Wytłumaczcie mi - proszę

02.09.16, 19:34
dlaczego temat handlu w niedziele jest taki cholernie ważny? Wszak w niedzielę nie tylko handel pracuje,pracują również ludzie w innych zawodach i profesjach .I nad nimi nikt nie płacze? Pozamykajmy konduktorów, maszynistów pociągów, pilotów, górników,pielęgniarki,lekarzy -kogo by tu jeszcze wymienić? Czy jeśli sklep będzie zamknięty to kościoły sie zapełnią?

• "Solidarność" złożyła dzisiaj w Sejmie projekt ustawy o zakazie handlu
• Nawet 2 lata więzienia grożą pracodawcy za złamanie zakazu
• PiS zapowiada, że nie odrzuci projektu i skieruje go do prac w komisji


wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,20633943,dwa-lata-wiezienia-za-zlamanie-zakazu-handlu-w-niedziele-projekt.html#BoxNewsLink
    • estella50 Re: Wytłumaczcie mi - proszę 02.09.16, 19:56
      Akurat w tvn24 Olechowski się w tym temacie wypowiada. Twierdzi, że dawno temu sami sklepikarze umówili się, że nie będą w niedziele handlować, żeby nie było, że jeden otwiera sklep (i zarabia!) a drugi nie (i traci). A kiedyś pewnie chcieli odpoczywać.
      Póżniej okazało się, że trzeba dzień święty święcić. I dorabia się do tego ideologię o ciężkim życiu kasjerek (ale już nie pielęgniarek, kolejarzy, policjantów - oni też mają rodziny!)
      A sprawa wg mnie jest prosta! Niech za ladą w niedziele stają chętni (np studenci, matki na wychowawczym itp) do dorobienia sobie do zasiłków czy stypendiów i pracują za zwiększoną stawkę. I będzie wilk syty i owca cała.
      Nie cierpię, jak ktoś, z ideologicznych powodów, zmusza mnie do wymyślonych przez kogoś zachowań. Państwo w żadnej sytuacji nie powinno decydować, jak rodzina ma spędzać dni wolne od pracy! Nikomu nic do tego, czy ktoś idzie z rodziną na mszę, czy do sklepu kupować spodnie, czy do zoo oglądać małpy!
      A zarabiać będą teraz właściciele stacji benzynowych! O to chodziło?
      • green-balon Re: Wytłumaczcie mi - proszę 02.09.16, 20:17
        Tak. Cały naród, wszystkie zawody powinny pracować 365 dni w roku po 14 godzin na dobę, jednak wynagrodzenie za dni wolne od pracy powinno wynosić 300% normalnej dniówki a za te głupie 6 nadgodzin przynajmniej 100%, wtedy sprawa sama się rozwiąże. Cieszy mnie to że coraz więcej nekrologów dotyczy ludzi w przedziale wiekowym 45 - 65 lat. Dzisiaj byłem na cmentarzu i sobie poczytałem nekrologi, na 15 sztuk tylko jedna osoba przekroczyła 65 lat i miała 82 lata. To pewnie dlatego nam się społeczeństwo starzeje.
      • kaz_nodzieja Re: Wytłumaczcie mi - proszę 02.09.16, 20:40
        Kasjerka pewnie wolałaby pracę w biurze od poniedziałku do piątku do 17.00, ale pewnie wolałaby pracę w sklepie, nawet w niektóre niedziele niż bezrobocie. Kto zatrudni i w jakim zawodzie kasjerki, którą zostaną zwolnione bo sklepy, gdy zmniejszy im się obrót będą musiały zwolnić część pracowników? Kościół ich może zatrudni?
    • kaz_nodzieja Re: Wytłumaczcie mi - proszę 02.09.16, 20:38
      Jakby mało polscy pracodawcy mieli problemów z "przyjaznym" przedsiębiorcy Państwem sad Jak zwykle skrupi się na najsłabszych. Małych sklepach ledwo żyjących już teraz od-do, kasjerach, studentach dziennych, którzy mogą dorobić na kasie tylko w weekendy itp.
      • estella50 Re: Wytłumaczcie mi - proszę 02.09.16, 21:09
        Handel istnieje po to, żeby świadczyć usługę! To działalność usługowa mająca działać dla dobra klientów! I jeśli klienci tłumnie nawiedzają w weekendy centra handlowe, to handlowcy powinni się z tego cieszyć, bo to dla nich oznacza wzrost dochodów. Cieszyć się też powinni dostawcy towarów i różni usługodawcy mający swoje punkty w tych centrach. I państwo notujące większe wpływy do budżetu.
        Formalnie uwypukla się problem pracowników - sprzedawców, kasjerek. I przez ten problem, na pewno do rozwiązania przez samych handlowców, wylewa się dziecko z kąpielą: zamyka się centra handlowe!
        A jak nam buntować się zaczną kolejarze, bo zmęczeni pracą w piątek i w świątek, to co? zamkniemy pociągi na kłódkę?!
        Niech mi żaden Kaczyński czy Terlecki nie mówi, co ja mam robić albo nie robić w niedzielę. Niech mnie żadna Szydło czy Kempa nie poucza, co jest moralne!
        • iryska2604 Re: Wytłumaczcie mi - proszę 02.09.16, 21:18
          I najgorsze w tym jest to że nic nie mozemy -póki co - na to poradzić bo teraz k......oni. Bezkarnie smieją sie narodowi w oczy. Cały czas liczę na jakiś cud...
          • iryska2604 Re: Wytłumaczcie mi - proszę 02.09.16, 21:57
            Twórcy zakazu przekonują, że konsumentów trzeba oduczyć robienia zakupów w niedzielę. A handlowcom grożą grzywną, lub nawet dwoma latami więzienia za łamanie zakazu.

            Na szczęście znalazł się prawdziwy mąż opatrznościowy. Już w 2014 roku przewidział, że dobra zmiana powróci do odrzuconej w marcu 2014 głosami PO, SLD i PSL ustawy o zakazie handlu. Jesienią 2014 roku kierowany przez Luisa Amarala Eurocash oraz koncern Orlen otworzyli pierwszy z sieci sklep spożywczy na stacji paliw. Obecnie firma ma już kilkadziesiąt takich sklepów pod nazwą Delikatesy Centrum. Wkrótce może na nich nieźle zarobić, bo nawet mimo zakazu akurat te sklepy pozostaną otwarte.


            natemat.pl/188897,solidarnosc-pis-i-kosciol-zamkna-sklepy-w-niedziele-ale-znalazl-sie-biznesmen-ktory-to-przewidzial-i-moze-zarobic
            Ale heca...
            • jaga_22 Re: Wytłumaczcie mi - proszę 03.09.16, 10:07
              Głupota goni głupotę,a ludzie milczą i powtarzają za pisem,że rodzina ma razem w niedzielę
              wypoczywać,a inni nie potrzebują? ja nie muszę,ale ludzie różnie pracują.
              • alfredka1 Re: Wytłumaczcie mi - proszę 03.09.16, 10:56
                ... niech pociągi iwszelka komunikacja wstrzyma się od pracy i huty i kopalnie i ... miejskie sralnie .. jak wszyscy to wszyscy !!
                i niech kościół otworzy specjalne linie komunikacyjne , bezpłatne, do kościołów.
                Tylko co zrobić w Pogotowiem i Strażą ? a co mi tam... nie odpoczywają sad(
              • dociek Re: Wytłumaczcie mi - proszę 03.09.16, 12:06
                Propaganda władzy prawicowej w III RP doprowadziła do tego, że prawdziwe znaczenie polskiej mowy, konkretnych słów zostało wypaczone i wręcz wytatuowane oraz wbite w ludzką świadomość przez ich zamienniki stanowiące rodzaj haseł i symboli.

                I tak zamordyzm i jednowładztwo prezesa publicznie są określane jako demokracja. Opluwanie sojuszników i organizacji międzynarodowych jako właściwa polityka zagraniczna. Aroganccy ignoranci, psychopaci, chamy i kombinatorzy u władzy jako klasa polityczna. Motłoch i ciemna masa to Suweren. Nie wspominając o takich wyrazach i pojęciach jak: patriota, narodowy, katolik, prawdziwy Polak, bohater, poległ, zamach, wiara, uczciwość, sprawiedliwość, minister rządu, prezydent, premier, niezłomny, wszyscy Polacy, obrońca ojczyzny, które obecnie stały się synonimami często zupełnie czegoś wręcz przeciwnego.

                Albo choćby Bóg... , który według obecnych narzuconych ideologicznie standardów jest słowem na oznaczenie: Kościoła, krzyża, świątyni katolickiej, episkopatu, biskupa, księdza, czy proboszcza.

                I dlatego gdy słyszę "bo niedziela jest dla boga i rodziny", odczytuję to nie jako troskę o rodzinę, co by się bardzo przydało i powinno być najważniejszym argumentem, a jako wymuszanie pieniędzy od otępionych wiernych w celu poprawy interesów finansowych "skromnego i ubogiego" polskiego Kościoła i kleru, któremu ustawicznie za mało pieniędzy i władzy. Który, za zgodą każdej kolejnej władzy, która chce przekupować klechów w polskim, nawiedzonym ciemnogrodzie, rozpanoszył się Polsce ponad wszelką miarę, ponad zwykłą uczciwość oraz swoje "prawdy", które tylko głosi.

                Inny aspekt sprawy to hasło - wyzwisko "bolszewizm", które w bezczelny i ignorancki sposób ideolodzy prawicy wtłoczyli do tej samej szuflady choćby z socjalizmem i PRL, lewicą i liberalizmem... Zauważmy, że praktyce obecni "wrogowie bolszewizmu" idealnie realizują zasady, które były wykorzystywane w czasach Stalina. Choćby odgórny nakaz i przymus zaprzeczający wolności i prawu wyboru. Przecież to nie tylko dotyczy zakazu pracy sklepów w niedzielę. Ale również kobiet i narzucania im spraw płodności, dzieci i ich nauki, w tym religii i historii, obecności Kościoła w każdym zdarzeniu, ideologicznej cenzury w kulturze, zakłamywania i fałszowania historii, wymuszania "apelu smoleńskiego", prawa i sprawiedliwości (Fuj! Nie mylić z PiSem!!!), itd., itd...

                Przymus ze strony władzy i Kościoła w Polsce stał się nagminny i wypiera coraz szybciej tę rzekomą wolność, którą podobno odzyskaliśmy w 1989 r. Pracodawcy stosując się do wzorca idącego z góry, nie czekają na dobrowolne odejście pracownika na emeryturę, tylko w trybie wymuszenia wywalają go wtedy, gdy minie jego czas, "odmładzając kadrę"! Zatem powrót do minionego okresu pracy może wielu bardzo zaboleć.

                Urzędnicy otwierając nowy obiekt nie ważą się już zrobić tego bez mszy i księdza z miotłą w reku, za publiczne pieniądze. Bo w sąsiadujących świątyniach proboszczowie jako "głos ludu i Watykanu" wytkną im to na mszy i wypłoszą klientów bezbożnikowi. Pracownik w sieciowym hipermarkecie nie ma prawa wyboru czy podejmie pracę w niedzielę czy nie, on musi, bo wyleci. Ale to samo dotyczy i strażaka i ratownika medycznego, i pracownika elektrowni, i policjanta, i żołnierza, i, i...

                Jednak na koniec, całkiem subiektywnie, w interesie rodziny mojego syna, który pracuje w magazynie sieciowego, budowlanego hipermarketu na trzy zmiany w katorżniczo ograniczonej obsadzie... jestem za tym aby niedziele były w handu wolne, ponieważ wtedy, choćby ten dzień mógłby spędzać ze swoją żoną, a nie mijać się w drodze do pracy i z pracy... Bo się obawiam, że z jego strony wnuków mogę się już nie doczekać, a z czasem i jego małżeństwo może się zachwiać. Ale gdyby miał zagwarantowane prawo do wyboru zmiany i dnia, w którym pracuje... nie miałbym nic przeciwko pracy w niedzielę, ale dla tych co się na to godzą.
                • estella50 Re: Wytłumaczcie mi - proszę 03.09.16, 13:44
                  Nie przeszkadza mi w ogóle cudza wiara i religijność, nawet dewocyjna. Byle nie wkraczał z nią w moją przestrzeń życiową. Byle nie narzucał mi i nie ograniczał w żaden sposób mojego postępowania, dopóki ja postępuję zgodnie z prawem!
                  Poza tą uwagą podpisuję się pod całym tekstem.
                  Oglądam relację z Nadzwyczajnego Kongresu Sędziów. Wypowiadają się merytorycznie, jednak w sposób zdecydowany, palcem wskazują winnych zachowując przy tym pełną kulturę wypowiedzi.
                  Muszę powiedzieć, że optymizmem mnie to napawa. Nie poddadzą się żadnym naciskom, będą wyrokować zgodnie z Konstytucją, a nie z uchwałami podyktowanymi przez jednego z posłów.
                • kaz_nodzieja Re: Wytłumaczcie mi - proszę 03.09.16, 20:02
                  Zakaz pracy w niedzielę skończy się tym, że część załogi trzeba będzie zwolnić, a niektóre sklepy nawet całkiem zamknąć. Gdzie (do jakiej branży) przeniosą się zwolnione osoby? Brak handlu w niedzielę zaowocuje nowymi stanowiskami pracy (dla zwolnionych pracowników) w innym miejscu? Tak to nie działa.
                  • green-balon Re: Wytłumaczcie mi - proszę 04.09.16, 15:49
                    A jak to działa w krajach cywilizowanych?

                    Niemal całkowity zakaz handlu w niedzielę i święta obowiązuje w Niemczech, Austrii. Częściowe restrykcje mają Belgia, Francja, Grecja, Holandia, Luksemburg, Holandia i Węgry.

                    W Niemczech i Austrii istnieje tzw. Sonntagsruhe, czyli "niedzielna cisza". Oznacza to, że w niedziele i święta zamknięte są wszystkie sklepy; działać mogą tylko stacje benzynowe i sklepiki na dworcach kolejowych oraz położone w sąsiedztwie atrakcji turystycznych. W praktyce doszło do tego, że dworce i stacje benzynowe pełnią rolę głównych źródeł zaopatrzenia w produkty spożywcze w dni wolne.

                    W Holandii sprawy niedzielnego handlu regulują przepisy lokalne. W gminach położonych głównie w tzw. holenderskim pasie biblijnym (centrum kraju, gdzie rządzą protestanccy konserwatyści), handel w niedzielę jest zakazany. W innych rejonach kraju nie ma ograniczeń.

                    W Belgii w niedziele i święta mogą być otwarte tylko małe sklepy. Przepisy stanowią, że piekarnie w tych dniach mogą pracować od 7 do 12, a sklepy mięsne - od 8 do 12.

                    W Luksemburgu duże sklepy mogą być otwarte tylko w pierwszą niedzielę miesiąca od godz. 14 do godz. 18.
                    Otwarte tylko małe sklepy

                    Ograniczenia w niedzielnym handlu obowiązują również we Francji. Hipermarkety w ogóle nie mogą się w tym dniu otwierać, a supermarkety w dużych miastach lub regionach turystycznych pracują tylko od 9 rano do 13 pod warunkiem, że prowadzą dział spożywczy.

                    W Grecji w niedziele i święta otwarte są tylko małe sklepy. Duże markety mogą prowadzić handel w siedem wybranych niedziel w roku. Trwają jednak przymiarki do liberalizacji tych zasad, a w 10 regionach kraju realizowany jest program pilotażowy, oceniający skutki handlu bez ograniczeń przez siedem dni w tygodniu.

                    W Szwecji niedzielne restrykcje dotyczą tylko sklepów monopolowych; w niedzielę nie można sprzedawać alkoholu.

                    W Wielkiej Brytanii - w Anglii, Walii i Irlandii Północnej - w niedzielę i święta wielkie markety spożywcze mogą być otwarte tylko przez kilka godzin. Te ograniczenia nie dotyczą Szkocji.

                    www.polskieradio.pl/42/273/Artykul/1597001,Zakaz-handlu-w-niedziele-w-ktorych-krajach-UE-obowiazuje
                    • iryska2604 Re: Wytłumaczcie mi - proszę 04.09.16, 16:05
                      Bardzo mądrze prawisz -dociek.Tylko jak to przekazać ogólowi pod rozwagę? Mnie tam bezpośrednio sprawa handlu w niedzielę nie dotyczy bo całe życie robiłam zakupy w tygodniu, tak samo jak inne prace domowe. Mozna sobie wszystko tak zorganizować żeby nie odczuć dyskomfortu w niedzielę.Na dobre to może wyjśc tylko małym sklepikom gdzie własciciel sam stanie za ladą - tego mu nikt nie zabroni. Duda wrzeszczy bo on ma niedziele wolne a w kopalniach teraz róznie bywa.Syn pracuje w kopalni miedzi i do tej pory musiał sie zapisywać na dyżury jak chciał zarobić więcej.Teraz łaski nie robi , kierownik oddziału robi obłożenie na soboty i niedziele i często gęsto pracuje prawie na okrągło.Bo co - odmówi? I nikt sie nie przejmuje że musi w niedzielę iść do pracy.
    • wikul Re: Wytłumaczcie mi - proszę 03.09.16, 19:46
      Solidarność Dudy na gwałt potrzebuje jakiegoś sukcesu. I dlatego forsuje ten pomysł który wg nich nic nie kosztuje a przyniesie spektakularny poklask u części społeczeństwa.
      • dociek Re: Wytłumaczcie mi - proszę 04.09.16, 10:29
        Duda chce się podlizać Kościołowi i zrobić polityczną, klasyczną pokazówkę "efektywności działania związkowego". Ale w myśl kościelno-związkowo-pisowskiego wymuszenia "ciemny lud to kupi", jeżeli nie zaboli to ludu, a może zaboleć. Włażenie w d*pę klerowi ma swoje granice, bo w końcu można za pomocą wymiotów wylecieć na zewnątrz.

        Napędzanie na siłę wiernych do kościołów i do zwiększania dochodów "na tacę" kosztem handlu, a zwłaszcza kosztem zatrudnienia tysięcy pracowników handlu, jest tak widoczne, że nawet wierzący otumanieni, tzw. suweren odpowiednio to potraktuje. Na to trochę liczę!

        tvn24bis.pl/z-kraju,74/abp-glodz-przemowienie-w-toruniu-o-ograniczeniu-handlu-w-niedziele,673457.html
        • aga-kosa Re: Wytłumaczcie mi - proszę 04.09.16, 11:07
          Zapytałam wczoraj w Biedronce kasjerkę jak się zapatruje na wolne niedziele - odpowiedziała, że to dla niej dobre. ale w piątek w sklepach będzie młyn. Dodała też, że wtedy dużo żywności będzie wyrzucanej, bo ludzie kupią na zapas, który do poniedziałku będzie nieświeży.
          Jak mi się dzieci nie zapowiadają na niedzielę to wtedy przez cały świąteczny dzień ROBIĘ NICwink
          Dziś jednak przyjadą. Zakupy robiłam wczoraj.W kuchni pozostało tylko doprawić i upiec frytki.
          Może zechcą z entuzjazmem iść na ogród i zerwać maliny wink - jeśli nie to będę musiała jutro z rana zrobić to sama. smile aga
Pełna wersja