iryska2604
02.08.16, 18:16
U wujka robota jest, ale za 25 zł/h. A ja w tym samym czasie mam 10 euro w Niemczech. Popracuje miesiąc, może półtora, zarobię w tym czasie koło 2 tys. euro. Potem wracam do domu. No, skoro już jestem, to wpadam do wujka. Ale w Polsce to zupełnie inna praca. Za granicą są inne wymagania. Dam ci przykład. Kiedyś w poniedziałek się nie wyspałem i nie poszedłem do pracy – uśmiecha się.
I to wszystko w mieście, w którym kolejka do pośredniaka powinna wylewać się na ulicę? – Nie było żadnych konsekwencji? – dopytuję.
– No co ty. Nic się nie stało. Tu? W Szydłowcu? I tak mnie nie zwolnią, bo kogo niby znajdą w moje miejsce? – pyta sprawiając wrażenie zdziwionego faktem, że musi tłumaczyć tak oczywiste rzeczy.
innpoland.pl/128749,bezrobocie-siega-30-proc-a-robic-to-nie-ma-komu-witamy-w-szydlowcu-w-miescie-o-najwiekszym-bezrobociu-w-polsce
No i co wy na to?