Po co Panu Bogu organy?

14.08.16, 18:00
Proboszcz pewnego kościoła postanowił zbudować organy. Zafundować je mają wierni. Instrument ma być okazały i wyjątkowy. Doda kościołowi splendoru. Każda piszczałka to wydatek ok. 20 tys., a razem ze stołem do gry organy będą kosztować 2 mln zł. Proboszcz w czasie każdej mszy zachęca parafian do hojności. Wierni słuchają i myślą z trwogą, skąd wezmą pieniądze na taką darowiznę. Owieczki, a właściwie baranki, nie podniosą larum, nie zaprotestują, nie tupną nogą. Na cholerę Panu Bogu organy?! Po co mu alabastrowe okna, które ten sam proboszcz chciał mieć w swoim kościele? Po co Bogu spiżowe bramy? Myślę, że Bóg ma to w nosie.

www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96856,17720025,Dorota_Wellman__Po_cholere_Panu_Bogu_organy_.html#TRrelSST
No powiedzcie ,ze to nie jest mądra kobieta? Gdyby tak wszyscy podobnie mysleli -chyba byłoby lepiej.
    • estella50 Re: Po co Panu Bogu organy? 14.08.16, 19:49
      Aż brak słów na komentowanie pazerności tego proboszcza! I ilu takich mamy w kraju?
      A nie zmienią się, dopóki wierni będą w milczeniu wysłuchiwać kazań i bez protestów składać się na takie i inne organy.
      • alfredka1 Re: Po co Panu Bogu organy? 14.08.16, 20:42
        To nie pazerność , chce bardziej wejść ... gdzieś tam ... episkopatowi .
        • ewa9717 Re: Po co Panu Bogu organy? 14.08.16, 22:40
          Ale takich proboszczów są setki! I właściwie nie do nich nawet mam największe pretensje, ale do owieczek, które szemrzą za plecami "ojczulka", ale dają pokornie się doić.
          • estella50 Re: Po co Panu Bogu organy? 14.08.16, 23:02
            No właśnie! Te owieczki, te owieczki! Dają się pokornie doić, a beczą po kątach.
            Może im się kiedyś znudzi i po prostu zmienią miejsce modlitwy bez zmiany stanu swojego konta?
            • grrrrw zapraszamy 15.08.16, 04:28
              www.swinoujscie.pl/pl/contents/content/572/9281
              XVI Międzynarodowy Festiwal Muzyczny

              Świnoujskie Wieczory Organowe
              17 czerwca – 26 sierpnia
              Festiwal organizowany przez Towarzystwo Przyjaciół
              Świnoujścia. Stanowi popularyzację muzyki organowej
              i klasycznej, od dawnej po współczesną. Zaproszeni
              do udziału w festiwalu wybitni artyści, z kraju
              i zza granicy, zapewniają wysoki poziom wykonawczy i artystyczny koncertów. Urozmaiceniem Festiwalu są
              koncerty organowe połączone z innymi instrumentami
              np. ze skrzypcami, z fletnią Pana, z trąbką czy fletem.
              Festiwalowe koncerty wydobywają piękne brzmienie
              unikatowego, zabytkowego instrumentu, jakim
              są organy w kościele pw. Chrystusa Króla. Koncerty odbywają się w każdy piątek, o godz.19.00,
              od czerwca do sierpnia, kościół pw. Chrystusa Króla,
              Plac Kościelny 1
              • dociek W niebie bez organów. 16.08.16, 22:31
                Według twierdzeń teologów wszelkie postaci niebiańskie poczynając od najniżej postawionych aniołów aż po samego szefa nie mają potrzeb "ziemskich", czyli tzw. fizjologii.
                Zatem, organy nie są potrzebne. A uwzględniając dodatkowo naturalny mechanizm, że organ nie używany ulega zanikowi, to tym bardziej są one nieobecne i całkiem zbędne, zwłaszcza po ponad dwóch tysiącach lat...
                • grrrrw Re: W niebie bez organów. 17.08.16, 10:22
                  Panu Bogu do niczego organy nie sa potrzebne.

                  Garniemy się do muzyki,
                  muzyka to jest nasz festyn,
                  kochamy trąbki i smyki,
                  obój, klarnet i klawesyn.

                  Jest w domu lichtarz nieduży
                  z wysoką świecą szkarłatną;
                  ona do koncertów służy,
                  do dźwięku dodaje światło.

                  Ty ją zapalasz w godzinie
                  muzycznej i płomyk świeci
                  w chwili gdy z głośnika płynie
                  Koncert Brandenburski Trzeci.

                  Radość jak poważny taniec
                  przesuwa swój cień po ścianach.
                  I pada świecy pełganie
                  na twarz Jana Sebastiana.

                  Lipski kantor bardzo mile
                  uśmiecha się zza oszklenia.
                  Chciałbym wszystkie takie chwile
                  ocalić od zapomniena.
    • green-balon Re: Po co Panu Bogu organy? 17.08.16, 09:15
      Żeby ciemnej masie grać na nerwach.
Pełna wersja