietypowym miejscu i na dodadek jakis kosz na podłodze...Co ja z tymi psami mam, chodzą za mną krok w krok. Teraz siedzę przy laptopie a one sa porozkładane pod moimi nogami. Odpowiedz Link
estella50 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 13.07.16, 21:16 Irysko, to samo mam z moimi kotami Gdzie idę, tam moja kocia trójca nieświęta też podąża. Łażą wkoło mnie w ogrodzie, czy na podwórku. Rano wyprowadzam je na nieużytki, jak gęsiarka swoje gąski. Trzymam gałązkę, mówię "idziemy!" i one idą za mną krok w krok, co chwilę podbiegając po głaskanie. Nie powiem - miłe to jest Odpowiedz Link
iryska2604 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 13.07.16, 21:23 Miłe -tylko trochę uciążliwe.Zważywszy na to że jednak pies jest większy niz kot i na dodatek momentami lubi sobie poskakać. Iza zawsze sie dziwi i pyta: babciu a skąd wiesz co one chcą? Odpowiedz Link
estella50 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 13.07.16, 21:50 iryska2604 napisała: Iza zawsze sie dziwi i pyta: babciu a skąd wiesz co one chcą? Iza mądrze pyta! Psy są bardziej wyraziste, ale ja moje koty też doskonale rozumiem, szczególnie białego Antosia, bo to gaduła i skarżypyta Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 13.07.16, 21:50 Czubatkowy mąż już w domu a kot ..... oszalał z radości. Zupełnie jak pies gdy pan wraca po długim niebycie . ---- przy prasowaniu boli mnie ręka i wszystkie zrosty, zmiany i zniekształcenia pooperacyjne.ale nie jest źle, przewcież mogło być gorzej .. Odpowiedz Link
estella50 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 13.07.16, 22:08 Bo koty też kochają Najważniejsze, żeby być w domu! Odpowiedz Link
aga-kosa Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 14.07.16, 10:29 Dziś o 17 rozbijamy namiot nad rzeką Dobrzycą. Powitania starych znajomych, ognisko a rano spływamy sobie od Golców aż w niedzielę do Krępska. Mamy nadzieję na pogodę, ale to już od Tego na Górze zależy jaka ona będzie. Ważne, że jak zwykle będą ludzie z dużym apetytem na życie. aga Odpowiedz Link
smutas13 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 14.07.16, 14:18 Rankiem było mgliście, deszczowo, ale ciepło. W mieście byłam w bluzce z krótkim rękawkiem i jeszcze się pociłam bo duszno było bardzo. Ago przyjemnego, bezpiecznego kajakowania Odpowiedz Link
iryska2604 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 14.07.16, 17:10 Obawiam się że AGA na pogodę dziś nie bardzo moze liczyc.U nas za oknem od nocy istny armagedon - leje bez ustanku i to porządnie i na dodatek mamy silny wiatr. Temperatura znacznie spadła. Na szczęscie podtopienia nam nie grozą bo u nas wszystko jednak wsiąka, kałuze tylko stoją. Odpowiedz Link
estella50 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 15.07.16, 10:33 Przestało padać, ale nie wiem na jak długo, bo chmury deszczowe co chwila zasłaniają słońce. I bardzo wieje! Żadne kijki, ani rower nie wchodzą w grę. Sprzątam! Irysko, daj znać, jak się holter wypowiada o Twoim sercu! Odpowiedz Link
anoagata Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 15.07.16, 12:47 Aha,serce w rozterce. U mnie mokro i zimno , tak podłej pogody to jeszcze tego lata nie było. Irysko posyłam Ci kilka serduszek !!!! Odpowiedz Link
iryska2604 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 15.07.16, 19:38 Dziękuję ci za te serduszka - nawet nie wiesz jak się ucieszyłam! Dawno ciebie nie było. A moje serduszko chyba jeszcze popracuje, nie znam się za bardzo, coś tam wykazało ale to chyba niewielkie nieprawidłowości. Jak moja lekarka wróci z urlopu to pójdę i się okaże czy muszę iść do kardiologa. A póki co, drobnym kroczkiem , broń Boże biegiem - sie turlam. O rety - słońce własnie wyszło a jest 19.38. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 16.07.16, 18:20 ???? wszystko w porządku ??? taka cisza ! żadne pióro nie skrzypi ( martwię się . Odpowiedz Link
estella50 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 16.07.16, 18:47 Na pewno wszystko w porządku Wieczorkiem całe towarzystwo się zejdzie i nie nadążysz czytać i komentować! Ja pojechałam w las niby na grzyby, a skończyło się na babskim spotkaniu. A grzybów ledwo starczy dla mnie na kolację Pogoda się u mnie zrobiła całkiem - całkiem; nie za gorąco, wiaterek leciutki, słonecznie. Dla mnie to idealnie! Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 16.07.16, 19:51 Dzięki kochanie Ty nasze bo i Wodnika też Uspokojona idę po słodkości do barku .... Odpowiedz Link
estella50 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 16.07.16, 19:57 A u mnie już słodkości zjedzone Wczoraj! Uściski dla Was obojga Wodniku - bardzo mi miło ? Odpowiedz Link
iryska2604 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 16.07.16, 21:32 Coś wszystkich wymiotło? Czasem trzeba odpocząć i od forum, rozumiem. Mnie dzis strasznie bolała głowa i w zwiazku z tym siedze jak mysz pod miotłą.No i wpadłam w dołek...Do jutra moze się wykaraskam. Odpowiedz Link
estella50 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 16.07.16, 21:45 iryska2604 napisała: > Coś wszystkich wymiotło? Czasem trzeba odpocząć i od forum, rozumiem. Mnie > dzis strasznie bolała głowa i w zwiazku z tym siedze jak mysz pod miotłą.No > i wpadłam w dołek...Do jutra moze się wykaraskam Pewnie, nie samym forum człowiek żyje! Odpoczywaj, Irysko. Pogodę jutro też macie mieć fatalną i stąd może ten ból głowy i dołek Dobrej, spokojnej nocy wszystkim - do jutra! Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 16.07.16, 21:50 Wyłaź z dołka Irusiu ... konieczne , proszę ) a dzień paskudny przez te wieści z Turcji ( swoi swoich mordują ( rzeź . w 1915 była rzeź Ormian /poczytajcie w Wikipedii/. Odpowiedz Link
smutas13 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 17.07.16, 08:34 Irysko, przeskocz dołek...Ponura pogoda i ponure wieści nas przygnębiają, ale trzeba iść do przodu. U mnie też deszcz pada, jest chłodno, ale duszno, 14*C. Rosół nastawiony, kawa zaliczona, zabiorę się za kąpanie storczyków. Też należy im się chwila oddechu Miłej niedzieli wszystkim życzę Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 17.07.16, 09:44 Witajcie.. No jak wylazłaś z dołka Irysko? czasem tak człowieka nachodzi,ale na szczęście przechodzi. Miłej i lepszej niedzieli życzę. Świeżutkie muffinki na poprawę humoru. Odpowiedz Link
iryska2604 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 17.07.16, 17:12 Dzięki za troskę. Pogoda u nas nienajgorsza ,właśnie od jakiegoś czasu świeci słońce. Jaguś, dzięki za muffinkę i ja sobie dzis pozwoliłam na odrobinę słodkosci bo upiekłam szarlotkę. Miłego wieczoru. Odpowiedz Link
aga-kosa Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 17.07.16, 21:20 Przed chwilą wróciliśmy. Podróż do Golców - to w pobliżu Wałcza - była w rzęsistym deszczu. Namioty też w strugach deszczu rozbijaliśmy i żartowaliśmy, że materace nie są potrzebne bo ziemia była mokra. Pod wiatą było serdeczne powitanie starych spływowiczów i poznanie nowych. Wszyscy do północy nie przejmowali się pogodą. A jednak deszcz stukał o namioty do siódmej rano. W oparach mgły ujrzeliśmy Dobrzycę pełną wody. Nawet pobliskie łąki były zalane. O 11 wsiadaliśmy do kajaków i tam gdzie przed sześciu laty kajak trzeba było "na piechotę" ciągnąć mieliśmy wzburzoną czarną wodę. Po 15 km pole namiotowe, rozbijanie i suszenie namiotów, rzeczy, ale słonko było jeszcze wysoko na niebie a potem dyskoteka . Wczoraj wody było mniej ale płynęliśmy 24 km szeroką spokojną rzeką pokonując zwykłe jak to na spływie przygody. Wieczorem urządziliśmy Jasiowi - ogromnie od pięciu lat uczynnemu uczestnikowi - osiemnastkę. Bardzo na to zasłużył. I znów była zabawa. A jeszcze właściciel pola zrobił łososia po komandorsku po jednym na uczestnika - był bal. Dziś tylko 18 km i z przykrością trzeba było wracać do cywilizacji. Na osłodę dostaliśmy jeszcze po wędzonym łososiu, umówiliśmy się na przyszły rok. Obiecali nam jeśli weźmiemy udział w spływie możemy liczyć na "Złote gody" też na jakiejś rzece. Tak pokrótce wygląda relacja ze spływu. O siniakach, zadrapaniach, pokąsaniach nie piszę, bo to wszystko mieliśmy gratis od MATKI NATURY aga Odpowiedz Link
estella50 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 17.07.16, 21:36 Witaj na stałym lądzie, wodniaczko! Odpowiedz Link
iryska2604 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 17.07.16, 21:45 Witaj i jak zwykle -zazdroszczę ci. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 19.07.16, 16:14 Ja w swym szlachetnym charakterz nie zazdroszczę, noo może ździebko .... Śliczni, oboje ONI są !!!!! -------------------------------------------------------------------- dla mnie dzisiaj smutna data - 19 lipca 1945 roku z tłumokami na plecach musieliśmy opuścić nasz DOM. załadowani do towarowych wagonów jechaliśmy w nieznane. ech, zycie zycie. Odpowiedz Link
iryska2604 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 19.07.16, 18:46 Zaraz chyba będzie padać. Zdążyłam trochę popracować na rabatce. Za wilgotno jest, róze zaczęły mi chorować.Alfredko, było,minęło...Nie denerwuj się,nie cofniesz niczego. Odpowiedz Link
anoagata Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 21.07.16, 21:01 Od przed 6-tej z rańca darł dziób żuraw do 9-tej a po 9-tej zaczął piać kogut sąsiadki do 11-tej ,każdy na swoją nutę ale ciągiem to samo,matko jedyna opuchły mi uszy i jak tu żyć na tej wiosce ??? Alfredko o smutkach nie wspominaj,wspominaj sytuacje pozytywne.Poz. Odpowiedz Link
iryska2604 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 21.07.16, 21:18 Mojej sąsiadki kogut drze dziób koło 12-tej ale słyszę go rzadko.żurawia w ogóle nie słyszałam na uszy. I niby mieszkam na wsi le co najwyżej mozna usłyszeć psa - szczególnie moje drą pyski jak cos przejeżdża przed bramą albo ktos przyjdzie. Dziwna ta nasza wieś... Dzis wreszcie słońce grzało jak powinno ale teraz okrutnie parno - żeby tylko nie padało bo juz mam dosc deszczu. Odpowiedz Link
iryska2604 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 22.07.16, 20:12 Na szczęście nic nie pada,słońce grzeje jak należy.Ale czy wy wiecie że już nam się lato kurczy? Wszak od św.Anki chłodne wieczory i ranki. Wczoraj wyszłam po 22-giej na dwór i zdumiona byłam bo rosa na trawie była okrutna a jeszcze niedawno ... Czemu ten czas tak leci? Odpowiedz Link
aga-kosa Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 22.07.16, 21:09 Do końca roku już tylko 160 dni. Niech będą słoneczne. Chyba dość napadało. Wielkopolska dopiero zaczyna żniwa a zwykle to już był półmetek. Upał mi nie straszny jak mam basen do dyspozycji. Stare przysłowie: że od myszki do cesarza wszyscy żyją z gospodarza - niech zbiorą w pogodę, bo od tego smak chleba zależy. aga Odpowiedz Link
smutas13 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 23.07.16, 19:16 Ago, na słowo żniwa z Twojego postu, powróciły do mnie wspomnienia żniw na mazowieckiej wsi u dziadków. Teraz żniwa są bardzo zmechanizowane. Ważna jest pogoda. Nie trzeba iść za kosiarzem, zbierać zboża w snopki. Trzeba było też umieć skręcić powrósło do przewiązania snopka. A ręce podrapane były aż pod pachę....Kiedy to było... Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 24.07.16, 12:18 ze żniw pamiętam jeno chodzenia na bosaka po rżysku , namówili mnie chłopcy z wioski, do ktorej przyjechaliśmy ,oj bolało, bolalo. jak co tydzień : 24tp.pl/n/34082 Odpowiedz Link
aga-kosa Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 24.07.16, 12:38 Teraz to żniwa z kombajnem. Nawet 20 a działka czeka na kombajn. Teraz na przydrożnych rowach zapach nawłoci zwanej przez wielu Polską mimozą, błękitne kwiaty cykorii podróżnik, mydlnica wygląda jak zdziczałe floksy, żółte kwiaty przywrotnika a na drzewach jarzębiny już czerwone korale i ten zapach ścinanego zboża...... . Wieczorem oglądałam wiec jaskółek.. Jak u Cz Niemena: Mimozami jesień się zaczyna... aga Odpowiedz Link
iryska2604 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 24.07.16, 18:53 Kiedyś na polach stały snopki .Teraz tylko takie okrągłe bele ale też ładnie wyglądają, miało być słonecznie a tu dopiero teraz słońce wygląda. Straszą że nadchodzi fala upałów, nawet do 32 st. Ale mi strach ,mielismy tu i 38. Odpowiedz Link
estella50 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 24.07.16, 19:21 W moich stronach te okrągłe bele ubierają w fartuszki i chusteczki, albo w spodnie i kapelusze i stają takie uśmiechnięte pary przy drogach przelotowych. Uśmiech na ustach i radość w sercu! Odpowiedz Link
iryska2604 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 24.07.16, 21:09 U nas tak ustawiają takie kukły z zaproszeniem na dozynki. Teraz chyba nie ustawią bo wkoło krajobraz księzycowy i nie wiadomo jaka drogą - którym rozjazdem będziemy wracać do domu. Połapać sie trudno. S 3 w starej wersji zostanie a dodatkowe 2 pasma już sa w części zaasfaltowane, wiadukty co krok , jakies slimaki,rozjazdy -naprawdę nie wiadomo o co im chodzi. Na razie tylko jedno zwęzenie jest ale ponoć jakiś odcinek zostanie zamknięty i wtedy będzie mały problem. Zepsuł mi sie aparat i w komórce też robi mi zamazane a szkoda -bo bym wam pokazała. Odpowiedz Link
aga-kosa Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 24.07.16, 21:33 Michał Gorczakowski chciał namalować w końcówce lat osiemdziesiątych pole ze snopkami zboża.( Był samoukiem, malował gwaszem i do niego profesor z Wrocławia przywoził studentów aby poznali technikę jego pracy). Żeby mu się udało namalować z natury skosił 40 arów zboża, związał powrósłami i ustawił w kopki. Potem rozstawił sztalugi i namalował. To był bardzo mądry życiowo człowiek. Przypomniał mi się z wpisem Alfredki i Smutasa. aga Odpowiedz Link
iryska2604 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 25.07.16, 19:11 Teraz jedzie kombajn Bizon i ciągnie za sobą chmurę pyłu. No i zbierze wymłóci - same korzyści ! Upał dziś ,duchota ...Człowiekowi nigdy nie można dfogodzić - zimno - źle,za gorąco też niedobrze. Odpowiedz Link
smutas13 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 25.07.16, 19:24 Jesteśmy zrzędliwym narodem, nie da się ukryć. Zawsze mamy powód, aby ponarzekać Duszno, parno i gorąco było u mnie od wczorajszego wieczora. Wentylatory kręciły się całą noc. A od rana, na nowo. Wokół krążyły burze, do nas dochodziły tylko pomruki grzmotów. Asfalt lekko zwilżyło, padało krótko. Teraz powietrze nieco się zmieniło. Da się wytrzymać bez wentylatora. Miłego wieczoru Odpowiedz Link
estella50 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 25.07.16, 19:47 Mój wieczór jest miły Ogórki zakiszone, fasolka po obgotowaniu się mrozi, ogród mój i urlopujących sąsiadów podlany, kuchnia posprzątana, koty nakarmione świeżą wątróbką (przez upał tylko to dzisiaj jadły). A ja się napawam pożytecznie spędzonym dniem. I z sąsiadką roztrząsamy przy piwie dylematy matek dorastających dziewczynek. Na termometrze od słonecznej strony miałam dzisiaj 42*C ! A teraz zbiera się na burzę! Odpowiedz Link
xy.5 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 25.07.16, 22:20 Dzisiaj u nas nie grzało tak bardzo,bo pojawiały się chmury.Ogórki w słoikach,poprane co trzeba,czytam zaległe gazety.Wieczór chłodny i spokojny,wracają kombajny z pól. Odpowiedz Link
iryska2604 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 25.07.16, 22:32 Też trochę ogórków zrobiłam - jeszcze trzeba będzie dorobić w słoikach bo zrobiłam w dwóch 6-cio litrowych butlach po wodzie takie malutkie ogóraski i chyba z 8 słoików ale co to jest jak długa zima. Ja jak kiszę ogórki to zaraz przypominam sobie "Raz w roku w Skiroławkach" Z.Nienackiego - jak gosposia księdza kisiła.Do jednych dodawała liść dębu, a to liście porzeczki i ...muszę to znów przeczytać aby dokładnie sobie przypomniec. Ale wysłałam męża po liście dębu. Daję sporo czosnku ale zapomniałam o jednym i nie kupiłam sobie zielonej papryki a do słoików dodaję po kawałku papryki,są trochę ostrzejsze i jędrne. Uwielbiam ogóreczki zrobione w domu - te kupne to sama sól. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 26.07.16, 10:32 Smacznego zyczę już na zimowe czasy. Przysłowia się "zepsily" !! a gdzież ten chłodny poranek ? i jaki wieczór będzie ? a ma być chłodny bo to dzisiaj świetej Anki. Odpowiedz Link
estella50 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 26.07.16, 11:01 Ja dzisiaj uprawiam lenistwo całodniowe Na obiad sadzone, mizeria, fasolka, to pracy pół godzinki, a poza tym kawa pod parasolem w ogrodzie (teraz), a po południu niewymagający tzw "polskiej gościnności" znajomi. A na deser może będzie u nas zapowiadana burza, to podlewać nie trzeba będzie Przyjemności dużo wszystkim życzę! Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 26.07.16, 11:36 Miłego Wam dnia . Wszystkiego Najlepszego dla Anek. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 26.07.16, 12:01 Dołączamy się z życzeniami najlepszymi ) Odpowiedz Link
iryska2604 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 26.07.16, 14:23 Ranek był bardzo ciepły bo ja od 7-mej byłam na dworze i czekałam na świezy chlebek.Do południa z kazdą godziną było goręcej.Potem przypłynęła sobie chmurka, polała solidnie - przejasniło sie a o 13 zrobiła sie taka ulewa ze az strach.Chciałam sobie uciąć drzemkę ale nie dało rady bo tłukło o daszek na tarasie az sie echo rozchodziło.Już cisza, temperatura spadła do 22 st. ale mnie jest stale gorąco. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 26.07.16, 17:11 Myślałam,że jak popada to się wychłodzi,niestety temperatura jeszcze wzrosła do 30. Koty nie mogą sobie miejsca znaleźć. Odpowiedz Link
xy.5 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 26.07.16, 19:46 Biedne kotki,u nas deszczu brak,pogrzmiało i poleciało i tylko 26 na plusie. Odpowiedz Link
estella50 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 26.07.16, 20:21 Padało! Tyle, że kurz zmyło z liści. Dzisiaj już nie pójdę, ale rano muszę podlewać u mnie i u urlopujących sąsiadów. A moje koty są dziwaczne, bo zamiast w miarę chłodnym (+24*) mieszkaniu sobie drzemać, to cały dzień spędzają w ogrodzie, pod wiśnią albo w chrzanie, a tam nawet w cieniu było 29*. Odpowiedz Link
iryska2604 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 26.07.16, 20:30 A u nas z nieba sie lały potoki wody! Odpowiedz Link
iryska2604 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 27.07.16, 11:46 Rano było pochmurno ale dało sie kawę pić na tarasie.Teraz znów grzeje. A że wczoraj zdrowo polało to i ziemia paruje. Uffff.... Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 27.07.16, 11:55 Dopiero dopijam kawę,jakoś tak zeszło.Nawet nie chce mi się iść na balkon,bo gorąco 30st. A już myślałam,że będzie chłodniej,bo słonko późno wyszło. Odpowiedz Link
estella50 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 27.07.16, 12:00 U mnie wczoraj tylko trochę popadało musiałam więc ogórki i cukinie wodą z beczki napoić. Czekam na deszcz! Niby się zanosi, robi się szaro na horyzoncie, ale nadzieja to wiadomo czyją matką jest. Pewnie wieczorem będę musiała użyć węża ogrodowego na grządki swoje i sąsiadów. Sąsiadka "ucieszyła" mnie z rana 3 (aż!) porcjami drożdżówki z jabłkami i kruszonką. Nie mogłam się powstrzymać i 2 już zjadłam do porannej kawy. Puszysta była taka, słodka z nutą jabłkową, no przepyszna! Nie umiem odmówić sobie słodyczy, a one zaraz idą mi w niepotrzebne fałdki I z tej przyczyny powinnam teraz zrobić rundkę rowerową albo kijkową, a tu pogoda niełaskawa dla mnie, bo za gorąco i duszno mi! I jak tu żyć?! No jak żyć, może ktoś powie? Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 27.07.16, 12:21 Jak żyć? po prostu zjeść U mnie też są takie drożdżówki,jedne z serem,drugie z budyniem. Jak oni to robią ,że są takie puszyste i na jednej się nie kończy.Zakazałam kupować. Myślę ,że to sprawa polepszaczy. Odpowiedz Link
estella50 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 27.07.16, 12:24 Jaguś, te moje drożdżówki, to wyrób własnych rąk mojej sąsiadki! Ona cuda potrafi piec, robi to często i zawsze mnie raczy na spróbowanie Żadnych polepszaczy! Odpowiedz Link
aga-kosa Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 27.07.16, 12:41 Słońce praży wysoko na niebie a mnie energia roznosi. Umyłam wszystkie okna w mieszkaniu i na ganku, łącznie z wynoszeniem wszystkich roślin pod prysznic - a niech mają trochę radości. Nie umyłam tylko okien na strychu bo jest tam duszno. Zaliczyłam kąpiel w basenie, pojadłam malin i teraz mnie meczy, że jeszcze papierówki pod drzewem. Jak nie zrobię dziś z nich soku to w niedziele wieczorem nie mam po co pod drzewo iść. Pojadłam malin i jeszcze tylko spakowanie na jutrzejszy wyjazd pozostało. Pies znalazł żabę i chciał się z nią bawić. Nawiała mu, ale jak żaba przychodzi do chaty może zwiastować solidny deszcz. Czyżby znowu jazda na kajaki w strugach deszczu? Zapowiada się dobre towarzystwo - to nawet butelkową pogodę przetrwamy Wczoraj kupiłam dobry boczek. Tak dobrego z czosnkiem to nawet moja babcia nie robiła aga Odpowiedz Link
aga-kosa Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 28.07.16, 13:55 Pogoda się wyklarowała, autko zapakowane. W drogę Tuptusiu, w drogę wszystkiego miłego do niedzieli wieczór. ) aga Odpowiedz Link
estella50 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 28.07.16, 14:13 Aguś - wody tylko pod kajakiem, na górze słoneczka i świergotu ptasząt Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 28.07.16, 15:12 Jedź Aga,to trochę energii się pozbędziesz i wracaj pozytywnie umęczona. Odpowiedz Link
xy.5 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 28.07.16, 17:54 Udanej wyprawy i dobrej pogody! Odpowiedz Link
iryska2604 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 30.07.16, 15:23 Ja już mam serdecznie dość tej duchoty, tego parnego powietrza.Jutro sie przewietrzę -skoczymy sobie pod Jelenią Górę - moze w drodze trochę będzieświeżego powietrza więcej ? Tak ze biore sobie wolne na dwa dni.Miejcie sie dobrze! Odpowiedz Link
estella50 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 30.07.16, 15:30 Baw się dobrze, Irysko, odpoczywaj i się przewietrzaj Miłego chłodu życzę Odpowiedz Link
aga-kosa Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 31.07.16, 21:21 Wróciliśmy z kajaków. Pogoda jak marzenie. Wody o 50 cm mniej niż dwa tygodnie temu. Spotkał mnie fantastyczny komplement ze strony młodego spływowicza. Młody dał się rodzicom namówić na wspólny wypad na kajaki. Podobało mu się towarzystwo - różne wiekowo - z całej Polski, pogoda, głusza, brak dostępu do połączę telefonicznych, zero informacji co się w świecie dzieje.... Dziś, kiedy kończyliśmy spływ powiedział do swojej mamy: - jak się będziesz starzała, to masz to robić tak jak Aga. Ach, żeby tak jeszcze z jedną rzekę dało się zaliczyć. aga Odpowiedz Link
xy.5 Re: Lipy kwitną i pachną -jak to w lipcu... 31.07.16, 21:34 Dobry wieczór,upał i nam dokucza i zapewne we środę wyjedziemy na jakiś czas na działkę.Fajnie Irysko,że robisz sobie taki wypad,udanego wyjazdu.Super Ago,że miałaś spływ,komplement był trafiony,czytając twoje wypowiedzi mam wrażenie,że wcale się nie starzejesz,bo energia cię wprost rozpiera.Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link