iryska2604
21.08.16, 12:59
Dzięki budowie zapory wodnej w Solinie Bieszczady zyskały bezpieczeństwo, ekologiczne źródło energii elektrycznej i olbrzymią atrakcję turystyczną. Nie obyło się jednak bez kosztów społecznych. Inwestycja zmieniła życie kilkuset mieszkańców przeznaczonej do zalania wsi. Dziś żyje już niewielu z tych, którzy zostali wysiedleni. Nigdy nie wyzbyli się tęsknoty za utraconym rajem.
weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,20563357,to-byla-naprawde-piekna-wioska-w-miejscu-gdzie-dzis-znajduje.html#TRwknd
Tutejsi ludzie tez wspominali (bo juz wiekszosć nie żyje) wsie w Bieszczadach, skad ich wysiedlono w ramach akcji "Wisła". Człowiek oderwany od korzeni zawsze bedzie wspominał .Tylko czy zawsze raj?