Stary czyli gorszy sort?

26.08.16, 13:32
wyborcza.pl/1,75968,20428523,stary-czyli-gorszy-sort.html
ageizm, czyli dyskryminacja ze względu na wiek. Podobnie jak: nieopłacanie szkoleń starszym pracownikom, przystanki oddalone od miejsc, gdzie muszą dotrzeć ludzie starsi, rozkłady jazdy pisane małą czcionką, za mało publicznych toalet, dokumenty, przepisy, komunikaty, zaproszenia publikowane tylko w internecie (ok. 80 proc. osób po 60. roku życia nie używa internetu, więc nie ma możliwości, żeby dotrzeć do tej informacji).

W artykule więcej przykładów dyskryminacji, ale też wiele przykładów, kiedy to seniorzy pracują i działają na rzecz ogółu.
Bardzo mi się spodobał przykład miasta, którego mieszkańcami są wyłącznie seniorzy:

"Czy miasto ze starymi mieszkańcami faktycznie jest takie złe? Ten eksperyment kilka lat temu opisała Gazeta.pl. 26 tys. domów, siedem centrów rozrywki z zajęciami fitness, spa, zajęcia z ceramiki, kółka miłośników psów, kotów, kolekcjonerów, osiem pól golfowych, trzy country cluby, 30 zgrupowań religijnych, biblioteka, 12 centrów handlowych. Emeryci i emerytki studiują na Uniwersytecie Trzeciego Wieku, pływają synchronicznie, tańczą w grupie cheerleaderek, popijają wino w klubie dla singli.

W czynszu są: zajęcie w centrach rekreacji, koncerty, wykłady, festiwale, wycieczki, kino.

Nie ma tu ratusza, lokalnych władz ani policji. Jest brygada sprzątająca, czyli około 300 emerytów w pomarańczowych kamizelkach, którzy sprzątają z chodników każdy zwiędły liść. Jest policja obywatelska, która ochrania miasto głównie przed kojotami, ponieważ przestępczość praktycznie nie istnieje. To Sun City w Arizonie - miasto ludzi 55+. Przeciętny wiek mieszkańca: 72 lata."

Chyba jednak nie chciałabym mieszkać w takim mieście. Życie wyłącznie wśród równolatków? Nieciekawe!







    • jaga_22 Re: Stary czyli gorszy sort? 26.08.16, 13:58
      Też bym nie chciała.Człowiek choć nie ma zdrowia i siły to jednak stara się choć w części
      dotrzymać kroku do młodszych w różnych dziedzinach.
      • estella50 Re: Stary czyli gorszy sort? 26.08.16, 15:46
        Czasami czuję się jak gorszy sort w kontaktach z młodszymi od siebie. W urzędach na przykład mówi się do mnie powoli z góry zapewne zakładając, że jako starsza wolniej przyswajam informacje.
        Albo różni majstrowie, z którymi mam ostatnio kontakt. Wprawdzie w sprawach technicznych nie jestem najmądrzejsza, ale takich jest też wiele młodych osób. Tymczasem mnie po kilkakroć tłumaczy się różne sprawy, chociaż już po pierwszym tłumaczeniu mówię, że rozumiem, o co chodzi!
        Albo ciągłe upominanie mnie, żebym sama nie chodziła na kijki, a już w ogóle rowerem do lasu. Bo może się coś stać! W domu też może się coś stać, a nikomu nie przeszkadza, że mieszkam sama. Jeśli ja sama czuję się bezpiecznie, w dodatku mam przy sobie telefon, to chyba wystarczy! Młodzi ludzie balangują, chodzą nocami po ulicach, prowadzą ryzykowny tryb życia, ale to uważa się za normalne.

        Co o tym myślicie? Macie podobne doświadczenia?
        • green-balon Re: Stary czyli gorszy sort? 26.08.16, 16:02
          Moja krótka rozmowa z panią od tzw. HR "Wie pan, może pan nie dać rady bo praca ciężka. Czy waga artykułów przekracza 30 kg? No nie, ale wie pan. Jeśli nie przekracza to nie widzę problemu. Ale pan ma już swój wiek. Dobra, by sprawdzić czy dam radę to wyrzucę panią przez okno, czy potem zostanę przyjęty."
        • czuk1 Re: Stary czyli gorszy sort? 26.08.16, 17:28
          estella50 napisała:

          > Czasami czuję się jak gorszy sort w kontaktach z młodszymi od siebie. W urzędach na przykład mówi się do mnie powoli z góry zapewne zakładając, że jako starsza wolniej przyswajam informacje. Co o tym myślicie? Macie podobne doświadczenia?

          Coś takiego jest i w moim otoczeniu. Ale ja nie daję się dyskryminować, poniżać. Mało tego.
          Kiedy napotykam nieprofesjonalną obsługę zawsze wyjaśniam swoje odczucia i zachowania, zawsze zwracam uwagę, pouczam ale też chwalę kiedy pracownicy obsługi na to zasługują. Na ogół jestem dobrze rozumiany, obsługujący raptownie robią się uprzejmi.
          Nie wiem skąd to u mnie się bierze ale nie krepuję się prowadzić "niemedyczne" rozmowy z lekarzami. Choć każdego lekarza podziwiam, bardzo szanuję.

      • czuk1 Re: Stary czyli gorszy sort? 26.08.16, 17:09
        jaga_22 napisała:
        > Też bym nie chciała.Człowiek choć nie ma zdrowia i siły to jednak stara się choć w części dotrzymać kroku do młodszych w różnych dziedzinach.

        Poza tym w towarzystwie młodych stary czuje się młodszy, nie pozostaje w tyle za "nowoczesnością". A w sumie jest zdrowszy. Wiem to, bo (na "późnej emeryturze" ) 7 lat "prowadziłem zajęcia z młodzieżą". Teraz "bez konkretnego zajęcia" - gnuśnieję i lecę "na zdrowiu". Do kitu takie "wesołe życie staruszka". wink
    • kaz_nodzieja Re: Stary czyli gorszy sort? 26.08.16, 18:16
      Zależy. Teraz młodzi strasznie roszczeniowi i jednocześnie często do niczego się nie nadający, mający tylko ciągłe wymagania (rozmawiam z wieloma pracodawcami). U nas na dzielni pełno jest fajnych inicjatyw dla seniorów, klub, siłownia, spotkania.
Pełna wersja