iryska2604
27.08.16, 18:37
"Jeśli 30 proc. Polaków uwierzyło w zamach smoleński, można się spodziewać, że wymazywanie Wałęsy z historii Solidarności oraz zmiana Lecha na Bolka będą miały podobna skuteczność. Ale "pokolenie Solidarności" to wciąż znacznie więcej niż wyborcy PiS" - pisze Jerzy Baczyński. Szef "Polityki" nie ma wątpliwości, że "nie da się zmienić historii".
www.tokfm.pl/Tokfm/1,130517,20592182,dzien-wielkiego-dlugopisu-moze-byc-pyskowka-ale-swieta-nie.html#BoxNewsLink
Wałęsa jest na szczycie listy postaci najbardziej zwalczanych przez Prawo i Sprawiedliwości. "PiS i Jarosław Kaczyński osobiście podjęli liczne starania, aby "Lecha zastąpić Lechem", czyli wmówić, zwłaszcza młodszym pokoleniom, że faktycznym liderem "Solidarności" był Lech Kaczyński" - pisze redaktor naczelny "Polityki" w najnowszym wydaniu tygodnika.
Czy partii Jarosława Kaczyńskiego się uda? Mam nadzieję że nie i duża w tym rola nas, seniorów aby w domach tłumaczyć młodym jak to naprawdę było.